Forum

Asystent AI
Przechowywanie run ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przechowywanie run blisko innych praktyk magicznych - czy się zakłócają?

Strona 4 / 4

Wpisy: 21
(@bogus)
Połączone: 11 miesięcy temu

A ten dziennik run - piszecie go ręcznie czy cyfrowo ma to znaczenie? Pytam bo gdzieś czytałem że przy takich rzeczach lepiej pisać ręcznie, ale nie wiem czy to mit czy coś w tym jest.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Bogus Ręcznie czy cyfrowo - szczerze nie myślałem o tym w ogóle. Sam piszę notatki z pracy na telefonie bo szybciej. Ale przy runach może jest coś w tym że ręcznie? Nie wiem, może ktoś kto prowadzi taki dziennik powie co u niego działa.


Odpowiedz
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 57

@Bogus Prowadzę notatki ręcznie i powiem ci że dla mnie ma to znaczenie - ale nie potrafię ci powiedzieć czy to coś magicznego czy po prostu to że piszę wolniej i bardziej myślę o tym co zapisuję. Przy klawiaturze idzie za szybko i za automatycznie. Czy jest jakaś różnica energetyczna? Możliwe, ale ja bym to tłumaczyła efektem skupienia.


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Otolia_E Dokładnie to miałam na myśli. Leszek, przy notatnikach z runami chodzi głównie o to żebyś wracał do poprzednich wpisów po tygodniu czy dwóch i widział wzorzec. Nieważne czy papier czy telefon, ważne żebyś w ogóle to robił regularnie.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zatrzymajmy się na chwilę. Leszek ma pytanie z tytułu o zakłócenia między runami a innymi praktykami, mamy żyłę w tle, mamy problem ze snem. I teraz rozmawiamy o formacie notatnika. To jest użyteczna dygresja, ale czy Leszek w ogóle zdecydował już gdzie przenosi runy? Bo to chyba jest ten najbliższy krok.


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie, jeszcze tego nie zdecydowałem. Salon wydaje sie logicznym wyborem po tej rozmowie, ale mam wrażenie że jest tam za dużo hałasu w ciagu dnia. Wieczorami spokojniej. Czy pora dnia ma znaczenie przy odczytach? Bo może powiinienm to robić kiedy nikogo nie ma w domu.


Odpowiedz
Wpisy: 680
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Pora dnia ma znaczenie dla skupienia, to na pewno. Ale żeby odpowiedzieć na to co Czarodka próbuje domknąć - Leszku, masz kryształy, świecę lawendową, runy i żyłę w sypialni. Jeśli przenosisz runy do salonu, to przenosisz je z miejsca gdzie jest kilka 'czynników' na raz. To jest zmiana izolowana, co jest dobre dla obserwacji. Rozumiesz o co mi chodzi?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jaroslaw)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 107

@Wega To ma sens jako eksperyment, ale czy nie zakładamy już z góry że żyła coś robi? Bo równie dobrze mogłoby być tak że wszystkie te czynniki razem w sypialni akurat sobie nie przeszkadzają, tylko że Leszek jest zmęczony i dlatego odczyty wychodzą płasko.


Odpowiedz
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 239

@Jaroslaw Zmęczenie jak najbardziej wchodzi w grę. Leszku, mam pytanie trochę z boku - te budzenia w nocy, masz jakiś rytm kiedy to jest? Stała pora czy losowo? Bo przy żyłach wodnych geomanci mówią o konkretnych godzinach, a przy stresie to zazwyczaj jest bardziej chaotyczne.


Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Pandora Hmm, stara pora to nie jest ale chyba między 2 a 4 w nocy? Tak mi się wydaje. Nie zapisywałem, ale teraz jak pytasz to zaczynam sobie to kojarzyć.


Odpowiedz
(@roch-pl)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 125

@Pandora 2-4 w nocy to akurat godziny kiedy wiele osob budzic sie skarzy niezaleznie od zyl, bo to jest najglebszy punkt cyklu snu. Ale tez prawda ze w geomancji ta pora pojawia sie czesto w kontekscie zaklócen podpowierzchniowych. Nie wiem co powiedziec, to jest niejasne.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, ale to co Roch pisze to trochę zamknięte koło, nie? Jeśli ta godzina pasuje zarówno do normalnego budzenia jak i do zakłóceń od żyły, to jak w ogóle można to odróżnić? Chyba tylko przez jakieś badanie, nie przez obserwacje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Marlenka50 Nie do końca. Można spróbować przetestować jedno i drugie. Jeśli Leszek przeniesie runy, zacznie notować budzenia i jednocześnie zredukuje stres - i budzenia ustąpią - to nadal nie wiemy co pomogło. Ale jeśli nie ustąpią mimo poprawy stresu, to żyła zostaje jako kandydatka.


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że znowu z podstawowym pytaniem, ale czy żyła wodna faktycznie może zakłócać runy konkretnie, czy raczej wpływa na osobę która ich używa? Bo to jest dla mnie różnica - czy chodzi o energię samych kamieni czy o stan wróżącego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Sodalitka86 To bardzo dobre rozróżnienie. Większość praktykujących powie ci że runy same w sobie są odporne - to nie jest kryształ który 'naładowujesz'. Wpływ środowiska działa przez ciebie - przez twój stan skupienia, twój spokój, twoje otwarcie na interpretację. Żyła może ci przeszkadzać jako osobie, nie runistom jako przedmiotom.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@serpentynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

To czemu w ogóle mówimy o przenoszeniu run a nie o tym żeby Leszek przeniósł łóżko? Jeśli żyła jest w sypialni i przeszkadza w spaniu, to może łóżko powinno być gdzie indziej, a runy mogą zostać gdzie są. Chyba nie musi przestawiać całego mieszkania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Serpentynka No właśnie, łóżko też mi ktoś sugerował. Ale różdżkarz który tu był mówił że żyła przebiega akurat pod tym miejscem gdzie śpię, więc przesunięcie łózka mogłoby coś zmienić. Nie robiłem tego jeszcze bo wydaje mi się że to duże zmiany jak na coś niepewnego.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@strzybozka66)
Połączone: 1 rok temu

Ale przy runach mam takie samo pytanie jak przy afirmacjach - jak długo Leszek ma nie widzieć efektu żeby uznać że to nie kwestia miejsca tylko po prostu przerwy od praktyki? Bo może potrzeba po prostu odpocząć od run na jakiś czas zamiast je przenosić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogus)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 21

@Strzybozka66 A to w ogóle się robi? Przerwa od run? Myślałem że jak się zaczyna taką praktykę to się ją kontynuuje, nie robi sobie wolnego.


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Bogus Robi się i to często pomaga. Ale tu wracamy do sedna tematu Leszka - czy przerwa to lepsze rozwiązanie niż zmiana miejsca przechowywania i testowanie na nowym stanowisku? Moim zdaniem i przerwa i zmiana miejsca to osobne eksperymenty, które warto oddzielić. Jeśli zrobisz wszystko naraz to nie wyciągniesz żadnych wniosków.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam wrażenie że ta rozmowa kręci się od kilkunastu postów w kółko między żyłą, stresem i mechaniką praktyki. Leszek dostał już kilka konkretnych propozycji - przeniesienie run do salonu, dziennik odczytów, ewentualnie przesuniecie łóżka. Może zamiast dalej teoretyzować warto żeby wybrał jeden krok i za kilka tygodni wrócił z relacją? Tak się tego dowiemy więcej niż z debatowania tutaj.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Celestyna_91 Masz rację, chyba za dużo gadamy. Dobra, to zaczynam od tego co jest najprostsze - przenoszę runy do salonu na tydzień i zaczynam notować budzenia. Łóżko na razie zostawiam bo to większy projekt. Zobaczymy co z tego wyjdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Brzmi rozsądnie. Ale Leszku, zanim przeniesiesz - masz jakieś konkretne miejsce w salonie na myśli? Bo pisałeś że tam jest hałas w ciągu dnia, więc pytam czy masz jakąś półkę, szufladę, coś zamkniętego czy odkrytego? Przy runach to nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Paprotka95 Jest taka komoda przy oknie, ma szufladę którą rzadko otwieram. Albo mogę je położyc na regale z książkami. Nie widziałem żeby ktoś pisał że to ma znaczenie czy zakryte czy nie.


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Paprotka95 I dobre pytanie o to miejsce. Leszku, szuflada w komodzie jest w porządku, ale upewnij się że nie leżą tam razem z elektroniką ani bateriami. Część praktykujących unika tego przez wzgląd na zakłócenia elektromagnetyczne, inni mówią że to mit. Sam zdecyduj, ale warto to wziąć pod uwagę przy testowaniu.


Odpowiedz
(@jaroslaw)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 107

@Wega Serio, zakłócenia elektromagnetyczne przy drewnianych runach? Skąd to pochodzi? Pytam bo nigdy nie słyszałem żeby takie połączenie było jakoś ugruntowane, to brzmi jak jeden z tych pomysłów które po prostu krążą w sieci.


Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Jaroslaw No właśnie, to jest jeden z tych motywów które przeszły z litoterapii do run niejako przez skojarzenie. Przy kryształach elektromagnetyzm pojawia się częściej bo mówi się o piezowłaściwościach. Przy drewnie lub kamieniu nie ma podstaw teoretycznych nawet w ramach samej ezoteryki. Ale praktykujący to przenoszą, bo 'bezpiecznie'.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@bogus)
Połączone: 11 miesięcy temu

A z czego są runy Leszka w ogóle? Bo czytam tę rozmowę od początku i chyba nie padło. Drewno, kamień, coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Drewno, brzoza bodajże. Kupiłem zestaw gotowy, nie robiłem sam. Leżą w woreczku z materiału, takim bawełnianym chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Brzoza to ciekawa sprawa, bo w tradycji nordyckiej Berkana - runa brzozy - jest akurat związana z domem i ochroną. Nie wiem czy to ma wpływ na to z czego wykonana jest sama runa fizycznie, ale lubię takie zbieżności. Leszku, czy wiesz które drzewo konkretnie, czy tylko ze sklepu napisali 'brzoza'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Klimcia90 Tylko z opisu na opakowaniu. Nie sprawdzałem dalej, po prostu brzoza. Nie wiedziałem że materiał ma aż takie znaczenie przy zakupie.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@serpentynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czyli jak przeniesiesz je do salonu, to wkładasz je do tej szuflady czy kładziesz na wierzch? Bo jeśli bawełniany woreczek to może być w szufladzie, ale jak leżą odkryte to może lepiej żeby był to spokojniejszy kąt. Trochę mi żal że nie masz na to osobnego miejsca.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Serpentynka Ale czy to rzeczywiście robi różnicę czy leżą w szufladzie czy na półce? Skąd wiadomo że jedno jest lepsze od drugiego? Jestem ciekawa skąd to pochodzi bo różne osoby różne rzeczy mówią i nie rozumiem skąd to wszystko.


Odpowiedz
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 239

@Marlenka50 Szczerze? Część tych zasad wynika z analogii do innych tradycji, część jest po prostu zwyczajem przekazywanym dalej bez weryfikacji. Przy runach nie ma jednej wykładni jak przy kartach tarota gdzie masz konkretne szkoły. Leszku - mam pytanie do ciebie: jak teraz w ogóle wygląda twój rytuał przed odczytem? Bo może to jest ważniejsze niż miejsce przechowywania.


Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Pandora Hmm, szczerze to nie mam żadnego specjalnego rytuału. Siegam do woreczka, tasuje je trochę w dłoniach i losuje. Nie robię nic szczególnego wcześniej. Może to jest problem?


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@strzybozka66)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, to mnie zawsze dziwiło - że jedni mówią że rytuał przed odczytem to podstawa, a inni że runy działają bez przygotowania. Który wariant jest 'właściwy'? Bo jak Leszek nie ma rytuału i odczyty wychodzą płasko, to może to jest właśnie ta przyczyna a nie żyła ani salon.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Strzybozka66 Nie ma jednej odpowiedzi, ale jeśli odczyty wychodzą płasko i brakuje skupienia, to krótkie zatrzymanie przed losowaniem - dosłownie kilka oddechów, sformułowanie pytania na głos - potrafi zmienić jakość interpretacji. To nie magia, to po prostu stan umysłu. Leszku, próbowałeś kiedyś sformułować pytanie na głos zanim sięgniesz do woreczka?


Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Wega Nie, zawsze tylko w głowie. Nie wiedziałem że głośno coś zmienia. To trochę niekomfortowe, bo nie jestem sam w mieszkaniu zazwyczaj.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

Można to też zapisać zamiast mówić głośno - efekt skupienia jest podobny. Sam akt formułowania pytania w słowach, nawet pisanych, zmusza do precyzji. I wracając do tematu - to też można notować, co dokładnie pytałeś i co wylosowałeś. Wtedy wzorzec który miałam na myśli wcześniej staje się dużo bardziej czytelny.


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Ale moment - czy to w ogóle pomaga przy pytaniu z tytułu wątku? Bo zaczęliśmy od tego czy runy zakłócają się z innymi praktykami i z żyłą wodną, a teraz rozmawiamy o tym jak Leszek sięga do woreczka. Rozumiem że to powiązane, ale mi gdzieś umknęło połączenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Sodalitka86 Połączenie jest takie: jeśli odczyty wychodzą płasko niezależnie od miejsca przechowywania i pory dnia, to przyczyna może leżeć po stronie samej praktyki a nie zakłóceń zewnętrznych. Żyła i inne przedmioty w sypialni to jeden trop, ale brak rytuału przygotowawczego to drugi, równorzędny. Leszek musi testować jedno po drugim, bo inaczej zmienia za dużo naraz i nie będzie wiedział co pomogło.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę, bo chyba nie rozumiem podstaw - a co to znaczy że odczyt wychodzi płasko? Że runy nie mówią nic, czy że Leszek nie wie jak interpretować to co wylosuje? Czytałam cały wątek i nie jestem pewna czy to ten sam problem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Telepatka80 Dobre pytanie, bo faktycznie to umknęło. Płaski odczyt to najczęściej sytuacja, kiedy wylosowane runy nie układają się w żaden spójny obraz w odniesieniu do pytania - albo każda kolejna runa wydaje się sprzeczna z poprzednią, albo interpretacja jest technicznie poprawna, ale zupełnie oderwana od kontekstu życiowego. Leszek pisał że odczyty nie mówią mu nic konkretnego, co pasuje do obu wariantów. Leszku, możesz doprecyzować - czy to bardziej 'nie wiem co to znaczy' czy 'rozumiem znaczenie ale to do mnie nie pasuje'?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: