Hej, chcę zapytać o coś co mnie nurtuje od jakiegoś czasu. Mam brata który ma problem z alkoholem, nie będę ukrywał. I zastanawiam się czy w ogóle ma sens robić mu czytanie run, skoro jest w tym stanie. Pytam bo słyszałem że przy takich sprawach energia jest jakoś zaburzona albo coś, nie wiem dokładnie jak to się fachowo nazywa. Próbowałem sam rzucić dla niego runy ale wychodziło mi za każdym razem dziwnie, chaos totalny, same odwrócone i nie wiedziałem co z tym zrobić. Czy ktoś w ogóle miał podobną sytuację? Robił czytanie dla kogoś takiego?
Zanim ktoś zacznie odpowiadać ogólnikami, zapytam konkretnie - co rozumiesz przez 'stan oparcia alkoholowego'? Bo to duża różnica czy mówimy o kimś kto pije od tygodnia czy od lat. To nie jest bez znaczenia jeśli chodzi o pracę energetyczną, a w szczytanie run energetyka osoby jest fundamentem.
No właśnie, bo to co opisujesz z tymi odwróconymi runami to może być właśnie sygnał. Runy nie kłamią, tylko my często nie umiemy tego czytać. Chaotyczny układ przy czytaniu dla kogoś z tak mocno zaburzoną energią to w sumie odpowiedź sama w sobie. Jakie konkretnie runy wychodziły? Bo szczegóły tu sa ważne.
Mnie bardziej ciekawi aspekt piątego ośrodka w tym kontekście. Wiem, że to wątek o runach, ale przy alkoholizmie to gardło jako czakra jest wyjątkowo mocno zablokowane. Wiszącek który latami siedzi w nałogu często ma totalnie zamknięte Vishuddha i runy to po prostu pokażą, pytanie tylko czy ktoś kto robi odczyt to odpowiednio zinterpretuje.
Serio pytanie - skąd to twierdzenie o Vishuddha i alkoholu? Bo to brzmi jak teza bez podstaw. Czakra gardła jest odpowiedzialna za komunikację i wyrażanie siebie, no ok, ale to że ktoś pije to od razu piąty ośrodek? Może być sto innych przyczyn i sto innych bloków. Nie upraszczajmy.
Muszę tu trochę rozszerzyć bo Zodia ma rację ale to jest bardziej złożone. Przy uzależnieniu zwykle mamy do czynienia z kilkoma ośrodkami naraz - sacrum bo nałóg to kompulsja i przyjemność, splot słoneczny bo poczucie mocy i kontroli które alkohol daje złudnie, i tak, gardło bo nevypowiedziane emocje. Ale który jest główny to zależy od człowieka. Skad mam wiedziec nie znając brata.
To już inaczej wygląda. Dwie tygodnie trzeźwości to już jest pewien grunt, ale energetycznie to nadal jest bardzo świeże. Ciało i aura potrzebują czasu żeby wrócić do jakiejś stabilności po takim okresie. Nie dziwię się że runy dały ci chaos - bo chaos jest tam naprawdę. Pytanie jest inne: czy ty jesteś gotowy na taki odczyt? Bo odczyt dla kogoś bliskiego z ciężką sytuacją to ogromne obciążenie dla tego kto czyta.
Ciekawy temat! Ja bym dodała że w numerologii też to widać, liczba osobista może pokazywać podatność na nałogi, ale to inna bajka. W tarocie z kolei mamy Moon i Devil które często wychodzą przy uzależnieniach. Ciekawe czy przy runach jest coś analogicznego, jakaś runa która wyraźnie na to wskazuje?
Czekaj, to nie jest tak że Berkana odwrócona to zablokowany wzrost albo coś z kobietą w jego życiu? Bo kojarzę że Berkana to nowe początki i płodność, odwrócona może znaczyć że coś hamuje odrodzenie. Może ten nałóg właśnie to hamuje? Albo ktoś bliski mu nie daje się wyrwać z tego?
No i właśnie tu mam problem z tym podejściem. Wyszło kilka ciężkich run i wszyscy od razu wiedzą co to znaczy, a można to zinterpretować na dziesięć różnych sposobów. To jest trochę jak horoskop - wystarczająco ogólne żeby pasowało do każdego. Nie mówię że runy nie mają wartości, ale ta pewność z jaką się tu interpretuje cudzy układ na podstawie nazw run bez znajomości człowieka...
O matko, jak tu się dużo dzieje w tym wątku! Mam pytanie bo jestem ciekawa - czy w ogóle mozna robić czytanie dla kogoś bez jego wiedzy i zgody? Zawsze myślałam że to ważne żeby osoba wiedziała że ktoś dla niej pyta. Może to też ma wpływ na jakość odczytu?
Kwestia zgody w runach to oddzielna dyskusja i nie wszyscy się tu zgadzają. Jedni uważają że intencja wystarczy, inni że bez zgody odczyt jest zaburzony albo wręcz nieetyczny. Ja osobiście nie robię odczytów dla osób które o tym nie wiedzą, bo uważam że to naruszenie ich autonomii energetycznej. Ale to moje zdanie.
Wracając do piątego ośrodka bo wydaje mi się że ten wątek jest ważny i trochę za szybko go puściliśmy - jeśli brat ma zablokowaną czakrę gardła, to może właśnie dlatego runy dały taki chaos? Bo odczyt sięga do energii osoby i jeśli ta energia jest zakorkowana, to trudno o czytelny sygnał. Czy ktoś pracował z oczyszczaniem ośrodka przed odczytem?
Przy tak mocno zaburzonej energetyce jak przy wieloletnim nałogu, czyszczenie jednej czakry przed odczytem to trochę jak wycieranie jednej szyby w brudnym aucie. Cały system jest powiązany. Natomiast rozumiem po co pytasz Zodia - chodzi o to czy jest jakiś sposób żeby odczyt był w ogóle czytelny w takiej sytuacji. I tak, można próbować intencją ustawić kontekst przed rzutem.
Nie wiem czy dobrze rozumiem ale to znaczy że jeśli energia jest mocno zaburzona to runy mogą pokazywać coś nieprawdziwego? Czy raczej pokazują prawdę ale trudno ją odczytać bo jest za dużo 'szumu'? Bo to chyba duża różnica...
no właśnie, tego też jestem ciekawa. Bo jeśli nie ma żadnego sposobu żeby odróżnić 'chaos z powodu energii' od 'chaos bo coś poszło nie tak przy odczycie', to trochę wygodna wymówka, nie? Cokolwiek wyjdzie trudnego - można powiedzieć że to przez zaburzoną energię.
To nie jest tak zero-jedynkowe. Przy długoletniej praktyce można to wyczuć. Nie chodzi o jeden układ, tylko o to jak cały rzut przebiega - czy jest jakaś wewnętrzna spójność, czy runy 'mówią' coś sensownego mimo trudności, czy to po prostu bełkot. Hagalaz, Nauthiz i Isa razem to akurat bardzo spójna trójka, to nie jest losowy chaos.
ale skoro te trzy runy razem są spójne, to może jednak odczyt był prawidłowy i energie brata dały się odczytać? Albo mam to źle rozumiane i to co mówisz Marzenka to znaczy że właśnie dlatego że wyszło spójnie to wiemy że sygnał był czytelny?
to dla mnie trochę uspokajające bo naprawdę miałem wątpliwości czy w ogóle ma sens to co wyszło. Ale mam teraz inne pytanie - ta Berkana odwrócona. Wandzisia napisała wcześniej coś o kobiecie w jego życiu. Brat jest po rozstaniu, sporo pił własnie w tamtym czasie. Czy to może mieć związek? Czy Berkana odwrócona wskazuje na konkretną osobę czy raczej na ten zablokowany proces odradzania się?
O, to ciekawe! Berkana odwrócona MOŻE wskazywać na kobietę ale nie musi, to zależy od kontekstu całego układu. Jako czwarta runa po tej ciężkiej trójce, to ja bym czytała ją raczej jako - coś co miało zakwitnąć zostało zatrzymane. Czy to przez kobietę, przez sam nałóg, przez obie rzeczy naraz - tego same runy nie powiedzą wprost.
o super, dzieki Baska że to rozwijasz! To właśnie mnie najbardziej kręci w runach, że jedna runa może mieć tyle warstw znaczeniowych. Przy tarocie to podobnie, Moon może być i intuicją i złudzeniem naraz. Ale mam pytanie do Sobiesława - czy Isa jako ostatnia w układzie to nie byłoby takie... zamrożenie całej tej sytuacji? Jakby to nie miało teraz się ruszać?
Isa na końcu to dosyć jednoznaczne zamrożenie, tak. Ale niekoniecznie złe - Isa to też czas na zatrzymanie i patrzenie, nie zawsze jest blokadą na stałe. W połączeniu z Nauthiz, która mówi o potrzebie, o tym czego brakuje, można to czytać jako: zanim cokolwiek ruszy, on musi zobaczyć co tak naprawdę potrzebuje. To nie wyrok, to etap.
i tu wracam do tego piątego ośrodka, bo Antek ładnie to ujął. Isa i Nauthiz razem mogą pokazywać właśnie ten blok komunikacyjny - coś jest zamrożone i nieuznawane. Przy czakrze gardła to jest klasyczny obraz: jest potrzeba (Nauthiz), ale ona nie może zostać wypowiedziana (Isa). I dlatego może wychodzi przez nałóg, bo ciało szuka ujścia.
okej ale zestawianie run jeden do jednego z czakrami to jednak spore uproszczenie. Runy i czakry to dwa różne systemy z różnymi logikami wewnętrznymi. Można szukać analogii, ale nie przekładajmy ich mechanicznie, bo wtedy obie interpretacje tracą precyzję.
a co jeśli pasuje dlatego że oba systemy są wystarczająco ogólne żeby pasowały do każdego kto ma jakiś problem? Serio pytam, nie złośliwie. Bo 'blok komunikacyjny', 'coś zamrożonego', 'nieuznana potrzeba' - to brzmi jak każdy człowiek w trudnym momencie życia, niekoniecznie ktoś z nałogiem.
no ale Hortensja masz racje ze tak to brzmi w samym opisie, ale jak sie siedzi przy stole z runami i naprawde to czujesz w reku to jest inaczej. Nie da sie tego przetlumaczyc na slowa bez ze to wychodzi banalnie. To jest jak tlumaczenie koloru komus kto nie widzi. Sam tez bylem sceptyczny kiedys.
hmm, czytam to wszystko i nie wiem co myślec. z jednej strony brzmi to ciekawie, te połączenia między runami a czakrami i tak dalej. z drugiej strony Hortensja ma chyba rację że łatwo dopasować cokolwiek do czegokolwiek jak opisy są dość ogólne. ale nie znam się na tym wystarczająco żeby stwierdzić kto ma rację
