Wracam do tego co powiedziała Tunia - że runa może mówić o stosunku do zmiany, a nie o obiektywnym tempie. To mnie mocno uderzyło, bo właśnie tego mi brakowało przy moim pytaniu o Jerę. Może zamiast pytać 'kiedy' powinienem pytać 'jak ja się mam do tego czekania'?
Ale jak mam to rozumieć praktycznie? Jeśli pytam o czas a dostanę odpowiedź o moim stanie emocjonalnym, to po co w ogóle zadawać pytanie o czas? Nie rozumiem czy runy w ogóle mogą odpowiedzieć na to co chcemy wiedzieć, czy zawsze przekierowują.
A czy ktoś w ogóle próbował porównać układ runiczny z układem tarotowym do tego samego pytania o czas? Bo mnie zastanawia czy te same energie wychodzą inaczej w różnych systemach. Tarot na przykład ma karty które są dosłownie o czasie - Świat, Koło Fortuny.
To co Tunia mówi o 'jednym słowie' to bardzo trafne. Ja mam notatki z ostatnich kilku miesięcy gdzie porównywałam swoje układy i runy rzeczywiście skracają, kondensują. Ale właśnie przy pytaniach o czas ta kondensacja potrafi być myląca - dostajesz Jera i nie wiesz czy to tydzień czy rok.
Właśnie o to mi chodziło kiedy zaczynałam ten temat. Nie o to, że runy są złe do wróżenia o czasie - ale o to jak w ogóle możemy z nich wyciągnąć jakąś informację o tempie, skoro są tak skondensowane jak mówi Sigilia. Czy jest jakaś metoda, układ, kontekst który to ułatwia?
Jest kilka podejść do tego. Jedno to układ liniowy - gdzie pozycja runy odpowiada przeszłości, teraźniejszości i przyszłości i już sama pozycja niesie kontekst czasowy. Drugie to ciągnięcie runy modyfikatora - po głównej runie ciągniesz drugą i patrzysz czy 'spowalnia' czy 'przyspiesza' znaczenie. Thurisaz jako modyfikator to znak nagłości, Isa - zatrzymania. Ale chcę zapytać - czy próbowałaś już jakiegoś konkretnego układu pod kątem czasu, czy na razie to jest teoria?
interpretujesz ją przez pryzmat jej podstawowego znaczenia, ale z pytaniem 'co to mówi o tempie'. Isa to lód, stagnacja, zatrzymanie - więc jako modyfikator czasu mówi: wolno, jest coś zamrożone. Sowilo to energia słońca, ruch - szybciej, z siłą. To nie jest osobny słownik, tylko przesunięcie kontekstu odczytu.
Ale to nie jest tak, że każda interpretacja jest subiektywna i dlatego zawsze można powiedzieć że runa 'mówi' to co pasuje do sytuacji? Bo jeśli Isa może znaczyć wolno, ale w innym kontekście znaczy ochronę albo spokój, to skąd wiadomo kiedy interpretować ją jako zatrzymanie czasu a kiedy jako coś innego?
Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie może trochę z boku, ale wydaje mi się że pasuje - czy ktoś kiedyś miał tak, że runa modyfikatora wyszła ta sama co główna? Bo ciekawi mnie co to znaczy dla interpretacji czasu, kiedy układ się niejako 'powtarza'.
