Forum

Asystent AI
Runy a bezsenność z...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a bezsenność z powodu lęku przed przyszłością

Strona 1 / 3

Wpisy: 387
Rozpoczynający temat
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Hej, nie wiem czy to odpowiedni dział ale chyba tak. Mam taki problem ze ostatnio w ogole nie moge spac, i to nie dlatego ze np boli mnie glowa czy cos, ale wlasnie z tego strachu co bedzie dalej. Mam na mysli takie ogolne leki, co z pracy, z pieniedzy, z przyszlosci w ogole. Ktos mi powiedzial ze runy moga pomoc w takich stanach, ze podobno jest jakis uklad albo konkretna runa ktora sie trzyma przy sobie przed snem. Czy ktos mial podobnie i czy to w ogole ma sens? Nie znam sie na runach za bardzo, wiec prosze o jakies wyjasnienie jak to dziala.


Odpowiedz
87 odpowiedzi
Wpisy: 171
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

Znam ten stan, naprawde paskudna rzecz. Co do run to jest kilka ktore sie tradycyjnie wiaze z pokojem i ochrona. Najbardziej do twojej sytuacji pasuje chyba Algiz - to runa ochrony, taka tarcza przed tym co nieznane. Jak sie boisz przyszlosci to ona moze troche stabilizowac te energię. Ale jest tez Sowilo, ktora daje taka wewnetrzna sile i swiatlo w ciemnosci, imo bardziej pod bezsennosc. Probowales w ogole medytowac z runa przed snem czy tylko trzymac?


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@telepatka84)
Połączone: 11 miesięcy temu

No tak, tylko ze trzeba tez patrzec na to przez pryzmat ukladu planet bo jak Saturn jest mocny to zadna runa nie pomoze i tyle. Algiz spoko, ale jak ktos ma zly aspekt Saturna i Neptuna w swoim natalu to te leki sa praktycznie nieuniknione i trzeba to przepracowac inaczej. Jalowcowa, znasz swoj horoskop urodzeniowy? Bo to by duzo tlumaczylo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antos06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 32

@Telepatka84 Bez przesady. Astrologiczne determinizmy zostawmy na inna okazje. Temat jest o runach i bezsennosci, nie o aspektach Saturna. Jesli chodzi o runy a stany lekowe to owszem, Algiz jest wymieniana w wielu zrodlach jako runa ochronna, ale rowniez Thurisaz bywa stosowana jako 'zamkniecie' przed negatywnymi wplywami z zewnatrz. Problem w tym ze to nie sa pigulki i efekt jest mocno zalezny od tego jak ktos pracuje z intencja. Metek, co masz na mysli przez 'medytowanie z runa'? Bo rozne tradycje to roznie rozumieja.


Odpowiedz
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Antos06 No mam na mysli takie skupienie sie na ksztalcie runy, wpatrywanie sie w nia przez kilka minut i powtarzanie jej nazwy albo po prostu oddychanie i wizualizacja jej swiatla. Nie ma jednego sposobu, kazdemu co innego dziala. Znam osoby ktore po prostu rysuja rune na kartce i wkladaja pod poduszke. Proste, ale dla niektorych skuteczne.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@wiezowa_b)
Połączone: 3 lata temu

Ja mam pytanie bo tez interesuje sie runami od niedawna, czy wazne jest z jakiego materialu jest runa? Bo widzalam w necie ze niektorzy uzywaja drewnianych, niektorzy kamiennych. Ma to jakies znaczenie przy takim konkretnym zastosowaniu jak ochrona podczas snu?


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@ludwiczek72)
Połączone: 2 lata temu

Hej, chetnie odpowiem bo o to wlasnie czytalem 🙂 Drewno tradycyjnie buk, daglezja albo jarzabina bo te drzewa maja wg nordyckiej tradycji zwiazek ze swiatem duchow i ochrona. Kamien tez jest spoko, obsydian albo czarny turmalin do ochrony, ale to juz polaczenie litoterapii i run, nie czysto runiczne. Dla poczatkujacych drewno jest chyba naturalne bo mozna samemu wyrzyc rune i tym samym wlozyc w nia wlasna energie.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

No to pieknie, drewno, kamien, rysowanie na kartce. A skad wy wszyscy wiecie ze to w ogole cos robi? Pytam serio, nie zlosliwie. Bo mam wrazenie ze polowa tych 'tradycji' to XIX-wieczne wymysly albo co gorsza rzeczy zapozyczone z New Age lat 80. Jalowcowa, mam do ciebie inne pytanie: czy te leki przed przyszloscia sa nowe czy towarzysza ci od dawna? Bo to ma znaczenie czy szukamy czegos chwilowego czy raczej dluzszej pracy z soba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 387

@Znachorka Troche jedno i drugie. Znaczy zawsze bylam raczej niespokojna osoba ale od jakichs kilku miesiecy to sie nasilo mocno. Zmiany w zyciu, niepewnosc i tak dalej. Nie szukam leku na problemy, bardziej czegos co by mi pomoglo sie wyciszyc wieczorem zeby w ogole zasnac. Czy to ze nie wierze 100% w runy moze mi przeszkadzac? Bo jestem troche sceptyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@zbyszek68)
Połączone: 2 lata temu

Szczerosc jest cenna, naprawde. I powiem tak z mojego doswiadczenia: praca z runami bez zadnej wiary jest jak probowanie zapalenia mokrego drewna, moze sie uda ale duzo ciezej. Ale pelna wiara tez nie jest wymagana od razu, to przychodzi z czasem i z doswiadczeniem. Wazniejsze zeby byc otwartym. Mnie zajelo kilka tygodni zanim poczulem ze cos dziala, i to nie bylo zadne oswiecenie, po prostu spalolem spokojniej.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

O, wlasnie! Ja tez to czulam na poczatku ze 'no nic sie nie dzieje' a potem okazalo sie ze po prostu efekty sa subtelne. Jalowcowa, a probowales w ogole czegos w tej dziedzinie wczesniej? Jakies kamienie, afirmacje, cos? Bo moze zamiast zaczynac od run warto bylo zaczac od czegos prostszego.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@helga)
Połączone: 2 lata temu

A to nie musi byc jedno albo drugie przeciez. Ja np. lace runy z afirmacjami i naprawde cos w tym jest. Przed snem piszę sobie affirmacje zwiazane z zaufaniem, ze wszystko sie ulozy, i jednoczesnie trzymam rune Kenaz albo Ingwaz. Kenaz to taka latarnia w ciemnosci, daje poczucie ze cos sie rozjasnia. Ingwaz z kolei to spokojne zamkniecie cyklu, poczucie bezpieczenstwa. Moze sprobuj Jalowcowa?


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Hm, Kenaz jako 'latarnia' to uproszczenie, ale nie przeszkadza mi to az tak bardzo. Chce sie upewnic w jednej kwestii: Jalowcowa, czy ten lek wieczorny pojawia sie spontanicznie, czy cos go wyzwala? Np. myslenie o konkretnej sprawie, czy raczej takie ogolne przygnebienie bez powodu? Bo to troche zmienia ktore runy moga byc pomocne. Przy leku konkretnym np. o prace inaczej bym sugerował niz przy ogolnym poczuciu niepewnosci.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 387

@Runmistrz05 Raczej ogolny, nie ma jednej konkretnej sprawy. Jakby takie 'a co jesli cos pójdzie nie tak' bez zadnego konkretnego 'cos'. Znaczy takie rozlane. I to glownie wieczorem jak sie kladę i nie mam czym zajac mysli.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@erazm)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz to bardzo typowy wzorzec - umysl w ciszy zaczyna generowac scenariusze. Runy moga tu pomoc jako punkt skupienia uwagi, taka 'kotwica' dla mysli. Przy rozlanym leku bez konkretnego obiektu ja bym patrzyl na Isa - rune zatrzymania, cichej wody, bezruchu. Troche paradoksalnie bo Isa bywa postrzegana negatywnie jako zastoj, ale przy nadmiernie aktywnym umysle to wlasnie zastoj jest tym czego potrzeba. Tyle ze trzeba wiedziec jak z nia pracowac zeby nie popasc w odretwieniu. Czy ktos z was mial z Isa konkretne doswiadczenie pod snem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Erazm Mialem! I przyznaje ze pierwsze noce z Isa byly dla mnie troche... dziwne. Takie sny bardzo wyrazne, prawie bez fabuly, same obrazy. Nie straszne, ale intensywne. Nie wiem czy to runa czy przypadek ale parę razy sie zdarzalo. Ty polecasz ja wlasnie przy takim aktywnym umysle czy masz inne doswiadczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Isa mnie zawsze troche niepokoi przy bezsennosci, bo to runa zamrozenia i mam wrazenie ze dla kogos kto juz sie niepokoi moze to wzmoczyc ten stan zamiast wyciszyc. Moze sie myle, ale wolalabym widziec Laguz albo wlasnie Algiz w tym kontekscie. Laguz to taka plynnosc, odpuszczanie, nie walczenie z falami. Jalowcowa, masz jakis dostep do zestawu run czy musialbys go najpierw zdobyc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiezowa_b)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Nekromantka No wlasnie, ja tez mam watpliwosci co do Isa przy leku. A Laguz to ciekawa propozycja, nie myslalam o niej w tym kontekscie. A co z Perth? Czytalam ze jest zwiazana z losem i tym co ukryte, moze troche za mocna jak ktos zaczyna?


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@antos06)
Połączone: 3 lata temu

Perth to runa z ktora faktycznie nie nalezy zaczynac jezeli ktos nie ma doswiadczenia, bo jej interpretacje sa bardzo rozne i w niektorych tradycjach jest wrecz odradzana jako punkt skupienia przy pracy solo. Nekromantka ma racje z tym Laguz, plus doradzam tez Berkana jako rune spokojnego nowego poczatku i ochrony. Jest bardziej miekka energetycznie niz Algiz ktora jest bardziej ostra, aktywna, bardziej 'tarcza w walce' niz 'cisza i odpoczynek'.


Odpowiedz
Wpisy: 387
Rozpoczynający temat
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

O matko, tyle run i nie wiem juz ktora wybrac 🙂 Nie mam zestawu, moglabym zrobic samodzielnie jesli to pomaga. A skad wiadomo ze dobrze sie naladowala ta energia wlasna? Czy jest jakis znak?


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@zbyszek68)
Połączone: 2 lata temu

Nie ma jednego 'znaku', ale jak sama ja robisz i wkladasz w to czas i uwage, to ona juz jest twoja. Energia intencji sie liczy. Spokojnie zacznij od jednej, nie od razu calego zestawu. Berkana albo Laguz jak dla mnie sa dobra propozycja na start. I nie oczekuj cudow pierwszej nocy, daj sobie czas.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Berkana albo Laguz na start brzmi sensownie, ale mam pytanie do Jalowcowej, bo to wazne przy doborze runy: ten lek wieczorny, czy on sie pojawia zanim sie polozysz, czy juz w lozku po zgaszeniu swiatla? Bo to roznica, czy chodzi o wyciszenie przed snem, czy o zatrzymanie mysli ktore juz sie nakrecily.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 387

@Joasia71 Raczej to drugie, juz po zgaszeniu swiatla. Niby jestem zmeczona, niby powinnam zasypiac, a zamiast tego zaczyna sie to krecenie w glowie. Takie 'a moze jednak, a co jak nie'. Wczesniej, w ciagu dnia jakos sie da ogarnac.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

No to widzicie, ze problem nie jest tylko runiczny, prawda? Jesli to sie pojawia tylko po zgaszeniu swiatla, to klasyczny wzorzec i zadna runa tego nie zatrzyma, jesli nie ma nic przy czym umysl moze sie skupic przed zasnieciem. Runa moze byc takim punktem skupienia ale to nie magia, to po prostu mechanizm uwagi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Znachorka no ale to wlasnie o to chodzi ze ta runa daje ten punkt skupienia. Czy to sie nazywa 'mechanizm uwagi' czy 'magia' to chyba kwestia jak kto woli, efekt moze byc ten sam nie?


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Metek Nie, nie jest mi obojetne jak sie to nazywa, bo jak nazwiemy to magia to zaczynamy myslec ze runa robi cos sama z siebie, a jak to mechanizm uwagi to wiemy ze to MY robimy robote i mozemy nad tym pracowac. To ma znaczenie praktyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zgodze sie ze Znachorka w tym konkretnym punkcie. Ale Jalowcowa, skoro to sie zaczyna dopiero w ciemnosci i ciszy, probowales kiedys po prostu trzymac jakas rune w dloni i skupiac sie na jej ksztalcie? Nie na znaczeniu, nie na zadnym rytuale, tylko fizyczne trzymanie kamienia albo drewienka. Czasem sam dotek wystarczy zeby gdzies zaczepic uwage.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@erazm)
Połączone: 2 lata temu

To co Joasia opisuje to zblizony mechanizm do tego co czytam u Thorssona o galdr, skupienie na fizycznym obiekcie jako kotwicy. Ale wracajac do wyboru runy, wrzucono tu kilka propozycji i troche sie pogubia. Moim zdaniem przy tym wzorcu jaki opisuje Jalowcowa, Laguz ma wiecej sensu niz Isa. Laguz jest plyniecia, nie zatrzymania, a umysl ktory sie kreci potrzebuje raczej miejsca zeby plynac powoli, a nie sciany.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale to chyba zalezy tez od osoby nie? Erazm, mowie serio, bo mam znajoma dla ktorej Laguz zawsze wyciagala jakies emocje na wierzch i po sesji z nia wlasnie zasypiala gorzej, nie lepiej. W koncu przeszla na Hagalaz w sensie innym niz sie wydaje, jako rune oczyszczenia, i to jej pomagalo. Wiem ze brzmi nieoczekiwanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@erazm)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Nekromantka Hagalaz przy leku przed zasnieciem? Serio? To runa burzy, zmiany przez niszczenie. Moglabys rozwinac jak twoja znajoma z tego korzystala, bo nie widze tu logiki interpretacyjnej.


Odpowiedz
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 293

@Erazm Ona uzywala jej jako symbolu ze to co sie leka juz przeszlo, ze burza juz byla i nie musi na nia czekac. Takie przepracowanie leku przez rune a nie ucieczka od niego. Nie mowie ze to dla kazdego, ale zadzialaao w jej przypadku.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@antos06)
Połączone: 3 lata temu

To jest ciekawa interpretacja i nie jest bez precedensu w niektorych podejsciach terapeutycznych uzywajacych symboli. Ale dla kogos kto zaczyna, Hagalaz to jednak ryzykowny dobor, bo jej symbolika jest bardzo niejednoznaczna i wymaga pewnego doswiadczenia w pracy z runami zeby nie wzmocnic tego co sie chce wyciszyc. Jalowcowa, trzymaj sie na razie Berkany albo Laguz i daj sobie czas.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@wiezowa_b)
Połączone: 3 lata temu

Mam pytanko troche z boku, bo sie zastanawiam czy sama robie rune czy kupuje, to ma wplyw na to jak dziala to skupienie o ktorym mowicie? Bo jesli kupiona jest po prostu ladna ale 'cudza' to moze ten efekt kotwicy jest slabszy?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przy kwestii materialu i wlasnoreciznie czy kupiona, powiem tak: sam proces robienia runy, nawet prostego wycinania ksztaltu i wypalania, angrazuje uwage i sprawia ze obiekt staje sie 'twoj' przez ten czas. Kupiona tez zadziala, ale wymaga wiecej czasu na oswojenie. Jedno i drugie jest ok, tylko droga troche inna.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@ludwiczek72)
Połączone: 2 lata temu

Ja swoje pierwsze runy kupilem i pozniej dorabilem wlasne i faktycznie czulem roznice, ale nie wiem czy to kwestia samego procesu czy po prostu oswojenia jak Alchemik mowi. Troche trudno ocenic 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ojej, a czy jest jakis polecany sposob zeby 'oswajac' kupiona rune? Bo sama mam kamienne i nie bardzo wiem co z nimi robic poza uzywaniem ich do wrozenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Tamarka_79 Najprostsza metoda to nosic rune przy sobie przez jakis czas, dotykac ja kiedy masz chwile, w kieszeni, w dloni. Bez zadnych rytulow, samo przyzwyczajenie do obiektu. Mozna tez trzymac ja przy sobie podczas normalnych czynnosci, czytanie, jedzenie, cokolwiek. To wystarczy na poczatek.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@helga)
Połączone: 2 lata temu

A mozna laczyc to z jakims zapachem? Mowie serio, bo ja uzywam lawendy przy wieczornych rytualkach i zastanawiam sie czy dodanie zapachu do tego skupienia na runie nie wzmocniloby efektu. Cokolwiek co sygnalizuje mózgowi 'czas na sen'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Helga Mozna, to kwestia osobistych skojarzen i warunkowania. Choc zauwazylem ze czesc osob potem ma problem z uzywaniem runy bez tego zapachu, staje sie zaleznoscia. Nie mowi ze to zle, ale warto wiedziec ze tak moze byc.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

Slucham tej rozmowy od jakiegos czasu i mam takie proste pytanie, przepraszam ze moze glupie, ale jak wy wogole mierzycie czy runa 'dziala'? Bo widzac ze Jalowcowej chodzi o bezsennosc z leku, to rano wie czy zasnela czy nie, to proste. Ale ten lek, skad ma wiedziec czy runa go zmniejszyla czy po prostu ten dzen byl spokojniejszy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zbyszek68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Strzaska96 To wcale nie jest gluupie pytanie, wrecz przeciwnie. Odpowiem szczerze: nie zawsze wiadomo. Dlatego warto prowadzic chocby krotkie notatki, chocby zdanie przed snem ile bylo tego leku w skali 1 do 5, zeby po kilku tygodniach miec jakis punkt odniesienia. Inaczej oceniamy to emocjonalnie i to rzadko bywa dokkladne.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: