Moonchild, sama to powiedziałaś i myślę że to jest serce całego wątku. Bo jak ja szłam na odczyt z kart i miałam w głowie konkretną osobę, to każda karta wydawała mi się pasować. Czy w runach jest jakiś mechanizm który chroni przed tym żebyś sama sobie nie opowiadała historii?
Gruszanka, mam podobne pytanie z innej strony. Bo jeśli Filomena pyta co Moonchild czuje, a potem dostosowuje interpretację do tego odczucia, to czy to jest odczyt runy czy odczyt Moonchild? Nie mówię że to złe, bo może to jest właśnie wartościowe, ale chcę rozumieć co się naprawdę dzieje.
Ale wracając do Moonchild i jej sytuacji, bo trochę odpłynęliśmy. Moonchild, czy po tym odczycie z Filomeną zrobiłaś coś z tą informacją? Czy jakoś zmieniło to jak patrzysz na tę kobietę? Bo mnie interesuje czy runy cokolwiek zmieniły w praktyce.
Moonchild, to właściwie brzmi jak zdrowy wynik niezależnie od tego czy runy 'działają' czy nie. Ale mam jedno pytanie które mi zostało, czy któraś runa w twoim odczycie mogła faktycznie wskazywać na tę konkretną kobietę, czy od początku wszystko szło w kierunku ciebie samej?
Moonchild dobrze to opisuje. Nie zadaję pytania 'czy to bliźniacza dusza' bo to pytanie zamknięte, które albo potwierdza albo zaprzecza. Zamiast tego pytam o energię relacji, o to co w niej żyje i co wymaga uwagi. Runy odpowiadają na takie pytania lepiej niż na pytania z tak/nie.
Ale Filomena, to znaczy że ty samodzielnie przeformułowujesz pytanie zanim zaczniesz odczyt? Bo jeśli Moonchild przyszła z pytaniem o bliźniaczą duszę, a ty zmieniłaś pytanie na inne, to czy Moonchild dostała odpowiedź na swoje pytanie czy na twoje?
O rany, nie wiedziałam że to tak wygląda od środka! Filomena, a czy kiedyś zdarzyło się że runy wyciągnięte przez kogoś były tak jednoznaczne że jednak dało się powiedzieć 'tak, ta relacja jest wyjątkowa' bez owijania w bawełnę? Bo rozumiem że nie ma gwarancji, ale czy bywają odczyty które po prostu krzyczą?
Gruszanka, ja mam podobne pytanie bo w numerologii też nie ma prostego tak/nie, ale czasem liczby układają się tak że trudno to zignorować. Filomena, czy runy mogą się tak ułożyć że interpretacja jest prawie oczywista, czy zawsze jest duże pole do interpretacji?
Okej, ale to mnie zastanawia. Bo Sowilo, Ehwaz, Gebo razem brzmią pozytywnie. A co z układami gdzie nie ma takich ładnych run? Moonchild, czy w twoim odczycie były jakieś runy które mogłyby być odebrane negatywnie? I jak Filomena to wtedy tłumaczyła?
a jak ty odebrałaś tę Nauthiz? Bo Filomena powiedziała jedno, ale co ty poczułaś w pierwszej chwili?
Moonchild, więc właściwie runa stała się punktem wyjścia do rozmowy z samą sobą? Bo tak to brzmi. Nie wynik odczytu był ważny tylko co ty w nim zobaczyłaś. Mnie to trochę przypomina jak się robi afirmacje, też nie chodzi o słowa ale o to co czujesz kiedy je mówisz.
Przepraszam że wchodzę, bo jestem tu nowa jeśli chodzi o runy. Czytam cały wątek i mam bardzo podstawowe pytanie. Moonchild na początku pytała też o różnicę między zestawem egipskim a uniwersalnym. Czy ktoś może mi powiedzieć o co w ogóle chodzi, bo szukałam i trochę się pogubiłam?
Szukałam informacji o zestawach run i kompletnie się pogubiłam. Znalazłam sklepy gdzie sprzedają 'runy egipskie' i 'runy nordyckie' i 'runy uniwersalne' i nie wiem czy to są różne systemy czy tylko różne wyglądy tych samych znaków. Czy ktoś może mi to wytłumaczyć zanim kupię coś zupełnie nie tego co potrzeba?
Właśnie to samo myślę co Benedyk. W numerologii system Pitagorasa ma za sobą filozofię i matematykę, coś co można prześledzić. Filomena, czy tradycja i historia zestawu run ma według ciebie znaczenie dla skuteczności odczytu? Czy to czysto symboliczne i każdy symbol zadziała tak samo?
Moonchild, a próbowałaś już sama ciągnąć runy w sprawie tej osoby? I jeśli tak to czy coś ci wyszło inaczej niż u Filomeny? Jestem ciekawa czy wyniki byłyby podobne czy kompletnie inne.
Tiwaz to runa Tyra, boga który poświęcił rękę żeby związać Fenrira. Jej rdzeń to ofiara dla wyższego dobra, sprawiedliwość, ale też coś co wymaga od nas czegoś drogiego. W kontekście relacji może oznaczać że ta relacja coś od ciebie wymaga, jakieś poświęcenie albo decyzję. Ale żeby więcej powiedzieć, musiałabym wiedzieć na jakiej pozycji leżała i co było obok.
Poczekajcie, Tiwaz jako ofiara i poświęcenie w relacji... to brzmi ciężko. Moonchild, czy ty w tej relacji czujesz że musisz z czegoś rezygnować żeby ta osoba była w twoim życiu? Bo jeśli tak, to zastanawiam się czy to zdrowia znak, nawet jeśli to bliźniacza dusza.
No i w tym miejscu znowu wracamy do podstawowego problemu. Bo jeśli Moonchild powie 'tak, czuję że rezygnuję', to Tiwaz to potwierdza. A jak powie 'nie, nie rezygnuję', to Filomena znajdzie inne znaczenie tej runy. To jest ten problem z interpretacją o którym mówiłem wcześniej. Nie jest falsyfikowalna.
Moonchild, to co piszesz jest bardzo piękne i myślę że to jest serce tego całego wątku. Filomena, czy według ciebie te dwa podejścia, runy jako kontakt z czymś zewnętrznym i runy jako lustro wewnętrzne, wykluczają się? Bo ja czytam i mam wrażenie że wszyscy walczą o jedno podejście ale może oba są po prostu prawdziwe dla różnych ludzi?
