Forum

Asystent AI
Runy a przepowiedni...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a przepowiednie na lata - jak wróżyć długoterminowo?


Wpisy: 1086
Rozpoczynający temat
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Chciałam poruszyć temat, który od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie. Wróżenie runami na krótką metę - pytanie, odpowiedź, jasne. Ale co z długoterminowymi przepowiedniami? Mam na myśli rzuty na cały rok, na kilka sezonów, albo nawet na dłużej. Sama stosuję układ dwunastu run po jednej na każdy miesiąc, ale coraz bardziej mnie zastanawia, czy to ma sens przy runach, które przecież nie działają jak karty tarota - nie mają takiego narracyjnego przepływu między pozycjami. Czy ktoś to praktykuje i jakie macie podejście do interpretacji zmian w czasie?


Odpowiedz
54 odpowiedzi
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

To ciekawe porównanie do tarota, bo ja właśnie z tej strony na to patrzę. Przy kartach układ roczny to niemal standard, każda pozycja to miesiąc i czytasz płynnie jak historię. Przy runach mam wrażenie, że każdy znak jest bardziej zamknięty w sobie - daje obraz, nie rozdział. Czy próbowałaś jakoś łączyć runy ciągnięte co miesiąc w jeden spójny obraz na koniec roku?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Rasphul tak, właśnie to próbuję robić. Zapisuję co miesiąc i na koniec kwartału patrzę, czy pojawia się jakiś wzorzec. Ostatnio przez trzy miesiące z rzędu wychodziła mi Hagalaz w różnych kontekstach i to mi dało więcej niż każda z tych run osobno. Ale nie wiem, czy to interpretacja post factum, czy naprawdę runa wyznaczała jakiś kierunek.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Kadula właśnie to mnie zatrzymuje przy długoterminowym wróżeniu - jak odróżnić naprawdę spójny wzorzec od tego, że po prostu szukamy sensu tam, gdzie go nie ma? Czy masz jakiś sposób, żeby to weryfikować w trakcie, a nie dopiero po fakcie?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Caroletta To pytanie dotyczy chyba każdej metody wróżenia, nie tylko run. Przy tarocie też można z perspektywy czasu dopasować kartę do każdego wydarzenia. Ale jest jedna rzecz, która mi pomaga: piszę interpretację tuż po ciągnięciu i zamykam notes. Nie zaglądam przez miesiąc. Dzięki temu przynajmniej wiem, co myślałam wtedy, a nie co mi pasuje teraz.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Gebda a nie przeszkadza ci to, że przez miesiąc nie możesz korygować interpretacji na bieżąco? Bo runy przy długoterminowym odczycie mogą wskazywać na coś, co zmienia się stopniowo, nie z dnia na dzień.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Lubon właśnie dlatego robię krótkie notatki co tydzień - oddzielnie od tamtego zapisu. Nie odczytuję na nowo runy, tylko piszę co się faktycznie dzieje. Dopiero po miesiącu zestawiam jedno z drugim. Dzięki temu mam dwie niezależne ścieżki.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie do Kaduli - wspomniałaś o układzie dwunastu run na rok. Czy rzucasz je wszystkie naraz na początku roku, czy kolejne co miesiąc? Bo to chyba zasadnicza różnica w tym, jak te runy ze sobą współgrają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Herga rzucam wszystkie naraz w jednej sesji, ale z wyraźną intencją dla każdej pozycji. Zastanawiałam się jednak nad twoim podejściem - comiesięczne ciągnienie ma tę zaletę, że runa odpowiada na aktualny kontekst, a nie na wyobrażony. Tylko wtedy tracisz ten szerszy obraz z góry.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, i tu jest dla mnie kluczowe pytanie: czy w wróżeniu długoterminowym chodzi o to, żeby zobaczyć coś z wyprzedzeniem, czy raczej o to, żeby mieć mapę, do której wracasz i sprawdzasz kierunek? Bo to zmienia całkowicie to, jak podchodzisz do interpretacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Herga Wracam do tego, co mówiła Herga - ta kwestia mapy kontra przepowiedni wydaje mi się najważniejsza w całym wątku. Bo jeśli traktujesz roczny rzut jako przepowiednię, to każde odchylenie od niej poczujesz jak błąd odczytu. A jeśli to mapa - możesz wracać do niej i pytać: gdzie teraz jestem, a gdzie runa mi sugerowała, że będę. To zupełnie inna praca.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Lubon dokładnie to miałem na myśli, kiedy mówiłem o sekwencji. Jeśli traktujesz roczny rzut jako mapę, to Hagalaz w sierpniu nie jest "błędem przepowiedni" - tylko sygnałem, że w tym czasie wchodzisz w strefę rozbicia i przebudowania. Mapa nie myli się, mapa po prostu pokazuje teren.


Odpowiedz
Wpisy: 1151
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Dołączam tu do wątku z innej strony. Przy runach rocznych stosuję coś, co nazwałbym trybem sekwencji, choć to moje własne określenie. Ciągnę trzy runy: jedną na całoroczny temat przewodni, drugą na przeszkodę i trzecią na to, co pojawi się dopiero w drugiej połowie roku. Ta trzecia runa jest ukryta przez pierwsze sześć miesięcy - zapisana i zapieczętowana. Dopiero wtedy ją odkrywam. Byłem zaskoczony, jak często ma więcej sensu niż pierwsza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Zengui to brzmi jak ciekawy eksperyment. Ale jak ustaliłeś te trzy pozycje? Czy jest za tym jakaś tradycja, czy to twoja własna konstrukcja?


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Caroletta szczerze? To moja konstrukcja oparta na luźnym nawiązaniu do trzech Norn - Urd, Werdandi, Skuld. Co było, co jest i co będzie. Nie twierdzę, że to autentyczna tradycja, ale logika podziału na trzy warstwy czasowe jest dla mnie spójna z runową filozofią.


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@kalinei)
Połączone: 2 lata temu

Mogę zapytać o coś podstawowego? Czy przy takich długoterminowych odczytach używacie pełnego Futhark, czy jakiegoś wybranego zestawu? Bo czytałam, że niektóre runy są bardziej związane z przemijaniem i cyklami, i zastanawiam się, czy nie powinno się jakoś filtrować zestawu do wróżenia rocznego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Kalinei używam pełnego Elder Futhark. Nie filtruję. Jeśli wyjdzie mi Fehu na pozycji marca, to znaczy, że coś o zasobach i przepływie energii jest ważne w tym czasie - nie że musi to być akurat coś spektakularnego. Filtrowanie zestawu to według mnie narzucanie intencji zamiast słuchania.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Kadula Zgadzam się z Kadulą co do pełnego zestawu, ale mam inne zdanie w kwestii intencji. Przy rytuałach, które prowadzę, intencja jest absolutnie kluczowa - bez niej wróżenie to po prostu losowanie. Czy nie sądzicie, że przy rocznym rzucie właśnie wyraźne ustawienie intencji dla każdej pozycji jest tym, co nadaje całości sens?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Bryza ale jest różnica między intencją a ograniczaniem wyniku. Możesz mieć intencję dla pozycji - "powiedz mi o relacjach w tym miesiącu" - i mimo to być otwartym na każdą runę z pełnego zestawu. Filtrowanie run to już ingerencja w odpowiedź, a nie pytanie.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Rasphul tu się zgadzamy, to była inna kwestia. Mówiłam o intencji dla pozycji, nie o selekcji znaków. Chodziło mi o to, że jeśli rzucasz dwanaście run bez żadnej struktury pozycji, trudno potem powiedzieć, co do czego się odnosi.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej dyskusji i mam pytanie trochę z boku. Czy ktoś próbował łączyć runy z czymś w rodzaju kalendarza astrologicznego? Nie mówię o przypisaniu run do znaków, tylko o tym, żeby rzut roczny zaczynać nie od stycznia, ale od jakiegoś astrologicznego początku cyklu. Zastanawiam się, czy to by wpłynęło na interpretację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Arkania słyszałam o podejściu, gdzie rok runiczny zaczyna się od przesilenia zimowego. Ma to logikę, bo w tradycji nordyckiej zimowe przesilenie to naprawdę ważny moment cyklu. Sama nie próbowałam tego systematycznie, ale jeśli chcesz głębiej wejść w temat, mogę powiedzieć więcej o tym, jak to wyglądało w kontekście staronordyckiego kalendarza.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Ale to porównanie do mapy ma jednak swój problem. Mapa terenu jest statyczna - teren się nie zmienia dlatego, że na nią patrzysz. A tutaj interpretacja runy może zmienić to, jak zachowujesz się w danym miesiącu. To już nie jest obserwacja, to jest wpływ. Czy ktoś z was to bierze pod uwagę przy takich odczytach?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Herga tak, biorę i to jest jeden z powodów, dla których nie wracam do rocznego rzutu co tydzień. Jeśli w marcu wyciągnęłam Thurisaz i przez cały miesiąc "czekam na konflikt", to mogę go nieświadomie prowokować. Dlatego notuję i odkładam, podobnie jak Gebda. Świadome wróżenie to też świadome zarządzanie tym, co z nim potem robisz.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Kadula To co mówisz, Kadula, to właściwie argument za tym, żeby nie wróżyć długoterminowo w ogóle, albo przynajmniej nie zaglądać do wyników za często. Ale wtedy po co to robić? Gdzie jest granica między użyteczną wskazówką a samospełniającą się przepowiednią?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Caroletta to nie jest problem specyficzny dla run. Każda forma introspekcji zmienia perspektywę działającego. Psychoterapia też zmienia to, jak interpretujesz swoje zachowania. Pytanie nie brzmi "czy wpływa", tylko "czy ten wpływ jest konstruktywny". Runa Thurisaz w marcu nie mówi ci, żebyś szukała konfliktu - mówi, żebyś była gotowa go przeżyć i przetworzyć.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Rasphul ale to zależy od tego, kto czyta. Osoba z doświadczeniem przetrawi Thurisaz jako ostrzeżenie, a nie wyrok. Osoba, która zaczyna z runami, może po prostu wpaść w lęk przed tym miesiącem. To chyba jeden z powodów, dla których długoterminowe wróżenie wymaga jakiegoś fundamentu interpretacyjnego, zanim się w to wejdzie.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Herga @Gebda Wróćmy do pytania Hergi, bo uważam, że to jest serce tej dyskusji. Czy macie poczucie, że roczny rzut zmienia wasz rok - i czy to jest dla was problemem? Gebda, ty robisz to od pewnego czasu - jak ty to odczuwasz?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Lubon powiem tak: zmienia, ale nie wiem czy bardziej niż inne praktyki, które prowadzę. Runa na rok to jeden głos wśród wielu. Jeśli wyciągnęłam Isa - "zastój, zatrzymanie" - i przez rok szukałam chwil ciszy zamiast się im opierać, to czy to zła zmiana? Nie twierdzę, że runa to "zrobiła". Mówię, że dała mi ramę, w której pewne decyzje były łatwiejsze.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Gebda Dobra, ale Isa to łatwy przykład, bo jest stosunkowo neutralna. Co gdybyś wyciągnęła Nauthiz? Runa konieczności, ograniczeń, tego czego brakuje. Czy przez cały rok skupiałabyś się na niedostatkach?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Herga no właśnie nie - i dlatego ta rozmowa o interpretacji jest tak ważna. Nauthiz nie mówi "będziesz cierpieć z powodu braku". Mówi "w tym roku masz do przepracowania temat konieczności i tego, co jest naprawdę niezbędne". To zupełnie inne nastawienie. Ale masz rację, że zła interpretacja może rzeczywiście zaciągnąć człowieka w złe miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@kalinei)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie przez to się trochę waham, żeby w ogóle zaczynać od rocznych rzutów. Czytałam, że Thurisaz i Hagalaz są szczególnie trudne w odczycie, bo mają "niszczycielski" aspekt. Czy to znaczy, że dla początkujących lepiej jednak zacząć od czegoś krótszego, na przykład rzutów miesięcznych?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Kalinei szczerze? Tak. Roczny rzut bez bazy w miesięcznych lub nawet tygodniowych jest trochę jak wejście od razu w zaawansowaną medytację bez oddechowej. Nie dlatego, że cię zniszczy - ale dlatego, że nie będziesz mieć z czym zestawić. Interpretacja run to umiejętność budowana przez powtórzenia i weryfikację.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Kadula Wróćmy na chwilę do czegoś praktycznego, bo rozmowa bardzo idzie w filozofię. Kadula, czy masz jakiś przykład - bez szczegółów osobistych, jeśli nie chcesz - gdzie runa z rocznego rzutu faktycznie dała ci kierunek, który potem się potwierdził w konkretny sposób? Nie "pasowało do czegoś", tylko naprawdę spójne?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Caroletta mam jeden taki przykład, który lubię przywoływać. Wyciągnęłam Ehwaz na rok, który zaplanowałam jako spokojny, stabilny. Ehwaz to ruch, partnerstwo, zmiana miejsca lub relacji. Przez pierwsze miesiące nie rozumiałam, bo nic się szczególnie nie ruszało. Potem w połowie roku nastąpiły trzy zmiany naraz - wszystkie związane z relacjami i przemieszczeniem. Nie "dopasowałam" ich do runy post factum - miałam notatki sprzed miesięcy. To była ta weryfikacja, o której mówiła Gebda.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Kadula To co opisała Kadula z Ehwaz to jest dokładnie ten typ potwierdzenia, który mnie przekonuje do zapisów. Ale mam do niej pytanie - czy w momencie, gdy pierwsze miesiące mijały bez żadnego "ruchu", miałaś ochotę odrzucić tę runę i wróżyć ponownie? Bo to chyba częsta pokusa.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Herga szczerze - raz. Gdzieś w okolicach trzeciego miesiąca pomyślałam, że może źle ciągnęłam, że byłam nieuważna. Ale właśnie po to mam notatki. Wróciłam do zapisu, przeczytałam swoje pierwotne odczucie i zostawiłam. I dobrze, że zostawiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Słucham i zastanawiam się, czy nie wychodzi tu coś szerszego. Czy wy - eksperci - czujecie, że mieliście kiedyś taką interpretację, którą potem musieliście "odpracować", bo weszła wam za głęboko? Pytam serio, bo to brzmi jak realne ryzyko, a nie teoria.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Arkania tak, miałem. Raz ciągnąłem runę na przełomowy rok w swoim życiu i wyciągnąłem Perth - tajemnica, ukryte sprawy, to co nieznane. Przez pierwsze miesiące czytałem to jako "czeka cię coś, o czym jeszcze nie wiesz" i przez to odwlekałem decyzje, bo "może to nie jest właściwy moment". Potem zorientowałem się, że Perth to też wyzwanie do poszukiwania, a nie czekania. Zmiana interpretacji zmieniła mi nastawienie do całego roku.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Rasphul To co opisuje Rasphul to chyba najlepszy argument za prowadzeniem zapisów. Bo gdyby nie miał tamtej pierwszej interpretacji gdzieś zapisanej, może nigdy by nie zauważył tego przełomu w rozumieniu runy. Ta zmiana jest sama w sobie informacją o tym, gdzie jesteś w danym momencie.


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 499

@Zengui Przepraszam, że wchodzę z boku, ale właśnie przeczytałam cały wątek i mam pytanie do Zengui. Mówiłeś o trzech runach z nawiązaniem do Norn. Czy ta trzecia, ta od Skuld, to jest runa na to, co nieuchronne, czy raczej na to, co możliwe? Bo w różnych miejscach widziałam sprzeczne interpretacje Skuld jako "przeznaczenie" versus "potencjał".


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Vinta to świetne pytanie i sam długo się z tym zmagałem. W moim rozumieniu Skuld to nie jest "co musi się stać", tylko "co zmierza w twoją stronę, jeśli nic nie zmienisz". Więc jest w tym i potencjał, i ostrzeżenie. Dlatego ta trzecia runa w moim układzie jest najbardziej dynamiczna - najbardziej podatna na to, co zrobisz z pierwszymi dwoma.


Odpowiedz
Wpisy: 1560
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie ten rodzaj potwierdzenia, który jest uczciwy. Zapis sprzed zdarzenia, a nie interpretacja po. Mam wrażenie, że bez tego całe długoterminowe wróżenie jest po prostu projekcją wsteczną. I to chyba wyzwanie dla każdego, kto chce to robić rzetelnie, nie tylko dla siebie, ale też jeśli robi odczyty dla innych.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

To chyba jeden z trudniejszych momentów w długoterminowym wróżeniu - ta cisza między rzutem a potwierdzeniem. Jak długo według was trzeba czekać, zanim można uznać, że runa po prostu "nie zadziałała" dla danego roku? Czy taka sytuacja w ogóle jest możliwa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Caroletta ja bym odwrócił pytanie: czy runa może "nie zadziałać", czy raczej interpretacja okazała się zbyt wąska? W mojej praktyce nigdy nie miałem roku, gdzie po czasie nie znalazłem czegoś, co pasowało. Ale to rodzi kolejny problem - może dopasowuję na siłę?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Zengui i to jest właśnie sedno. Jeśli każda runa pasuje do każdego roku przy wystarczająco elastycznej interpretacji, to mamy problem z falsyfikowalnością całej metody. Nie mówię, że to dyskwalifikuje runy, ale warto być z siebie uczciwym w tym punkcie.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Rasphul ma rację, ale to dotyczy każdej wróżby, nie tylko rocznej. Tarot jest dokładnie tak samo "niefalsyfikowalny". Pytanie tylko, czy nam zależy na tym, żeby to był system przewidywania, czy system refleksji. Bo to są dwa zupełnie różne zastosowania.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, ale dla kogoś, kto dopiero wchodzi w roczne rzuty - jak Kalinei - ta różnica jest kluczowa. Czy wy na początku wiedzieliście, po co to robicie? Bo jak się zaczyna z błędnym założeniem, że runy "przepowiedzą", to chyba zawód jest prawie gwarantowany.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@kalinei)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 381

@Lubon właśnie nie wiedziałam i chyba dalej do końca nie wiem. Czytałam o runach głównie jako o "przepowiedniach" i dopiero ta dyskusja trochę mi przestawiła myślenie. Ale to też znaczy, że może zaczęłam od złych źródeł?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Kalinei większość popularnych źródeł pisze o runach jak o wyroczni, bo to się lepiej sprzedaje. Prawda jest taka, że tradycja jest o wiele bardziej złożona. Ale nie martw się tym - ważniejsze jest to, jak pracujesz z materiałem, niż skąd zaczęłaś.


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Gebda @Kadula Mam pytanie do Gebdy i Kaduli, bo wy obie wydajecie się mieć to poukładane. Czy jest jakiś moment, który pamiętacie - taki przełom - gdzie przestałyście traktować roczny rzut jako przepowiednię, a zaczęłyście traktować inaczej? Co to zmieniło w praktyce?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Arkania u mnie to był rok, kiedy wyciągnęłam Kenaz - runa wiedzy, ognia, twórczości, ale też bólu ujawnienia. I przez pierwsze pół roku czekałam na jakieś wielkie odkrycie albo twórczy przełom. Nic. Dopiero gdy zachorowałam i przez tygodnie siedziałam w domu, zrozumiałam, że Kenaz działał przez przymus zatrzymania, nie przez inspirację. Wtedy przestałam szukać "wypełnienia przepowiedni" i zaczęłam obserwować, przez co runa się przejawia.


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 499

@Kadula To jest piękny przykład, ale też trochę niepokojący. Choroba jako wypełnienie runy - czy nie ma tu ryzyka, że zaczniemy przypisywać runę do wszystkiego, co nam się zdarzy? Przecież w każdym roku coś trudnego się dzieje.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Vinta to jest dokładnie to, przed czym ostrzegał Rasphul. I masz rację, że to ryzyko jest realne. Właśnie dlatego notuję odczucia przy rzucie - żeby po czasie sprawdzić, czy "dopasowanie" było naturalne, czy szukane. Sama tamta choroba zresztą wyprzedziła moje zapiski, więc przyjęłam to.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Kadula Wróćmy jeszcze do pytania o metodę, bo rozmawiamy dużo o ryzyku i interpretacji, a mniej o tym, jak w ogóle budować roczny rzut. Kadula, czy poza jedną runą na rok stosujesz jakiś rozbudowany układ - na przykład po jednej na każdy kwartał albo miesiąc?


Odpowiedz
Udostępnij: