Forum

Asystent AI
Runy a lęk przed pr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a lęk przed przyszłością - czy wróżenie go pogłębia czy łagodzi?

Strona 2 / 2

Wpisy: 75
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i chciałam się wtrącić z jedną rzeczą. Mam podobny problem co Maurycy, ale z kartami. I zauważyłam że u mnie rzucanie się nasila kiedy mam konkretny strach, a kiedy jestem ogólnie spokojna, to rzucam raz i mi wystarczy. Czy u was jest podobnie - że to zależy od tego w jakim stanie zaczynasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@maurycy)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Pelagijka97 tak, zdecydowanie. Jak jestem spokojniejszy to rzucę raz i idę dalej. Problem jest kiedy jestem już nakręcony z góry. Wtedy żaden rzut nie przynosi spokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

I to chyba jest odpowiedź na pytanie z tytułu tego wątku, przynajmniej częściowa. Runy nie pogłębiają lęku ani go nie łagodzą same z siebie - to stan w którym zaczynasz decyduje co się stanie potem.


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zgadzam się z tym, ale brakuje mi jeszcze jednego kawałka. Bo co zrobić zanim zaczniesz rzucać, żeby ten stan był odpowiedni? Czy ktoś ma coś co mu faktycznie pomaga wejść w rzut inaczej niż przez lęk?


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

To pytanie mnie zatrzymało. Bo niby proste, ale jak zaczynam myśleć co mi pomaga, to nie jestem pewna czy to jest coś co można powiedzieć ogólnie. U mnie działa konkretna intencja sformułowana przed rzutem - nie 'co mnie czeka' tylko 'co powinienem teraz zobaczyć'. Ale to mi zajęło dużo czasu żeby do tego dojść. Czy ktoś miał inaczej i też mu to działa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Malachitka98 to jest sedno. Ja zanim sięgnę po karty albo runy, staram się powiedzieć sobie co konkretnie chcę zrozumieć, nie co chcę usłyszeć. To brzmi podobnie, ale jest ogromna różnica. Tylko szczerze - nie zawsze mi to wychodzi.


Odpowiedz
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Janeczka a jak to rozróżniasz w praktyce? Bo mi się wydaje że formułuję pytanie o zrozumienie, a potem i tak okazuje się że szukałam konkretnej odpowiedzi. Dopiero po fakcie to widzę.


Odpowiedz
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Pelagijka97 to jest bardzo uczciwe spostrzeżenie. Myślę że to po fakcie jest w ogóle bardziej wartościowe niż sama intencja przed rzutem. Jeśli potrafisz zobaczyć po rzucie że szukałaś potwierdzenia, to znaczy że jest w tobie jakiś obserwator który działa. I to jest chyba więcej niż ma większość ludzi zaczynając.


Odpowiedz
Wpisy: 94
Rozpoczynający temat
(@maurycy)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słucham tego i zastanawiam się - czy ten obserwator to coś co się trenuje, czy to albo jest albo nie ma? Bo ja jak rzucam nakręcony, to tego obserwatora nie mam. On się zjawia dopiero kiedy już trochę odpuszczę. Nie wiem jak go włączyć wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Ale z mojego doświadczenia - jeśli już wiesz że jesteś nakręcony zanim rzucisz, to może zamiast szukać jak włączyć obserwatora, lepiej w ogóle nie rzucać tego dnia? Dla mnie to była trudniejsza lekcja niż jakikolwiek system intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@ewunia82)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale jak to ocenić? Czy to ma być zasada 'jak mam lęk to odłóż runy', bo to brzmi jakby runy były tylko dla spokojnych, a wtedy po co właściwie szukać w nich wsparcia w trudnym momencie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Ewunia82 to jest dokładnie ta sprzeczność którą warto rozplątać. Runy jako wsparcie w trudnym momencie a runy jako szukanie wyjścia z lęku przez wiedzę o przyszłości - to nie to samo. Pierwsze może działać, drugie prawie nigdy.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

Tylko jak odróżnić jedno od drugiego zanim się zacznie? Bo z zewnątrz oba wyglądają tak samo - sięgasz po runy kiedy jest ciężko.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@halineczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Może po tym jak się czujesz jak już wypadnie coś niejednoznacznego? Jak chcesz zaraz rzucić znowu żeby 'sprawdzić', to chyba byłaś w tym drugim trybie. Jak potrafisz usiąść z tym co wyszło nawet jeśli to trudne, to może byłaś w pierwszym? Choc pewnie nie zawsze jest tak wyraźnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Halineczka o, to mi daje do myślenia. Bo ja zawsze myślałam że problem zaczyna się przy rzucie, a tu mówisz że tak naprawdę widać go po. To trochę zmienia jak na to patrzę.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@teodozja_m)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do tego co mówiła Sabineczka, bo chcę dopytać. Mówisz że szukanie wyjścia z lęku przez wiedzę prawie nigdy nie działa. Ale czy to jest problem specyficzny dla wróżenia, czy po prostu wiedza o przyszłości generalnie nas nie uspokaja? Bo ja to samo mam z horoskopami i zastanawiam się czy to w ogóle da się rozwiązać metodą wróżebną, czy trzeba czegoś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Teodozja_M myślę że to nie jest problem metody tylko oczekiwania. Wiedza o przyszłości nie usuwa lęku, bo lęk nie jest brakiem informacji. On jest czymś innym. Runy, karty, horoskopy mogą dać perspektywę, ale nie certainty. A jak ktoś szuka certainty, to żadna metoda nie wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 94
Rozpoczynający temat
(@maurycy)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest chyba najlepsze zdanie w tym wątku. Lęk nie jest brakiem informacji. Muszę to sobie gdzieś zapisać. Bo jak myślę o tym ile razy rzucałem żeby się uspokoić, to wyraźnie widać że szukałem pewności, nie rozumienia.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@szarotka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten wątek i dopiero zaczynam z runami, więc nie mam dużo do powiedzenia z doświadczenia. Ale to co piszecie sprawia że się zastanawiam czy w ogóle powinnam do run podchodzić z jakimikolwiek pytaniami o przyszłość, czy może najpierw nauczyć się ich jako czegoś innego. Czy tak w ogóle można?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Szarotka to jest właściwie bardzo sensowne pytanie. Są osoby które zaczynają od run jako systemu symbolicznego do rozumienia teraźniejszości, a nie wróżenia. Znaczenie runy, jej historia, jak brzmi kiedy ją wypowiesz - to wszystko istnieje niezależnie od pytania o przyszłość. Czy ktoś tak zaczynał?


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Ja zaczynałam odwrotnie, od wróżenia, i żałuję trochę. Dopiero po długim czasie zaczęłam pracować z symboliką osobno i to zmieniło całe moje podejście do rzutów. Myślę że gdybym odwróciła kolejność, miałabym mniej tych nakręconych dni o których mówił Maurycy wcześniej.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: