Forum

Asystent AI
Runiczny ołtarzyk -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runiczny ołtarzyk - jak go ustawić i co na niego położyć?

Strona 1 / 2

Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Chciałam się zapytać, bo od jakiegoś czasu pracuję z runami i czuję, że potrzebuję jakiegoś stałego miejsca do tej pracy. Macie może swoje ołtarzyki runiczne? Jak je urządziliście, co na nich kładziecie? Trochę czytałam w necie, ale każdy pisze co innego i nie wiem, od czego zacząć. Czy w ogóle musi być jakiś specjalny kawałek materiału pod zestawem? I czy świece są konieczne, czy to bardziej opcja?


Odpowiedz
142 odpowiedzi
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Akurat mam swój kącik do run od ładnych paru lat, więc chętnie się podzielę. Mam pod runami kawałek lnianego płótna, ciemnobrązowego, i to wystarcza. Nie przepadam za tymi wszystkimi gotowymi "zestawami" do kupienia w necie, bo mam wrażenie, że każda przestrzeń powinna być osobista. A świece? U mnie zawsze jedna świeca, biała albo granatowa, ale to nie jest żaden nakaz, bardziej mój rytuał wchodzenia w skupienie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Zorka Dobrze, że Zorka wspomniała o tym aspekcie osobistym, bo to jest sedno. Jedno co bym podkreślił na starcie: nie ma jednego "poprawnego" układu. To nie jest ołtarz w świątyni z zapisanym protokołem. Ale mam pytanie do Leny - czy masz już zestaw run, czy jeszcze nie? Bo to trochę zmienia podejście do przestrzeni.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Czulu Tak, mam zestaw, kupiłam ceramiczne runy jakiś czas temu. Nie są własnoręcznie zrobione, nie wiem, czy to ma znaczenie. Trzymam je w woreczku z weluru. Zastanawiałam się, czy ten woreczek też powinien leżeć na ołtarzyku, czy chować go gdzieś osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Ceramiczne są spoko, nie przejmuj się że nie rzeźbione własnoręcznie. Znaczenie ma to, jak z nimi pracujesz. Woreczek na ołtarzyku czy nie - to kwestia gustu, ale osobiście trzymam swój zestaw na ołtarzyku cały czas. Czuję, że runy wtedy "wiedzą", że są w użyciu, że to ich miejsce. Brzmi dziwnie, ale sprawdza się u mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja mam takie głupie pytanie może, ale po co w ogóle ten ołtarzyk? Znaczy, nie można po prostu wyciągnąć runy na stole i tyle? Pytam serio, bo nie rozumiem, czy to kwestia estetyki, czy naprawdę coś zmienia w samej wróżbie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Walcia, to nie jest głupie pytanie, tylko fundamentalne. Przestrzeń rytualna ma znaczenie o tyle, że tworzysz granicę między codziennością a pracą magiczną. Możesz wróżyć przy kuchennym stole obok kawy i rachunków, i technicznie zadziała. Ale stały ołtarzyk to coś w rodzaju sygnału dla własnego umysłu - wchodzisz w inny tryb. Część tradycji mówi też o tym, że miejsce "nabiera" energii z czasem.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Arbogi Dokładnie tak to rozumiem. I to narastanie z czasem jest moim zdaniem najcenniejsze. Mój kącik po roku pracy z runami czuć inaczej niż na początku. Trudno to opisać słowami, ale wchodzę tam i już jestem w odpowiednim stanie.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawa dyskusja. Chciałem dodać coś od siebie odnośnie wyposażenia - u mnie na ołtarzyku stoi zawsze mały kamień, konkretnie czarny turmalin, bo dla mnie praca z runami to też praca z ochroną. Nie twierdzę, że każdy musi mieć turmalin, ale kamień jako stabilizator przestrzeni to coś, co wielu praktykujących stosuje. Ktoś jeszcze kładzie kamienie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 1301

@Indraphoros O właśnie, kamienie mnie interesują. Czy jest jakiś konkretny kamień, który "pasuje" do run bardziej niż inne? Czytałam coś o hematycie, ale nie jestem pewna skąd to pochodzi i czy ma sens.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Habba Hematyt to ciekawy trop, Habba, bo ma rzeczywiście powiązania z tradycjami nordyckimi jeśli chodzi o symbolikę żelaza i siły. Ale szczerze? Nie ma jednej listy "kamieni runicznych". Różne szkoły podają różne rzeczy i trochę to spekulacja. Ja bym raczej pytał: z którym kamieniem sam czujesz połączenie podczas pracy z runami? To bardziej miarodajne niż lista z internetu.


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Ismer Zgadzam się z Ismerem w tej kwestii. Dodam tylko, że jeśli chcesz podejść bardziej historycznie, to ołtarzyki do run w rozumieniu, w jakim teraz o nich mówimy, są mocno współczesną koncepcją. Nie mówię, że to złe, bo praktyka się rozwija, ale warto mieć świadomość, że nie ma tu żadnego "oryginalnego przepisu" z dawnych czasów. To trochę zwalnia z presji robienia czegoś "prawidłowo".


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Froen Słuszna uwaga, ale myślę, że dla kogoś kto zaczyna, ta presja prawidłowości i tak istnieje bez względu na historię. Lena pyta nie dlatego, że szuka rekonstrukcji historycznej, tylko dlatego, że chce mieć jakiś punkt wyjścia. I tu wchodzą doświadczenia innych praktyków. Więc może zamiast mówić "nie ma przepisu", powiedzmy co u nas działa?


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, dokładnie o to mi chodziło. Nie szukam jedynej słusznej drogi, tylko inspiracji. Wróćmy może do samego układu - czy są jakieś rzeczy, których absolutnie nie powinno być na ołtarzyku? Pytam, bo słyszałam coś o tym, żeby nie mieszać systemów, np. runy i tarot razem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Lena_77 Temat mieszania systemów to dość kontrowersyjna kwestia. Ja mam na swoim ołtarzyku zarówno runy jak i parę kart ze starszego zestawu tarota i dla mnie to działa, bo traktuję je jako różne języki tego samego. Ale znam osoby, które są zdecydowanie przeciwne mieszaniu i twierdzą, że energie się "kłócą". Szczerze? Nie spotkałam żadnego przekonującego wyjaśnienia, dlaczego miałoby tak być.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Lady No właśnie, to "kłócenie się energii" jest jednym z tych twierdzeń, które krążą po ezoforach od lat i nikt nie potrafi sensownie uzasadnić. Mam wrażenie, że pochodzi z jakiegoś jednego źródła i się rozprzestrzeniło. Jeśli ktoś ma inne zdanie i potrafi to wytłumaczyć - chętnie posłucham.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Ja powiem tak - rozumiem logikę za separacją systemów, bo każdy ma swój "język" symboliczny i mieszanie może wprowadzać chaos interpretacyjny, szczególnie na początku nauki. Ale to co innego niż twierdzenie, że jakaś karta tarota dosłownie zakłóci działanie run. To trochę przesada.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Ballen Słuchajcie, a wracając do mojego woreczka z runami - Ballen wcześniej pisał, że trzyma swoje runy na ołtarzyku cały czas. Czy to znaczy, że woreczek leży otwarte, czy zamknięty? Bo nie wiem, czy jest jakaś różnica między trzymaniem run "wystawionych" a zamkniętych w woreczku.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Lena_77 U mnie woreczek jest zamknięty, leży na ołtarzyku jako całość. Nie wysypuję run na stałe. Ale znam osoby, które mają małą tackę czy kawałek skóry i trzymają runy rozsypane. Szczerze? Nie wiem, czy to ma jakiekolwiek znaczenie poza estetycznym. Lena, a dlaczego pytasz - masz jakiś konkretny powód, żeby chcieć je wystawiać osobno?


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek z dużym zainteresowaniem. Mam pytanie trochę praktyczne: czy ołtarzyk musi być gdzieś ukryty, tylko dla mnie, czy może stać w widocznym miejscu w pokoju? Mieszkam z rodziną i trochę się zastanawiam, czy obecność innych osób w pobliżu tego miejsca coś zmienia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Alamina Dobre pytanie i wiem, że wiele osób ma ten problem. Moim zdaniem lokalizacja zależy od tego, jak ważna jest ci intymność tej przestrzeni. Jeśli domownicy będą dotykać, przekładać rzeczy albo komentować - to może być rozpraszające, nie z powodów "magicznych", ale czysto psychologicznych. Pracuję w widocznym miejscu i mi to nie przeszkadza, ale znam osoby, które potrzebują pełnej prywatności żeby wejść w odpowiedni stan skupienia.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Alamina Do Alaminy - u mnie ołtarzyk stoi na parapecie w sypialni, więc jest względnie prywatny, ale nie ukryty. Mąż go widzi, nie interesuje się nim za bardzo i mi to odpowiada. Natomiast rzeczywiście przez pierwszych kilka miesięcy miałam go w szufladzie, bo potrzebowałam poczucia, że to tylko moja sprawa. Z czasem to minęło. Może warto zacząć od miejsca bardziej osobistego i zobaczyć, jak się z tym czujesz?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Alamina Czytałem ten wątek i chcę wrócić do pytania Alaminy o widoczność ołtarzyka. Moim zdaniem to nie tyle kwestia "energii" obcych ludzi, co twojego własnego komfortu podczas pracy. Jak wiesz, że za chwilę ktoś może wejść i zapytać "co ty tam robisz" - to po prostu nie jesteś skupiona. I to wystarczający powód, żeby mieć to w bardziej prywatnym miejscu.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Lurisk Właśnie o to mi chodziło, nie o jakieś metafizyczne zakłócenia, tylko o ten praktyczny aspekt skupienia. Ale masz rację, że to chyba kwestia mnie, nie miejsca. Zostanę przy sypialni, tam nikt bez pukania nie wchodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Nie konkretny, bardziej myślę, że jak stoją wyłożone to ołtarzyk wygląda "bardziej jak ołtarzyk", wiesz? Trochę głupia motywacja może, ale nie ukrywam, że kwestia estetyki też jest dla mnie ważna. Chcę, żeby to miejsce mi się podobało.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Estetyka to nie jest głupia motywacja, serio. Jak miejsce ci się podoba i chcesz tam wracać, to już połowa sukcesu jeśli chodzi o regularność pracy. Ja na przykład przez długi czas miałam ołtarzyk, który był "funkcjonalny" ale jakoś nieładny, i odkładałam sesje. Dopiero jak go przestawiłam i dołożyłam kilka rzeczy, które po prostu lubiłam, zaczęłam tam chodzić częściej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 469

@Zorka Mówisz o regularności - a jak wygląda u ciebie ta regularność w praktyce? Pytam, bo zastanawiam się, czy ołtarzyk jest potrzebny do codziennej pracy z runami, czy raczej do bardziej okazjonalnych sesji.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Kinsia Szczerze, u mnie to bywa różnie. Są tygodnie, kiedy siadam tam codziennie, i są tygodnie przerwy. Nie sądzę, żeby ołtarzyk wymuszał regularność - raczej ją wspiera, jak już masz nawyk. Ale na początku to głównie miejsce, do którego wracasz, kiedy chcesz pracować.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do kwestii wyposażenia, bo trochę odeszliśmy od tematu - czy ktoś z was ma na ołtarzyku coś związanego z konkretnym bóstwem albo postacią mitologiczną? Pytam, bo widziałem różne podejścia i jedni mają np. wizerunek Odyna, inni unikają tego kompletnie i trzymają przestrzeń neutralną.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Indraphoros Dobre pytanie i myślę, że to jest właśnie jeden z tych elementów, gdzie podejście się bardzo różni w zależności od tego, czy ktoś idzie w kierunku bardziej duchowym, religijnym, czy traktuje runy czysto jako system wróżebny. Ty sam masz jakieś bóstwa na swoim ołtarzyku?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Czulu Mam mały wizerunek, ale nie powiem, że to jest coś, co polecam jako standard. To wynika z mojej osobistej ścieżki. Właśnie dlatego pytałem - ciekawi mnie, jak inni to rozwiązują, szczególnie ci, którzy nie są związani z żadną konkretną tradycją.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wątek bóstw to ciekawy temat, ale chcę dodać jedno zastrzeżenie - jeśli ktoś umieszcza Odyna na ołtarzyku do run bez jakiegoś głębszego związku z asatru czy podobnymi tradycjami, to może to być trochę dekoracja bez treści. Nie mówię, że to złe, ale warto wiedzieć, co się robi i dlaczego, zamiast robić to bo "tak się robi".


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Froen A skąd to przekonanie, że bóstwo na ołtarzyku wymaga formalnego związku z tradycją? Znaczy rozumiem intencję, ale to brzmi trochę jak argument, że nie możesz zapalić świecy przy Wodanie, bo nie jesteś oficjalnym wyznawcą. Kto by tu ustalał tę granicę?


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Krysztal Nie mówię o oficjalnym wyznawstwie, tylko o świadomości. Możesz mieć Odyna na ołtarzyku i nie być asatruarczykiem - ale lepiej wiedzieć, z czym pracujesz, niż traktować figurkę jak estetyczny dodatek. Tyle chciałem powiedzieć.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Froen @Krysztal @Lena_77 Myślę, że Froen i Krysztal mówią o dwóch różnych rzeczach i obaj mają rację po swojemu. Froen o intencji i świadomości, Krysztal o tym, że nie ma strażnika poprawności. Lena, wracając do ciebie - czy ty w ogóle czujesz potrzebę umieszczania jakiejś postaci czy bóstwa, czy wolisz podejście neutralne?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Lady Szczerze to nigdy o tym nie myślałam. Bardziej myślę o ołtarzyku jako miejscu pracy niż miejscu kultu, jeśli to ma sens. Może jakiś kamień, świeczka, ale bóstwo to dla mnie na razie za duży krok. Czy to znaczy, że będę pracować "niepełno" bez tego?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Lena_77 Absolutnie nie. Bóstwo na ołtarzyku to jeden z możliwych kierunków, nie warunek. Dużo osób pracuje z runami całe życie i nigdy nie wchodzi w aspekt religijny - i ich wróżby są równie wartościowe. To naprawdę kwestia osobistej ścieżki.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 1301

@Ismer Okej, a czy masz jakiś pomysł, od czego zacząć ten ołtarzyk, żeby był funkcjonalny, ale nie przytłaczający? Bo po tym wątku mam wrażenie, że można na nim postawić ze sto rzeczy i nie wiem, co jest naprawdę potrzebne, a co to tylko ozdoby.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Habba To jest właśnie to pytanie. Moim zdaniem minimum to: runy, jakaś powierzchnia do kładzenia run podczas wróżby, i coś, co dla ciebie sygnalizuje "teraz pracuję". To ostatnie może być świeczka, kamień, cokolwiek. Wszystko inne to rozbudowa, która przychodzi z czasem.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tego wątku i mam pytanie, może naiwne - ta "powierzchnia do kładzenia run" to musi być coś specjalnego, tkanina, drewno? Czy może być zwykła kartka papieru albo podkładka pod myszkę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Young Może być kartka papieru, Young. Serio. Widziałem ludzi, którzy robią świetne sesje na blacie stołu bez żadnych dodatków. Pytanie, które warto sobie zadać, to nie "czy to wystarczająco specjalne", tylko "czy mi to nie przeszkadza podczas pracy". Jeśli kartka ci wystarcza - używaj kartki.


Odpowiedz
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 453

@Arbogi No okej, to trochę mi odleciało, bo myślałem, że jest jakiś wymóg. Ale to znaczy, że w ogóle cały ten ołtarzyk to bardziej kwestia komfortu niż jakichś zasad?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Young Tak to bym ujęła. Ołtarzyk to przestrzeń, która ci pomaga przejść w pewien tryb, oddzielić sesję od reszty dnia. Jeśli kartka A4 to dla ciebie robi - świetnie. Jeśli potrzebujesz kawałka lnu i kamieni - to też działa. To nie jest pytanie o poprawność, tylko o to, co tobie pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do wątku, bo właśnie zaczęłam szukać jakiejś tkaniny i trochę mi się wszystko pomieszało. Widziałam w sklepach tak zwane "maty do run" z nadrukiem układu krzyżowego albo jakichś kół. Czy takie gotowce są okej, czy lepiej wziąć zwykły materiał bez wzorów?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Lena_77 To zależy, jak pracujesz. Jeśli chcesz używać konkretnych układów przy każdej sesji i mat mają je nadrukowane - może być pomocne. Ale mam mieszane uczucia do gotowych mat, bo trochę narzucają ci pozycje run zanim jeszcze zaczniesz pytanie formułować. Używasz układów, czy raczej ciągniesz losowo?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Froen Na razie ciągnę losowo, jeden znak albo trzy. Nie mam jeszcze konkretnego systemu, uczę się. Może faktycznie gotowe wzory to za wcześnie.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Lena_77 Wracając trochę do początku wątku - Lena, jak teraz po tej całej rozmowie wyobrażasz sobie swój ołtarzyk? Pytam, bo rozmawiamy tu trochę o wszystkim i ciekawi mnie, czy to pomogło, czy bardziej skomplikowało decyzje.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Indraphoros Szczerze? Trochę i jedno, i drugie. Dużo więcej rozumiem o tym, że nie ma jednego słusznego zestawu. Ale na razie myślę o czymś takim: mały kawałek ciemnej tkaniny, runy w woreczku obok, jedna świeczka, notatnik. I może jeden kamień, który mam od dawna i lubię. Zobaczymy, co będzie się dodawać.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Lena_77 Ten zestaw, który opisujesz, brzmi bardzo sensownie. Ale mam pytanie do tego kamienia, który masz od dawna i lubisz - czy wiesz w ogóle, co to za kamień, czy bardziej chodzi ci o przywiązanie do niego?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Czulu Szczerze, to jest jakiś różowawy kwarc, dostałam go dawno temu od znajomej. Nie wiem za bardzo, co symbolizuje, ale leży u mnie na półce odkąd pamiętam. Bardziej to drugie, chyba. Czy to ma znaczenie przy runach?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Lena_77 Moim zdaniem nie ma znaczenia w sensie "ten kamień musi być tym a tym". Ważniejsze jest to, że masz do niego jakąś relację. Przy ołtarzyku to przywiązanie działa lepiej niż kamień kupiony ostatnio, bo ktoś powiedział, że "pasuje do run".


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Ismer @Lena_77 Zgadzam się z Ismerem, ale dopytałabym jednak - czy ten kamień kojarzy ci się z czymś konkretnym? Bo różowy kwarc ma dość określone konotacje i zastanawiam się, czy to ci nie będzie trochę dziwnie grać z energią run, które bywają dosyć ostre w przekazie.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Zorka A jak rozumiesz "ostre w przekazie"? Bo to mnie zawsze trochę zatrzymuje, kiedy ktoś mówi o energii run jak o czymś jednolitym. Hagalaz jest inna niż Fehu, Thurisaz inna niż Berkana. Nie ma jednej energii.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Ballen No tak, miałam na myśli raczej te z górnej półki, Hagalaz, Nauthiz, Thurisaz. Jeśli ciągniesz jedną runę dziennie i wyciągnie się Thurisaz, a obok siedzi różowy kwarc do miłości i harmonii, to może być po prostu chaotyczne dla głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

A ile run na raz ma sens dla kogoś, kto zaczyna? Pytam, bo sama zaczęłam od jednej, potem ktoś mi powiedział, że trzy to minimum żeby mieć kontekst, a gdzieś czytałam o układach po osiem i dziewięć. Trochę nie wiem, co jest sensowne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Kinsia Jedna runa to wcale nie jest mniej wartościowa sesja niż dziewięć. To trochę jak z tarotem - możesz ciągnąć jedną kartę dziennie i wyciągać z tego więcej niż z rozbudowanego układu, jeśli umiesz z nią siedzieć. Na początku powiedziałbym nawet, że jedna runa daje lepszy efekt, bo uczysz się jej konkretnie, nie rozmywasz uwagi.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 1301

@Ismer Jedna runa dziennie - to słyszałam już kilka razy jako polecenie dla początkujących. Ale co właściwie robisz z tą jedną runą? Siadasz i patrzysz na nią, zapisujesz coś? Jak to wygląda w praktyce?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Habba Różnie to wygląda u różnych osób. Ja na początku zapisywałem swoje pierwsze skojarzenie, potem przez dzień obserwowałem, czy coś się wydarzyło, co mogłoby się do tej runy odnosić. Wieczorem notowałem. Nie ma jednej metody, ale ten element obserwacji w ciągu dnia to coś, co według mnie naprawdę buduje rozumienie znaków lepiej niż samo czytanie opisów.


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Przy okazji ołtarzyka - czy ktoś ma przy swoim miejscu jakiś notes albo dziennik? Pytam, bo to wychodzi w tej rozmowie, że notowanie jest ważne, ale rzadko kto mówi o tym jako o fizycznym elemencie samego ołtarzyka. U mnie dziennik leży obok i jest chyba równie stałym elementem co same runy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Czulu Tak, u mnie też. I właściwie to jest jeden z tych elementów, który mi zajął chwilę, żeby trafić na swoje miejsce. Przez jakiś czas notatnik leżał gdzieś indziej i zawsze musiałam go szukać, co trochę psuło rytm sesji. Jak wylądował na ołtarzyku, to sesje stały się bardziej płynne.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to zaczynam myśleć, że mój ołtarzyk to będzie: runy, kawałek tkaniny, notatnik i długopis. Brzmi minimalistycznie, ale chyba na start wystarczy? Czy jest coś, o czym zapomniałem, co później okaże się, że brakuje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Young Świeczka albo coś do zaznaczenia "początku" sesji. Nie dlatego, że bez niej nie będzie działać, tylko dlatego, że ten rytuał otwarcia - zapalić świeczkę, usiąść - naprawdę pomaga w skupieniu. Szczególnie jeśli pracujesz w domu i wokół jest codzienne zamieszanie.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Lady @Ballen Mam pytanie do Lady i Ballen - czy zauważacie jakąś różnicę między sesjami, kiedy macie ten "rytuał otwarcia", a sesjami, kiedy go pomijasz i po prostu sięgasz po runy? Bo w teorii brzmi to sensownie, ale zastanawiam się, czy to efekt realne, czy tylko przekonanie.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Krysztal Szczerze - tak. Ale nie wiem, czy to efekt samej świeczki, czy po prostu to, że zapalenie świeczki zajmuje chwilę i zmuszasz się do zwolnienia. Mógłby to być każdy inny rytuał, który wymaga zatrzymania się. To może być trzy głębokie oddechy, może być umycie rąk. Chodzi o przejście.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Śledziłam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie bardziej praktyczne - te kamienie, które tu wspominacie przy ołtarzyku, to jakieś konkretne czy dowolne? Bo widziałam, że przy runach poleca się na przykład czarny turmalin, ale nie mam pojęcia, skąd to się bierze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Alamina To zależy od systemu, do którego sięgasz. Czarny turmalin jest popularny jako "ochronny", co w połączeniu z wróżeniem ma sens dla tych, którzy pracują z założeniem, że sesja wymaga ochrony energetycznej. Ale to nie jest żaden standard. Możesz mieć kamień znaleziony w lesie, który dla ciebie ma znaczenie, i to będzie lepszy wybór niż turmalin kupiony dlatego, że ktoś go polecił.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Tylko że to jest kwestia tego, jak interpretujesz przestrzeń ołtarzyka. Jeśli traktujesz kamień jako element dekoracyjny albo osobisty, to nie musi on wchodzić w interakcję z przekazem runy. Jeśli traktujesz go jako aktywny element, to wtedy może Zorka ma rację.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 1301

@Froen Ale jak to rozróżnić w praktyce? Bo dla mnie to brzmi jak coś, co po prostu działa inaczej u każdej osoby i nie ma zasady. Albo mam rację i naprawdę nie ma reguły, albo jest jakaś logika, której nie rozumiem.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Habba Jest logika, ale wynikająca z tego, jak sam ustawiasz swoją intencję przed sesją. Jeśli przed każdą sesją określasz, co należy do "przestrzeni wróżebnej", a co jest tylko tłem, to twój umysł idzie za tym rozróżnieniem. Problem pojawia się, kiedy ktoś wrzuca na ołtarzyk wszystko bez żadnej myśli i potem dziwi się, że sesja jest mętna.


Odpowiedz
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 453

@Lurisk To znaczy, że jak zacznę sesję i powiem sobie coś w stylu "kamień jest tylko dekoracją", to wystarczy? Pytam, bo to brzmi bardzo prosto jak na coś, co ma mieć efekt.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Young Prosto nie znaczy niedziałające. Ale intencja to nie jest pojedyncze zdanie wypowiedziane raz. To nawyk, który budujesz przez powtarzanie. Na początku może nie działać, bo nie masz jeszcze nawyku wchodzenia w przestrzeń sesji w określony sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do kwestii ołtarzyka jako fizycznej przestrzeni, bo trochę odpłynęliśmy. Lena mówiła o ciemnej tkaninie - jakie kolory w ogóle mają sens pod runy? Słyszałam, że ciemne, ale też że naturalne, surowe. Skąd ta preferencja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Kinsia Ciemne tło po prostu lepiej odcina runy wizualnie, szczególnie jeśli są jasne drewno albo kość. Praktyczny powód, nie tylko symboliczny. Chociaż czarny i granatowy bywają łączone z nocą, z Odinem, z runami jako tajemnicą - więc to gra na dwóch poziomach.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

A co z brązem albo szarością? Pytam, bo mam kawałek starego lnu, który jest właśnie w takim kolorze. Nie czarny, nie biały, coś pomiędzy. Nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Alamina Len ma sens, bo to materiał z długą historią w kontekście nordyckim, tkano go, używano do rytualnych tekstyliów. Kolor surowego lnu jest akurat bardzo naturalny i moim zdaniem lepszy niż jakiś syntetyk w krzykliwej czerni. Czy ma symboliczne znaczenie - zależy od ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 1307
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Chcę tylko dopowiedzieć, że przy wyborze tkaniny warto też sprawdzić, jak się ją pierze albo czyści. To może brzmieć przyziemnie, ale runy leżą na niej, dotykasz tkaniny przy każdej sesji, zostają na niej ślady. Dla mnie to jeden z tych praktycznych elementów, o których nikt nie mówi, a potem tkanina po pół roku wygląda fatalnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Fraida Przepraszam, że pytam o podstawy, ale co to znaczy "czyścić" tkaninę do run? Dosłownie prać, czy chodzi o jakieś energetyczne oczyszczanie? Bo czytałam coś o dymie z ziół i nie wiem, czy to samo dotyczy tkaniny, czy tylko run.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Walcia Jedno i drugie. Pranie normalnie, jak tkanina tego wymaga, to kwestia higieniczna. Oczyszczanie energetyczne to oddzielna sprawa i różne osoby robią to różnie. Dym z szałwii albo jałowca to jedna z metod, inne zostawiają tkaninę w świetle słonecznym, jeszcze inne po prostu mają wyraźną intencję przed sesją. Nie ma jednego standardu.


Odpowiedz
Wpisy: 1238
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Akurat jeśli chodzi o dym, to przy tkaninie bym uważał z jałowcem, bo mocno kadzidłowy zapach zostaje długo i potem każda sesja pachnie jak poprzednia. Szałwia jest łagodniejsza. Ale to detal do sprawdzenia na własnej skórze.


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Zaczęłam od pytania o ołtarzyk i teraz mam całą listę rzeczy do przemyślenia, łącznie z tym, jak prać tkaninę. Ale to dobrze, bo widzę, że każdy element ma jakiś powód, nawet jeśli praktyczny. Chyba wiem już, od czego zaczną - tkanina, woreczek z runami, świeczka i notatnik. Reszta przyjdzie z czasem, tak?


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Lena_77, to co napisałaś na końcu - tkanina, woreczek, świeczka - brzmi jak bardzo sensowny rdzeń. Tylko jedno pytanie: mówisz "świeczka", ale jakiego koloru? Bo to nie jest detal bez znaczenia przy ołtarzyku runowym.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Czulu Szczerze? Myślałam o białej, bo mam takie skojarzenie, że biały jest neutralny. Ale nie wiem, czy to ma sens przy runach, czy to bardziej moje wyobrażenie o tym, jak powinno wyglądać coś "rytualnego".


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Lena_77 Biały jako "neutralny" to bardzo zachodnie myślenie. W kontekście nordyckim biel kojarzy się z Hel, z granicą, z przejściem. Nie mówię, że to złe skojarzenie przy runach, ale czy na pewno o to ci chodzi?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Ballen A co byś zaproponował zamiast? Bo słyszałam różne wersje - czarny, czerwony ze względu na krew i tradycję nacinania run, pomarańczowy. Nie ma tu jednej odpowiedzi, prawda?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Zorka Czerwony ma uzasadnienie historyczne, tak. Runy były nacinane i barwione - to nie jest wymysł. Ale na ołtarzyku jako świeczka? To zależy, co robisz. Jeśli wróżysz, czerwony może przytłoczyć. Jeśli pracujesz z galdr, to już inna rozmowa.


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Lena_77 Ciekawi mnie, czy Lena w ogóle ma warunki, żeby myśleć o orientacji. Mieszkanie rządzi się swoimi prawami. Północ może być ścianą z oknem wychodzącym na sąsiadów albo ścianą z grzejnikiem. To nie jest zawsze kwestia wyboru.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Froen Dokładnie tak jest u mnie, niestety. Północ to okno, południe to drzwi. Zostaje wschód i zachód. Mam jakiś wybór, czy to bez znaczenia?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Lena_77 Wschód ma swoje uzasadnienie jako kierunek początku, wschód słońca, nowe cykle. Zachód to zamykanie, koniec dnia. Jeśli ołtarzyk ma służyć głównie do wróżenia i szukania wglądu, wschód wydaje mi się bardziej logiczny. Ale to moje myślenie, nie dogmat.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 1301

@Arbogi A czy to w ogóle ma wpływ na to, jak "działa" sesja, czy to bardziej kwestia twojego nastawienia wchodząc w sesję? Bo zaczynam się gubić, co jest fizycznie ważne, a co jest w głowie.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Habba To pytanie, które wraca w każdej dyskusji o ołtarzyku i nigdy nie ma jednej odpowiedzi. Praktycznie rzecz biorąc: fizyczna orientacja ołtarzyka wpływa na ciebie o tyle, o ile ty na to pozwalasz. Umysł lubi spójność i symbole. Jeśli wiesz, że siedzisz twarzą na wschód i to coś dla ciebie znaczy, ta informacja robi robotę.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Lena_77 Właśnie przy przenośnym zestawie wraca kwestia pudełka albo skrzynki. Widziałem różne podejścia - od zwykłego drewnianego pudełka z ikei, przez rzeźbione skrzynie, po płócienne woreczki. Czy Lena myślała już, jak będzie przechowywać runy poza sesjami?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Krysztal Mam woreczek lniany, ciemny, dostałam go razem z runami. Zastanawiałam się, czy zostawić runy w woreczku na ołtarzyku, czy schować do jakiegoś pudełka. Nie wiem, co ma sens.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Lena_77 Woreczek na ołtarzyku to wbrew pozorom nie tylko kwestia przechowywania. Runy leżące razem między sesjami, zamknięte, to jedno podejście. Runy rozłożone, widoczne, to inne. Pierwsze daje im spokój, drugie sprawia, że przestrzeń jest aktywna przez cały czas. Zależy, czego chcesz od ołtarzyka - miejsca pracy czy miejsca obecności.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Ismer Dobra, ale jak mam zdecydować, które podejście wybrać? To znaczy, czy runy zamknięte w woreczku między sesjami to coś, co wynika z jakiegoś konkretnego myślenia, czy po prostu zwyczaj?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Lena_77 To wynika z bardzo konkretnego założenia - że runy nie są dekoracją ani stale aktywnym obiektem, tylko czymś, z czym wchodzisz w relację w określonym czasie i celu. Zamknięcie woreczka to symbolicznie zamknięcie sesji. Czy zgadzasz się z tym założeniem, to już twoja sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dodam tylko, że kolor świeczki to jeden z tych elementów, gdzie wiele osób zaczyna od teorii, a potem i tak ląduje na tym, co ma pod ręką i co "czuje dobrze". Teoria kolorów jest, ale intuicja przy ustawianiu ołtarzyka też coś znaczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 453

@Lurisk Ale jeśli ktoś na początku nie ma jeszcze tej intuicji, to chyba lepiej się czegoś trzymać? Jak mam zacząć od teorii, to wolę wiedzieć, że jest spójna, a nie że każdy mówi co innego.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Young Teoria jest, tylko nie jest jednolita, bo źródła są różne. To, co mamy o runach rytualnie, pochodzi z różnych okresów i miejsc. Ktoś, kto ci powie "jedyna prawidłowa świeczka to X", albo bardzo zawęża, albo coś wymyśla.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do samego ustawienia ołtarzyka - czy jest jakaś orientacja, w którą powinien być zwrócony? Słyszałam coś o północy, ale nie wiem, czy to dotyczy run, czy ogólnie ołtarzy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Kinsia Północ pojawia się często, bo w symbolice nordyckiej to kierunek powiązany z Niflheimem, z Yggdrasilem jako osią, z tym co ukryte. Ale nie jest to zasada absolutna. Część osób ustawia ołtarzyk tak, jak pozwala im przestrzeń, i działa równie dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z innej strony, ale skoro mówicie o ołtarzyku - czy musi to być coś stałego? Czy można ustawić go tylko na czas sesji i potem schować? Pytam, bo mieszkam z rodziną i nie mam własnego kąta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Walcia To bardzo częsta sytuacja i zdecydowanie można pracować z przenośnym zestawem. Wiele osób ma po prostu woreczek albo pudełko, gdzie trzyma tkaninę, runy i ewentualnie jeden drobny przedmiot. Rozkłada przed sesją, składa po. Czy działa tak samo? Część powie, że tak, część powie, że stałe miejsce ma coś więcej. Nie ma tu jednej prawdy.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: