Ten wątek z mapowaniem jest bardzo konkretny i to dobrze, ale chcę wrócić do tytułu tematu bo coś mi tu zgrzyta. Cały czas mówimy jakby problem z runami i odpowiedzialnością dotyczył tylko wielkich decyzji życiowych. A mapowanie działki to mała decyzja - gdzie siadać, gdzie sadzić. Może właśnie przy takich małych decyzjach runy są bezpieczne jako wsparcie, a problem zaczyna się gdzie indziej?
Wracam do tego co mówiła Nyja o Isie przy płocie. To brzmi sensownie - stagnacja jako ochrona granicy. Ale co jeśli takich miejsc na działce jest kilka i nie ma między nimi żadnego logicznego wzoru? Czy to znaczy że runa Isa opisuje cały teren czy każde miejsce oddzielnie?
Słucham tej rozmowy o miejscach z historią i myślę sobie, że to trochę wraca do głównego pytania wątku. Bo jeśli miejsce 'pamięta' starą szopę i dlatego nie rośnie tam trawa - to czy runa mi powie żebym coś z tym zrobiła, czy tylko potwierdzi że coś jest? I kto wtedy decyduje co dalej?
Wracam do wątku odpowiedzialności bo chyba go przygniotło mapowanie. Czy ktoś z was miał sytuację gdzie runa dała wam jasny sygnał i zdecydowaliście się go zignorować? I co z tego wyszło? Bo dużo mówimy o tym czy runy mogą zwalniać z decyzji, ale nie mówimy co się dzieje kiedy decydujemy wbrew nim.
A wracajać do działki Kazi - miałam pomysł, może głupi, ale co jeśli zamiast pytać runą o każde miejsce osobno, zacząć od ogólnego pytania o całą działkę? Jedna runa na całość, potem podział na strefy dopiero jeśli ta pierwsza coś wskaże? Albo to nie ma sensu w tym systemie?
Chcę zapytać o coś co mnie nurtuje od dawna w tym temacie. Czy przy mapowaniu terenu stosujecie runy z konkretnego futharku - Elder czy Younger - czy to nie ma znaczenia? Bo widziałam że różne runy mają różne znaczenia w zależności od systemu i nie wiem czy do pracy z przestrzenią jeden działa lepiej.
Honorata, to właśnie jedno z moich pytań które odkładałam. Mam zestaw Elder Futhark i z nim pracuję, ale nie wiedziałam że to może mieć znaczenie przy mapowaniu. Brygidka, a czy runa Othala - ta o ziemi i dziedzictwie - byłaby w ogóle właściwa do pytania o własną działkę?
Othala jest bardzo właściwa. To runa której dosłowne znaczenie to ziemia przodków, odziedziczona przestrzeń, własny obszar. Jeśli cokolwiek w tym futharku ma opisywać działkę jako całość to właśnie ona. Możesz jej użyć jako kontekstu - nie wyciągać jej jako odpowiedź, ale postawić przed rozkładem żeby zaznaczyć o jakiej przestrzeni pytasz.
To jest ważna różnica którą teraz rozumiem. Myślałam że każde ciągnięcie runy jest kompletnym odczytem, a tu nagle mamy runę-kontekst i runy-pytania jako dwie różne warstwy. Czy to nie komplikuje interpretacji? Jak odróżniasz co jest od kontekstu a co od samej runy?
To nie jest aż tak skomplikowane jak brzmi. Othala w tym układzie mówi 'o czym rozmawiamy', a kolejna wyciągnięta runa mówi 'co się dzieje w tej sprawie'. Tak samo jak w tarota masz karty tła i karty akcji. Pytanie nie do mnie - czy w ogóle pracowałaś kiedyś z jakimś układem wieloelementowym, nie pojedynczą runą?
Pracowałam, ale z trzema runami naraz, nie z kontekstem oddzielnie. To jest coś nowego dla mnie. Chyba muszę to po prostu wypróbować na praktyce, zamiast rozkminiać teoretycznie.
Wracam chwilę do pytania Kazi o to jak odróżnić co mówi kontekst a co mówi wyciągnięta runa. Mam takie własne doświadczenie: jak pracuję z dwoma warstwami to po odczycie zawsze sprawdzam czy moja interpretacja miałaby sens BEZ tej warstwy kontekstu. Jeśli tak - to kontekst mi po prostu potwierdził kierunek. Jeśli nie - to zaczynam się zastanawiać czy nie naginam znaczenia. Czy ktoś stosuje podobny test?
To co mówi Nyja to chyba jest odpowiedź na moje wcześniejsze pytanie o te trzy miejsca z Isą. Bo ja zanim ciągnąłem runy miałem już jakieś przeczucie że te miejsca są 'osobne'. I teraz nie wiem - czy Isa to potwierdziła, czy ja po prostu chciałem żeby potwierdziła. Jak to w ogóle sprawdzić?
