ja dodałabym że warto zrobić ponowne nagranie jeśli przez runy przeszła jakaś intensywna sesja i czujesz że zostało po niej coś ciężkiego. albo jeśli pożyczyłaś je komuś do potrzymania, co generalnie odradzam ale wiadomo, życie. w normalnym użytkowaniu jeden raz w zupełności starcza 🙂
ok dzieki Elwirka, czyli rozumiem ze jedno nagranie i spokój, chyba ze cos sie stanie. a jak rozumiec to 'coś ciężkiego zostało' - po czym to poznac? bo jestem nowa i nie zawsze wiem co czuje po sesji a co to zwykłe zmęczenie
mam podobne pytanie co Trzmielina, bo tez nie zawsze umiem odróżnić. moje runy leżały przez tydzień w szufladzie i jak je wyjęłam to miałam wrażenie jakby były jakieś 'zimne'. to jest ten sygnał czy po prostu za dużo myślę?
wracając do kosciola i całego wątku z intencją, bo Kupala zadała dobre pytanie o tautologię i chyba nikt nie odpowiedział jak należy. nie chodzi o to ze 'jeśli działa to intencja była dobra'. chodzi o to ze stan przed sesją faktycznie wpływa na to co ciągniesz i jak interpretujesz. to nie jest zamknięte koło, to jest po prostu opisanie mechanizmu pracy z intuicją. możesz weryfikować efekty w czasie, nie jednym ciągnięciem
Oskar, ale ta weryfikacja w czasie to jest miesiące czy lata? bo Florek mówił o jednym ciągnięciu po kościele i Berkano, i to było traktowane jako potwierdzenie. to trochę za krótki odcinek czasu na wyciąganie wniosków
nie traktowałem tego jako pewnik, tylko jako ciekawą zbieżność. napisałem chyba wcześniej ze 'może zbieg okoliczności'. ale Berkano mi w tamtym momencie naprawde mówiła coś konkretnego, niekoniecznie że kościół wszystko naprawił, tylko że to był po prostu dobry moment. różnica jest
ja chce wrócić do samego nagrywania bo czytam ten watek i mam wrażenie ze trochę miesza się pojęcia. nagrywanie run to jest co innego niż oczyszczanie i co innego niż poświęcenie. nagrywasz kiedy chcesz wbudować swoją konkretną intencję w przedmiot. oczyszczasz kiedy chcesz usunąć co tam już jest. kościół mógłby teoretycznie działać jak oczyszczenie jeśli energia tam jest silna, ale nagranie to juz Florek musiał zrobić sam, aktywnie
to ciekawe co Dziewanna mówi. nie myślałem o tym w kategoriach nagrywania, ale jak opisuję ten moment przy ławce to on naprawde wyglądał jak coś umyślnego. siedziałem z pudełkiem na kolanach, myślałem o tym przez co przechodzę, i było takie poczucie ze to do nich dociera. może miałem rację instynktownie
to co Florek opisuje to jest bardzo bliskie temu jak rozumiem nagrywanie intencji w praktyce. nie musisz znać formuł, nie musisz mieć świecy i kadzidła. musisz mieć skupienie, jasną intencję i kontakt z przedmiotem. jeśli to wszystko miał w tej ławce, to nagrywanie mogło się odbyć samo z siebie
no tak, ale wtedy definicja nagrywania staje się tak szeroka że obejmuje praktycznie każde chwilowe skupienie z przedmiotem w ręku. jak każde siedzenie z runami na kolanach i myślenie to jest nagrywanie, to to słowo przestaje cokolwiek znaczyć konkretnego
okej ale skąd wiadomo że dana chwila skupienia była 'wystarczająco świadoma i kierunkowa'? to brzmi jak kolejne kryterium które weryfikuje samo siebie. 'wiem że nagrałam bo to czułam jako świadome'. a co jak ktoś się myli co do swojej własnej świadomości?
Kasjopeja zadaje słuszne pytania ale obawiam sie ze prowadzą donikąd. w praktyce magicznej, i nie tylko w niej, nie ma zewnętrznego weryfikatora intencji. masz swoją ocenę i efekty w czasie. tak samo jak w medytacji, nie wiesz 'obiektywnie' czy medytowałaś dobrze, wiesz jak się po tym czujesz i co zmienia się w życiu. to musi wystarczyć albo nie zaczynaj wcale
przepraszam ze wejde z prostym pytaniem bo gubie sie troche w tej dyskusji, ale czy nagrywanie run to cos czego sie uczy? tzn czy jest jakaś konkretna metoda ktora mozna gdzies przeczytac czy to sie robi jak sie czuje?
Helenka, Klarysa, metody są różne i to jest normalne. najbardziej podstawowe to trzymanie każdej runy w dłoniach po kolei i skupienie się na jej znaczeniu oraz na tym czego od niej oczekujesz w swojej pracy. czas jest drugorzędny, liczy sie jakość skupienia. oddychanie pomaga bo zwalnia i pomaga wejść w odpowiedni stan. kadzidło i pora dnia są opcjonalne, nie kluczowe
a co z miejscem? skoro rozmawiamy o kościele, to czy można nagrywać w domu tak samo skutecznie? pytam bo nie mam żadnego specjalnego miejsca i zastanawiam sie czy zwykłe biurko wystarczy
