Forum

Asystent AI
Przechowywanie runi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przechowywanie runicznych notatek - czy mogą być zniszczone?

Strona 2 / 3

Wpisy: 69
(@fasolka_w)
Połączone: 3 lata temu

Nie ma zasady i chyba dobrze że nie ma. Moje cztery lata zeszytów siedzą sobie na półce i tyle. Pytanie jest raczej czy regularnie do nich wracasz - jak tak, trzymaj. Jak nie wracasz od roku, to może właśnie przeszło do archiwum i możesz zdecydować co z tym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 104

@Fasolka_W ale to nie odpowiada na pytanie czy można zniszczyć. Bo możesz nie wracać przez rok bo masz inne priorytety, a nie dlatego że temat jest zamknięty.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@bernadetka00)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, 'nie wracam' to kiepskie kryterium dla mnie. Nie wracam do wielu rzeczy przez długi czas a potem nagle potrzebuję. Lepsze kryterium to chyba - czy tematyka tych notatek jest nadal aktywna w twoim życiu czy kompletnie zamknięta.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@wladyslawa-x)
Połączone: 3 lata temu

to jest sensowniejsze rozróżnienie. Ale i tak nie odpowiada na pytanie co właściwie 'niszczyć' znaczy w kontekście tych notatek. Bo fizyczne zniszczenie papieru to jedno, a pytanie Rydwanki.ka było chyba bardziej o to czy to w ogóle bezpieczne energetycznie - tak to rozumiem przynajmniej.


Odpowiedz
Wpisy: 253
Rozpoczynający temat
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

tak, właśnie o to mi chodziło na początku. Konkretnie pytałam czy notatki przechowują jakieś ładunki, czy interpretacja zapisana na papierze może mieć jakiekolwiek znaczenie poza informacyjnym. I do tej pory dostałam mnóstwo odpowiedzi praktycznych o organizacji zeszytów, co jest bardzo cenne, ale wciąż mam to pierwotne pytanie gdzieś z tyłu głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

wróćmy do tego bo masz rację że to się trochę rozmyło. Moje zdanie jest takie - notatka jako kawałek papieru nie przechowuje ładunku. Przechowujesz go ty, w głowie i w emocjach. Ale spalenie notatki może być rytuałem zamknięcia dla ciebie, nie dla notatki. To jest różnica i myślę że warto ją rozumieć zanim ktoś zacznie palić zeszyty w przekonaniu że to 'oczyści energię'.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Pustelnik no w końcu ktoś to powiedział normalnie. Sam chciałem napisać coś podobnego. Rytuał działa na tego co go wykonuje, nie na kawałek papieru. Papier to papier.


Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Cohen a co jeśli ktoś uważa inaczej i dla niego to działa? Pytam serio, nie ironicznie. Bo jeśli ktoś spala notatki i czuje ulgę, to czy to ważne dlaczego tak działa?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Czesia61 no z praktycznego punktu widzenia pewnie nie. Ale jak ktoś potem spala notatki których zniszczyć nie powinien bo np. zawierają dane kogoś trzeciego, to już jest problem.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@olesia88)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie tu jest moj punkt. Jesli masz notaatki tylko swoje to rob co chcesz. Jak masz cudze dane to nie jest twoja decyzja.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@kminek99)
Połączone: 2 lata temu

ale przecież nikt nie zapisuje w notatce runowej 'Kowalski Jan, pesel 1234' tylko jakieś interpretacje. To trochę inaczej niż dane osobowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wladyslawa-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Kminek99 zależy jak robisz odczyt. Jak piszesz 'kasia z pracy, problem z partnerem, wyciągnęłam Perthro' to to są dane tej Kasi, nawet jeśli niepełne. Ona może nie chcieć żebyś to przechowywała.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

widzę że dyskusja zmierza w dobrym kierunku. Ten wątek prywatności odczytów dla innych to jest rzeczywiście oddzielny temat i moim zdaniem ważniejszy praktycznie niż pytanie o energetyczne ładunki w papierze. Jedno jest filozoficzne, drugie ma realne konsekwencje.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

ojej to nigdy o tym nie myślałam - że jak ktoś robi mi odczyt i to zapisuje to ja w ogóle nie mam wpływu na to co się dzieje z tymi notatkami. To trochę niekomfortowe uczucie. Rozumiem że tu nie ma nic złego bo to ezoteryka, ale jednak. Czy to jest w ogóle coś o czym zwykle się mówi przed odczytem?


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

praktycznie nie, i to jest zaniedbanie. Nie chodzi o to żeby przy każdym odczycie podpisywać umowy, ale powiedzenie 'zapiszę to w zeszycie, mogę się potem odwołać' to minimum przyzwoitości. W bardziej profesjonalnych kręgach to jest standard, przy amatorskim wróżeniu raczej nikt o tym nie myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@gucio)
Połączone: 2 lata temu

to mnie trochę dziwi że profesjonalni wróżbici w ogóle trzymają notatki z odczytów dla klientów. Myślałem że to jest raczej 'na raz' i każdy odczyt to oddzielna sprawa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Gucio zależy od podejścia. Niektórzy trzymają żeby śledzić postęp klienta jeśli wraca regularnie. Ale to jest dokładnie ta sytuacja gdzie wymieszanie notatek własnych i cudzych jest problematyczne. I wracamy do punktu Oleśki - oddzielne zeszyty to nie mistyka, to zwykła higiena.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

przepraszam że się wtrącam bo nie znam się za bardzo na runach, ale ten wątek z prywatnością jest ciekawy i zastanawiam się - czy to jest coś o czym mówi się przed odczytem, czy raczej zakłada się że osoba robiąca odczyt to wie sama z siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 253
Rozpoczynający temat
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

jak robię odczyt dla kogoś to zawsze pytam czy mogę zapisać, choć szczerze mówiąc przez lata robiłam to bardziej z nawyku niż z przekonania że to obowiązek. Ta rozmowa trochę zmieniła moje myślenie o tym. I ciesząc sie że wątek poszedł w tę stronę, bo widzę że to ważniejszy temat niż mi się wydawało na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

to co powiedziała Rydwanka.ka na końcu jest dla mnie ważne - że robiła to z nawyku, nie z przekonania. Sama się zastanawiam czy jak ktoś robi mi odczyt, to mam w ogóle prawo zapytać 'a co ty z tym robisz potem?' Brzmi trochę niezręcznie jakoś...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wladyslawa-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Brzozka masz pełne prawo zapytać i to wcale nie jest niezręczne. Odczyt dotyczy ciebie, twojej sytuacji, twoich danych de facto. Niezręczność to kulturowy nawyk, nie obowiązek. Ja bym zapytała bez zawahania.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@fasolka_w)
Połączone: 3 lata temu

wracając do samego pytania Rydwanki.ka o zniszczenie - bo mam wrażenie że wątek prywatności trochę przykrył meritum. Ja swoje notatki trzymam w osobnym zeszycie i nigdy nie zastanawiałam się czy 'wolno' je zniszczyć. Po prostu jak mi się kończył zeszyt to brałam nowy, a stary gdzieś leżał. Teraz myślę, że może warto jednak coś z tym zrobić świadomie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 104

@Fasolka_W no właśnie, to jest pytanie o 'co zrobić świadomie'. I tu wychodzi że ludzie mają zupełnie różne podejścia - jedni palą, inni niszczą mechanicznie, inni po prostu wyrzucają. Czy ta forma ma znaczenie według kogokolwiek tutaj?


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@ceniek)
Połączone: 2 lata temu

moim zdaniem forma ma znaczenie ale tylko jeśli sam jej nadajesz. Spaliłem kiedyś zeszyt z notatkami z trudnego okresu i coś tam poczułem. Ulga? Zamknięcie? Ciężko powiedzieć czy to był efekt rytuału czy po prostu efekt decyzji. Ale nie żałuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Ceniek właśnie. 'Coś poczułem' to zbyt mało żeby powiedzieć że spalenie działa magicznie. Mógłbyś wyrzucić ten zeszyt do śmietnika i poczuć to samo, bo decyzja o zamknięciu tematu jest w głowie, nie w płomieniu. Nie mówię że to co zrobiłeś było złe, ale kauzalność jest odwrotna niż się zwykle zakłada.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@miloslawa61)
Połączone: 3 lata temu

o, ten spór między Cenikiem a Cohenem to jest klasyka 😀 Ja uważam że jedno nie wyklucza drugiego. Możesz wiedzieć że to psychologia, i jednocześnie nadawać temu formę rytualną bo tak łatwiej ci przetworzyć emocjonalnie. To nie jest sprzeczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Miloslawa61 dokładnie to próbowałem powiedzieć kilka postów wyżej. Rytuał jest sposóbm dla psychiki, nie dla papieru. Papier nie 'odbiera' że go palisz. Ty odbierasz. I to jest ok.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@kminek99)
Połączone: 2 lata temu

ale jeśli tak, to po co w ogóle te wszystkie zasady o tym żeby nie wyrzucać run byle gdzie i trzymać je z szacunkiem? To też tylko psychologia czy jest coś więcej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Kminek99 to dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Szacunek do narzędzia wróżbiarskiego ma kilka warstw - historyczną, praktyczną i psychologiczną. Historycznie runy były sacrum, praktycznie - jeśli traktujesz coś niedbale, rzadziej z tym pracujesz uważnie. Psychologicznie - rytuał wokół przechowywania utrzymuje intencję. Żadna z tych warstw nie wymaga wierzenia w ładunki energetyczne w papierze.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

ojej, Albinek to wyjaśnił tak ładnie że aż chce mi się przepisać do zeszytu, serio! Ale mam pytanie - czy to znaczy że jak ktoś zaczyna pracę z runami i od razu jest niedbały w przechowywaniu, to ta praca będzie mniej skuteczna? Czy to jest takie przesąd czy coś realnego?


Odpowiedz
Wpisy: 253
Rozpoczynający temat
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Leontyna65, z mojego doświadczenia - niedbałość w przechowywaniu rzadko idzie w parze z uważną pracą, ale nie dlatego że papier 'wie' że jest zaniedbany. Po prostu jeśli ktoś jest nieuważny w jednym, zwykle jest nieuważny w całości procesu. Korelacja, nie przyczyna. Choć rozumiem czemu tak to wygląda jakby jedno powodowało drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@bernadetka00)
Połączone: 2 lata temu

i właśnie tu jest ciekawa kwestia - czy ktoś ma doświadczenie z tym że celowo zmienił sposób przechowywania i zauważył zmianę w jakości odczytów? Pytam serio bo to byłoby coś weryfikowalnego, przynajmniej subiektywnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Bernadetka00 'coś weryfikowalnego subiektywnie' to trochę oksymoron, ale rozumiem co masz na myśli. Problem jest taki, że jak zmieniasz jeden element i jednocześnie zwracasz na to uwagę, to uwaga sama w sobie zmienia wynik. Klasyczny efekt obserwatora w miękkim wydaniu.


Odpowiedz
(@bernadetka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Wawrzek94 wiem, wiem, ale to jedyne co mamy w ezoteryce. Albo ktoś ma doświadczenie albo nie. Podwójnie ślepa próba z runami raczej nie przejdzie przez etykę badań 🙂 więc zostają nam anegdoty i obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@rozana62)
Połączone: 3 lata temu

wracając do pierwotnego pytania Rydwanki.ka bo czuję że temat energetycznych ładunków w notatkach nadal nie ma konkretnej odpowiedzi - ja szukałam na ten temat czegoś w literaturze. Większość tradycyjnych źródeł o runach (Thorsson, Aswynn) w ogóle nie porusza kwestii notatek z odczytów, bo to stosunkowo nowy nawyk. Więc to jest w dużej mierze improwizacja współczesnych praktyków.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Rozana62 to interesujące że to takie nowe. Myślałam że jest jakaś tradycja prowadzenia ksiąg czy czegoś podobnego. Nie ma?


Odpowiedz
(@rozana62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 24

@Czesia61 są tradycje prowadzenia dzienników magicznych w szerszym sensie (grimoire, book of shadows i podobne) ale to nie to samo co zapisywanie interpretacji konkretnych odczytów dla siebie lub dla kogoś. To jest nowszy wynalazek i dlatego nie ma ustalonych zasad co z nimi robić.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@gucio)
Połączone: 2 lata temu

hmm, to może właśnie dlatego ta dyskusja jest taka nieskończona - bo nikt tego nie ustalił i każdy robi po swojemu? Ciekawe czy za 50 lat będą jakieś 'tradycyjne' zasady przechowywania notatek runicznych haha


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

i to jest właściwie najuczciwsza odpowiedź jaką można dać na pytanie Rydwanki.ka - nie ma ugruntowanej tradycji, więc nie ma 'bezpiecznego' i 'niebezpiecznego' sposobu w sensie ezoterycznym. Są praktyczne względy (prywatność, porządek, zamknięcie) i są osobiste rytuały zamknięcia. Reszta to inwencja twórcza.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@miloslawa61)
Połączone: 3 lata temu

no i Anusia67 powiedziała to co chciałam powiedzieć od kilku stron tej dyskusji - nie ma jednej tradycji, więc nie ma jednego 'właściwego' sposobu. Ale mnie bardziej ciekawi inna rzecz: skoro nie ma ugruntowanej zasady, to skąd u ludzi taka lękliwość przed zniszczeniem tych notatek? Pytam serio, bo sama to czuję i nie wiem skąd


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Miloslawa61 bo jeśli ktoś traktuje odczyt jak coś ważnego i osobistego, to naturalne że ma opór przed wyrzuceniem. to nie jest specyfika ezoteryki, to psychologia przywiązania do rzeczy które mają dla nas wartość. stary bilet na koncert też ludzie trzymają latami


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@kminek99)
Połączone: 2 lata temu

ale bilet na koncert to nie to samo co zapisana interpretacja runy, nie? bilet nic nie 'zawiera' a notatka z odczytu zawiera coś o tobie. przynajmniej tak mi się wydaje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Kminek99 bilet 'zawiera' wspomnienie tak samo jak notatka 'zawiera' interpretację. obydwa są kawałkiem papieru, któremu nadajesz znaczenie. nie ma tu żadnej zasadniczej różnicy poza tym co ty sam do tego wnosisz


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@ceniek)
Połączone: 2 lata temu

ja mam jedno konkretne pytanie do sceptyków w tym wątku - czy wy w ogóle prowadzicie notatki z odczytów? bo zastanawiam się czy ta dyskusja nie wygląda trochę inaczej z perspektywy kogoś kto tego nie robi


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: