Hej, mam takie pytanie bo niewiem czy to dobry pomysl. chce zrobic amulecik runizny dla mojej coreczki ,ma 4 latka. Mysle o Algiz bo podobno chroni, albo Berkana bo to runa dzieci i macierzynstwa. Tylko nie wiem czy dziecko w ogole moze nosic runy? Slyszalam rozne rzeczy, ze to za mocna energia dla malego dziecka, ze cos moze pojsc nie tak. Ktos ma doswiadczenie z tym?
ojoj, no to jest akurat temat gdzie zdania sa mocno podzielone. Ja osobiscie uwazam ze runy to nie sa zabawki dla dzieci, dosłownie i w przenosni. Algiz owszem kojarzy sie z ochrona ale to nadal runa ktora ma konkretna energie i nie kazdy dorosly umie z nia pracowac, a co dopiero dawac malemu dziecku bez zadnej intencji poza "niech chroni". Skad wiadomo ze zostanie aktywowana tak jak chcesz?
Muszę tu trochę sprostować bo widzę że miesza się kilka rzecy. Po pierwsze Berkana to faktycznie runa bardzo mocno zwiazana z płodnością, macierzyństwem, wzrostem i ochroną dzieci - to akurat zgadza się z tym co mówią źródła, m.in. Edred Thorsson w "Futhark". Po drugie pytanie o energię runy dla dziecka jest uzasadnione, ale nie dlatego że runa "za silna" - to trochę mit. Raczej chodzi o to kto i z jaką intencją taki amulet przygotowuje. Czy ty sama pracujesz z runami czy to byłby pierszy raz?
Berkana to piekna runa dla dziecka, naprawde. Jak robisz amulecik to najwazneijsza jest intencja ktora w niego wkladasz. ale jezeli jestes poczatkujaca to radze zeby nie ryc run samemu tylko kupic cos gotowego albo poprosic kogos z doswiadczeniem. Sama pamietam jak pierwszy raz rylam runy i nie byłam skupiona ,efekty byly... dziwne. nie zlowe tylko poprostu amulecik zdawal sie nie dzialac wcale.
hej, dorzuce swoje trzy grosze bo temat mnie zainteresowal. Wiadomo ze Algiz i Berkana to klasyczne wybory do ochrony, natomiast widziałem tez opinie ze dla dziecka lepiej nie laczyc wielu run w jeden amulet bo energie sie mieszaja i mozna dostac miszmasz zamiast czystej ochrony. Moja znajoma bioenergoterapeuta mowila, ze u dzieci pole energetyczne jest bardziej "otwarte" niz u doroslych i dlatego wlasnie trzeba byc ostroznym z tym co sie w to pole wprowadza. Jak wy na to patrzycie? xD
pole energetyczne dziecka jest "bardziej otwarte"... no dobra, tylko ze to twierdzenie wymaga jakiegos uzasadnienia. Skad ta znajoma bioenergoterapeuta to wie? Czym to mierzyla? Pytam serio, nie zlosliwie, bo to jest jeden z tych argumentow ktore powtarza sie w kolach ezoterycznych jak mantra, ale nikt nie potrafi mi powiedziec co to konkretnie znaczy
To co Jaromir pisze o dzieciach i ich wrazliwosci to interesujacy trop, natomiast interpretowanie tego przez pryzmat "otwartego pola energetycznego" jest juz spora nadinterpretacja. Dziecko jest wrazliwe emocjonalnie bo tak jest zbudowane neurologicznie, nie dlatego ze nie ma filtrow energetycznych. Nie mieszajmy porzadkow. Co innego amulecik jako przedmiot bliski i kojacy dziecko, bo mama wlozyla w niego troske i milosc, co innego przypisywanie mu specyficznych dzialan runicznych.
oj Wierzbina,ale ty to zawsze musisz cos podwazac haha. Sluchaj ,ja sie nie zgadzam ze to tylko psychologia. Runy maja swoja moc niezaleznie od tego czy ktos w to wierzy czy nie, to stara magia. Zreszta temat amuletu dla dziecka - ja bym dodala do Berkany jeszcze Sowulo, bo to energia slonca i zdrowia, dzieci pod tym swietnie rosna.
Szczerze to łączenie run to jest akurat temat na osobny wątek bo tam sa konkretne zasady i nie wystarczy ze obie runy sa "pozytywne". Wracajac do poczatkowego pytania - Bogusia, mam do ciebie pytanie praktyczne: w jakiej formie chcesz ten amulet? Wisiorek, kawalek skóry, drewno? Bo to tez ma znaczenie jesli myslisz o dziecku, zeby bylo bezpieczne fizycznie - 4-latka moze wlozyc sobie cos do buzi.
O ja tez o tym mysłam bo mam malego brata i rodzice zawszę pilnowali zeby nie mial niczego na szyi. ale skoro to ma lezec w pokoiku to moze wyrzebiony kamien albo kawalek drewna polozony gdzies wysoko? przepraaszam ze sie wracam do tego praktycznego watku ale to mi sie wydalo wazne. Dzieki za te uwage Franciszkaa, sama bym na to nie wpadla.
Jak ten amulet ma lezec w pokoju dziecka a nie byc noszony to troche zmienia postac rzeczy wtedy bardziej mowimy o rodzaju znaku ochronnego dla przestrzeni niz o amulecie osobistym. I tu bym sie zgodzil ze Algiz ma sens bo to runa ktora tradycyjnie sluzyla do ochorniania miejsca, nie tylko osoby. czy ktos z was znal to rozroznienie wczesniej? 🙂
Hej, ja jestem glownie od czakr ale ciekawy watek wiec sie dopytam - czy jak sie robi taki znak runiczny do pokoju to tez trzeba go aktywowac jakas intencja czy poprostu wyrzebic i postawic? bo o ile rozumiem jak to dziala z amuletami osobistymi tak przy znakch ochronnych przestrzeni to juz nie do konca wiem jak to dziala. I jak dlugo cos takiego "trzyma"?
To dobre pytanie Wiedunka. Krotko: tak, aktywacja jest potrzebna niezaleznie od tego czy to amulet czy znak dla przestrzeni. bez swiadomej intencji i zazwyczaj jakiegos prostego rytualu runa to po prostu rysunek. W tradycji nordyckiej znaki ochronne dla domu odnawiano cyklicznie, czesto przy przesileniach albo swiętach. Nie dziala sie raz na zawszę. Bogusia - warto tez wiedziec ze sama Berkana nie wymaga jakichs skomplikowanych dzialan, jest stosunkowo "spokojną" runa jezeli chodzi o prace z nia.
Przepraszam ze wchodze z boku ale to mnie zastanawia - piszecie o aktywowaniu run jak o czyms oczywistym. Na czym to konkretie polega? Nie znam sie za bardzo na runach ale jestem ciekaw czy to jest jakis specyficzny rytuał, wypowiadanie slow, medytacja? Bo to jest albo cos bardzo konkretnego albo kazdy to robi inaczej i kazdy mowi ze jego sposob jest prawidłowy. 🙂
Ok wiec pytałem o aktywacje i zanim ktokolwiek odpowie to chce sprecyzowac - bo rozumiem ze to nie jest tak ze po prostu siadasz i mysliisz "aktywuj sie runko" Chodzi mi o to czy to jest cos konkretnego co trzeba zrobic, jakis schemat, czy kazdy robi to po swojemu? bo widzę ze na tym forum rozne osoby maja rozne podejscia i troche niewiem co jest normą w tej tradycji runowej.
a co to znaczy ze intencja jest "czysta"? Bo zawsze mnie to zastanawia jak ktos tak mowi. Lęk rodzica o dziecko to tez forma miłości, nie? Nie rozumiem dlaczego intencja z lęku miałaby byc gorsza niz intencja z czystej ochrony, skoro to jedno i to samo uczucie tylko inaczej nazwane haha.
wibracje lekowe wklejajace sie w materiaal. no dobra, sluajcie, moge sie zgoddzic ze stan emocjonalny podczas rytuału MA znaczenie bo jesli jestes rozkojarzony albo przestraszony to poprostu nie skupisz sie na tym co robisz i rytuał będzie mniej staranny. To ma sens psychologicznie. Ale "przyciaganie tego czego sie boimy" to juz jest prawo przyciagania, ktore nie ma żadnego empirycznego potwierdzenia. Mówię to na marginesie bo Bogusia pyta o konkretny amulet dla dziecka, a nie o filozofię intencji.
Hej, wracam bo troche odpadlam od kompa. Dzięki wszystkim za te odpowiedzi, naprawde dużo sie tu dzieje 🙂 Chcialam sie upewnic - skoro mówimy o znaku do pokoju a nie amulecie nosonym to chyba Algiz na kawałku drewna polozony gdzies na polce byłby ok? nie wiem jak go "zrobić" konkretine, czy sama powinnam wyrzeźbić czy kupic? Bo nie wiem czy umiem i nie chce tego zepsuc.
ojoj, słuchajcie a nikt nie zapytał ile ma lat to dziecko? Bo gdzieś na początku chyba było wspomniane coś o małym dziecku ale nie pamiętam szczegółów. Bo to trochę zmienia sprawę jeśli chodzi o to co się kladzie w pokoju - inaczej patrze na niemowlaka a inaczej na przedszkolaka, chodzi o dostępność i bezpieczeństwo fizyczne głównie.
Ojej, to spoko wiec z tą szafka! 4-latka raczej nie dosiegnie jak sie da wysoko. a mozna sie zapytac z jakiego drewna najleipej taki znak robic albo kupowac? bo czytałam gdzies ze drewno tez ma znaczenie, dąb to jedno a brzoza to drugie i to tez wpływa na to jak pracuje amulet. Nie wiem czy to prawda ale bardzo mnie to ciekawi i mogłoby byc wazne przy wyborze.
No ale właśnie, Jaromir, masz racje ze brzoza i Berkana ida razem, bo obie sa od wzrostu i ochrony macierzyńskiej. Zresztą jak juz jesteśmy przy symbolice to ciekawa rzecz - w słowiańskich tradycjach brzoza też jest drzewem kobiecym i ochronnym dla dzieci, wiec to sie jakoś schodzi. Nie wiem czy to przypadek czy jakiś wspólny korzeń kulturowy.
Zbieżność brzozy w różnych tradycjach to akurat ciekawy temat ale uwazałabym z mieszaniem nordyckiej symboliki runowej ze słowiańską. To sa odrębne systemy i nawet jeśli symbol sie pokrywa to jego "obsługa" rytualna jest inna Bogusia pyta o runy wiec trzymajmy sie nordyckiego kontekstu, bo inaczej zaraz ktoś wrzuci tu jeszcze celtyckie ogamy i wyjdzie z tego grochówka.
przepraszam że sie wtrącam bo czytam ten watek od początku i troche sie gubię. Czy ten znak na drewnie to sie kupuje w jakims konkretnym miejscu, jak sklep ezoteryczny, czy mozna to zamówić przez internet? Pytam bo sama chciałabym coś takiego dla siebie ale niewiem od czego zacząć i jak odoznic dobry produkt od byle czego.
oj, hej, dopiero wczytałem sie w ten watek i mam pytanie moze głupie ale - jak medytujesz nad tym znakiem żeby go aktywowac to co konkretnie wizualizujesz? Bo rozumiem ze skupiasz sie na ochronie dziecka ale czy wizualizujesz sama rune czy dziecko, czy cos innego? Próbowałem raz cos podobnego z afirmacjami i nie wiedziałem na czym skupic wzrok podczas medytacji i to mi rozpraszało cala robotę.
no dobrze, a jak dlugo taka aktywacja ma trwac? pytam bo zawszę mi sie wydawalo ze im dluzej tym lepiej ale moze to nie tak dziala. i czy jak zrobisz to raz to wystarczy na zawsze czy trzeba powtarzac co jakis czas? bo to tez chcialem wiedziec haha
wiecie co, o, Pereplut, to samo chcialam zapytac! szczegollnie to o powtarzaniu bo przy czakrach tez sie regularnie "czysci" i "laduje" i ciekawa jestem czy z runami jest podobnie. Bo jak cos lezi w pokoju przez rok to chyba sie w tym co nazbiera, nie? kurz energetyczny haha. Czy runy sie czysci tak samo jak kamienie na przykład, sola, moonlightem i tak dalej?
No to ja kontynuuje swoje pytanie bo nie dostałam odpowiedzi - ile razy trzeba powtarzac tę aktywację? Bo jeśli chodzi o czakry to regularnie sie robi oczyszczanie, co tydzien albo dwa, i cieakwa jestem czy z runa na drewnie jest podobnie. Jak długo taka "moc" sie utrzmuje zanim trzeba odświeżyć? haha
