Forum

Asystent AI
Runy a jedzenie - c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a jedzenie - czy powinno się jeść przed czytaniem czy po?

Strona 1 / 2

Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie pytanie do wszystkich, którzy regularnie ciągają runy - czy wy jecie przed sesją czy po? Bo ostatnio zauważyłam, że jak siadam na pusty żołądek rano, to odczyty są jakby ostrzejsze, bardziej czytelne. Ale z drugiej strony zdarza mi się, że po kawie i śniadaniu też mi jakoś idzie. Ciekawa jestem, czy to w ogóle ma znaczenie, czy to tylko moje wyobrażenie.


Odpowiedz
123 odpowiedzi
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Mnie uczono, że na czczo jest lepiej, bo umysł jest czystszy i nie skupia się na trawieniu. Ale potem ktoś mi powiedział, że to mit i że chodzi o stan skupienia, nie o żołądek. Szczerze? Sama nie wiem. Jak za mocno głodna siadam do run, to myślę o jedzeniu, nie o pytaniu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Cebulka No właśnie, to jest sedno - jak głód ci przeszkadza w skupieniu, to lepiej zjeść. Ale mam pytanie do Danusi - mówisz, że odczyty są ostrzejsze na czczo. Czy to znaczy, że runy inaczej układają się fizycznie, czy że ty inaczej je interpretujesz?


Odpowiedz
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Pytia Dobra uwaga. Chyba to drugie - ja chyba inaczej interpretuję. Na czczo jestem mniej w głowie, mniej analizuję i coś jakby samo przychodzi. Trudno to wytłumaczyć bez brzmiecia dziwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

W tradycjach szamańskich post przed rytuałem był czymś zupełnie normalnym, ale tam chodziło o kilkanaście godzin, nie o pominięcie śniadania. Myślę, że porównywanie tego do porannego losowania run to trochę duże uproszczenie. Chociaż rozumiem, skąd ten pomysł.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jeremiasz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Feliks73 A co to w ogóle zmienia, że żołądek jest pełny czy pusty? Przepraszam, że pytam tak podstawowo, ale nie rozumiem, jaki ma być mechanizm tego działania.


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Jeremiasz Chodzi o to, że trawienie angażuje sporo energii i krwi, dosłownie fizjologicznie. Część tradycji twierdzi, że przez to jesteś mniej uziemiony, bardziej w głowie. Ale to jest interpretacja, nie fakt naukowy.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe, bo ja nigdy o tym nie myślałam. Jak ja próbowałam ciągnąć karty tarota (wiem, nie to samo), to raz zrobiłam to po obiedzie i wszystko mi wychodziło dziwnie. Ale może to był zbieg okoliczności. Czy runy i tarot rządzą się w tym sensie tymi samymi zasadami?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Drakona87 Moim zdaniem zasada jest podobna - chodzi o stan, w którym jesteś, a nie o konkretną technikę. Ale powiedz, co znaczy, że karty wychodziły dziwnie? Bo to może mieć zupełnie inne przyczyny.


Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Cebulka No, wychodziły przekrzywione, jakby bez sensu w kontekście pytania. Albo ja po prostu nie potrafiłam się skupić. Naprawdę nie wiem, czy to był głupi przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do run - ja mam wrażenie, że bardziej niż jedzenie liczy się to, czy przed sesją nie robiłam czegoś stresującego. Po kłótni albo po ciężkiej rozmowie telefon rozłożone przeze mnie runy są jakby chaotyczne w przekazie. Czy ktoś jeszcze ma tak?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Spellbound To, co opisujesz, wydaje mi się ważniejsze niż kwestia posiłku. Stan emocjonalny przed odczytem to coś, co możesz realnie zaobserwować i kontrolować. Choć mam pytanie - jak sprawdzasz, że przekaz jest chaotyczny? Czy chodzi o to, że runy się wzajemnie wykluczają, czy że po prostu nic do ciebie nie przemawia?


Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Kosma Raczej to drugie - siedzę nad nimi i nic. Jakbym czytała tekst w nieznanym języku. A w dobrych sesjach jest tak, że skojarzenia przychodzą same, bez wysiłku.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@mistralia)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale czy jest jakaś zasada, że tak lub nie? Bo tu każdy mówi co innego i nie wiem, co stosować. Wolę konkrety.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Mistralia Nie ma jednej zasady i to jest właśnie problem z esoteryką - każdy musi sprawdzić, co działa dla niego. Ale jeśli chcesz od czegoś zacząć, to ja bym powiedziała: najpierw lekki posiłek, żebyś nie była głodna, i poczekaj może z godzinę.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@marcelinka65)
Połączone: 1 rok temu

Ja gdzieś czytałam, że chodzi też o to, żeby nie pić kawy przed odczytem, bo pobudza za mocno i trudniej wyciszyć myśli. Ktoś próbował porównać sesję z kawą i bez?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Marcelinka65 O, to jest dobry trop. Ja mam wrażenie, że po kawie jestem za bardzo w trybie analizowania, zamiast słuchania. Ale to znowu - subiektywne. Ktoś może mieć odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@tadek57)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek i mam wrażenie, że mieszacie dwie rzeczy - fizjologię i nastawienie. Jedno i drugie pewnie ma wpływ, ale nie wiadomo, które bardziej. Nie da się tego oddzielić w normalnych warunkach, bo jak jesz rano, to jednocześnie zaczynasz dzień z jakimś rytmem, nastawieniem i tak dalej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Tadek57 To dobra obserwacja. Rytuał poranny - w tym posiłek - to część ustawiania się na dzień. Może wartość jedzenia lub niejedzenia przed runami wynika właśnie z tego, że to element świadomego przygotowania, a nie z samego faktu pustego żołądka.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie zastanawia jeszcze jedno - czy ktoś z was próbował robić odczyt wieczorem, po całym dniu jedzenia i pracy? Bo ja właśnie tak robię i jakoś mi wychodzi, ale ciekawa jestem, czy poranki faktycznie coś zmieniają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Wrotycz Ja robiłam wieczorne sesje przez jakiś czas i powiem szczerze - zależy od dnia. Jak dzień był spokojny, to wieczór działa. Ale jak miałam dużo bodźców, dużo ludzi, dużo rozmów - to runy jakby były zaśmiecone tym wszystkim. Poranne dają mi poczucie, że zaczynam od czystej kartki.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

To ciekawe, co mówisz o bodźcach. Ja właśnie myślałam, że może poranek działa nie dlatego, że żołądek jest pusty, ale dlatego, że głowa jest jeszcze mniej zaśmiecona. Nie zdążyłaś się zestresować, nie zdążyłaś poczytać newsów, nie zdążyłaś pokłócić się z kimś przez telefon.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Wrotycz To chyba najsensowniejsza obserwacja w tym wątku. Hipnagogiczne stany po przebudzeniu - ta chwila między snem a pełnym przebudzeniem - to czas, kiedy umysł analityczny jest jeszcze uśpiony. I może właśnie o to chodzi, a nie o żołądek.


Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Feliks73 Też to rozważałem. Tylko że to stawiałoby pod znakiem zapytania sens czekania z odczytem np. godzinę po wstaniu. Bo po godzinie ten stan już dawno minął. Jak ty to widzisz?


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Kosma Dobre pytanie. Myślę, że po tej godzinie działa już coś innego - rytm porannego przygotowania, herbata, cisza. Rodzaj małego rytuału, który też wycisza, tylko inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Hej, wracam do tego, co mówiłam wcześniej o stanie emocjonalnym. To, co opisuje Wrotycz i Feliks73, bardzo mi pasuje. Wieczorem mam za dużo w głowie. Ale mam pytanie - co z tymi, którzy pracują zmianowo albo nie mają stałego rytmu dnia? Dla nich poranek nie istnieje jako coś spokojnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Spellbound Dobra sprawa. Myślę, że chodzi o ten moment, kiedy ty jesteś najbardziej spokojna, niekoniecznie dosłownie rano. Może dla kogoś to jest środek nocy, może południe. Nie sądzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@mistralia)
Połączone: 1 rok temu

Ok, ale wróćmy do samego jedzenia, bo mi się teraz plącze. Czy wy mówicie, że jedzenie w ogóle nie ma znaczenia, tylko stan głowy? Bo na początku tego wątku chodziło właśnie o jedzenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Mistralia Myślę, że jedno i drugie ma znaczenie, ale są połączone. Pełny żołądek po ciężkim obiedzie po prostu fizycznie wpływa na to, jak się czujesz. I to przekłada się na głowę. Ale sam posiłek nie jest jedyną zmienną, to chyba tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, ja się trochę gubię. Czy wy mówicie, że to wszystko jest subiektywne i każdy musi sam sprawdzić, czy jest jakaś ogólna zasada, której się trzymacie? Bo jak czytam ten wątek, to mam wrażenie, że każdy mówi co innego.


Odpowiedz
Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Oboje. Jest kilka rzeczy, które powtarzają się u większości - lekkość w żołądku pomaga, spokój w głowie pomaga. Ale szczegóły są już indywidualne. Nie ma jednego przepisu i raczej nie będzie.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@tadek57)
Połączone: 1 rok temu

A mnie zastanawia coś innego - dlaczego w ogóle zakładamy, że stan ciała ma bezpośredni wpływ na to, co runy 'powiedzą'? Jeśli ktoś wierzy, że runy pokazują coś obiektywnego, niezależnego od czytającego, to stan żołądka nie powinien mieć znaczenia, prawda?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Tadek57 To jest właśnie sedno. Wszystko zależy od tego, jak ktoś rozumie mechanizm działania run. Jeśli traktujesz je jako lustro dla własnej intuicji, to twój stan ma kolosalne znaczenie. Jeśli traktujesz je jako coś zewnętrznego - niekoniecznie.


Odpowiedz
(@jeremiasz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Kosma Przepraszam za wchodzenie z boku, bo ja bardziej siedzę w astrologii niż runach, ale to co piszesz brzmi jak coś, o co chciałem zapytać od dawna. Jak w ogóle rozróżnić, czy coś pochodzi z intuicji, czy z tego, że jesteś zmęczony i interpretujesz na skróty?


Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Jeremiasz Nie ma łatwej odpowiedzi. Jedni mówią, że intuicja ma inne 'czucie' niż myśl z głodu albo zmęczenia. Ale to przychodzi z praktyką. Na początku naprawdę trudno odróżnić.


Odpowiedz
(@tadek57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Kosma Słuchajcie, wracam do tego co pisał Kosma wcześniej - o tym, czy runy to lustro intuicji, czy coś zewnętrznego. Bo mi się wydaje, że ta dyskusja o jedzeniu ma sens tylko jeśli przyjmiemy pierwszą opcję. Jeśli ktoś wierzy w to drugie, to co mu daje zmienianie diety przed sesją?


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Tadek57 Myślę, że nawet przy podejściu 'zewnętrznym' można by argumentować, że stan ciała wpływa na odbiór i interpretację tego, co się dostaje. Czyli niekoniecznie na to, co runy 'mówią', ale na to, czy jesteś w stanie to usłyszeć. To trochę jak z anteną - sygnał może być, ale recepcja różna.


Odpowiedz
(@jeremiasz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Feliks73 To jest fajne porównanie z anteną. Ale właśnie - jak w takim razie wiesz, że masz dobrą recepcję? Czy to jest jakieś fizyczne odczucie, coś w głowie, czy po prostu widzisz po fakcie że interpretacja była trafna?


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Jeremiasz Szczerze? Bardziej po fakcie. Podczas sesji trudno oceniać na bieżąco. Ale jest pewne subiektywne poczucie płynności - że interpretacja się układa bez siłowania. Kiedy jestem zmęczony albo syty po obiedzie, to czasem mam wrażenie, że ciągam sensy za włosy.


Odpowiedz
(@marcelinka65)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 63

@Jeremiasz Ja miałam podobne pytanie co Jeremiasz, ale nie wiedziałam jak je ująć. Gdzieś czytałam, że regularne zapisywanie odczytów pomaga właśnie z tym - po czasie widzisz, które sesje były trafne, a które chybione, i zaczynasz dostrzegać wzorce. Czy ktoś tak robi?


Odpowiedz
Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Ja prowadzę dziennik odczytów od jakichś dwóch lat. I faktycznie widać różnicę - sesje robione przy pełnym spokoju i lekkości fizycznej są zwykle bardziej spójne w retrospekcji. Ale zapisuję też warunki - co jadłam, jak spałam, jaki był dzień. Polecam.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 2 lata temu

O, to jest świetny pomysł z tym dziennikiem, dziękuję że to piszesz! Nie pomyślałabym żeby zapisywać co jadłam przed sesją. A czy zapisujesz też np. pogodę albo fazę księżyca? Bo słyszałam, że to też może mieć wpływ.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Jagusienka.pl Fazę księżyca to akurat dość często się uwzględnia w różnych praktykach. Ale wracając do jedzenia - czy ten dziennik pokazuje ci jakieś konkretne wzorce? Na przykład, że na czczo wychodzi ci lepiej?


Odpowiedz
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Wrotycz Tak, dosyć wyraźnie. Choć mam też dobre sesje po lekkim śniadaniu, gdy jadłam coś małego jakiś czas wcześniej. Najgorsze są po dużym posiłku, zwłaszcza mięsnym - wtedy mam wrażenie, że jestem za bardzo tu, za bardzo fizycznie. Trudno to inaczej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

To 'za bardzo tu, za bardzo fizycznie' - rozumiem dokładnie co masz na myśli. Ja bym to nazwała pewnym zakorzenionością w ciele, która blokuje coś bardziej ulotnego. Ale zastanawiam się - czy to dotyczy tylko mięsa, czy też np. ciężkich nabiałowych rzeczy? Bo u mnie sery twarde działają podobnie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Wrotycz O, to ciekawe rozróżnienie. Mnie nigdy nie przyszło do głowy żeby dzielić produkty aż tak szczegółowo. Myślałam raczej w kategoriach dużo/mało, ciężko/lekko. A ty to masz jakoś sprawdzone, czy raczej intuicja?


Odpowiedz
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Wrotycz Serek twarogowy u mnie działa ok, ale żółte i pleśniowe to faktycznie coś ciężkiego. Choć może to kwestia ilości bardziej niż rodzaju? Nie jestem pewna, bo nie jadłam serów specjalnie dużo przed sesjami, żeby porównać.


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Danusia Wracając trochę do jedzenia - bo chyba trochę odpłynęliśmy - mam pytanie do Danusi. Napisałaś że najgorsze są sesje po dużym mięsnym posiłku. Ale czy to było też widoczne w treści odczytów, tzn. że runy 'mówiły' coś innego, czy raczej twoja interpretacja była inna, a runy te same?


Odpowiedz
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Pytia Dobre pytanie i właściwie nie wiem jak to rozdzielić. Kamienie trafiają się te same co zawsze, losowo. Ale moje odczucie tego co mówią jest inne. Jak po ciężkim jedzeniu wyciągam np. Hagalaz, to mam tendencję do bardziej dosłownej, 'cięższej' interpretacji. Może to tylko projekcja mojego stanu.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@mistralia)
Połączone: 1 rok temu

A możecie mi powiedzieć - bo ja dopiero zaczynam z runami - czy to w ogóle ma znaczenie przy prostych odczytach? Bo na razie robię tylko jedną runę dziennie, nie jakieś rozbudowane układy. Czy przy jednej runie też tak bardzo czuć różnicę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Mistralia To zależy co chcesz z tym zrobić. Jedna runa to dobra praktyka codzienna i przy niej pewnie mniej zauważysz różnicę niż przy pełnym układzie. Ale właśnie regularne jednorunowe sesje są świetne do obserwowania - bo masz częste punkty odniesienia i możesz zacząć dostrzegać wzorce.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Bardzo dziękuję za tę rozmowę, czytam i chłonę! Mam jedno małe pytanie - czy ktoś z was próbował robić odczyt np. zaraz po medytacji, na czczo? Bo czytałam o połączeniu medytacji z runami i zastanawiam się, czy to nie byłoby idealne warunki, skoro mówimy o spokoju i lekkości jednocześnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Jagusienka.pl Ja to robię dosyć regularnie. Krótka medytacja, może dziesięć minut, potem od razu sięgam po runy. I faktycznie mam wrażenie, że sesje są wtedy bardziej skupione. Ale uwaga - zależy od rodzaju medytacji. Te bardziej wizualizacyjne mnie potem rozpraszają, wolę oddechowe.


Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Spellbound Przepraszam, że wchodzę, ale - na czym w ogóle polega różnica między medytacją oddechową a wizualizacyjną w praktyce? Piszecie o tym jakby to było oczywiste, a ja szczerze mówiąc nie bardzo wiem co wizualizuje się przed runami.


Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Drakona87 Dobra, to skrótowo - oddechowa to skupienie na samym oddechu, bez treści, wyciszenie. Wizualizacyjna to tworzenie obrazów w głowie, np. miejsca, postaci, czegoś konkretnego. Przy tej drugiej moja głowa jest potem pełna tych obrazów i trudno mi skupić się na runie. Ale to pewnie kwestia indywidualna.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@marcelinka65)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to mnie zastanawia od początku tego wątku. Czy ktokolwiek z nas jest w stanie w stu procentach odróżnić co pochodzi od runy, a co od nas samych? Przy tarocie mam ten sam problem. Nie pytam złośliwie, po prostu sama z tym się zmagam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Marcelinka65 Myślę, że to jest w sumie pytanie, na które nie ma odpowiedzi, bo każdy system wróżebny przechodzi przez osobę czytającą. Możesz tylko starać się być jak najbardziej przezroczystym medium, a to właśnie ułatwia odpowiednia kondycja. I tu koło się zamyka - dlatego ma sens dbanie o to co jesz.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

Chcę tylko dodać jedną rzecz, bo słyszę w tym wątku wiele dobrych intuicji, ale też pewne uproszczenia. To, że coś działa na kogoś po posiłku mięsnym, niekoniecznie musi znaczyć że mięso jest złe do czytania. To może być kwestia tego, jak dany człowiek trawi, ile je, o jakiej porze. Szukanie ogólnej reguły dla jedzenia jest według mnie ślepą uliczką.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Lunaria_G No właśnie, to mi odpowiada. Zresztą Danusia sama to wcześniej przyznała, że szczegóły są indywidualne. Ale to rodzi pytanie - to po co w ogóle prowadzimy tę dyskusję, skoro odpowiedź jest 'sprawdź sam'? Chyba że właśnie o to chodzi - żebyśmy się podzielili co u każdego działa?


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@pokrzywka92)
Połączone: 1 rok temu

Może mało mądre pytanie, ale - a czy ktoś w ogóle próbował jeść podczas sesji? Jak to wpływa? Bo ja raz robiłam odczyt przy kawie i herbatnikach i nie zauważyłam nic szczególnego, ale może robiłam za prostą sesję żeby poczuć różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@pokrzywka92)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, bo ja raz robiłam odczyt przy kawie i herbatnikach i nie zauważyłam nic szczególnego, ale może robiłam za prostą sesję żeby poczuć różnicę.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Pokrzywka92 Przy kawie to akurat ciekawy przypadek, bo kawa sama w sobie pobudza - więc możesz mieć z jednej strony korzyść w postaci skupienia, a z drugiej lekkie rozkojarzenie. A herbatniki to raczej neutralne, mała ilość cukru, nic ciężkiego. Pytanie - czy to była kawa z mlekiem czy czarna? Bo z mlekiem to już trochę inaczej siedzi.


Odpowiedz
(@pokrzywka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 71

@Cebulka Z mlekiem, racja. Nie pomyślałam o tym. Ale skąd wiesz, że mleko robi różnicę? Masz jakieś doświadczenia konkretnie z tym?


Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Pokrzywka92 Nie mam twardych danych, to bardziej obserwacja z kilku sesji. Mleko jest jednak dosyć sycące, szczególnie tłuste. Mnie po latte zdarza się czuć lekko ociężale, jakby żołądek pracował i przyciągał uwagę do siebie. Ale to naprawdę indywidualne.


Odpowiedz
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Pokrzywka92 Wracając do pytania Pokrzywki - jedzenie podczas sesji to trochę inna kategoria niż przed. Mi się wydaje, że samo jedzenie podczas to już duże rozproszenie, bo masz coś w rękach, skupiasz się na smaku. Chyba że ktoś potrafi to robić automatycznie, bez angażowania uwagi?


Odpowiedz
(@tadek57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Pokrzywka92 Dobra, ale cofnijmy się do tematu, bo trochę odpłynęliśmy w kierunku techniki. Pytanie Pokrzywki o jedzenie podczas sesji jest ciekawe, bo jeszcze nikt nie odpowiedział wprost - czy ktoś to świadomie testował? Nie przypadkiem, ale celowo?


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Ja nie wyobrażam sobie jeść podczas sesji. To znaczy technicznie można, ale runami się zwykle operuje rękami, coś ciągasz, kładziesz. Chyba że ktoś ma ustawiony układ i tylko patrzy, to wtedy może pić herbatę bez problemu.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@jeremiasz)
Połączone: 8 miesięcy temu

A co to zmienia, czy się trzyma runy w rękach czy patrzy na ułożone? Chodzi o kontakt fizyczny, czy to tylko kwestia praktyczna?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Jeremiasz To zależy od tradycji i osobistych preferencji. Jedni uważają, że kontakt fizyczny wzmacnia odczyt, bo jest jakieś sprzężenie przez dotyk. Inni robią wszystko wzrokiem. Nie wiem czy jedno jest obiektywnie lepsze, ale mnie osobiście dotyk daje więcej - choć może to tylko nawyk.


Odpowiedz
(@mistralia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 32

@Kosma A jak to jest przy jednorunowych? Bo ja wyjmuję bez patrzenia, z woreczka, i dopiero potem odkładam na stół. Więc mam kontakt i wzrok. Czy to ma w ogóle sens, żeby analizować która część ważniejsza?


Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Mistralia Szczerze - nie wiem czy to ma sens analizować osobno. Cały rytuał jest całością. To co opisujesz - ręka w woreczku, losowanie, odkładanie - to jest spójny akt. Rozkładanie go na czynniki pierwsze to trochę jak zastanawianie się, która noga ważniejsza przy chodzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja nie testowałam celowo przy runach, ale przy snach mam podobny mechanizm - jeśli coś piję albo jem tuż przed zaśnięciem, to sny są wyraźniejsze, ale chaotyczne. Może tu jest podobna logika? Aktywność metaboliczna jako szum tła?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Wrotycz To ciekawe porównanie ze snami. Ale sny to trochę inny stan - tam mózg przetwarza, a przy runach masz być skupiony i odbierać. Czy nie jest odwrotnie? Przy snach szum może być twórczy, a przy odczycie tylko przeszkadza?


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Pytia Możliwe, że masz rację. Tylko zastanawiam się, czy przy runach ten szum nie może czasem pomóc - jak masz za bardzo 'czysty' stan, to może przychodzą tylko oczywiste interpretacje? A jakiś poziom aktywności ciała wymusza inne skojarzenia?


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Wrotycz To jest odważna teza. Czyli chcesz powiedzieć, że lekkie rozproszenie fizyczne może paradoksalnie otwierać na nieoczekiwane odczyty? Nie spotkałem się z takim podejściem wcześniej. Nie mówię że nieprawda, ale skąd to?


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Feliks73 Nie mam na to żadnych podstaw, to bardziej spekulacja na podstawie własnych obserwacji. Nie twierdzę, że to zasada. Ale Danusia sama mówiła, że po ciężkim jedzeniu interpretuje Hagalaz inaczej - może to nie jest tylko gorsze czytanie, tylko inne?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: