no dobra, ja tak wlasnie robię - mam zeszyt gdzie zapisuję datę, fazę cyklu, pogodę (tak, pogodę, bo to też wpływa), nastrój i co wyszło. Nie po to żeby dowieść teorii ale po to żeby zobaczyć wzorce u siebie. Po kilku miesiącach naprawdę widać że pewne runy "przychodzą" częściej w określonych fazach. U mnie Berkana wychodzi prawie zawsze w pierwszej polowie cyklu. przypadek? Może. Ale wzorzec jest.
no dobra ale my tu gadamy o cyklach i pogodzie a bliźniaczki z tematu zostały bez odpowiedzi 😀 Capellaa - mówisz że jedna chce zaczać a druga już ma zestaw. ale ta co ma - czy ona w ogóle wie że siostra chce pożyczyć? bo może to właśnie od niej zależy, nie od naszych teorii
a jednak, haha Dziwozona słuszna uwaga 🙂 tak, ta co ma zestaw sama zaproponowała. Więc zgoda jest. ale ta zainteresowana ma wątpliwości właśnie energetyczne, że to nie będzie jej zestaw. I powiem wam że po tej dyskusji jestem skłonna jej powiedzieć żeby jednak kupiła własny Nawet z kamienia, nawet najtańszy, byle jej własny od początku.
a czy ktos moze mi powiedziec jakie runy sa dobre dla poczatkuajcej? bo czytam ten watek i sie zastanawiam czy jest jakas runa ktora sie "nadaje" na start albo ktora lepiej ominac na poczatku bo moze dac za silny odczyt? pytam bo sama niedawno zaczylam i troche sie boje ze wyciagne cos zlego
Rajmundo, nie ma run "dla początkujących" ani takich które trzeba omijać. To mit który krąży po sieci. Fehu, Uruz, Ansuz - często wymieniane jako dobre na start, bo ich energia jest czytelna i stabilna, ale żadna runa nie jest niebezpieczna sama w sobie. Niebezpieczne jest wróżenie bez pytania o nic konkretnego, bo wtedy nie wiesz jak interpretować co wychodzi.
Hagalaz na początku potrafi narobić strachu bo nikt ci nie powie "zmiana jest dobra" kiedy wychodzi runa gradobiecia 😀 Ale to kwestia interpretacji, nie tego że runa jest zła. Dla nowej osoby może być dezorientujące, przyznam. Nie dlatego że jest "niebezpieczna", tylko dlatego że wymaga trochę kontekstu żeby nie wpadać w panikę.
dokładnie co Gonia mówi. Thurisaz to nie jest "zła runa", to runa która wymaga żebyś wiedziała co z nią zrobić. Jak wyjdzie i nie znasz podstaw Fuutharku to możesz interpretować ją zbyt dosłownie. Ale to dotyczy połowy zestawu, nie tylko tych dwóch. Rajmunda, serio - zacznij od nauki znaczeń wszystkich 24 zanim w ogóle zaczniesz losować.
eh, a wracając do tych cykli bo mnie to nadal nurtuje - Gonia, wspomniałaś ze przy pełni wszzystko wychodzi intensywniej. czy to znaczy że unikasz wróżenia przy pełni czy po prostu to uwzgledniasz? bo ja zawsze miałam wrażenie że pełnia to "dobry czas" na wróżby
hmm ale skad wiadomo ze to pełnia "wyolbrzymia" a nie ze po prostu wtedy twoja inuticja lepiej pracuje i odczyt jest trafniejszy? skad ta poprakwa ze to za duzo, a nie ze to w koncu wlasciwe?
ciekawa ta obserwacja z notatkami. ja nie prowadzę tak szczegółowych ale ostatnio zaczęłam i już po kilku tygodniach widzę pewien rytm. chodzi mi o to że pewne runy wychodzą mi w seriach, jakby jedna runa "trzymała" przez kilka sesji zanim odejdzie. czy ktoś miał podobnie?
przepraszam że się wtrącę z zupełnie inną stroną, ale mam pytanie może głupie - te runy to się losuje czy się wybiera? tzn czy powinno się losować losowo czy mozna sobie wybrać tę którą się "czuje"? gdzies widziałam że jedne i drugie podejście istnieje ale nie wiedziałam która jest "prawidłowa" 😀
dobra a skoro już jesteśmy przy podstawach - Capellaa, powiedziałaś że przekazesz siostrze żeby kupila własny zestaw. a powiesz jej jakie runy, tzn z jakiego materiału? drewno, kamień, ceramika, coś innego? to też robi różnicę? 😉
to co czujesz w rece to nie jest autosugestia, to jest informacja. Niezaleznie od tego skad pochodzi, twoj uklad nerwowy rejestruje fakture, temperature, ciezar i to wplywa na stan skupienia podczas sesji. Wiec drewno vs kamień to nie jest kwestia energetyczna w jakims abstrakcyjnym sensie, ale całkiem realna kwestia tego jak twoje cialo reaguje na kontakt z danym materialem. i to jest wazne.
okej ale właśnie chciałam sie zapytać czy runy z żywicy coś warte czy to jest już totalna tandeeta? bo na allegro widzę takie kolorowe i wyglądają ładnie ale mam wrażenie że to nie "to"
eh, a wracajac do tych bliznikaów bo trochę zeszlismy na material - Capellaa, mam pytanie bo mnie to nurtuje od poczatku watku. powiedziałas ze siostra pracuje teraz z twoim zestawem. czy wyscie wogole probowaly losowac oddzielnie w tym samym czasie, tzn tego samego dnia o tej samej porze, i sprawdzic czy wychodza podobne runy czy inne?
ale to jest trochę klasyczny problem z interpretacją takich zbieżności. jak rozmawiasz z siostrą przed sesją to siłą rzeczy macie podobnie nastawione myśli, i to mogło wpłynąć na odczyt. to nie znaczy że nie ma tu czegoś ciekawego, ale ciężko to oddzielić od zwykłego efektu wspólnego kontekstu
to jest ciekawy pomysł na eksperyment. ale Capellaa - jeśli siostra ma teraz twój zestaw a ty nie masz żadnego, to jak w ogóle porównywacie? ona losuje a ty co?
ale wlasnie - czy bliźniaki dwujajowe i jednojajowe to miałoby mieć znaczenie w kontekscie run? bo bliźniaki jednojajowe mają identyczne DNA a dwujajowe nie, i zastanawiam sie czy jeśli jest jakaś energia wspolna to czy u jednojajowych byłaby silniejsza. czy ktoś w ogóle o tym myślał?
no i tutaj chyba jest sedno całego wątku - czy runy pokazują "ciebie jako osobę" czy "ciebie w tej konkretnej chwili i sytuacji". bo jeśli to drugie to bliźniaki mogą mieć kompletnie rozne odczyty nawet w tym samym czasie jesli przeżywają coś innego
