Hej, chciałam zapytać bo mnie to ostatnio bardzo nurtuje. Biorę od jakiegoś czasu leki na depresję (SSRI, nie będę tu wypisywać nazwy) i zauważyłam że moje sesje z runami są... inne. Trudno mi to opisać, ale jakby intuicja nie działa tak ostro jak wcześniej. Czytania są płytsze, nie czuję tego połączenia z runami. Czy ktoś miał podobnie? Zastanawiam się czy to chemja w głowie jakoś zakłóca odbiór energii czy moze po prostu jestem zmeczona i szukam wytlumaczenia.
To nie jest takie proste pytanie jak się wydaje Leki psychotropowe działają na neuroprzekaźniki, a to morze wpływać na stany świadomości podczas których intuicja pracuje najintensywniej. Nie mówię że runy przestają działać, ale percepcja energetyczna faktycznie może być przytłumiona. Pytanie tylko jakie leki i jak długo już je bierzesz, bo to robi różnicę.
a ja mysle ze moze to byc poprostu kwestia skupienia? jak jestem zmęczona albo czymś zajęta to czakry też mi nie pracują tak jak poinny i wróżenie z kart np idzie mi gorzej. nie wiem za dużo o runach ale może podobnie? 🙂
Hm, ale moment. Skąd w ogóle wiemy że to leki a nie po prostu naturalny spadek - każdy ma gorsze okresy z wróżbami. Jak długo w ogóle czytasz runy? Bo jak ktoś dopiero zaczyna to takie wahania są normalne, bez żadnych leków. Nie mówię że masz rację czy nie masz, poprostu pytam skąd taka pewność że to akurat to? 🙁
No ja wam powiem jedno, miałam koleżankę która brała leki na lęki i ona mówiła dokładnie to samo co ty Jowitka! Właśnie ta mgła, tak to opisywała. Potem odstawiła leki pod kontrolą lekarza rzecz jasna, i wszystko wróciło. Ale generalnie to chyba zależy od leku, bo jedna nasza wspólna znajoma brała coś innego i nie miała żadnych problemów z czytaniem kart. Może runy są po prostu bardziej wymagające energetycznie?
Wiesz co Jowitka, ja na to patrzę trochę inaczej. Myślę że problem może nie leżeć w samej percepcji energetycznej tylko w ochronie. Jak jesteś na lekach psychotropowych to twoje pole energetyczne jest jakby... bardziej przepuszczalne. Rozmawiałam z różnymi osobami przez lata i dość często słyszałam że właśnie w takich stanach - choroby, silne leki, zmiany hormonalne - ludzie są bardziej wrażliwi ale GORZEJ filtrują. To nie jest to samo co zablokowanei. Czy robiłaś jakieś oczyszczenia ostatnio albo masz jakąś ochronę na co dzień?
ojejku, dokładnie to mam na myśli. szałwia to dobry start ale to trochę jak odkurzanie pokoju - czyścisz ale nie zamykasz okna przez które wlatuje pył. Sama pracuję z przedmiotami magicznymi od lat i widzę to u wielu osób, że oczyszczanie bez ochrony to połowa roboty. Co masz z kamieni, jeśli wolno zapytać?
a skad w ogole wiadomo jak zbudowac taka ochrone? pytam bo mnie tez to interesuje, niekoniecznie w kontekscie lekow tylko wgl - jak sie przed tym zabezpieczyc zeby cudza energia nie wchlaniala. bo mnie to bardzo męczy po kontakcie z ludźmi i nie wiem co z tym robic
przepraszam ze sie wtrącam bo jestem raczej po stronie horoskopów ale to ciekawy temat - czy to znaczy ze jak ktos bierze leki to w ogole nie powinien wrozych? bo to by bylo dziwne nie? hehe
nikt tego nie powiedzial ,Daniello. Wróżenie na lekach jest możliwe, kwestia jest taka czy i jak leki wpływają na jakość percepcji. To nie jest zakaz tylko obserwacja A co do ochrony, o którą pyta Kalinowa - Jowitka właśnie o tym napisała na początku. Wróćmy do tego bo to ważny wątek. Jakie techniki stosujecie do ochrony przed wchłanianiem energii przy pracy z runami?
hmm ja niewiem duzo o runach ale interesuje mnie to z ochrona bo przy tarocie tez mam podobny problem. po dluzszej sesji jestem wyprany totalnie. czy to znaczy ze jestem za malo chroniony? nie wiem za bardzo jak to rozwiiazac
Ja stosuję wiuzalizacje tarczy przed każdą sesją, literalnie wyobrażam sobie świetlistą kulę która mnie otacza. Przy tarrocie mi to pomaga mega, przy runach nie probowalam ale chyba dziala podobnie? Jowitka, czy próbowałas czegoś takiego przed sesją, własnie jak masz te mgłe o kturej piszesz?
nie chcę za dużo mówić bo nie znam się dobrze na runach, ale właśnie to co mówisz Jowitka, że coś przecieka - ja miałam podobne odczucie przy pewnym rytuale i okazało się że problem był w tym że nie byłam wystarczająco uziemiona przed. może to też warto sprrawdzić? uziemienie przed sesją a nie tylko ochrona?
okej ale chwila, bo ta rozmowa zaczyna mi trochę odpływać. Temat był o lekach i o tym czy wpływają na czytanie run. Teraz gadamy o uziemieniu i ochronie co jest w sumie poboczne. Jowitka, powiedz mi jedno - rozmawiałaś w ogóle ze swoim psychiatrą o tym że masz tę mgłę? Bo ta mgła to może być po prostu efekt uboczny leku, który powinni wiedzieć.
no właśnie, i to jest ten problem. Nie mówię że psychiatra rozwiąże ci kwestię energetyczną, ale może powiedzieć czy to co czujesz to efekt uboczny konkretnego leku, czy może po prostu za mała dawka albo nieodpowiedni preparat. Bo "mgła" to często konkretny objaw który da się adresować medycznie. Czy on wie który lek konkretnie tak działa na ciebie?
zgadzam się z Mistralką co do lekarza, ale chcę wrócić do tego co mówiłam wcześniej bo myślę że obie ścieżki mogą iść równolegle. Kwestia leku to jedno, ale ta przepuszczalność pola to naprawdę osobna sprawa. Znam osoby które zmieniły lek i mgła zniknęła, ale problem z wchłanianiem cudzej energii został. I odwrotnie - wzmocniły ochronę i sesje wróżebne wróciły do normy mimo leków. To nie musi być albo-albo.
ok ale morze ktoś mi w końcu powie konkretnie jak zbudować tę ochronę bo siedzę tu i czytam od dłuższego czasu i cały czas jest "ochrona jest ważna" ale nikt nie mówi CO DOKŁADNIE robić. Szałwia, kamienie, wizualizacja - to wiem. Ale jak to połączyć żeby to wogóle działało? czy jest jakaś konkretna kolejność?
a wracając do Jowitki i tej wizualizacji co "nie przykleja się", mam pytanie, czy próbowałaś robić to rano zamiast tuż przed sesją? Bo ja zauważyłam że jak robię kulę ochronną rano jak jestem świeża, to działa cały dzień, a jak próbuję to zrobić piec minut przed czytaniem to faktycznie jest jakiś taki... plytki efekt. Może to nie problem z koncentracją tylko z timingiem?
przepraszam że się wtrącam ale mam pytanie do Jowitki - jak w ogóle poznać że ta mgła to przez leki a nie przez coś innego? np. przez złą passę albo złe kamienie przy runach? Bo jak dla mnie z zewnątrz to brzmi podobnie i nie wiem jak to odróżnić
