Strasznie dużo ostatnio myślę o wyprowadzce z miasta i zastanawiam się, czy runy mogą tu coś powiedzieć. Chodzi mi o to - zanim w ogóle zacznę szukać mieszkania czy działki, to co tak naprawdę pytać? Bo pytanie 'czy powinnam wyjechać' to chyba za szeroko. U mnie dociąga do tego jeszcze sprawa snów, bo od jakiegoś czasu mam bardzo niespokojne noce, budzę się zmęczona, i jakoś czuję że to może być sygnał że miejsce mi nie służy. Czy ktoś robił kiedyś rzut w takiej sytuacji - dosłownie: przeprowadzka tak czy nie? Albo może bardziej o gotowość energetyczną?
O, właśnie takie pytanie mnie też nurtowało jakiś czas temu! Jak robiłam rzut przed swoją przeprowadzką to pytałam konkretnie o energię miejsca, a nie o samą decyzję - bo decyzję i tak podejmujesz sama, runy raczej pokaża ci co jest pod spodem. Wyciągnęłam Raidho i Hagalaz w jednym rzucie i długo główkowałam co to znaczy razem. No i wyszło, że zmiana owszem ale z turbulencjami. I tak właśnie było, pierwsze miesiące były naprawdę ciężkie. Więc bym polecała pytać o 'co mi ta zmiana przyniesie' albo 'co blokuje przepływ energii w obecnym miejscu' raczej niż wprost 'lecieć czy nie'.
Runy nie dają odpowiedzi tak/nie, to jest pierwsza rzecz którą warto sobie uświadomić zanim się usiądzie do rzutu. Szczególnie w sprawie tak złożonej jak przeprowadzka - tam jest mnóstwo warstw: finansowa, emocjonalna, rodzinna, ta energetyczna. Jeśli pytasz zbyt ogólnie to dostaniesz odpowiedź zbyt ogólną i będziesz interpretować pod tezę którą już masz w głowie. To jest pułapka. Sama widziałam tutaj na forum wiele razy jak ktoś pisze 'wyciągnęłam Fehu czyli będę bogata' a wyciągnął ją w pozycji odwróconej w miejscu przeszkód. Kontekst pytania ma kolosalne znaczenie.
A wracając do tych snów co Szarotka wspomniała - to mnie bardzo zainteresowało. Bo ja uważam że sny i runy nawzajem się uzupełniają, to nie są oddzielne systemy. Jak masz niespokojne noce, to one mówią dokładnie to samo co mogłyby powiedzieć runy - że coś w twoim otoczeniu nie gra. Ja na przykład przez kilka miesięcy śniłem o wodzie, zawsze mętnej, zanim zdecydowałem się na zmianę pracy. Potem jak rzuciłem runy na tę zmianę to wyszła Laguz właśnie i wtedy to skojarzyłem. Jakby podświadomość przez sny i przez runy mówiła to samo.
ok ale serio pytam - jak podświadomość 'mówi' przez runy, skoro to ty je ciągniesz i ty je interpretujesz? to trochę jak horoskop - zawsze coś pasuje. przepraszam że tak prosto ale nie rozumiem tej logiki
Rok to dużo czasu żeby sny były niespokojne bez wyraźnego powodu. Pytanie czy pamiętasz co ci się śni - czy to są jakieś konkretne obrazy, symbole, czy raczej po prostu wiesz rano że było źle ale nic nie pamiętasz? Bo to robi dużą różnicę jeśli chodzi o to co podświadomość sygnalizuje.
ja tez mam z snami problem i dlatego weszłam w ten temat. czsem śnie że jestem w jakims miejscu którego nie znam i czuję ze muszę stamtąd uciec ale nogi nie działają. to ma jakiś związek z energią miejsca gdzie sie mieszka? bo się zastanawiam czy to przez mieszkanie czy przez mnie
To co opisujesz Stefcio to dość klasyczny archetyp sennego znieruchomienia - często interpretuje się to jako poczucie uwięzienia w jakiejś sytuacji życiowej, nie koniecznie fizyczne miejsce. Chociaż oczywiście środowisko w którym śpimy na nas wpływa. Ale żeby od razu mówić że to przez mieszkanie - to zbyt duży skrót. Co inne rzeczy się zmieniły w twoim życiu mniej więcej kiedy sny się pojawiły?
a Szarotko - jak masz te sny to próbowałaś je jakoś notować? Ja zaczęłam prowadzić dziennik snów i jak po kilku tygodniach przejrzałam wstecz to zobaczyłam wzory których na bieżąco nie dostrzegałam. I to mi pomogło potem ułożyć pytania do rzutu runami - bo wiedziałam co się powtarza, co mnie niepokoi, co mogłoby być pytaniem. Bo masz rację że 'czy mam wyjechać' to za szeroko.
Super temat! Właśnie sam się zbierałem żeby zapytać o coś podobnego bo też myślę o zmianie miejsca. Leontynka mam pytanie - ten dziennik snów to jak prowadzisz, piszesz zaraz po przebudzeniu? Bo słyszałem że po kilku minutach się już zapomina połowę.
Wracając do runicznych pytań przed przeprowadzką - wydaje mi się że ludzie zbyt często chcą żeby runy dały im pewność. Tymczasem one nie działają jak GPS. Sensowniejsze podejście to zapytać o kilka oddzielnych aspektów w osobnych rzutach. Na przykład: co mi daje obecna lokalizacja, co tracę przez to miejsce, jaki wzorzec energetyczny towarzyszy myśli o wyjeździe. I patrzeć na to razem. Nie w jednym rzucie wszystko.
Ja bym jeszcze dodał że przy przeprowadzce bardzo ważne są runy związane z podróżą i zmianą - Raidho i Ehwaz to podstawa do takiego rzutu. Jak wyciągniesz obie razem to prawie zawsze oznacza że zmiana jest wpisana w twój los w tym momencie. To jest dosyć pewna interpretacja.
ojej, Andromeda ma rację, mnie też kiedyś ktoś mówił że jedna runa coś znaczy na pewno i się myliłam przy interpretacji przez to strasznie długo! to jest naprawdę ważne co piszesz. Szarotko a jaki ty system preferujesz - Futhark starszy czy młodszy? Bo słyszałam że to robi różnicę przy interpretacji symbolicznej.
Pracuję na starszym Futharku, 24 runy. Nigdy nie próbowałam młodszego, szczerze. A Sliwkowej odpowiedź mi bardzo pasuje - znaczy, to co napisałaś o osobnych rzutach dla osobnych aspektów. To ma sens, zamiast jednego magicznego pytania. Chyba właśnie popełniałam ten błąd że chciałam jedno pytanie i jedną odpowiedź. I Leontynko - zaczne ten dziennik, serio, bo racja że bez notowania to nic z tego.
a jak sny są bez konkretnych obrazów, tylko takie uczucie niepokoju po przebudzeniu, to da sie to jakoś interpretować runami? pytam bo sama nie wiem czy to co śnie ma sens interpretować czy to po prostu stres i tyle. jak sę pytac runo żeby to rozgryźc?
To co Dagmarka pyta jest ciekawe - czy można pytać runami o coś tak nieokreślonego jak samo uczucie. Ja uważam że tak, tylko trzeba to jakoś ubrać w konkretne intencję przed rzutem. Nie pytasz 'co mi się śni' tylko pytasz o stan energetyczny w obecnym miejscu. Wyciągasz kamień i patrzysz co dostałaś. Hagalaz albo Isa mogą mówić o zastygnięciu, o czymś co utknęło - i to pasuje do opisu kiedy masz samo uczucie bez obrazów.
ok to rozumiem ale jak mam formulowac pytanie? bo ja porostu siadam i nie wiem co powiedziec dosłownie. mowic w głowie czy na głos? i czy pytam 'co mi przezkaza ten niepokój' czy raczej 'jaki jest moj stan teraz'? troche się gubię w tych formulkach
Muszę tu trochę powiedzieć wprost bo widzę że Konradek napisał wyżej coś o Raidho i Ehwaz i 'prawie zawsze znaczy że zmiana jest wpisana w los' - to jest nieprawda i proszę nie powielać takich uproszeń nowym osobom. Raidho to ruch, droga, rytm - ale może też oznaczać że jesteś w środku procesu który jeszcze nie dojrzał. Ehwaz to współpraca, zaufanie, nie tylko fizyczna podróż. Kontekst całego rzutu decyduje o wszystkim.
A wracając do pytania Dagmarki o te sny bez obrazów - ja myślę że to jest wbrew pozorom cenna informacja sama w sobie. Brak obrazów to też coś. Jakbyś zapytała runy o ten stan, a wyciągnęła Pertho albo Laguz, to właśnie to by potwierdzało - coś jest głęboko w podświadomości, niedostępne na razie. Nie musi od razu wyskoczyć konkretna odpowiedź.
a ja mam pytanie bo trochę zgubiłam wątek - czy jeśli mam te obrazy ze snu co opisywałam wcześniej, to powinnam notować je przed rzutem czy po? bo nie wiem czy lepiej iść do run z głową pełną snów czy najpierw 'oczyścić' głowę jakos
Słuchajcie, a czy ktoś próbował łączyć rzut runami z interpretacją snów przez tarot? Bo ja mam wrażenie że to mogłoby dać pełniejszy obraz - runy o energii miejsca, karty o tym co się dzieje wewnętrznie. Nie wiem czy to ma sens ale wydaje mi się że te systemy mogłyby się uzupełniać, nie konkurować.
Ja prowadzę notatki od jakiegoś roku i mogę powiedzieć z praktyki że jak porównuję rzuty runami z wpisami snów z tego samego okresu, to naprawdę widać pewne powtórzenia. Nie twierdzę że to dowód na cokolwiek, ale te wzory są. Szarotko - powiedziałaś że sny masz od mniej więcej roku. Czy pamiętasz może jaki to był mniej więcej okres w życiu, co się zmieniło? Nawet mało?
Lunaria - hmm, właściwie jak teraz tak siedzę i myślę... tamten czas to był moment kiedy zaczęłam poważnie myśleć o przeprowadzce po raz pierwszy. Jeszcze nie jako plan tylko jako takie marzenie albo tęsknota za czymś innym. Może to nie przypadek że sny zaczęły się wtedy. Nigdy tego tak nie połączyłam.
No właśnie! To jest bardzo istotne. Sny mogą reagować na intencje zanim my sami je w pełni uświadomimy. Jakbyś miała wewnętrznie podjętą decyzję o przeprowadzce, a świadomie jeszcze tego nie wiedziała, to podświadomość mogłaby to sygnalizować przez lata przez noce. To jest klasyka jeśli chodzi o pracę ze snami.
albo po prostu zaczęłaś myśleć o przeprowadzce i to generuje stres który wpływa na sny. to nie musi byc zadna podswiadomosc ani energia, to moze byc zwykly niepokój przed duzą zmianą zyciową. nie twierdze ze runy nie dzialaja, tylko ze to wyjaśnienie jest prostsze i nie wymaga zadnej mistyki
o matko, Szarotka to jest naprawdę fajnie powiedziane! Ze możesz użyć run nawet jeśli podchodzisz do tego czysto psychologicznie. Nigdy tak nie myślałam o tym, dziękuję za to spojrzenie! A czy w takim razie pytanie do rzutu brzmiałoby inaczej w zależności od tego jak podchodzimy do run - mistycznie czy psychologicznie?
przepraszam że się wtrącam bo czytam ten wątek od początku i jestem trochę zagubiona - jak ktoś zaczyna z runami i nie ma jeszcze kamieni to czy można ćwiczyć formułowanie pytań bez fizycznego rzutu? znaczy, uczyć się tej intencji najpierw, zanim się kupi komplet?
