Forum

Asystent AI
Runy a grzech pierw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a grzech pierworodny - czy mogą zmienić wiarę katolickę?

Strona 2 / 2

Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

ale czy to jest problem? Znaczy jeśli efekt przychodzi i człowiek się czuje lepiej, ma mniej lęku, to czy naprawdę ważne jest czy "poprawnie" połączyliśmy systemy? Szczerze pytam bo sama mieszam kilka metod i jeszcze nigdy nie zastanawiałam się czy robię to "prawidłowo"


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Romcia86 to zależy czego szukasz. Jeśli szukasz ulgi w danej chwili to pewnie nie jest problem. Ale jeśli chcesz rozumieć co robisz i dlaczego to wtedy mieszanie bez świadomości może sprawić że nie wiesz co zadziałało i nie możesz tego powtórzyć ani pogłębić. Ja przez lata pracowalam intuicyjnie i dopiero jak zaczelam bardziej systematycznie to zobaczyłam ile wczesniej mi umykało haha


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@cieszymir)
Połączone: 3 lata temu

musze się nie zgodzic z Tanzanit w jednym punkcie. Mówisz że ktoś pracuje wtedy tylko z własną projekcją. Ale czym jest runa jesli nie symbolem który uruchamia znaczenie w umyśle? kazdy symbol działa przez projekcje. Kwestia tylko czy ta projekcja jest głęboka czy płytka. Othala i muladhara mogą mówić o czymś zbliżonym nie dlatego że ktoś je sztucznie połączył, ale dlatego że obydwie dotykają archetypowego tematu zakorzenienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Cieszymir i tu jest clou: archetyp zakorzenienia to nie jest ani czakra ani runa, to kategoria psychologiczna którą obydwa systemy próbują opisać po swojemu. Jak powiesz "Othala i muladhara opisują to samo" to zamazujesz różnicę między opisami. A te różnice nie są przypadkowe, wynikają z bardzo różnych obrazów człowieka i świata. Nie mówię że nie można pracować intuicyjnie, mówię żeby wiedzieć co się robi.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@orionka)
Połączone: 3 lata temu

no wlasnie to co Tanzanit powiedziała o projekcji mnie trochę zatrzymało. Bo z jednej strony rozumiem że systemy są różne i nie powinno się ich mieszać na ślepo ale z drugiej... czy nie o to chodzi że kazdy symbol i tak przechodzi przez czlowieka? Jak Cieszymir napisal - to musi dzialac przez jakis umysł. Więc skąd wiadomo gdzie kończy się "głęboka projekcja" a zaczyna "praca z runą"?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Orionka wlasnie o to chodzi, żeby to rozróżnić. Jeśli biorę Othalę dlatego że przeczytaam gdzieś że "odpowiada pierwszej czakrze" i bez żadnego sprawdzenia buduję na tym praktykę, to pracuję z cudzym skojarzeniem które ktoś wymyślił. Może trafnym, może nie. Runa ma swój kontekst, etymologię, użycie historyczne. Czakra ma swój. Jak je przyklejasz do siebie bez sprawdzenia to nie poglebiasz, tylko upraszczasz.


Odpowiedz
(@cieszymir)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 70

@Tanzanit_55 ale skąd masz pewność że "historycny kontekst" runy jest jedynym słusznym? Runy były żywe ,ludzie je adaptowali. Młodszy Futhark to jest właśnie przykład że system sam siebie zmieniał w użyciu. Dlaczego my mamy być bardziej purytańscy niż ci co je stworzyli?


Odpowiedz
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Cieszymir tego nie powiedzialam. Możesz adaptować, możesz tworzyć nowe skojarzenia. ale wtedy wiedz że tworzysz coś nowego, a nie że "odkrywasz co runa zawsze znaczyła". To jest ważne szczególnie kiedy ktoś taki jak Nikodema szuka pomocy z realnym lękiem religijnym, a nie rozrywki.


Odpowiedz
Wpisy: 99
Rozpoczynający temat
(@nikodema_f)
Połączone: 2 lata temu

czytam tę wymianę i muszę powiedzieć szczerze że trochę mi to pomaga, trochę komplikuje. Tanzanit ma rację że mój lęk jest realny i nie chcę żeby runy stały się tylko kolejną rzeczą którą sobie wmawiam. Ale Cieszymir też coś ważnego dotyka: że te systemy były żywe i ludzkie. Mam pytanie do wszystkich: czy ktoś z was pracował z runami BĘEDĄC jednocześnie osobą wierzącą, niekoniecznie katolicką, ale w sensie że miał jakąś religijną tożsamość? Jak to u was wyglądało w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

ja tak. Przez kilka lat chodziłam na msze i jednocześnie ciągnęłam runy raz w tygodniu. Nikomu o tym nie mówiłam, rodzinie na pewno nie. Nie dlatego że się wstydziłam, raczej że wiedziałam że nie będzie rozmowy tylko od razu wyrok. Przez jakiś czas działało to dziwnie równolegle w mojej głowie, nie mieszało się. Dopiero jak zaczęłam poważniej czytać o historii runów zobaczyłam że te dwa światy mają inne pytania i inne odpowiedzi, i to jakoś... niewiem, uspokoiło mnie bardziej niż gdybym próbowała je połączyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@egzorcysta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 66

@Serafinka a co masz na myśli że mają inne pytania? Bo mnie to zdanie bardzo inteersuje. Bo wlasnie zastanawiam się czy runy w ogóle zadają pytanie o zbawienie, o sens życia po śmierci, o to co jest dobre a co zle. Bo jeśli nie, to może one w ogóle nie konkurują z wiarą? haha


Odpowiedz
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Egzorcysta słuchajcie, mniej więcej o to mi chodziło. Katolicyzm pyta o zbawienie ,o relacje z Bogiem osoobowym, o grzech i laske. Runy, przynajmniej jak je znam, raczej pytają o siły, cykle, co sprzyja a co blokuje w danym momencie. To różne poziomy. Ale to moje odczucie po kilku latach, nie twierdzę że mam rację.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@wahadelka74)
Połączone: 12 miesięcy temu

przepraszam ze sie wtrace ale czy Serafinka mozesz powiedziec jak to wyglada "ciagniecie run"? Czy sie losuje jak karte? Nigdy nie widzialam na zywo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka59)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 46

@Wahadelka74 najczęściej tak, masz woreczek z kamieniami albo drewnianymi płytkami z runami i wyciągasz jedną lub kilka. Można też układać je w rozkłady podobnie jak w tarocie. Każda runa to inny symbol i różne znaczenie. Jest kilka sposobów i każda praktykująca osoba trochę to robi po swojemu 🙂 Dziękuję Serafince za tę odpowiedź, sama długo zastanawiałam się jak to pogodzić.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@wrozbit95)
Połączone: 3 lata temu

wracajac do Nikodemy i jej pytania o wiare - chce dodac coś z innej strony. Znam kilka osób które pracują z runami i są protestantkami, jedna jest nawet luteranką i mówi że to dla niej bardziej naturalne połączenie bo germańskie korzenie. Ale znam też kogoś głęboko katolickiego kto po prostu traktuje runy jako system psychologiczny, podobnie jak jungowskie archetypy. Nie ma tu jednego schematu. To zależy od tego co ty rozumiesz przez "wiarę" i co chcesz by runy dla ciebie robiły.


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

a mi się wydaje że ta rozmowa trochę krąży wokół tego samego i nie możemy wyjść poza pewien punkt. Bo albo ktoś mówi że systemy są oddzielne i nie wolno mieszać, albo że wszystko jest jednym i można. a Nikodema pytała chyba o coś konkretniejszego, o ten lęk przed wykluczeniem. Czy runy mogą pomoc z tym konkretnym strachem czy nie? Bo to jest pytanie, nie o historię i nie o teologię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Romcia86 ma rację ,wrocmy do sedna. Nikodema, jeśli pytasz czy runy mogą pomóc z lękiem przed wykluczeniem ze wspólnoty, to tak, ale nie dlatego że "przepracowują pierwszą czakrę" tylko dlatego że kontemplacja symbolu który dotyczy korzeni i przynależności może uruchomić własny proces. Othala, Berkano, nawet Nauthiz jeśli dotyczy tego co jest niezbedne. Ale to nie jest magia,to jest refleksja przez symbol.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@piwoniowa)
Połączone: 2 lata temu

ech, hej a czy Nauthiz nie jest raczej tą trudną runa? Kojarzyłam ją ze stagnacją i koniecznością, nie z pomocą. trochę mnie to zaskakuje że ktoś by jej użył na strach


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Piwoniowa Nauthiz to runa potrzeby i ograniczenia,ale właśnie dlatego może być użyteczna kiedy chcesz zobaczyć co tak naprawdę jest ci niezbędne, a co jest lękiem wyuczonym. To nie jest komfortowa runa ale nie jest "zła". W tradycyjnych poematach runicznych pojawia się w kontekście trudu który uczy. sigilia ma rację że to może być punkt wyjścia do refleksji.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

oj, słuchajcie, trochę z boku bo bardziej jestem od tarota, ale to co Runiarka powiedziała o poematach runicznych mnie zaciekawiło. Czy są jakieś konkretne stare teksty do których można zajrzeć żeby zrozumieć te znaczenia? Bo mam wrażenie że wiekszosc osób tutaj i ja też korzysta z opracowań współczesnych i niewiem na ile to wierne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Zielarz61 ojoj ojoj, są trzy główne poematy runiczne: anglosaski, norweski i islandzki. Można je znaleźć po angielsku online, po polsku słabiej. Edred Thorsson pisał o tym dużo i dość poważnie, choć ma swoje kontrowersje. Ale uczciwie: nawet te poematy są późne względem samych runów, więc "oryginalne znaczenie" to zawsze jest trochę rekonstrukcja. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@cieszymir)
Połączone: 3 lata temu

i to jest właśnie uczciwe przyznanie Runiarka, że rekonstrukcja. podobnie zresztą jest z interpretacją grzechu pierworodnego w kosciele, to też jest żywa tradycja interpretacji, nie monolit. Więc może Nikodema i podobne osoby powinny sobie odpowiedzieć: czy chcą mieć pewność i spokój, czy chcą żyć z pytaniami. Bo runy raczej nie dają pewności, one stawiają pytania.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nikodema_f)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Cieszymir to zdanie o pytaniach i pewnosci bardzo mi się wbiło. Chyba właśnie tego szukam, żeby móc żyć z pytaniami bez tego poczucia że jestem zdrajcą czegoś ważneog. Nie wiem czy to runy mi to dadzą, ale ta rozmowa na pewno coś poruszyła. Dziękuję wszystkim naprawdę, nie spodziewałam się że wątek zajdzie tak daleko


Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Nikodema_F nie kończ tak szybko bo mam jeszcze jedno pytanie do całego wątku 🙂 czy ktoś z was rozmawiał z innymi osobami praktykującymi runy o tym jak się pogodzić z katolickim wychowaniem? Bo czytam tu głównie doświadczenia osobiste i ciekawi mnie czy jest jakaś szersza społeczność która się tym zajmuje albo jakieś spotkania, nie wiem, warsztaty gdzie to pada.


Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Nikodema_F nie kończ tak szybko bo mam jeszcze jedno pytanie do całego wątku 🙂 czy ktoś z was rozmawiał z innymi osobami praktykującymi runy o tym jak się pogodzić z katolickim wychowaniem? Bo czytam tu głónwie doświadczenia osobiste i ciekawi mnie czy jest jakaś szersza rozmowa w środowisku, czy każdy radzi sobie sam w ciszy


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

słuchajcie, u mnie to zawsze była cisza. Nie ma specjalnie przestrzeni żeby rozmawiać o tym otwarcie, bo jak tylko powiesz że jesteś z domu katolickiego to część osób w środowisku ezoterycznym od razu robi minę jakbyś przyszła z innej planety. A jak powiesz znajomym z kościoła że ciągniesz runy to już w ogóle. Więc tak, każdy radzi sobie sam i myślę że to jest jeden z powodów czemu takie wątki jak ten Nikodemy w ogóle powstają


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cieszymir)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 70

@Serafinka to dobrze opisuje ale jest jeszcze inny problem - ci co praktykuja runy od dawna, wielu z nich przyszło przez kontrkulturę albo przez środowiska wyraźnie antykoscielne i oni niekoniecznie chcą rozmawiac o pogodzeniu. Dla nich to jest kwestia już dawno zamknięta, często z dużym ładunkiem emocjonalnym. więc Nikodema i podobne osoby trafiaja w pewną luke


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

a to mnie zastanawia czy ta "luka" nie jest właśnie miejscem gdzie runy moga coś realnie dać. Nie jako system ktury zastępuje wiarę, ale jako coś co pomaga siedzieć z pytaniem bez natychmiastowej odpowiedzi. Bo i kościół i środowisko ezo często chcą żebyś gdzieś należała, a może nie o to chodzi na tym etapie


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@egzorcysta)
Połączone: 2 lata temu

ale Romcia, czy runy na prawdę są do tego? Znaczy, rozumiem metafore, ale jak konkretnie ciągnięcie kamienia z woreczka ma pomóc "siedziec z pytaniem"? Nie mowie że nie ,poprostu nie rozumiem tego mechanizmu. Bo jak ktoś kto jeszcze nigdy nie pracował z runami miałby to robić żeby to działało


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Egzorcysta pytasz dobzre. mechanizm nie jest w samym kamieniu. Runa daje ci punkt skupienia, jakiś obraz czy symbol do którego wracasz myślami przez dzień czy dwa. i w tym czasie pytanie dojrzewa samo. To nie jest wróżba w sensie "co się stanie", to bardziej jak zaproszenie do refleksji przez konkretny symbol. Można oczywiście to samo robić bez run, ale symbol pomaga nie odpuścić


Odpowiedz
(@piwoniowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Runiarka ok to ma sens, ale mam pytanie praktyczne - jak długo "trzymasz" jedną runę? Bo słyszałam różnie, jedni mówią dzień, inni tydzień. sama jeszcze nie wypraowałam żadnego rytmu


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Piwoniowa to zależy od pytania i od ciebie szczerze. nie ma jednej reguły. Jak runa coś mocno rusza to sama czujesz że jeszcze nie czas odkładać. Jak czujesz że temat okrągły i zamknięty, odkładasz. Ja nigdy nie ustawiałam timera


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@wrozbit95)
Połączone: 3 lata temu

wracając do pytania Jasnoslyszki o środowisko, bo to ważne, znam kilka kręgów runicznych w Polsce i jedno mogę powiedzieć: te które mają zaplecze akademickie albo historyczne są zdecydowanie bardziej otwarte na rozmowę o synkretyzmie niż te które przyszły przez neopoganizm. w tych drugich często jest taki kodeks że albo jesteś "nasz" albo nie. i to nie jest zdrowe miejsce dla Nikodemy szukającej spokoju


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Wrozbit95 to ciekawe rozróżnienie. a jak w praktyce rozpoznać który krąg jest który? bo z zewnatrz to nie jest oczywiste, przynajmnij dla kogos kto dopiero się rozglaada


Odpowiedz
(@wrozbit95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Zielarz61 najprostszy test: czy zadają ci pytania na wejściu dotyczące twoich przekonań religijnych albo czy oczekują że odrzucisz coś co było przed. Jesli tak, to sygnał ostrzegawczy. Zdrowe środowisko interesuje się tym co robisz, nie tym co porzuciłeś


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@blanka59)
Połączone: 4 lata temu

ojej ,to co Wrozbit pisze jest bardzo wazne i sama tego nie wiedzialam wcześniej. Dziękuję za tę wskazówkę, naprawdę! Nikodema, mam nadzieję że jak będziesz szukać kogoś do rozmowy na żywo to trafisz na dobre środowisko, bo ta rozmowa tutaj pokazuje ze są ludzie którzy rozumieją


Odpowiedz
Wpisy: 99
Rozpoczynający temat
(@nikodema_f)
Połączone: 2 lata temu

dziękuję Blanka ,naprawdę. i Wrozbit, to co mówisz o pytaniach na wejściu to dobry filtr, zapisuję sobie. Wróćmy morze do samego pytania z tytułu które trochę odpłynęło ,bo coraz bardziej zastanawiam się czy moje pytanie o grzech pierworodny nie jest tak naprawdę pytanem o to czy jestem "skażona" przez sam fakt że sięgnęłam po runy. I że może właśnie ta konkretna interpretacja grzechu pierworodnego, ta katolicka, jest tym co blokuje a nie runy same w sobie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Nikodema_F to jest naprawdę trafna obserwacja i myślę że doszłaś do czegoś istotnego. Bo pytanie "czy runy mogą zmienić wiarę" jest pytaniem od zewnątrz, trochę defensywnym. A pytanie "co w tej wierze mnie blokuje i czy ten blok jest teologicznie konieczny czy kulturowy" jest pytaniem od środka. I to drugie jest szczere. katolicka interpretacja grzechu pierworodnego nie jest monolitem, były i są teologowie którzy interpretowali go bardzo różnie


Odpowiedz
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Tanzanit_55 mowi madrze. W kabale jest zresztą ciekawy punkt styczny: upadek z Edenu bywa interpretowany jako zejście duszy w materię, co wcale nie musi być tragedią tylko częścią drogi. runy też operują na tym co ziemskie i cyklliczne. więc może zamiast pytać czy to sprzeczne, zapyaj się co one razem opowiadają o schodzeniu i powracaniu


Odpowiedz
(@cieszymir)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 70

@Sigilia_D ale to jest kabała, nie katolicyzm. nie mieszajmy tradycji żeby zrobić ładny obrazek. Nikodema pytała konkretnie o katolicyzm i grzech pierworodny, nie o to jak kabała to rozwiązuje. Rozne systemy, rozne odpowiedzi


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: