Wracając do samego robienia - bo trochę mi umknęło w tej dyskusji. Jasnowidka, ty się boisz że utkniesz na etapie szukania materiału, ale ja mam inne pytanie: czy ty w ogóle wiesz jak chcesz nanosić symbole? Bo to też jest kwestia do przemyślenia zanim się zdecydujesz co kupić albo co robić.
Słyszałam że tradycyjnie ryło się w drewnie albo kości, i że samo rycie miało znaczenie - że wkładasz w to dosłownie pracę fizyczną. Malowanie to trochę inna sprawa, bardziej powierzchowne. Ale nie wiem na ile to ważne przy kamieniach, bo kamienia nie wyryjesz raczej bez specjalnych narzędzi.
Ja malowałam akrylami z cieniutką końcówką i polakierowałam na koniec. Trzyma się naprawde dobrze już od paru lat. Jedna runa mi trochę wyblakła ale to przez to że za cienką warstwę dałam. Grawer bym chciała spróbować ale szczerze troche się boję.
A nie jest tak, że lakier zamyka energię kamienia i to jest złe? Czytałam gdzieś że do litoterapii nie powinno się lakierować minerałów właśnie z tego powodu. Przy runach to może być inaczej, ale jednak...
No właśnie, moje kupione mają jakiś lakier czy powłokę i nigdy nie przyszło mi do głowy żeby to był problem. Działają i tyle. Może to takie nadmierne komplikowanie sprawy?
Słuchajcie, to ja może podsumuję co z tej rozmowy wyciągam dla siebie, bo trochę mi się poukładało. Chyba jednak kupię tani zestaw na start tak jak Siemargl zaproponował, żeby po prostu zacząć się uczyć. A równolegle pozbieramam kamyki i jak już będę wiedziała co robię, to zrobię własny. I do Arkany pytanie - napisałaś że też zaczynałaś z runami, to od czego ty zaczęłaś naukę w ogóle, od jakichś książek?
Właśnie, i jeszcze jedno do tego podsumowania - jak już będziesz zbierać kamyki, to nie zbieraj wszystkich na raz. Jeden, może dwa na sesję, i miej jakiś zamiar idąc. Przynajmniej tak mi powiedziano na początku i jakoś to zostało ze mną. Czy to ma dla ciebie sens, Jasnowidka?
Na to pytanie o intencję nie ma jednej odpowiedzi. Jedni powiedzą że kamień jest kamieniem dopóki nie narysujesz na nim runy, inni że już zbieranie to część procesu. Ja bym nie komplikował. Zbieraj co cię przyciąga, tyle. Natomiast wróćmy na chwilę do sedna - Jasnowidka, kupiłaś już ten tani zestaw czy to jeszcze plan?
Mówiłem o kamieniu, drewno to inna sprawa. Drewniany zestaw porządnej jakości to może być i 40 zł, bo materiał jest tańszy w obróbce. Tylko tu znowu - patrz na to jak wygląda rytowanie, czy jest czyste, czy runy są symetryczne. Krzywy symbol to kiepski znak dla jakości całości.
Ja miałam najpierw drewniane i kamień to jednak coś innego w dotyku. Drewno jest cieplejsze od razu, kamień trzeba ogrzać w dłoni. Przy wróżeniu mnie to rozpraszało na początku, więc zmieniłam. Ale to chyba bardzo indywidualne.
Przy kamieniach to temperatura jest chyba ważna właśnie z perspektywy energii - zimny kamień wciąga energię, ciepły oddaje. Przynajmniej tak to rozumiem z litoterapii. Czy przy runach jest podobnie? Bo to by zmieniało podejście do tego kiedy trzymać kamień przed rzutem.
A przy okazji - czy ktoś wie czemu zestawy mają różną liczbę run? Widziałam 24, 25, czasem więcej. Pytam bo kupowałam karty i tam zawsze wiadomo ile ma być, a tu nie wiedziałam że jest taki rozrzut.
O, tego nie wiedziałam wcale! A ta pusta runa - czy to znaczy że zestaw z nią jest gorszy? Bo widziałam takie i myślałam że ta pusta to jakaś dodatkowa, specjalna.
Pusta runa to kwestia sporna. Jedni używają i mówią że działa, inni odrzucają jako współczesny wynalazek bez podstaw historycznych. Ja jej nie używam, ale znam osoby które ją cenią. Na start po prostu sprawdź czy w zestawie jest mapa znaczeń i trzymaj się jednego systemu, żeby się nie pogubić.
Okej, więc rozumiem że pusta runa to kwestia gustu i tradycji, nie jakość zestawu jako takiego. To mnie uspokaja, bo widziałam kilka zestawów z tą pustą i nie wiedziałam czy to znak że zestaw jest tani albo 'uzupełniony na siłę'. Cohen, a ta mapa znaczeń którą wspomniałeś - masz na myśli kartkę dołączoną do zestawu, czy bardziej książkę?
Kartka wystarczy na start, byleby była czytelna i miała choć kilka słów przy każdym znaku. Niektóre zestawy mają tylko obrazek i nazwę - to za mało. Ale jeśli kupujesz przez internet, zazwyczaj i tak korzystasz z zewnętrznych źródeł, więc kartka to bardziej bonus niż konieczność.
Freya Aswynn, Ralph Blum to nazwiska które warto znać - choć Blum jest kontrowersyjny właśnie przez tę pustą runę, którą sam wprowadził. Edred Thorsson jeśli chcesz głębiej. Ale Jasnowidka, powiedz mi jedno - czy ty w ogóle zdecydowałaś już czy kupujesz czy robisz? Bo mam wrażenie że rozmawiamy o źródłach, a podstawowa decyzja jeszcze wisi.
Wydaje mi się że to rozsądne podejście. Ja sama robiłam odwrotnie - najpierw zrobiłam, potem żałowałam że nie miałam porównania. Nie że żałuję zestawu, ale nie wiedziałam oceniając czy to co czuję wynika z run czy z faktu że to moje własne.
A może głupie pytanie, ale - czy przy kupowaniu zestawu kamiennego ma znaczenie w jakim sklepie? Mam na myśli czy to powinien być sklep ezoteryczny czy może być zwykły allegro? Bo mam wrażenie że niektórzy traktują to bardzo poważnie a inni mówią że to tylko kamień ze znaczkiem.
Ja kupowałem kamienie do litoterapii i mam podobne doświadczenia - raz sklep stacjonarny dał mi bubel, raz allegro zaskoczyło pozytywnie. Jasnowidka, czy masz już jakiś konkretny zestaw na oku? Bo może łatwiej ocenić konkret niż rozmawiać ogólnie.
Linki możesz wrzucić, tu nie ma zakazu. Albo opisz co widzisz na zdjęciach - jaki kamień, jak wyglądają symbole, czy widać czym były robione. To wystarczy żeby ktoś ocenił.
Ja też szukam zestawu od jakiegos czasu i tez sie waham miedzy sklepem a allegro. Mam pytanie troche z boku - czy jak sie kupuje zestaw to od razu mozna zaczyac wrozby czy cos sie robi wczsniej, jakies czyszczenie albo cos? Bo slyszalam ze kamienie trzeba czyzsic po zakupie ale nie wiem czy przy runach tez.
'Naturalne kamienie półszlachetne' w opisie to nic nie mówi, bo to może być cokolwiek - od kwarcu różowego po obsydian. Ważniejsze jest to co napisałaś o tym pierwszym - wypalane symbole na jaspisie brzmią sensownie. Ale mam pytanie: czy na zdjęciach widać wszystkie 24 runy i czy możesz ocenić czy symbole są symetryczne i wyraźne? Bo czasem sprzedający wrzucają jedno zdjęcie z trzema kamieniami i nie masz pojęcia jak wyglądają pozostałe dwadzieścia jeden.
