Forum

Asystent AI
Runy a lęk przed st...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a lęk przed starzeniem się - czy mogą wskazać jak to zaakceptować

Strona 3 / 3

Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Henryka, ale tu jest ważne pytanie: co by było gdybyś wylosowała inną runę? czy tamte dni i tak skończyłyby się tym wnioskiem o bezruchu, bo po prostu tego potrzebowałaś? czy runa naprawdę 'skierowała' cię w tę stronę? bo jeśli drugie, to jest to interesujące. jeśli pierwsze, to runa była tylko estetycznym dodatkiem do procesu który i tak by się wydarzył


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Joasia71 szczera odpowiedź? nie wiem. może tak samo doszłabym do tego bez runy. ale fakt że to zapisałam, że wróciłam do tej runy następnego dnia, że miałam punkt odniesienia, to coś zrobiło z procesem. nadało mu kształt. bez runy pewnie bym się zamartwiała ogólnie, z runą zamartwiałam się konkretnie. i konkretne jest łatwiejsze do przepracowania


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

to jest naprawdę dobra obserwacja Henryka. konkretyzacja lęku zmniejsza jego moc, to jest dobrze udokumentowane. lęk jest najgorszy kiedy jest rozmyty i bezkształtny. runa nadaje mu kontur. i to działa niezależnie od tego czy runa jest 'prawdziwa' czy nie


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

hej, czytałem tę dyskusję od początku i chcę zapytać coś może naiwnego ale mnie to nurtuje. czy do pracy z lękiem przed starzeniem powinno się używać tylko jednej runy na raz czy jakiś ich zestaw? czytałem gdzieś o układaniu kilku, ale nie wiem jak to działa w praktyce


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Fanar to zależy co chcesz badać. jedna runa jest dobra kiedy chcesz się skupić na jednym aspekcie, np. pytasz o 'co mi teraz najbardziej blokuje'. kilka run daje szerszy obraz, ale wymaga pewnej znajomości żeby nie czytać ich jak losową zupę liter. dla kogoś kto dopiero zaczyna, jedna runa przez kilka dni naprawdę jest więcej warta niż pięć naraz


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

i wracając do sedna tego wątku, bo czuję że trochę odpływamy. lęk przed starzeniem to bardzo specyficzna rzecz. to nie jest lęk przed konkretnym zdarzeniem, tylko przed procesem. i runy są ciekawe właśnie dlatego że same w sobie są procesem, nie wyrokiem. każda ma kilka warstw znaczenia. może to jest właśnie ich wartość tutaj, uczą że nic nie jest tylko jednym


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Julitka65 o, to mnie trafia. bo właśnie to jest chyba mój problem ze starzeniem. myślę o nim jak o wyroku. będziesz stary, koniec. a może właśnie chodzi o to żeby zobaczyć to jako coś co ma kilka warstw, etapów, znaczeń. i runy jako takie wieloznaczne symbole mogą w tym pomagać właśnie dlatego że nie dają prostej odpowiedzi


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

jest tu coś o czym warto powiedzieć głośno. starość w tradycjach nordyckich, z których wywodzą się runy, nie była tym samym co dziś. starzec był skarbem wiedzy, a czas spędzony na ziemi był waloryzowany inaczej. kiedy siadasz z runą i pytasz o starzenie, dotykasz też tej warstwy symbolicznej, nawet jeśli o tym nie wiesz. to nie jest tylko twoja psychologia, to jest też echo innej kultury która miała inne relacje z czasem i przemijaniem


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@errata)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 174

@Nastka to ciekawe, ale chcę dopytać, bo to ważna kwestia. mówisz o tradycji nordyckiej, ale runy jako system wróżebny w dzisiejszej formie to w dużej mierze rekonstrukcja z XVIII-XIX wieku i późniejsza. Edda, tak, ale runy wróżebne tak jak je dzisiaj stosujemy - to nie jest starożytna praktyka bez przerwy. czy to ma znaczenie dla tego jak działają na psychikę? pewnie nie. ale warto to mieć z tyłu głowy żeby nie budować narracji o 'pradawnej mądrości' którą mamy bezpośredni dostęp


Odpowiedz
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Errata masz rację i doceniam tę uwagę. nie twierdziłam że to nieprzerwana linia. ale archetypy które te runy reprezentują, ruch, zatrzymanie, zmiana, przemijanie, są głębsze niż ich historyczna rekonstrukcja. i do tych archetypów docieramy niezależnie od tego kiedy konkretny system powstał


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@felicjan61)
Połączone: 3 lata temu

Errata, to naprawdę ważne zastrzeżenie które często gubi się w rozmowach o runach. i jednocześnie nie obala ich wartości w pracy z czymś tak ludzkim jak lęk przed starzeniem. tyle że zmienia narrację z 'pradawna wiedza mówi ci' na 'użyteczny system symboliczny który możesz zastosować'. i ta druga narracja jest moim zdaniem uczciwsza i wcale nie słabsza


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@cesia59)
Połączone: 4 lata temu

no przynajmniej się zgadzamy w czymś podstawowym 🙂 tak, uczciwszy system bez pretensji do starożytności działa równie dobrze psychologicznie. a może nawet lepiej bo nie wymaga od ciebie wiary w coś historycznie wątpliwego


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@pelagiusza_l)
Połączone: 7 miesięcy temu

mam pytanie do Wajdeloty. napisałeś że coś się zmieniło w tym jak myślisz o starzeniu. ale czy lęk zmalał? bo to chyba było oryginalne pytanie, czy runy pomogą to zaakceptować, nie tylko inaczej o tym myśleć


Odpowiedz
Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@wajdelota84)
Połączone: 3 lata temu

uczciwa odpowiedź: lęk jest. ale zmienił się jego kształt. jest teraz bardziej konkretny, wiem przed czym dokładnie się boję. wcześniej to był taki generalny ciężar. a teraz to jest kilka konkretnych rzeczy i z konkretnymi rzeczami mogę coś zrobić. więc czy zaakceptowałem? nie do końca. ale chyba jestem bliżej


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

i to jest dobra odpowiedź, serio. akceptacja to nie jest stan który się osiąga raz i ma się spokój. to jest coś do czego się wraca, wielokrotnie, i za każdym razem jest trochę inaczej. że jesteś bliżej to znaczy że coś się ruszyło. i to chyba jest odpowiedź na pytanie z tytułu tego wątku


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

ok ale słuchajcie, ja tu czytam całą tę rozmowę i mam takie poczucie że bardzo filozoficznie to wszystko brzmi a mnie interesuje konkretnie: które runy w ogóle są najlepsze do pracy z akceptacją? Wajdelota, spróbowałeś kilku czy jednej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Zaneta74 głównie Hagalaz i Sowilo, wychodziły mi kilka razy. ale Wioletka_Z mówiła wcześniej o Kenaz i Perthro jako kombinacji. nie łączyłem, robiłem jedną na raz


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

dodam do tego co Wajdelota napisał. Hagalaz to runa przemiany przez kryzys, dosłownie rdzeń 'gradowy', to co niszczy ale też oczyszcza. jeśli wychodziła wielokrotnie przy pytaniu o starzenie, to ciekawy sygnał. starzenie jako coś co niszczy dawny obraz siebie i robi miejsce na nowy. Sowilo to słońce, siła, kierunek, wola. razem mają pewną logikę: jest burza, ale jest też słońce po niej. to nie jest odpowiedź gotowa, to jest ramy


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wioletka, a jak byś porównała Hagalaz do Nauthiz w tym kontekście? bo Nauthiz to też trudność i konieczność, ale chyba bardziej wewnętrzna? zastanawiam się czy nie byłaby bliższa temu konkretnemu lękowi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Julitka65 dobra obserwacja. Nauthiz to potrzeba i ograniczenie, ale też siła która z tego wynika, jak cięciwa łuku pod napięciem. bardziej pasuje do lęku który blokuje i z którego można wyciągnąć energię do działania. Hagalaz jest bardziej o tym że przemiana już trwa i nie masz na to wpływu. w zależności od tego co konkretnie boli Wajdelotę, jedna lub druga. albo sekwencja: Nauthiz najpierw, Hagalaz kiedy jest gotowość


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@kokoryczka)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam że tak po amatorsku ale właśnie zdałam sobie sprawę że przez całą tę dyskusję nawet nie pomyślałam o tym że starzenie może się kojarzyć też z... sukcesem? że się dożyło? to może brzmieć banalnie ale czytam Was wszystkich i myślę: a co jeśli lęk przed starzeniem to tak naprawdę lęk przed tym że nie zdąży się czegoś zrobić? i czy któraś runa właśnie o tym mówi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Kokoryczka to jest bardzo dobre pytanie i wcale nie amatorskie. Berkana w tym kontekście, runa nowego początku, wzrostu, może mówić właśnie o tym że zawsze jest coś do zbudowania, niezależnie od wieku. ona idzie wbrew tej narracji 'już za późno'. może warto Wajdelota żebyś ją sprawdził


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@diablica78)
Połączone: 4 lata temu

o matko ale ta rozmowa jest niesamowita, naprawdę. tyle się tu nauczyłam o runach w jeden wieczór, dziękuję wam wszystkim! Wajdelota, trzymaj się, to naprawdę brzmi jakbyś był na dobrej drodze 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

jedna rzecz którą chcę jeszcze rzucić do dyskusji. rozmawiamy o runach i lęku przed starzeniem, ale nikt nie powiedział wprost: jeśli ten lęk jest bardzo silny i przeszkadza w codziennym funkcjonowaniu, to runy i praca symboliczna to nie jest zastępstwo dla rozmowy z psychologiem. mogą iść razem, ale nie zamiast. mówię to bez oceniania, bo widzę że Wajdelota podchodzi do tego refleksyjnie, ale warto żeby to tu padło


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Malachitka91 doceniam że to mówisz. i tak, mam to z tyłu głowy. na razie czuję że to jest coś z czym jestem w stanie pracować sam, ale gdyby zrobiło się ciężej, to wiem że są inne opcje. w każdym razie ta rozmowa już mi dała więcej niż się spodziewałem kiedy zaczynałem ten temat


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

czytam tę rozmowę od początku i jedno mnie uderza. wszyscy mówimy o runach jako o narzędziu do pracy z lękiem, ale nikt nie zapytał o coś konkretnego: czy ktoś z was miał sytuację, gdzie runa wylosowana w danym momencie była tak absurdalnie trafna, że naprawdę trudno to wytłumaczyć samym projekcją psychologiczną? bo to jest właśnie ta ciekawostka o losowości i polu energetycznym której brakuje w tej rozmowie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Jasminowa no i tu się zaczyna grząski grunt. bo co znaczy 'absurdalnie trafna'? każdy system który daje dość szerokie kategorie znaczeń będzie czasem trafiał. to się nazywa efekt Barnuma i jest dosyć dobrze udokumentowany. nie mówię że runy nie mają wartości, właśnie napisałam post o tym że działają psychologicznie, ale 'zbyt trafne żeby to był przypadek' to jeszcze nie jest dowód na pole energetyczne


Odpowiedz
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Malachitka91 znam efekt Barnuma, dziękuję. ale moje pytanie było inne: czy ktoś miał takie doświadczenie, nie: czy je potrafimy racjonalnie wyjaśnić. różnica jest istotna. można mieć doświadczenie i jednocześnie nie twierdzić że je rozumie


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

to pytanie o losowość i pole energetyczne jest głębsze niż się wydaje. w tradycji runowej nie istniało pojęcie 'przypadku' w dzisiejszym sensie. wylosowana runa była tym co miało zostać wylosowane, bo czas i stan pytającego tworzyły warunki właśnie dla tego znaku. czy to jest pole energetyczne w sensie fizycznym, nie wiem. ale to nie jest też czysty przypadek statystyczny jeśli pytający i moment pytania są częścią układu


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@errata)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 174

@Wioletka_Z przepraszam ale to jest argument który nie może być obalony, a więc nie jest zbyt użyteczny epistemicznie. 'wylosowane zostało to co miało zostać wylosowane' brzmi głęboko ale jest tautologią. każdy wynik pasuje do tej reguły. jak odróżniasz sytuację gdzie pole energetyczne zadziałało od sytuacji gdzie po prostu tak wyszło?


Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Errata nie odróżniam i nie twierdzę że umiem. mówiłam o tradycyjnym rozumieniu, nie o tym co ja uważam za udowodnione. ale powiem ci coś: przez kilkanaście lat pracy z runami zdarzały mi się wyniki których nie umiem złożyć w żaden sens poza tym że 'pole' czy 'synchroniczność' to jedyne słowa jakie mam. nie twierdzę że to dowód. twierdzę że to doświadczenie


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@felicjan61)
Połączone: 3 lata temu

tu jest chyba clou całej tej podkwestii. mamy dwa poziomy: poziom 'jak to działa' i poziom 'czy to jest użyteczne'. Errata ma rację że nie można obronić tezy o polu energetycznym bez falsyfikowalnej hipotezy. Wioletka ma rację że doświadczenie synchroniczności jest realne nawet jeśli nie wiem jak je wyjaśnić. te dwa poziomy mogą istnieć obok siebie bez kolizji


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@jasnowidka-2)
Połączone: 3 lata temu

właśnie to mnie tu najbardziej zastanawia, szczerze. bo ja jestem raczej sceptyczna i też nie kupuję 'pola energetycznego' jako wyjaśnienia. ale jednocześnie kiedy sama losowałam runy w momencie kiedy byłam naprawdę zagubiona, wychodziły mi znaki które... nie wiem jak to ująć... były zbyt konkretne żeby je zignorować. Perthro dwa razy pod rząd w odstępie tygodnia to jeszcze może być przypadek. ale Perthro a potem Hagalaz a potem Sowilo w trzech sesjach z pytaniem o tę samą sytuację to zaczęło opowiadać historię


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@cesia59)
Połączone: 4 lata temu

no ale właśnie o tym mówi Malachitka: historia pojawia się dlatego że umysł szuka historii. gdyby wylosowała Fehu, Uruz i Thurisaz to też byś znalazła opowieść. to jest piękna właściwość ludzkiego mózgu, nie właściwość run


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnowidka-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 51

@Cesia59 być może masz rację. ale to co mnie uderza to że te 'zbieżne' wyniki zawsze przychodziły kiedy pytanie było naprawdę ważne i kiedy byłam naprawdę skupiona. losowe siegnięcia przy bryle pytań dawały chaotyczne wyniki. to nie jest dowód, ale jest wzorzec który zauważam


Odpowiedz
Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@wajdelota84)
Połączone: 3 lata temu

właśnie to mnie zaprowadziło do tej rozmowy w ogóle. bo kiedy losowałem Hagalaz przy pytaniu o starzenie, nie byłem zrelaksowany, byłem naładowany tym lękiem. i może to właśnie 'skupienie na pytaniu' sprawia że coś się uruchamia w tym wyborze. nie mówię że to magia w sensie literalnym. ale coś w tym jak pytasz wpływa na to co wylosujesz, chyba?


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wajdelota, tu dotykasz czegoś istotnego. stan pytającego wpływa na to jak sięga, jak trzyma, które kamienie czy patyczki 'przyciągają' rękę. to jest bardziej biofeedback niż mistyka, ale efekt bywa podobny. to nie jest pole energetyczne w kosmicznym sensie, to jest twoje własne ciało które wie więcej niż świadomy umysł. i dlatego w momentach silnego skupienia wyniki są 'trafniejsze', bo sięgasz inaczej


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: