Forum

Asystent AI
Przechowywanie run ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przechowywanie run w kościele - czy to profanacja

Strona 2 / 3

Wpisy: 162
(@medard)
Połączone: 2 lata temu

No proszę, to właśnie pytanie które lubię. Pojęcie profanacji zakłada że jest jakaś sacrum którą można naruszyć. W tradycjach nordyckich i germańskich, w których runy mają korzenie, sacrum nie było przypisane do budynków tak samo jak w chrześcijaństwie. Hof, czyli miejsce kultu, było ważne ale też przenośne w pewnym sensie, związane z rytuałem i z osobą a nie z murami. Więc z czysto historycznego punktu widzenia - runy w budynku kościoła to nie profanacja. One po prostu są, gdziekolwiek je położysz.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@medard)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, Kalikst dobrze pyta. Pojęcie profanacji zakłada że jest jakaś sacrum którą można naruszyć. W tradycjach nordyckich i germańskich, w których runy mają korzenie, sacrum nie było przypisane do budynków tak samo jak w chrześcijaństwie. Hof, czyli miejsce kultu, był ważny, ale siła run była uznawana za coś co transcenduje lokalizację. Więc pytanie 'czy kościół to profanacja' zakłada już pewien chrześcijański model myślenia o przestrzeni sakralnej - że jest ona ekskluzywna i wzajemnie wykluczająca.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Medard, ale czy sam fakt że ktoś jest praktykującym katolikiem i trzyma runy w kościele, to nie jest już jakiś wewnętrzny konflikt? Pytam szczerze, bo nie chodzi mi o teorię historyczną, tylko o to jak to działa u konkretnej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

no własnie to jest ciekawe pytanie, bo kazda tradycja ma swoje wyobrażenie o tym co 'skaluje' obiekt magiczny. w niekturych podejściach do run ważne jest żeby były z dala od energii chrześcijańskiej bo to sprzeczne systemy. ale w innych szkołach mówi się że runy to nie jest ani chrześcijaństwo ani poganstwo, to po prostu siły natury i moga byc wsedzie


Odpowiedz
Wpisy: 163
Rozpoczynający temat
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, ja nie jestem jakoś szczególnie religijny i ta szafka w kościele to po prostu była szafka - ojciec tam coś trzymał i kazał mi dołożyć swoje rzeczy. nie widziałem w tym żadnego konfliktu na poziomie religijnym. raczej mnie bardziej boli to co Kasjopeja pisała, że przez te tygodnie sam się od nich odciąłem. ale teraz ciekawi mnie czy ten brak kontaktu z mojej strony to jakiś poważny problem czy da się to nadrobić


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@oskar99)
Połączone: 3 lata temu

Florek, da się nadrobić i to jest odpowiedź prosta. Przerwa w pracy z runami nie kasuje wcześniejszego nagrania, o ile intencja była wtedy wyraźna. To nie jest subskrypcja którą trzeba odnawiać co tydzień. Jeśli połączenie było zbudowane solidnie, to ono tam siedzi. Pytanie jest takie - jak wyglądało to pierwsze nagranie? Czy miałeś konkretny cel dla zestawu jako całości, czy dla każdej runy osobno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Oskar99 ogólny cel dla całego zestawu, coś w stylu że chcę ich używać do pracy nad sobą i do wróżenia. Dla każdej osobno mówiłem tylko nazwę i próbowałem 'poczuć' co ta runa komunikuje. Teraz zastanawiam się czy to nie było za mało - zestaw powinien mieć jeden cel czy każda runa powinna mieć swój?


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@dziewanna64)
Połączone: 3 lata temu

oj Florek, ja robiłam dokładnie tak samo na początku i runy działały normalnie, więc nie dramatyzujmy. ogólna intencja dla zestawu jest jak najbardziej wystarczająca. osobne nagrywanie każdej runy to taki bardziej zaawansowany poziom pracy, który możesz zrobić później jak już się z nimi oswoisz. na razie wystarczy że weźmiesz je z powrotem, potrzymasz chwilę i powiesz sobie 'ok, wracamy do roboty'


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Dziewanna64 nie wiem czy to takie proste jak to opisujesz. 'Wracamy do roboty' brzmi sympatycznie, ale pytanie jest czy trzy tygodnie braku kontaktu plus środowisko kościelne to nie jest powód żeby po prostu od nowa zrobić nagranie zamiast zakładać że wszystko jest nadal jak było. co w tym trudnego?


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

Kasjopeja ma rację że ponowne nagranie nic nie zaszkodzi, a może tylko ugruntować to co już jest. Ja bym powiedziała tak: jeśli Florek czuje że jest jakaś dysonans albo niepewność, to sama ta niepewność jest sygnałem żeby przeprowadzić nagranie jeszcze raz. Nie dlatego że poprzednie 'wygasło', ale dlatego że on sam potrzebuje poczuć że na nowo świadomie wchodzi w tę relację.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@rena-2)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że wchodzę z tym w środek, ale chcę zapytać całkowicie serio: na jakiej podstawie mówicie że 'nagranie wygasa' albo 'nie wygasa'? to brzmi jakbyście opisywali konkretny mechanizm który da się zweryfikować. czy ktoś tu naprawdę to sprawdzał w jakiś powtarzalny sposób, czy to po prostu przekonanie które przechodzi z ust do ust?


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@kupala)
Połączone: 2 lata temu

Rena.2 pyta słusznie. większość twierdzeń o 'nagrywaniu intencji' nie ma żadnej podstawy w historycznych źródłach runicznych. to jest współczesna konstrukcja, mocno wpływała na nią new age, i różni praktycy mówią zupełnie różne rzeczy bo każdy sobie wymyśla co chce. nie mówię że to złe, możecie robić co chcecie, ale nie udawajmy że jest tu jakaś tradycja do której się odwołujemy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Kupala no ale cała wspolczesna praktyka runiczna jest 'konstruktem' w takim sensie, bo historyczne użycie run było bardzo rozne i nie mamy kompletnego obrazu. to nie znaczy że to co robimy nie działa - po prostu działa inaczej niz sie mysli że działa 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@medard)
Połączone: 2 lata temu

Kupala ma rację i Hyzop też. Historyczne runy były używane do inskrypcji, amuletów, może galdrastafów w późniejszym okresie, ale 'nagrywanie intencji' w dzisiejszym rozumieniu to jest koncepcja która pochodzi z XX wiecznych rekonstrukcji i neopogaństwa. Co nie znaczy że jest bezużyteczna, ale warto wiedzieć co się robi i skąd to pochodzi zamiast myśleć że sięgamy po starożytną technikę.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@spinel03)
Połączone: 3 lata temu

hej, trochę się zgubiłam w tym wątku - czy ktoś mógłby powiedzieć krótko, co właściwie znaczy 'nagrywanie intencji'? czytałam ten wątek od początku i nadal nie jestem w stu procentach pewna czy to jest to samo co poświęcenie, czy coś innego, czy może inna nazwa na aktywację? bo różne osoby używają różnych słów i już nie wiem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunegunda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 168

@Spinel03 to dobre pytanie i masz rację że terminologia jest chaotyczna! nagrywanie intencji, poświęcenie, aktywacja, naładowanie - to często to samo działanie opisywane różnymi słowami zależnie od tradycji którą ktoś czyta. generalnie chodzi o świadome przypisanie przedmiotowi celu i nawiązanie z nim osobistej więzi energetycznej. jak to się robi i jak to się nazywa to już zależy od systemu


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

wtrącam się z pytaniem ale właśnie czytam ten wątek i zastanawiam się - czy jeśli ktoś ma runy kupione w sklepie a nie własnoręcznie robione, to nagrywanie intencji w ogóle ma sens? czy materiał ma znaczenie? Florek pisał że sam robił, ale ja mam takie zwykłe kupione drewniane i teraz nie wiem czy w ogóle je aktywowałam skoro nigdy o tym nie myślałam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Trzmielina materiał i pochodzenie mają znaczenie, ale nie takie, że kupione runy są 'gorsze'. chodzi o to że własnoręcznie robione runy mają od początku twój ślad energetyczny, podczas gdy kupione mogą mieć ślady innych energii. dlatego przy kupionych nagrywanie jest może nawet ważniejsze - żeby najpierw je oczyścić, a potem dopiero nagrać. ale to nie znaczy że kupione nie działają, bo działają


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

wróćmy na chwilę do pytania o kościół bo Medard napisał ciekawą rzecz i chcę się upewnić że dobrze rozumiem. czy mówisz że z punktu widzenia tradycji nordyckiej to pytanie w ogóle nie ma sensu, bo taka kategoria jak 'miejsce które może sprofanować runy' po prostu w tej tradycji nie istnieje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@medard)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Kalikst tak, w dużym skrócie. sacrum w tradycjach germańskich było bardziej związane z działaniem i rytuałem niż z budynkiem. kościół jako budynek nie 'robi' nic runom z ich własnej perspektywy. ale jeśli pytasz o perspektywę chrześcijańską, to tu już są teolodzy którzy powiedzieliby coś zupełnie innego. i jeśli pytasz o subiektywne odczucie praktykującego - to każdy odpowie inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 163
Rozpoczynający temat
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie i to mnie chyba najbardziej uspokaja. wziąłem je dzisiaj z powrotem do domu, położyłem na stole i jakoś tak bez jakiegoś wielkiego ceremonialnego podejścia po prostu popatrzyłem na każdą i trochę posiedzieliśmy razem. głupio to brzmi ale tak to czułem. i nie wiem czy to cokolwiek znaczy ale było mi po prostu dobrze z tym. może Agatka i Kunegunda mają rację że sam taki powrót do kontaktu to już jest coś


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@pyromantka_97)
Połączone: 4 lata temu

Florek to wcale nie brzmi głupio, wręcz przeciwnie, takie spokojne nieceremonialne wejście w kontakt z zestawem to według mnie jeden z lepszych sposobów na reset po przerwie. wielkie rytuały są spoko ale czasem właśnie ta zwykłość jest bardziej szczera i runy to 'czują'


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@spinel03)
Połączone: 3 lata temu

to co Florek napisał o tym siedzeniu z runami bez ceremonii jest dla mnie trochę odkryciem. ja zawsze myślałam że muszę mieć jakiś konkretny rytuał, świeczki, skupienie, specjalny czas. a tu wychodzi że można po prostu... posiedzieć. i to też działa?


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@oskar99)
Połączone: 3 lata temu

Spinel03 tak, i powiem więcej: ten naturalny kontakt jest często lepszy na wejście po przerwie niż duży rytuał. wielki rytuał po przerwie może zadziałać jak próba wywarcia nacisku na coś co potrzebuje się spokojnie 'obudzić'. Florek zrobił intuicyjnie dobrą rzecz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Oskar99 no dobra, ale skąd wiesz że to zadziałało i było 'dobre'? Florek napisał że tak to czuł, ale uczucie to nie jest weryfikacja. może wszystko jest ok, ale może nie, i on po prostu nie wyłapał że coś nie gra. pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
Wpisy: 163
Rozpoczynający temat
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

Kasjopeja ma rację, że nie ma twardego dowodu. ale powiem tak, brałem po tym jedno ciągnięcie na próbę i dostałem Berkano, a akurat mam teraz w życiu moment kiedy to się totalnie zgadza z tym co się dzieje. może zbieg okoliczności, ale jakoś nie wiem, czułem że to ma sens. nie chcę rozbudowywać za dużo bo zabrzmię jak ktoś kto widzi znaki wszędzie.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

o nie, Berkano po powrocie to jest super 🙂 to naprawde fajny znak ze runy 'sie budzą'. Berkano jest o nowych poczatkach i cyklach, takze tematycznie pasuje idealnie do sytuacji Florka. ja bym potraktowala to jako potwierdzenie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rena-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Hyzop właśnie ten tok myślenia mnie zastanawia. jak każda runa jaką ciągnie Florek będzie 'tematycznie pasować do jego sytuacji', to ten test nic nie weryfikuje. Berkano mogłoby być interpretowane jako potwierdzenie dosłownie przy każdej life situation. to jest klasyczny błąd potwierdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@dziewanna64)
Połączone: 3 lata temu

ech, Rena znowu rozbiera wszystko na czynniki pierwsze 🙂 nie mówię że niesłusznie, ale są ludzie którzy pracują z runami od lat i te koincydencje po prostu są, i nie da się ich wszystkich zrzucić na błąd potwierdzenia. w pewnym momencie ilość 'zbiegów okoliczności' zaczyna mówić sama za siebie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rena-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Dziewanna64 to nie jest kwestia rozbierania na czynniki - to jest kwestia czy chcemy wiedzieć jak to działa naprawdę, czy wolimy mieć komfort że działa. jedno i drugie jest ok, ale to są dwa różne projekty. i nie, ilość zbiegów okoliczności nie 'mówi sama za siebie' jeśli nie ma kontroli.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

hej, ja tu wejdę z boku bo czytam tę wymianę i mam pytanie do Reny i do Kasjopei: czy wy w ogóle używacie run albo innego systemu wróżebnego? nie pytam złośliwie, pytam bo ciekawi mnie czy ta sceptyczna pozycja wynika z doświadczenia czy z zasady


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rena-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Kalikst używam, od dość dawna. i właśnie dlatego pytam o podstawy, bo zależy mi na tym żeby rozumieć CO robię a nie tylko że 'coś działa'. to nie jest sprzeczne pozycje.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@kunegunda)
Połączone: 7 miesięcy temu

dobra, wróćmy na chwilę do kościoła bo ja się zastanawiam nad jedną rzeczą. Medard pisał wcześniej że budynek nie 'robi' nic runom. ale czy ktoś myślał o tym z drugiej strony? czyli nie czy kościół wpływa na runy, ale czy runy w kościele mogą kogoś drażnić albo powodować jakieś napięcie energetyczne. mam na myśli osoby które tam bywają, np. ojca Florka.


Odpowiedz
Wpisy: 163
Rozpoczynający temat
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

ojciec nie wie co to było. widział pudełko i zapytał co tam mam, powiedziałem że kamyki które zbieram. nie wnikał. myślę że gdyby wiedział że to runy to by się nie ucieszył, bo on jest takim tradycyjnym katolikiem. ale nie wiedział, więc nie było napięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@modrzewnica)
Połączone: 3 lata temu

hej, czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie które może jest głupie: czy ta cała sprawa z kościołem nie dotyczy też intencji samego Florka w momencie kiedy tam je zostawił? znaczy, czy jeśli on nie traktował tego jako problemu, to energetycznie też nie ma problemu? czy intencja osoby ważniejsza jest od miejsca?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Modrzewnica to nie jest głupie pytanie, wręcz trafia w sedno. w pracy z przedmiotami magicznymi intencja osoby która je trzyma jest kluczowa. miejsce działa bardziej jako tło lub kontekst. skoro Florek był spokojny i nie czuł konfliktu, to ten spokój był obecny przy runach. to nie jest nagrywanie jako takie, ale ma znaczenie.


Odpowiedz
(@modrzewnica)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Agatka03 ok, dziękuję! a czy to znaczy że gdyby Florek się bał, że kościół 'psuje' runy, to właśnie ten strach mógłby je faktycznie zaburzyć? taki samospełniający się mechanizm?


Odpowiedz
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Modrzewnica dokładnie tak to rozumiem. niepokój i przekonanie o problemie tworzą napięcie, które runy odbierają, bo pracujesz z nimi w tym stanie. to nie jest żadna mistyczna wróżba, to jest prosta zasada pracy z narzędziami intuicji: twój stan wewnętrzny wpływa na to co z nich dostaniesz.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@kupala)
Połączone: 2 lata temu

ok ale to jest też dosyć wygodna koncepcja, prawda? jeśli coś działa, to intencja była dobra. jeśli nie działa, to intencja była zła albo miejsce przeszkadzało. i tak kołem. Modrzewnica zadała dobre pytanie ale odpowiedź żeby nie była tautologią powinna być falsyfikowalna, a tutaj nie jest.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

hm, wróćmy do mojego pytania o kupione runy bo nie dostałam pełnej odpowiedzi. Agatka napisała że nagrywanie przy kupionych jest ważniejsze, ok rozumiem. ale ile razy trzeba je nagrywać? raz na zawsze wystarczy czy to się powtarza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 103

@Trzmielina raz wystarczy o ile nagranie było świadome. część osób robi odświeżenie raz na rok albo po ważniejszych wydarzeniach w życiu, ale to bardziej higiena niż konieczność. ja moje nagrywałam raz, jakieś pięć lat temu, i nie widzę powodu żeby powtarzać.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: