Forum

Asystent AI
Runy a jedzenie - c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a jedzenie - czy powinno się jeść przed czytaniem czy po?

Strona 2 / 2

Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, to mnie zatrzymuje. Bo rzeczywiście użyłam słowa 'cięższa' interpretacja jak coś gorszego, ale może niepotrzebnie to wartościowałam? Bardziej dosłowna interpretacja Hagalaz wcale nie musi być błędna. Muszę to przemyśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Tylko że jest pytanie, co rozumiemy przez 'dobry odczyt'. Jeśli odczyt ma być trafiony dla pytającego, to dobry to taki, który pomaga. Cięższa, dosłowna interpretacja może być dokładnie tym, czego ktoś potrzebuje - a bardziej subtelna może być ładna, ale chybić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marcelinka65)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 63

@Kianitka82 Właśnie to mi chodzi po głowie od jakiegoś czasu w tym wątku. Bo my mówimy 'lepsza sesja', 'gorsza sesja', ale jak to mierzyć? Po trafności? Po odczuciu podczas? Sama nie wiem jak to oceniam u siebie przy kartach.


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Marcelinka65 Tu wracamy do pytania Marcelinki o kryterium. Bo trafność to problem - możemy ocenić dopiero po czasie, czasem długim. A połączenie tego z tym, co jedliśmy kilka tygodni wcześniej? Prawie niemożliwe do utrzymania w głowie.


Odpowiedz
(@marcelinka65)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 63

@Pytia No właśnie, ja przy kartach mam podobnie - jak po miesiącu coś się sprawdza, to już nie pamiętam, czy byłam głodna podczas odczytu. To nie jest tak, że można to badać rzetelnie bez jakiegoś systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

To jest pytanie, które w sumie rozsadza cały wątek od środka. Bo jeśli nie mamy kryterium 'dobrego odczytu', to nie możemy powiedzieć, że jedzenie pomaga lub szkodzi. Możemy tylko powiedzieć, że zmienia. I to chyba uczciwa konkluzja - nie czy jeść, ale co zmienia to, co jemy.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Lunaria_G To co powiedziała Lunaria to chyba najuczciwsze podsumowanie, ale właśnie dlatego pytanie zostaje otwarte - bo 'zmienia' to za mało, żeby wiedzieć, co z tym robić. Mnie interesuje kierunek tej zmiany, nie tylko fakt, że się dzieje.


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Danusia A może właśnie o to chodzi - żeby zebrać te osobiste obserwacje w jednym miejscu i zobaczyć, czy coś z tego wynika. Danusia, ty zaczęłaś ten temat - masz już jakieś własne wnioski po tej dyskusji, czy bardziej się skomplikowało?


Odpowiedz
(@tadek57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Danusia Tabelka brzmi śmiesznie, ale właściwie - czemu nie? Sam przy horoskopach czasem notuję kontekst, bo potem się okazuje, że nie pamiętam co robiłem przed konkretnym odczytem. Danusia, próbowałaś kiedyś czegoś takiego?


Odpowiedz
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Tadek57 Nie prowadziłam niczego tak systematycznie. Mam zeszyty z notatkami z sesji, ale raczej co wylosowałam i jak interpretuję, nie co jadłam. Myślę, że nawet gdybym zaczęła to notować, to trudno byłoby mi ocenić trafność - no bo kiedy wiemy, że interpretacja była dobra?


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Lunaria_G Ale czy 'zmienia' nie jest jednak zbyt ostrożną konkluzją? Bo jeśli ktoś pyta, czy jeść przed sesją, to zazwyczaj ma konkretny powód - albo się boi, że zje i będzie gorzej, albo nie wie, czy ma czekać. Samo 'zmienia' nic mu nie mówi praktycznie.


Odpowiedz
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Feliks73 No właśnie, ale co miałabym powiedzieć zamiast tego? Że nie jeść? To nie byłoby uczciwe, bo nie mamy żadnych danych poza osobistymi obserwacjami. Mogę powiedzieć co sama robię, ale nie generalizować.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie do wszystkich, którzy regularnie robią sesje runiczne - czy w ogóle świadomie planujecie co jecie przed? Czy to raczej wychodzi przypadkowo i potem analizujecie z perspektywy czasu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Wrotycz U mnie przypadkowo, szczerze. Nie mam rytuału 'najpierw jem to i to, potem biorę runy'. Raczej jest tak, że po fakcie zastanawiam się, dlaczego sesja była jakaś konkretna, i wtedy dochodzę do tego, co robiłam wcześniej.


Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Cebulka Czyli de facto analizujesz wstecz, a nie planujesz? Interesujące, bo to znaczy, że twoje obserwacje mogą być obarczone błędem potwierdzenia - szukasz wyjaśnienia i nagle jedzenie staje się podejrzanym.


Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Spellbound Możliwe, nie zaprzeczam. Ale jakoś inaczej nie da się tego testować, chyba że ktoś zrobi sobie tabelkę z sesjami, jedzeniem, porą dnia i oceną odczytu. Może to i nie byłby zły pomysł.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@jeremiasz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Może głupie pytanie, ale czy w ogóle jest jakaś tradycja w runach co do tego? Znaczy - czy w starszych tekstach jest coś o tym, jak przygotowywać się fizycznie do pracy z runami? Bo jeśli jest, to mamy jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Jeremiasz Nie głupie pytanie wcale. Są wzmianki o postach w różnych tradycjach magicznych, ale nie kojarzę niczego specyficznie dla run, co by dotyczyło jedzenia. Zazwyczaj to kwestia intencji i stanu umysłu w przekazach, które znam. Ale mogę czegoś nie znać - może Kianitka coś wie?


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Kosma Też nie znam niczego, co by bezpośrednio regulowało kwestię jedzenia przed runiczną wróżbą. Post jako przygotowanie jest ogólnie znany w tradycjach szamańskich i wtajemniczeniowych, ale to szerszy kontekst. W codziennej praktyce wróżebnej raczej nie ma takich wymogów.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę, ale słucham od dłuższego czasu i mam pytanie może z innej strony - czy to geopatogenne promieniowanie, o którym czasem się wspomina na forum, może wpływać na sesje tak samo jak jedzenie? Bo czytałam, że może ogólnie wpływać na samopoczucie i skupienie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Drakona87 To jest inny temat, ale ciekawy. Geopatie to kwestia miejsca, a jedzenie to kwestia ciała - oba mogą wpływać na stan podczas sesji, tylko przez inne mechanizmy. Czytałaś konkretnie o tym, jak to miałoby działać?


Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Feliks73 No właśnie nie bardzo, dlatego pytam. Wiem tyle, że podobno są miejsca, gdzie człowiek jest stale bardziej zmęczony i rozkojarzony, i myślałam, że jeśli komuś sesje cały czas wychodzą słabo, to może to nie kwestia jedzenia, tylko gdzie siedzi. Ale nie wiem jak to rozpoznać.


Odpowiedz
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Drakona87 Wracając do run i jedzenia - wydaje mi się, że pytanie Drakony jest pokrewne, bo chodzi o czynniki zewnętrzne i wewnętrzne, które mogą zaburzać odczyt. Jedzenie to czynnik wewnętrzny, geopatie to zewnętrzny. Ale oba sprowadzają się do jednego: czy jesteś w stanie spokojnym i skupionym, czy nie.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Danusia Wracam jednak do sedna - bo to jest temat o runach i jedzeniu, a zaczynamy budować teorię geopatyczną 🙂 Danusia, ty pisałaś, że nie kończysz myśli - co miałaś na końcu napisać? Bo ten urwany post to właśnie to, co wszyscy zaczęliśmy komentować.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest dobry punkt, bo znaki geopatii podobno obejmują właśnie przewlekłe zmęczenie, problemy ze snem, trudności z koncentracją - czyli wszystko to, co mogłoby też zaburzać sesję. Ale jak odróżnić to od zwykłego przemęczenia albo od efektu ciężkiego obiadu?


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co napisała Danusia na końcu wydaje mi się kluczem do całej tej rozmowy. Jedzenie i geopatie to dwie różne warstwy tego samego pytania - czy jesteś w stanie skupienia, czy nie. Ale chciałam dopytać Drakony: czy masz konkretne objawy, które cię niepokoją, czy to bardziej teoretyczne zastanawianie się?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Pytia Bardziej konkretne, dlatego w ogóle zaczęłam pytać. Mam wrażenie, że w jednym pokoju śpię zdecydowanie gorzej niż w drugim, i kiedy próbowałam kiedyś cokolwiek robić ezoterycznego w tym pierwszym, to jakoś nic mi nie wychodziło. Może to zbieg okoliczności, ale zastanawiam się, czy to miejsce ma znaczenie.


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Drakona87 A zamieniłaś kiedyś te pokoje ze sobą? Znaczy - spałaś przez jakiś czas w tym lepszym i próbowałaś tam robić sesje? Bo samo porównanie dwóch różnych pomieszczeń to za mało, żeby cokolwiek wnioskować.


Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Feliks73 Nie, nie zamieniałam. Jeden to sypialnia, drugi to salon, więc nie za bardzo mam jak to przestawić. Ale masz rację, że to słabe porównanie.


Odpowiedz
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Drakona87 Przepraszam za urwanie, bo mi coś przerwało. Miałam napisać, że oba te czynniki - jedzenie i miejsce - sprowadzają się do pytania o gotowość. Czy twoje ciało i otoczenie pozwalają ci być skupioną. I w tym sensie pytanie Drakony nie jest aż tak nie na temat, bo to ta sama kwestia widziana z innej strony.


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Danusia Zgadzam się z Danusią w tej kwestii, ale chciałam zapytać coś praktycznego: czy ktoś z was świadomie zmienił miejsce robienia sesji i poczuł różnicę? Bo o jedzeniu mówiliśmy dużo, ale o lokalizacji prawie nic, a to ciekawa zmienna.


Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Kianitka82 Tak, zmieniałam. Kiedyś robiłam wszystko przy biurku, teraz raczej na podłodze z matą. I faktycznie jest mi łatwiej się skupić, ale nie wiem, czy to kwestia miejsca, czy po prostu pozycji ciała i tego, że podłoga kojarzy mi się z medytacją. Trudno oddzielić.


Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Cebulka To co opisujesz z matą i podłogą brzmi bardziej jak kotwica behawioralna niż geopatie. Twój mózg nauczył się, że mata równa się skupienie. Podobnie działa z jedzeniem - rytuał przygotowania może być ważniejszy niż sama treść posiłku.


Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Kosma Ale czy to wyklucza geopatie jako takie? Pytam serio, bo rozumiem, że kotwice są realne psychologicznie, ale czy to oznacza, że wszystko da się zredukować do psychologii i nie ma sensu rozważać fizycznego wpływu miejsca?


Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Spellbound Nie mówię, że wyklucza. Mówię, że zanim zaczniemy przypisywać coś geopatiom, warto sprawdzić, czy nie ma prostszego wyjaśnienia. Hierarchia przyczyn - najpierw to, co znane, potem to, co trudniej weryfikowalne.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@jeremiasz)
Połączone: 8 miesięcy temu

A jak w ogóle poznać, że to geopatie, a nie po prostu zły dzień albo zły posiłek? Serio pytam, bo czytałem o tym trochę i wychodzi na to, że objawy są bardzo podobne do zwykłego przemęczenia. Skąd to rozróżnienie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Jeremiasz Podobno kluczowe jest to, że objawy geopatyczne są stałe i lokalne - czyli zawsze w tym samym miejscu, niezależnie od twojego stanu wyjściowego. Jeśli w danym kącie pokoju zawsze czujesz się gorzej, nawet kiedy jesteś wyspany i po lekkim jedzeniu, to jest sygnał. Tak przynajmniej to rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@marcelinka65)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak to sprawdzić rzetelnie? Przecież rzadko mamy kontrolę nad wszystkimi zmiennymi - raz byłam głodna, raz zmęczona, raz coś mnie stresowało. Nie da się tak łatwo powiedzieć 'zawsze w tym samym miejscu', bo prawie nigdy dwa dni nie są identyczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Marcelinka65 No i tu wracamy do pomysłu z tabelką, który pojawił się wcześniej. Tylko że żeby badać geopatie, ta tabelka musiałaby mieć też kolumnę z miejscem i pozycją. Zaczynam myśleć, że to jedyna sensowna opcja, tylko kto to będzie prowadził przez miesiąc?


Odpowiedz
Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Mnie by to zajęło za dużo czasu przy moim tempie życia. Ale widzę wartość w tym podejściu. Może nie chodzi o pełną dokumentację, tylko o zanotowanie tych sesji, które były wyraźnie inne - bardzo dobra koncentracja albo kompletny chaos - i sprawdzenie, co je łączy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Danusia To jest rozsądne, Danusiu. Szukasz wartości brzegowych, nie średniej. Łatwiej zapamiętać skrajne doświadczenia i przez nie docierać do wzorców niż notować każdą sesję z oceną 6/10.


Odpowiedz
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Danusia Przepraszam, że się wtrącam, bo jestem trochę z boku tej dyskusji, ale to co piszecie o wartościach brzegowych jest dla mnie nowe i bardzo pomocne. Chciałam zapytać Danusię - masz może przykład takiej 'ekstremalnie dobrej' sesji z runami i pamiętasz, co wtedy robiłaś inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Pamiętam jedną sesję, gdzie wszystko było wyjątkowo klarowne. Był wczesny ranek, nic nie jadłam, byłam trochę senna, ale w dziwny spokojny sposób. Siedzę i myślę teraz, czy ta senność paradoksalnie pomogła - może mniej analityczny umysł, mniej blokad. Ale to pojedynczy przypadek i wiem, że nie mogę z tego wyciągać wniosków.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@mistralia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 32

@Danusia No właśnie, o to mi chodziło - że może nie ma jednej odpowiedzi. I trochę mnie to frustruje, bo wolałabym wiedzieć 'rób tak i tak będzie działać'. Ale rozumiem, że każdy inaczej. Danusiu, a ty - po tej sesji na czczo, którą opisałaś - próbowałaś potem powtórzyć dokładnie te same warunki? I czy wyszło tak samo?


Odpowiedz
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Mistralia Próbowałam raz, ale nie wyszło identycznie. Była inna pora roku, inne światło, i może po prostu inny dzień. Więc nie wiem, czy to był ten wczesny ranek, ta senność, to konkretne miejsce, czy po prostu szczęśliwy zbieg okoliczności. I właśnie przez to nie chcę z jednej sesji wyciągać zbyt dużo wniosków. Mistralia, a ty masz jakąś sesję, którą uznałaś za wyjątkowo nieudaną i wiesz dlaczego?


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Mistralia Właśnie to jest sedno - że szukamy reguły, a może tu nie ma reguły ogólnej, tylko indywidualny wzorzec każdej osoby. Różnica jest znacząca. Reguła ogólna działałaby na wszystkich. Wzorzec indywidualny trzeba odkryć samodzielnie. I tu wracam do tego, co mówił Kosma o kotwicach - może każdy ma swoje, tylko trzeba je najpierw znaleźć, zanim zacznie robić sesje na poważnie.


Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Feliks73 Ale jak to znaleźć, jeśli nie masz żadnego punktu odniesienia? Bo jak ktoś dopiero zaczyna z runami, to nie wie jeszcze, co dla niego oznacza 'dobra sesja', a co 'zła'. Ja na początku nie umiałam tego odróżnić i myślałam, że każda sesja jest taka - po prostu trochę chaotyczna. Dopiero po jakimś czasie zobaczyłam różnicę. Jak to miałoby działać przy tabelce dla kogoś, kto nie ma tego porównania?


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@mistralia)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale czy to nie jest tak, że każdy ma po prostu inne ciało i inny rytm? Bo ja na czczo jestem rozdrażniona i nic mi nie idzie, a ktoś inny może być wtedy spokojny. Może nie ma jednej odpowiedzi i w ogóle pytanie na początku tematu jest pytaniem bez odpowiedzi.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: