Forum

Asystent AI
Przechowywanie runi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przechowywanie runicznych notatek - czy mogą być zniszczone?

Strona 1 / 3

Wpisy: 253
Rozpoczynający temat
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam takie pytanie do was bo ostatnio zaczęłam się nad tym zastanawiać. Prowadzę notatki z odczytów run od jakichś 3 lat, zwykły zeszyt, piszę tam interpretacje, kontekst, co mi się pojawiło i potem jak to się sprawdziło. No i zaczęło mnie gryzć jedno: co z takimi notatkami jak już są stare albo nieaktualne? Czy można je po prostu wyrzucić, spalić, czy może one w jakiś sposób "żyją" i trzeba je specjalnie zniszczyć? Bo mam już drugi zapełniony zeszyt i nie wiem co z pierwszym, trochę głupio mi go po prostu wyrzucić do kosza jak stary zeszyt ze szkoły.


Odpowiedz
92 odpowiedzi
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

To całkiem sensowne pytanie i cieszę się że w ogóle o tym myślisz, bo większość ludzi po prostu wyrzuca i tyle. Z mojego doświadczenia: notatki z odczytów mają pewien ładunek energetyczny o tyle, że zapisałaś tam swoje własne przemyślenia, intencje i to co runy ci przekazały. To nie są "zaklęcia" które żyją samodzielnie po zapisaniu, ale i tak bym nie wrzucał tego do śmietnika byle jak. Ja swoje stare notatki paliłem z intencją zamknięcia danego okresu. Działa świetnie jako rytuał końca i nowego początku. Ale mam pytanie do ciebie: te notatki to twoje własne interpretacje czy też robiłaś odczyty dla innych osób?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@fasolka_w)
Połączone: 3 lata temu

Też prowadzę taki dziennik run i miałam ten sam dylemat. Skończyłam jeden zeszyt z końcem roku i nie wiedziałam co z nim zrobić. W sumie wybrałam zakopanie w ziemi bo gdzieś czytałam że ziemia neutralizuje energie, ale szczerze nie jestem pewna czy to ma sens przy papierze. Może ktoś ma lepszy pomysł?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 104

@Fasolka_W zakopanie papieru to dość nieekologiczne rozwiązanie, szczerze. Papier się rozkłada ale atrament czy długopis już niekoniecznie. Mam pytanie praktyczne: o jakich dokładnie notatkach mówimy? Bo jest różnica między krótkim "wyciągnęłam Uruz, mam się skupić na zdrowiu" a szczegółową analizą z pytaniem i rozbudowaną interpretacją. Te drugie może faktycznie mają więcej sensu traktować inaczej.


Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Stasio79 u mnie to są raczej te rozbudowane, zapisuję pytanie, które zadałam, ułożenie run, każdą runę osobno z moją własną interpretacją na ten moment, a potem wracam i dopisuję jak to się odzwierciedliło w życiu. Więc to są już całkiem osobiste rzeczy, nie jakieś luźne notatki.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Trochę mnie bawi to przekonanie że kartka papieru z długopisem ma "ładunek energetyczny" który wymaga specjalnej ceremonii zniszczenia. Notatka to notatka. Informację zapisałaś, jest w twojej głowie i w twoim doświadczeniu, a papier to tylko nośnik. Nie twierdzę że rytualne spalenie jest złe, bo może mieć sens psychologiczny jako domknięcie rozdziału, ale nie dlatego że "energia" z papieru gdzieś ucieka.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@olesia88)
Połączone: 3 lata temu

A ja się z Cohenem po cześci zgadzam, bo tez nie wierze ze papier sam w sobie jest naładowany. ALE jest jedna rzecz: jeśli robiłaś odczyty dla innych, to masz tam ich dane, pytania, sytuacje, i to już jest sprawa prywatnosci a nie energii. Takie notatki bym jednak niszczyła starannie, choćby przez podarcie na drobne kawałki.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@ceniek)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie ta kwestia odczytów dla innych to ważna sprawa, o której mało kto mówi. Sam mam zeszyt gdzie zapisuję też odczyty które robiłem znajomym i zastanawiam się czy powinienem w ogóle trzymać takie rzeczy. Bo z jednej strony fajnie wrócić i zobaczyć jak sie trafiło, a z drugiej to ich prywatne sprawy. Olesia88 ale ty mówisz o niszczeniu przez podarcie, nie ma znaczenia czy spalisz czy podrzesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olesia88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 67

@Ceniek hmm myślę że intencja jest ważniejsza niż metoda. Jak zależy ci na tym żeby to zamknąć rytualnie to spalenie ma większy sens psychologicznie. Jak chodzi ci o prywatnosc to podarcie na drobno i do różnych koszy daje radę tak samo dobrze, haha.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@wladyslawa-x)
Połączone: 3 lata temu

Spalenie to najstarsza metoda i nie bez powodu. Nie chodzi o to że papier "żyje", ale o to że ogień jako żywioł ma w tradycji symbolikę oczyszczenia i transformacji. Jeśli robisz to z intencją, to jest zamknięcie. Bez intencji, to jest po prostu palenie śmieci. Obie opcje są ok, zależy czego szukasz.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

Piszę pierwszy raz, ale jestem ciekawa, bo sama zaczynam pisać pierwsze notatki z afirmacji i trochę podobnie traktuję takie zapiski. Czy te notatki które opisujecie, przechowujecie je jakoś specjalnie na co dzień? Mam na myśli czy ktoś trzyma w specjalnym miejscu, owinięte w coś, osobno od innych rzeczy, czy to w ogóle ma znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 253
Rozpoczynający temat
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Mój zeszyt leży po prostu na biurku, niczym nie owinięty, obok ołówków 🙂 Nie czuję żeby to było problemem. Ale widziałam że niektórzy trzymają w płóciennym woreczku razem z runami, to ma sens jako zestaw, wszystko razem.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@gucio)
Połączone: 2 lata temu

O, super temat! Ja dopiero zacząłem pracę z runami i od razu zrobiłem sobie zeszyt bo ktoś mi powiedział że to podstawa. Ale nie wiedziałem że kiedyś będę miał z tym problem co z nim zrobić, haha. Mam pytanie trochę z innej beczki: czy ktoś robi notatki cyfrowo? Telefon, komputer? Bo zastanawiam się czy to w ogóle ma sens przy runach czy jednak papier jest ważny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Gucio ja przez jakiś czas próbowałam excela, serio, z kolumnami: data, pytanie, runy, interpretacja, weryfikacja. Działa sprawnie jeśli chcesz porównywać i analizować wzorce. Ale coś mi nie grało w kontakcie z runami przez ekran, wróciłam do papieru. Nie wiem czy to kwestia energii czy po prostu przyzwyczajenia i tego że pisanie ręczne angażuje inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

Excel to jednak trochę overkill do run, haha. Ale rozumiem logikę. Ja sam robię notatki w zwykłym notatniku papierowym, piszę krótko, nie rozpisuję się specjalnie. I wracając do tematu spalania: czy ktoś z was miał kiedyś sytuację że nie chciał niszczyć notatek, nawet starych? Bo mam jeden zeszyt z okresu dość trudnego w życiu i nie wiem czy go palić czy zostawić jako świadka tamtego czasu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Stasio79 to jest właśnie ta decyzja której nikt nie może podjąć za ciebie. Notatki z trudnego okresu mogą być wartościowe jako punkt odniesienia, widać jak daleko się zaszło. Ale mogą też trzymać przy tamtym czasie jeśli do nich wracasz. Sam miałem podobnie z dziennikiem z okresu gdy zaczynałem naukę, nie spaliłem, zakopałem w pudełku na strychu i jeszcze do niego nie wróciłem. Może kiedyś.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@fasolka_w)
Połączone: 3 lata temu

A czy jeśli ktoś chce spalić notatki to ma to robić w konkretnej fazie księżyca? Bo gdzieś czytałam że pełnia do oczyszczania, nów do zamykania. Czy w przypadku run to też ma znaczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wladyslawa-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Fasolka_W jeśli pracujesz w tradycji w której fazy księżyca są częścią praktyki, to tak, ma to znaczenie. Jeśli nie, to nie. Nie warto dodawać warstw tylko dlatego że ktoś gdzieś napisał. Nów do zamykania i zakończenia to całkiem logiczne symbolicznie, ale to pomocnik, nie wymóg.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@kminek99)
Połączone: 2 lata temu

Hej, nie za bardzo rozumiem po co w ogóle niszczyć notatki? Można nie wyrzucać i zostawić? Pytam szczerze bo jak słyszę że trzeba spalić żeby zamknąć energię to trochę mi to brzmi podejrzanie.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Nikt tu nie mówi że TRZEBA. Pytanie było o to co zrobić z notatkami jeśli ktoś nie chce ich dalej trzymać. Nikt nie nakazuje spalania. Można schować, zostawić, oddać rzece, wyrzucić normalnie do kosza. Wszystkie te opcje są ok i żadna z nich nie sprowadzi na ciebie klątwy, obiecuję.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

ojej, właśnie przeczytałam cały ten wątek od początku i jestem pod wrażeniem, tyle mądrych rzeczy tu napisaliście! Mam pytanie które trochę mnie nurtuje od jakiegoś czasu - czy ktoś z was prowadzi osobny zeszyt tylko do run, czy wrzuca wszystko razem? Bo ja mam jeden gruby notes gdzie ląduje dosłownie wszystko, sny, runy, afirmacje i teraz zastanawiam się czy to jest jakiś problem jeśli chodzi o to o czym mówicie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fasolka_w)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Leontyna65 u mnie jest osobny zeszyt tylko do run, ale szczerze nie wiem czy to ma jakieś znaczenie. Po prostu łatwiej mi potem coś znaleźć jak szukam konkretnego odczytu. Ale energetycznie? Nie sądzę żeby mieszanie z innymi zapiskami cokolwiek zmieniało.


Odpowiedz
Wpisy: 253
Rozpoczynający temat
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Ja też mam osobny dla run i osobny do snów, ale to czysto praktyczne, nie z jakiegoś przekonania że muszą być oddzielone. Jak ktoś lubi mieć wszystko razem to spoko. Wracając do pytania o niszczenie - nie usłyszałam jeszcze żadnej odpowiedzi na to co mnie najbardziej ciekawi: czy ktoś kiedyś zniszczył notatki i potem tego żałował?


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Tak, żałowałem. Spaliłem kilka stron z okresu kiedy byłem przekonany że to zamknięty rozdział życia. No i okazało się że nie był. Nie żałuję z powodów energetycznych, żałuję bo to był po prostu zapis mojego myślenia w tamtym czasie i byłoby mi dzisiaj przydatne zobaczyć jak interpretowałem te same runy kilka lat temu. Teraz zanim cokolwiek niszczę, przepisuje przynajmniej kluczowe wnioski do nowego zeszytu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ceniek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 97

@Pustelnik a to jest dobry pomysł z tym przepisywaniem wniosków. Ale jak odróżniasz co jest 'kluczowe' a co można puścić? Bo jak dla mnie to wszystko wydaje się ważne jak piszę, a potem patrzę po roku i myślę 'po co to w ogóle zapisałem'


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Ceniek to dobre pytanie. Ja mam zasadę że przepisuję to co się faktycznie sprawdziło albo zaskoczyło. Samo 'wyciągnąłem Hagalaz, byłem zdenerwowany' to mogę puścić. Ale jeśli interpretacja jakiejś runy okazała się nieoczekiwanie trafna albo zupełnie odwrotna niż myślałem - to zostaje. Po czasie widać wzorce.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

z tym wzorcami to ciekawa sprawa. Miałem period że wyciągałem Naudhiz co drugie losowanie przez prawie dwa miesiące. Gdybym nie miał notatek tobym nie zauważył. To jest chyba jeden z argumentów żeby w ogóle te notatki trzymać zamiast niszczyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Stasio79 to akurat jest dobry argument merytoryczny, nie mistyczny. Jak masz dane to możesz zobaczyć czy np. w konkretnych sytuacjach życiowych powtarzają się konkretne runy. Nie wiem czy to 'magia' ale statystycznie to ma sens śledzić.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@wladyslawa-x)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie, Stasio ma rację w tym sensie że notatki to przede wszystkim sposób do nauki własnych schematów. Zniszczenie ich to trochę jak wymazanie sobie pamięci roboczej. Rozumiem że ktoś chce się uwolnić od trudnego okresu, ale może lepiej zamknąć zeszyt w szufladzie niż go likwidować od razu?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@kminek99)
Połączone: 2 lata temu

okej ale to jest właśnie coś czego nie rozumiem - jeśli masz złe wspomnienia z jakiegoś okresu to po co w ogóle wracać? Jakbyś miała pamiętnik z trudnego czasu to też byś go zostawiła 'bo wzorce'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Kminek99 porównanie do pamiętnika jest trochę nie na miejscu bo notatki z run to nie są wspomnienia emocjonalne tylko interpretacje symboli. Choć rozumiem skąd to porównanie. Ale jednak różnica jest - pamiętnik opisuje jak się czułeś, notatka runowa opisuje co widziałeś w symbolach i co z tego wynikło. Jedno i drugie może być trudne do czytania, ale z innych powodów.


Odpowiedz
(@kminek99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Czesia61 hm, dobra, to ma sens. Nie myślałam o tym tak. A co jeśli ktoś np. robił odczyty w bardzo złym momencie życia i interpretacje były mocno zabarwione tym nastrojem - czy te notatki są wtedy w ogóle wiarygodne?


Odpowiedz
Wpisy: 253
Rozpoczynający temat
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

to jest rewelacyjne pytanie tak szczerze. Właśnie dlatego wracam do starych notatek i dopisuję jak sytuacja się potoczyła. Wtedy widać że np. interpretowałam Isa jako całkowite zamrożenie i koniec, a okazało się że to był po prostu czas oczekiwania. Nastrój w momencie odczytu robi ogromną różnicę i to jest wartościowa informacja sama w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@epidot97)
Połączone: 2 lata temu

właśnie weszłam do tego wątku szukając czegoś zupełnie innego i teraz siedzę i czytam i mam pytanie praktyczne: jak długo wy w ogóle trzymacie te notatki? Rok, dwa, na zawsze? Bo mam poczucie że niektórzy tu trzymają wszystko a inni regularnie porządkują.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fasolka_w)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Epidot97 ja trzymam wszystko co zapisałam, mam zeszyty z ostatnich czterech lat. Ale widzę że to już zaczyna zajmować miejsce i zastanawiam się od kiedy zrobiłam sobie 'archiwum' a nie 'dziennik roboczy'. To trochę inna funkcja.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

to jest właściwie clue całego tematu. Notatki robocze to jedno - służą do nauki i śledzenia. Ale jak po kilku latach masz ich tyle że nie wracasz już do nich bo nie wiesz gdzie szukać, to może faktycznie czas na selekcję. Nie spalanie wszystkiego, ale wybranie co zostaje a co idzie. Brzmi banalnie ale większość ludzi albo nie niszczy niczego albo wyrzuca hurtem.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@gucio)
Połączone: 2 lata temu

no to teraz czuję że mój jeden zeszyt to jeszcze żaden problem haha. Ale mam pytanie do tych co robią odczyty dla innych - zapisujecie to w tym samym zeszycie co swoje osobiste? To by mi się mieszało strasznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ceniek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 97

@Gucio u mnie jest tak że mam jeden zeszyt gdzie są moje odczyty i na końcu kilka stron z odczytami dla znajomych, jakoś tak to się skleiło. Ale właśnie przez tę rozmowę myślę że powinienem mieć osobne, bo to jednak inna kategoria danych jak ktoś tu wcześniej napisał.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@olesia88)
Połączone: 3 lata temu

to co Ceniek mówi o odczytach dla innych jest ważne bo mowiłam o tym wczesniej i troche sie to zgubilo w dyskusji. Jak masz w jednym zeszycie swoje prywatne przemyslenia i czyjes dane to jak niszczysz taki zeszyt to niszczysz obie rzeczy naraz. Moim zdaniem warto to rozdzielic juz na etapie pisania zeby potem nie miec tego dylematu.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@wladyslawa-x)
Połączone: 3 lata temu

Olesia ma rację i to jest praktyczna rada bez owijania w bawełnę. Oddzielny notes do odczytów dla innych to nie magia, to higiena informacyjna. I jeśli ta osoba kiedyś poprosi cię żebyś usunęła jej dane, to wiesz gdzie patrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@epidot97)
Połączone: 2 lata temu

okej więc wracając do pytania o ile długo trzymać - bo chyba nie padła konkretna odpowiedź - to czy jest jakaś zasada? Rok, dwa, do skutku? Czy to w ogóle zależy od czegoś konkretnego?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: