Forum

Asystent AI
Runy a poczucie że ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a poczucie że zbyt dużo kontrolujesz - czy mogą wspomóc odpuszczenie

Strona 3 / 3

Wpisy: 45
(@szeptun85)
Połączone: 3 lata temu

no i to co Iwetka01 napisała na końcu - "chwila oddechu to cos realnego" - to mi sie bardzo podoba jako punkt wyjścia. Bo często na tych rozmowach o ruunach chodzi właśnie o to. Nie o cuda,nie o magię w sensie hej-ho coś sie zmienia samo z siebie, tylko o ten oddech. I to jest może odpowiedź na pytanie Boruty skąd runa może cokolwiek zrobić ze strachem - nie robi, ale daje chwilę żeby ten strach zobaczyć z boku. czy ktoś to kiedyś poczuł dosłownie? Że runa dała ci dystans do siebie samego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Szeptun85 tak, i powiem ci ze to bylo jedno z dziwniejszych doswiadczen. Siedzialam z Fehu, w sumie nie po to zeby pracowac z lekiem, a mimo to cos sie otworzylo. Jakby runa byla pretekstem zeby w ogole sie zatrzymac. Ale to wroci do pytania Bogumila - czy to byla Fehu czy sam fakt zatrzymania. Odpowiedz jest taka sama jak Paprotki: nie wiem. I mysle ze to jest wlasnie ten prog ktory kazdy musi sam przekroczyc albo nie.


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

okej,slysze to. Nie chce byc tym co wiecznie rozklada na czynniki pierwsze - ale mam jedno konkretne pytanie do Zerawina.2: czy przed tym siedzeniem z Fehu robilas cos zeby sie zatrzymac? Tzn. czy to bylo pierwsze "zatrzymanie" tego dnia czy juz wczesniej cos takiego bylo? Bo to ma znaczenie dla odczytania co tak naprawde zadzialalo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Bogumil76 uczciwie - bylam w biegu od rana. To bylo pierwsze zatrzymanie. Wiec rozumiem co sugerujesz i nie zaprzecze ze to moglo byc "samo zatrzymanie". Ale zauwaz ze runa byla powodem dla ktorego w ogole usiadlam. Bez niej bym nie usiadla. Wiec moze mechanizm jest niewazny a wazne ze cos sprowokuje ten moment?


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@laurencja99)
Połączone: 2 lata temu

wchodzę w ten wątek bo on jest naprawdę istotny dla Michalinka65 i jej sytuacji. To co opisuje Zerawina.2 - runa jako powód żeby usiąść - to jest chyba najpraktyczniejsza rzecz jaka padła w tym wątku. Osoba ktura kontroluje wszystko często nie ma żadnego rytuału który mówi jej "teraz możesz przestać". Runa może być właśnie tym sygnałem. Nie magią, tylko umową z samą sobą: jak wyciągam runę to znaczy że teraz jestem w trybie niedziałania.


Odpowiedz
Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

o,to "umowa z samą sobą" bardzo do mnie przemawia. Bo ja nie mam czegoś takiego teraz w ogóle. Mój mózg nie ma sygnału stop, leci bez przerwy. I morze to jest właśnie to - nie szukam cudów, szukam czegoś co mi powie: hej, teraz koniec planowania. Czy wy macie takie własne sygnały, niekoniecznie runiczne? Bo jestem ciekawa jak to w ogóle działa u ludzi którzy jakoś to opanowali. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

o, to jest pytanie! Ja mam kilka takich rytuałów-nie-rytuałów i jeden z nich jest wlasnie z runą, ale mam też zwykłe: kubek herbaty który piję bez telefonu, taki dosłowny zakaz. tylko herbata i patrzenie przez okno. To brzmi banalnie ale przez długi czas to była jedyna chwila w ciągu dnia kiedy mój umysł nie planował następnego kroku. Runa weszła do tego zestawu jakoś naturalnie - zamiast patrzeć przez okno zaczęłam patrzeć na kamień. I nie wiem co lepsze, ale wiem że oba działają.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damianek-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 147

@Hortensja53 tak w ogóle, a nie masz takiego wrażenia że z czasem te rytuały tracą moc? Mnie sie tak zdarzało - na początku herbata bez telefonu była naprawdę zatrzymaniem, a potem automatycznie zacząłem przy niej myśleć o robocie. Jakby umysł to przejął i już nie było tej bariery. Z runą też tak bywa?


Odpowiedz
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 302

@Damianek.ka tak, bywa. I wtedy trzeba coś zmienić - inną runę, inną porę, inne miejsce. To jest właśnie to co mnie nauczyło że chodzi o świadomość momentu, nie o sam przedmiot. Jak herbata staje się automatyczna to herbata nie działa. Jak runa staje się automatyczna - to samo. Dlatego nie polecam jednej runy do końca życia, tylko pracę z różnymi w różnych momentach.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

no dobrze ale tu wychodzi cos co mi się wydaje ważne dla całego tematu o limitach energii - ile tej energii wogóle kosztuje pilnowanie żeby rytuał nie był automatyczny? ojoj, bo to brzmi jak kolejna rzecz do kontrolowania. "Pilnuj żeby runa była świeża, pilnuj żeby nie wejść w nawyk, pilnuj żeby..." - nie za bardzo to dokłada do problemu zamiast odejmować? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Fomalhaut trafia w coś ważnego. To jest pułapka którą widzę u osób które bardzo chcą "robic to dobrze" - praca z runą staje się kolejnym projektem do zoptymalizowania. I wtedy zamiast odpuszczenia masz kontrolę nad odpuszczeniem, co jest absurdem w pewnym sensie. @Michalinka65 Czy czujesz że możesz wpaść w tą pułapkę?? Bo jesli tak, to może warto zacząć od czegoś jeszcze prostszego niż rytuał.


Odpowiedz
Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ojejku, haha, oj tak, to jest dokładnie ja. jak ktoś mi powie "rób rytuał żeby nie kontrolować" to już zaczynam planować jak go zoptymalizować. Mam tego pełną świadomość i to trochę śmieszne i trochę nie. To co Kapturek pisze - "coś prostszego" - bardzo mnie ciekawi. Co to miałoby być? Bo Cefeida powiedziała wcześniej żeby wyciągnąć runę bez pytania i to mi sie wydało proste, ale z tej rozmowy wynika że nawet to mogę za bardzo "zrobić dobrze".


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

właśnie przeczytałam cały wątek od początku i mam wrażenie że kółko sie zamknęło w bardzo dobrym miejscu. Michalinka65 sama sobie odpowiedziała - jak sie martwi że zrobi runę "za bardzo dobrze" to znaczy że już jest w tym procesie, już go widzi. I to jest więcej niż większość ludzi robi na starcie. @Kapturek Co miałaś na myśli z tym "prostszym"? bo ja bym powiedziała że prostsze to może być dosłownie jedna runa na tydzień bez żadnego protokołu, ale ciekawa jestem twojej wersji.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: