Forum

Asystent AI
Runy a odpowiedzial...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a odpowiedzialność - czy mogą zwalniać nas z podejmowania decyzji?

Strona 2 / 3

Wpisy: 73
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja mam z tym problem bo nigdy nie wiem czy moje okoliczności się zmieniły naprawdę czy mi się wydaje że się zmieniły żeby móc zapytać jeszcze raz. I to jest takie kółko bez wyjścia szczerze mówiąc.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Stefcia62 To bardzo uczciwe i myślę, że więcej osób tak ma niż przyznaje. Właśnie dlatego uważam, że ta rozmowa o granicy jest ważna. Ale chciałam zapytać - czy ty stawiasz sobie jakiś limit? Np. że daną sprawę pytam maksymalnie raz w tygodniu?


Odpowiedz
(@amethysta)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 113

@Kazia75 Ale wróćmy do tego co powiedziała Kazia na początku - czy runy mogą nas zwolnić z odpowedzialności. Bo chyba właśnie nie mogą, jeśli to my interpretujemy? To jest odpowiedź na pytanie z tytułu chyba.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Amethysta Technicznie nie mogą, ale w praktyce ludzie i tak się zwalniają. Mówią 'runa powiedziała' zamiast 'ja zdecydowałem'. To jest taki zabieg językowy, który naprawdę działa psychologicznie - przenosisz sprawczość.


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Feliks62 I to jest dokładnie to, na co trzeba uważać. Znam to z własnej praktyki - moment w którym zamiast 'wyciągnęłam Tiwaz i zdecydowałam' zaczynasz mówić 'Tiwaz mi kazał' to moment, w którym coś się rozjeżdża.


Odpowiedz
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Nyja64 A da się to rozróżnić na bieżąco czy zawsze wychodzi dopiero po czasie? Bo ja nie wiem jak sprawdzić u siebie czy robię to co ty opisujesz.


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Jagusia Jeden konkretny test: powiedz na głos decyzję i powiedz 'ja zdecydowałam, że...' zamiast 'runa pokazała, że...'. Jeśli czujesz opór albo dyskomfort przy tej zamianie słów, to znaczy, że używasz runy jako tarczy. Jeśli bez różnicy - jesteś ok.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nie, nie mam żadnego limitu. Chyba powinnam mieć, ale wtedy myślę że co jak naprawdę będę potrzebować a nie będę mogła zapytać 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Z doświadczenia mogę powiedzieć, że limit działa. Sam się do tego zmusiłem po tym jak zauważyłem, że w jednej sprawie ciągnąłem runę sześć razy i za każdym razem dostawałem inną interpretację tej samej runy zależnie od nastroju. To mnie nauczyło więcej o mnie niż o samej sprawie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Telepata84 Ale jak możesz interpretować tę samą runę na sześć sposobów? Myślałem że znaczenia są ustalone.


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Franus65 No właśnie nie są - i tu wracamy do tego, o czym Krokusik mówiła wcześniej. Znaczenia są słownikiem, ale zdanie układasz sam. Hagalaz może oznaczać destrukcję albo oczyszczenie albo coś poza twoją kontrolą. To samo słowo, trzy zdania. Które wybierzesz zależy od ciebie - i tu właśnie jest ta odpowiedzialność z tytułu wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@amethysta)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale właśnie - jeśli same znaczenia są tak płynne, to jak runa w ogóle może nam coś 'powiedzieć'? Bo to chyba my mówimy do siebie przez runę, nie runa mówi do nas? To trochę zmienia całą logikę tej rozmowy chyba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Amethysta To jest pytanie, na które odpowiedź zależy od tego, jak rozumiesz samą pracę z runami. Ale nawet jeśli przyjmiesz, że to ty mówisz do siebie przez runę - to nadal jest wartościowe. Może właśnie dlatego, że ominęłaś swój zwykły filtr i trafiłaś na coś głębszego. Nie musisz rozstrzygać co 'mówi' runa żeby praktyka miała sens.


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czyli wychodzi na to, że runa jest bardziej pretekstem do rozmowy z sobą niż wyrocznią? Bo jak tak to postawię, to cała ta dyskusja o zwalnianiu z odpowiedzialności nabiera innego kształtu - jeśli to my mówimy przez runę, to my też odpowiadamy, nie runa.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Honorata Ale to jest właśnie ten moment, w którym niektórzy uciekają. Bo jeśli to ja mówię przez runę, to ja też mogę się mylić, mogę mieć lęk który mówi, mogę mieć życzenie które mówi. I nagle znika ta wygodna odległość między mną a decyzją.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Feliks62 I to jest chyba najuczciwsza odpowiedź w całym wątku. Bo jeśli runa to ja, a ja mogę się mylić, to cały ten system wróżebny staje się lustrem moich błędów, nie drogowskazem. Ale czy to znaczy, że nie ma sensu jej używać?


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Honorata Nie, nie znaczy. Znaczy tylko, że wiesz z czym pracujesz. Lepsza świadoma praca z własną projekcją niż nieświadome udawanie, że coś zewnętrznego podjęło za ciebie decyzję. To wciąż jest różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Nyja opisuje to klasyczny mechanizm projekcji. Widziałem to setki razy przy tarocie - ludzie wolą żeby karta 'powiedziała' niż żeby oni 'wybrali'. Runy działają tak samo. To nie jest kwestia systemu, to kwestia psychiki osoby, która pyta.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Telepata84 'Setki razy' to trochę na wyrost, nie? Bo tu nie chodzi o to czy ktoś to widział, tylko czy rozumie dlaczego tak się dzieje. A twój opis jest trochę z góry - 'klasyczny mechanizm', jakbyś diagnozował innych.


Odpowiedz
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 137

@Diablica No może przesadziłem z 'setkami'. Ale czy nie masz wrażenia, że to naprawdę częste? W sensie - kto tutaj nie miał nigdy momentu, gdzie chciał żeby karta albo runa podjęła za niego?


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja miałam. Właściwie to przez długi czas głównie po to ciągnęłam runy, żeby ktoś mi powiedział co mam zrobić. Nie runa jako wsparcie, tylko runa jako decyzja. I teraz jak o tym myślę to trochę mi wstyd.


Odpowiedz
Wpisy: 443
Rozpoczynający temat
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie ma się czego wstydzić, szczerość jest rzadka w takich rozmowach. Ale właśnie - czy ten wstyd mówi coś o tym jak postrzegamy odpowiedzialność? Jakbyśmy czuli, że szukanie pomocy na zewnątrz jest słabością?


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

To ważne pytanie, bo widzę tu dwa różne wzorce u osób, które opisują swoje praktyki. Jedni używają run żeby potwierdzić to co już wiedzą. Drudzy pytają, bo naprawdę nie wiedzą. I te dwie grupy mają zupełnie inny problem z odpowiedzialnością.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Brygidka71 A jak rozróżnić do której grupy się należy? Bo kiedy ciągnę runę to szczerze nie wiem czy już wiem i szukam potwierdzenia, czy naprawdę nie wiem. To nie jest takie oczywiste z wewnątrz.


Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Mietek64 Zapytaj siebie zanim wyciągniesz: 'co zrobię jeśli runa da mi odpowiedź odwrotną do tej, której oczekuję?' Jeśli masz gotową odpowiedź 'pomyślę jeszcze raz, bo chyba pytanie było złe' - to jesteś w pierwszej grupie.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to jest złe że szuka się potwierdzenia? Ja jak nie jestem pewny to wolę mieć cokolwiek co mi powie że idę w dobrym kierunku. To jest chyba normalne u ludzi nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Franus65 Normalne tak, ale nie to samo co praca z runami. Jeśli chcesz tylko potwierdzenia, to możesz rzucić monetą. Runa ma sens kiedy wchodzisz w kontakt z czymś głębszym - czy to w sobie, czy poza sobą, zależnie od twojego podejścia. Szukanie klepnięcia w plecy to inna potrzeba.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@amethysta)
Połączone: 12 miesięcy temu

Hej, trochę z innej strony - czy ktoś próbował używać run nie do konkretnych decyzji, tylko do mapowania jakiejś sytuacji? Np. mam dużą działkę i chcę zrozumieć jej energetyczne strefy - czy runy w ogóle nadają się do czegoś takiego czy to już inna bajka?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Amethysta To ciekawe, bo to by było zupełnie inne pytanie niż 'co mam zrobić'. Tu nie pytasz o decyzję, pytasz o mapę. I z perspektywy odpowiedzialności to jest bezpieczniejsze - zbierasz informacje, a nie szukasz wyroczni. Ale czy runy do tego służą - nie jestem pewna.


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Amethysta Runy do mapowania przestrzeni to rzadko spotykane, ale słyszałam o praktykach gdzie ktoś chodził po terenie i w kilku punktach ciągnął runę jako odczyt energii miejsca. Nie wiem czy to ortodoksja, ale sam pomysł ma sens - runa jako punkt wyjścia do obserwacji, nie jako wyrok.


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Nyja64 A jak to praktycznie wyglądało - że ktoś chodził po terenie i ciągnął runę w kilku punktach? Bo nie wyobrażam sobie jak to robić fizycznie. Stoisz w miejscu, zamykasz oczy i losowo sięgasz do woreczka?


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Mietek64 Nie wiem jak to robiły osoby, o których słyszałam, bo to były relacje z drugiej ręki. Ale logicznie - albo woreczek, albo rzut zestawu i patrzysz co wypada. Sens jest w tym, żeby nie myśleć 'co mam TU zrobić', tylko 'co TU jest'. To inne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 443
Rozpoczynający temat
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie o to mi chodziło jak napisałam o tej działce - mam większy teren i zastanawiam się jak w ogóle zabrać się za coś takiego systematycznie. Czy można to jakoś podzielić, czy chodzi o to żeby czuć kiedy się zatrzymać?


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

A jak duża jest ta działka? Bo to robi różnicę. Inaczej podchodzi się do kawałka ogrodu, a inaczej do czegoś naprawdę rozległego. I drugie pytanie - czy masz już jakieś wyczucie terenu, czy to jest dla ciebie nowe miejsce?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Krokusik_53 Kilka hektarów, leśno-łąkowa. Mam ją od kilku lat, ale nigdy nie podchodziłam do niej 'energetycznie' - to znaczy czuję różne miejsca inaczej, ale nie próbowałam tego jakoś nazywać ani mapować.


Odpowiedz
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Kazia75 Ja wróciłabym jeszcze do tego co powiedziała Kazia o wstydzie. Bo słuchając tej rozmowy o mapowaniu zaczynam się zastanawiać - czy ja szukam run dlatego żeby wiedzieć co jest, czy dlatego że coś mi to mówi że powinnam? To jest ta sama pułapka tylko inaczej opakowana.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Stefcia62, to jest bardzo uczciwe spostrzeżenie. I to chyba jest sedno tego tematu - nie to czy runy mogą czy nie mogą nam powiedzieć coś o działce albo o decyzji, tylko to dlaczego sięgamy po nie właśnie teraz i czy jesteśmy gotowe usłyszeć odpowiedź, której nie oczekujemy.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Kazia75 Wracam do tego mapowania, bo ono mi nie daje spokoju. Kazia powiedziała że czuje różne miejsca na tej działce inaczej - to jest coś bardzo konkretnego. Ale jak pytasz runę o miejsce, to runa nie wie co to jest to miejsce. Ty interpretujesz. I tu znowu wychodzi ta pętla z odpowiedzialnością.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Feliks62 To jest bardzo dobra uwaga. Jak o tym myślę, to właściwie w tym mapowaniu runy byłyby bardziej jak język do opisania czegoś co już czuję niż jakieś niezależne źródło informacji. Czy tak to rozumiecie, czy mam to za bardzo uproszczone?


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz - że czujesz różne miejsca inaczej - to jest już właściwie mapa, tylko nienazwana. Zanim wejdziesz z runami, może warto najpierw zapisać to co już wiesz? Bo runy najlepiej działają kiedy pytasz o coś konkretnego, a nie skanujesz w ciemno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 113

@Brygidka71 Ale właśnie - czy runy w ogóle nadją się do takiego skanowania? Bo jak dla mnie to jest trochę pytanie do systemu wyroczniczego, a runy to raczej odpowiedź na pytanie niż mapa ternu. Może ktoś to łączy z czymś innym?


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę o mapowaniu i zastanawiam się czy wracamy do tematu odpowiedzialności. Bo jeśli runy 'mówią' że jakiś kąt działki ma złą energię - to co z tym zrobisz? I czyja to decyzja?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Feliks62 To dobre pytanie, bo jakby się to ułożyło inaczej niż przy klasycznej wróżbie. Przy 'czy mam to zrobić' odpowiedzialność jest od razu widoczna. Ale przy mapowaniu możesz powiedzieć 'runa pokazała że tu jest Hagalaz, więc tu jest niesprzyjające' - i to też jest ucieczka od odpowiedzialności?


Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Runomiraa Moim zdaniem jest różnica. Przy decyzji przenosisz sprawczość - runa 'nakazuje'. Przy mapowaniu opisujesz - runa 'informuje'. To nie jest to samo. Można dyskutować czy opis jest trafny, ale nie ma tu zrzucenia odpowiedzialności w tym samym sensie.


Odpowiedz
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 137

@Diablica Ale co zrobisz z tą informacją? Jeśli Hagalaz w rogu działki sprawia że tam nie sadzisz drzew, to i tak podjęłaś decyzję na podstawie runy. Tylko schowałaś to pod słowem 'informacja'.


Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Telepata84 Człowiek podejmuje decyzje na podstawie informacji ciągle. Jeśli sprawdzam prognozę pogody i nie sadzę drzew bo ma padać - to też 'zrzucam odpowiedzialność na pogodę'? Pytanie jest o to czy traktujesz informację jako punkt wyjścia do myślenia, czy jako rozkaz.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Poczekajcie - bo się trochę zgubiłam. Czy to mapowanie energetyczne działki to w ogóle jest coś co runy mogą robić, czy właśnie nie mogą? Bo jak czytam to wychodzi że jedni mówią tak, drudzy nie. Jak to jest naprawdę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Jagusia Szczerze? Nie ma na to jednej odpowiedzi. Runy jako system nigdy nie były projektowane do mapowania przestrzeni - to jest współczesna adaptacja. Czy działa? Zależy kto pyta i po co. Ale 'naprawdę' nie ma tu autorytetu, który by rozstrzygnął.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

No ale ja nadal nie rozumiem dlaczego to jest problem. Jak idę do wróżki i ona mi mówi coś o działce to też 'zrzucam odpowiedzialność'? Albo pytam sąsiada? Skąd wiecie że runy to inna kategoria niż zwykła rada?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Franus65 Różnica jest taka, że sąsiad może być pytany dlaczego tak myśli i możesz z nim polemizować. Runa nie odpowie na pytanie 'skąd wiesz'. I właśnie to sprawia, że łatwiej ją traktować jako wyrok a nie jako perspektywę.


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Brygidka71 Ale ja i tak interpretuję runę po swojemu. Więc to ja 'odpowiadam' za jej znaczenie w moim kontekście, nie? Może to jest ta odpowiedzialność której szukamy - w interpretacji, nie w losowaniu.


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Mietek64, to jest dobry trop, ale trochę za szybko zamykasz pytanie. Bo interpretacja też może być obroną - możesz interpretować tak, żeby pasowało do tego co chcesz zrobić. I wtedy z powrotem masz te same mechanizmy, tylko bardziej ukryte.


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Krokusik_53 No tak, ale jak to rozpoznać? To znaczy - skąd mam wiedzieć że interpretuję runę uczciwie, a nie tak żeby pasowała do tego co już chcę zrobić? Chyba że to w ogóle nie jest możliwe do odróżnienia z zewnątrz.


Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Mietek64 To jest chyba najuczciwsze pytanie w tym wątku. I odpowiedź jest taka, że zazwyczaj czujesz to sam. Jeśli musisz dużo kombinować żeby wyciągnąć z runy to co chcesz, to znak. Ale jeśli od razu 'pasuje' za gładko - to też jest znak.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Nie, to nie jest za uproszczone - to jest chyba najbliżej tego jak runy faktycznie działają w praktyce. Ale to rodzi pytanie: jeśli runy tylko nazywają to co już wiesz, to po co w ogóle pytać runy? Dlaczego nie zapisać wprost co czujesz?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Krokusik_53 Bo czasem nie masz języka żeby to opisać bez zewnętrznej struktury. Przynajmniej ja tak mam - czuję coś, ale to jest mgła. Runa daje mi słowo i nagle wiem co mam z tym zrobić. Nie wiem czy to jest 'prawdziwa magia' ale działa na mnie praktycznie.


Odpowiedz
(@amethysta)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 113

@Runomiraa To rozumim, sama tak czsto mam. Ale zastanawiam się - czy to nie jest bardziej jak taki test plam Rorschaca? Patrzysz na runę i mózg sam dobiera coś co pasuje do twojego pytania. Nie krytykuję, serio pytam czy jest jakaś różnica.


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Amethysta Plamy Rorschaca to ciekawe porównanie, ale ma jedną wadę - tam nie ma systemu znaczeń. Runa ma określoną symbolikę, historię, kontekst. To nie jest dowolna forma. Pytanie czy ta symbolika cokolwiek zmienia w tym co opisujesz, Amethysto - to zależy od tego w co wierzysz, ale struktura nie jest przypadkowa.


Odpowiedz
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 137

@Nyja64 No ale ta 'określona symbolika' jest i tak różnie podawana w różnych źródłach. Czytałem trzy różne książki o runach i każda miała trochę inne znaczenia dla tej samej runy. Więc gdzie ta stała struktura?


Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Telepata84 Tarot też ma różne systemy i to nie sprawia że jest bezużyteczny. Różne tradycje, różne szkoły. Ważne żeby w ramach jednej praktyki być spójnym. Jeśli zmieniasz znaczenia zależnie od tego co ci pasuje - to wtedy masz problem, bo tracisz ten zewnętrzny punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mnie ta rozmowa naprowadza na coś innego. Mówimy o tym czy runy mogą zastępować decyzję, ale chyba rzadziej pytamy - co takiego jest w decyzji samej w sobie, że tak bardzo chcemy się od niej uwolnić? Bo może właśnie o to chodzi, że decyzja boli, a nie że runa kusi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Stefcia62 O, to mnie zatrzymało. Masz na myśli że my w ogóle nie lubimy decydować, a runy to tylko jeden ze sposobów żeby tego uniknąć? To brzmi trochę jak coś co powiedziałby psycholog, nie ezoterysta 🙂


Odpowiedz
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Jagusia No tak, ale przecież ezoteryka i psychologia nie muszą być w sprzeczności. Jak idę po tarot to też często wiem co powinnam zrobić, tylko boję się że to pomyłka. Karta mi to samo mówi co moja intuicja i jakoś łatwiej jest działać.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

To po co w ogóle runy czy tarot - wystarczyłoby rzucić monetą? Serio, nie drwię - jeśli chodzi o to żeby mieć jakiś sygnał do działania, to moneta działa tak samo. Albo nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Franus65 Moneta nie niesie ze sobą żadnej interpretacji - wynik jest zerojedynkowy. Runa otwiera kontekst, narrację, skojarzenia. Możesz z tym pracować przez godzinę. Z orłem czy reszką nie ma co robić poza podjęciem decyzji.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Diablica Ale to właśnie może być pułapka, nie? Im więcej narracji, tym więcej miejsca na to żeby opowiedzieć sobie historię która pasuje. Moneta jest okrutnie uczciwa. Runa daje ci za dużo miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Feliks, ale to nie jest wada runy tylko użytkownika. Każdy system interpretacji może być nadużyty. To jest dokładnie ten mechanizm o którym mówił Mietek - interpretacja jako obrona. Pytanie jest zawsze to samo: czy chcesz usłyszeć coś nowego czy potwierdzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącę, bo słucham tej rozmowy od dłuższego czasu. To co piszecie o decyzjach i mapowaniu - czy ktoś z was faktycznie próbował mapować przestrzeń runami i może powiedzieć jak to wyglądało w praktyce? Bo teoria jest ciekawa, ale nie mam pojęcia jak by to miało wyglądać.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Honorata Próbowałam czegoś w tym rodzaju, ale to nie było czyste mapowanie runami - raczej łączyłam to z dowssingiem, żeby runy dawały mi słownik do opisania tego co kij wskazywał. Sama nie jestem pewna czy to był spójny system, czy po prostu coś co mi działało. Ale masz rację że warto o konkretach.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Honorata, ja właśnie szukam czegoś takiego - kogoś kto miał to w rękach, nie tylko w teorii. Bo teoretycznie to potrafimy chyba wszyscy tutaj rozmawiać. A Nyja, to z tym dowssingiem - czy runy wnosiły tam cokolwiek czego kij sam nie dawał, czy to było bardziej dla ciebie, żeby mieć opis?


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Kazia75, to dobre pytanie i chętnie odpowiem. Runy wnosiły jedno czego kij sam nie dawał - jakość. Kij mówił mi: tu jest coś. Runa mówiła mi: tu jest coś o charakterze stagnacji, zablokowanego przepływu, albo czegoś z Laguz - woda, emocje, głębokość. To dawało mi inny kierunek działania niż gdybym wiedziała tylko że 'jest punkt'. Ale czy to była runa która to wiedziała, czy mój umysł który szukał słowa? Nadal nie wiem.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Nyja64 Czyli runy pełniły tam funkcję słownika do czegoś co już wykryłaś inną metodą. A czy próbowałaś bez dowssingu - tylko runami przejść przez działkę i pytać kolejne strefy? Zastanawiam się czy to w ogóle ma sens bez wcześniejszego 'namierzenia' miejsca.


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Honorata To jest właśnie clue całego mapowania. Runa bez wcześniejszego skupienia na miejscu jest jak pytanie do kogoś kto nie widział sytuacji. Możesz dostać odpowiedź, ale co ona opisuje? Sama runa nie wie że pytasz o działkę, a nie o swoje życie. Intencja i skupienie to jest to co daje kierunek - nie runa sama w sobie.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Kazia75 To wróćmy na chwilę do głównego tematu, bo mnie to gryzie. Jeśli runy nie wiedzą na co pytasz i potrzebujesz dowssingu żeby w ogóle wiedzieć gdzie jest 'coś' - to w czym runy są lepsze od zwykłej mapy z notatkami? Kazia, serio pytam, co cię skłoniło do myślenia właśnie runami, a nie powiedzmy pendlem albo własnym dziennikiem obserwacji?


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Feliks62, właściwie to zaczęłam od notatek i map. Mam narysowaną działkę i zaznaczone miejsca gdzie się dobrze czuję, gdzie śpią koty, gdzie rośliny rosną niechętnie. Ale to jest suche - wiem co, nie wiem dlaczego ani co z tym robić. Myślałam że runy mogłyby dać jakąś nazwę tym strefom. Nie żebym miała gotową metodę, po prostu intuicja.


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Ten pomysł z kotami jest bardzo dobry i niedoceniany. Zwierzęta reagują na energie przestrzeni zupełnie inaczej niż my i to co robią jest dużo mniej przefiltrowane przez interpretację. Ale rozumiem że chcesz coś więcej niż obserwację - chcesz system. Pytanie czy runy są tu lepsze od pracy z czakrami przestrzeni, bo ja bym raczej szła w tym kierunku.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Brygidka71 Czakry przestrzeni - możesz powiedzieć więcej co masz na myśli? Słyszałam o czakrach miejsc w kontekście geomancji ale nigdy tego nie łączyłam z runami. To zupełnie osobne systemy czy można je jakoś razem stosować?


Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Runomiraa Mam na myśli to że każde miejsce ma swój rodzaj energii - coś bardziej ziemistego, coś wodnistego, coś z wiatrem. To nie jest odrębny system, raczej sposób patrzenia. I właśnie tu mogłoby być spotkanie z runami - bo Fehu, Isa, Laguz, Kenaz - one mają te żywiołowe konotacje. Może to jest język który Kazia szuka?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Brygidka71 Mam pytanie poboczne ale chyba pasuje. Ta Isa którą wymieniała Brygidka - to jest runa stagnacji, tak? Jeśli jakieś miejsce na działce jest zawsze zaniedbane, nic nie rośnie, zwierzęta omijają - czy właśnie Isa albo podobna runa mogłaby opisywać taki punkt bez pytania, same z siebie? Mam takie miejsce przy płocie i zawsze się zastanawiałem.


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Mietek64 To co opisujesz brzmi bardziej jak miejsce które wymaga obserwacji niż natychmiastowej etykietki. Isa ma sens jako opis ale pamiętaj że stagnacja może być dobra w pewnych kontekstach - zatrzymanie, ochrona, granica. Przy płocie to może być nawet właściwe. Co konkretnie cię tam niepokoi?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Mietek64, ale czy jak przyłożysz jakąś runę do tego miejsca i poczujesz że pasuje - to coś zmienisz w swoim podejściu do tego miejsca? Bo to jest właśnie to o czym cały czas rozmawiamy - czy runa zmienia decyzję, czy tylko zmienia narrację którą sobie opowiadamy o miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Muszę coś powiedzieć bo ten wątek idzie coraz bardziej w stronę że runy są tylko językiem, słownikiem, etykietką. A ja uważam że to trochę za mało. Runa wyciągnięta w konkretnym miejscu niesie informację której nie ma nigdzie indziej - to nie jest tylko projekcja umysłu. Mam kilka doświadczeń gdzie dostałem runę która nie pasowała do niczego co czułem i dopiero po czasie okazała się trafna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Telepata84 To ciekawe, ale musisz opisać jak to wyglądało. Bo 'po czasie okazała się trafna' to może być potwierdzenie, ale może też być efekt poszukiwania dopasowania. Jak długo czekałeś i jak rozpoznałeś że to właśnie ta runa miała rację?


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji o mapowaniu i wracam do tego co mówiłam wcześniej o decyzjach. Czy nie jest tak że mapowanie działki runami to też rodzaj unikania decyzji? Bo zamiast powiedzieć 'to miejsce mi nie służy, nie będę tam siedzieć' - szukamy symbolu który nam to potwierdzi. Nie wiem czy to źle, ale warto to zauważyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Stefcia62 Ale jeśli to mapowanie pomaga Kazi podjąć konkretną decyzję gdzie posadzić ogród albo gdzie nie stawiać ławki - to chyba jednak nie jest unikanie tylko właśnie wsparcie? Przepraszam jeśli za prosto to stawiam.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@amethysta)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja mam pytanie do Kazi bo się zgubiłam troszkę - ta działka to jest tylko ogród czy mieszkasz tam na stałe albo masz tam budynki? Bo to zmienia czy te strefy energetyczne to jest kwestia komfortu czy coś bardziej pilnego do rozwiązania.


Odpowiedz
Wpisy: 443
Rozpoczynający temat
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Jest i dom i ogród. Część działki jest przy domu, część to sad i coś w stylu łąki. Czuję że te strefy się wyraźnie różnią ale też w ramach samego ogrodu są miejsca gdzie chętnie siedzę i takie gdzie nigdy nie chcę. To nie chodzi o pilność, bardziej o ciekawość i żeby świadomie z tej przestrzeni korzystać.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: