okej ale wracając do tego co Mieczowaa powiedziała o notatkach, to mam pytanie - czy jak ktoś prowadzi taki dziennik odczytów, to po jakim czasie zaczyna widzieć jakieś wzorce? Bo mam wrażenie że miesiąc to za mało
Wela, tydzień to czasem właśnie tyle ile trzeba. Mnie się zdarzyło że po tygodniu spojrzałam na zapisane runy i dosłownie klasnęłam w dłonie bo nagle wszystko było oczywiste. Ale mam pytanie do ciebie - jakie runy wyciągnęłaś? Bo może tu da się coś powiedzieć konkretnego zamiast gdybać w kółko
no ale właśnie, to jest całkiem spójny odczyt jeśli się popatrzy na kolejność. Hagalaz na początku to burza która nadchodzi albo już jest, Nauthiz mówi że teraz nie ma warunków, a Berkano na końcu sugeruje że ten wzrost przyjdzie, ale nie w tym momencie. Czemu ci to nie pasowało do pytania?
I to jest właśnie ten klasyczny błąd początkujących. Pierwsze intuicyjne odczytanie często jest trafne, a potem się zaczyna kombinować i człowiek wchodzi w spiralę interpretacji. Hagalaz-Nauthiz-Berkano to jeden z bardziej czytelnych układów jeśli pytasz o zmianę. Dosłownie mówi: chaos, poczekaj, przyjdzie czas
Słuchajcie, ale tu wychodzi coś ciekawego. Wela mówiła że odczyt był 'mylący' i nie wiedziała co z nim zrobić, a teraz się okazuje że odczyt był dosyć jasny, tylko interpretacja się rozjechała. To trochę zmienia pytanie z 'co robić gdy runy nie pasują' na 'co robić gdy MY się gubimy w interpretacji'. To nie to samo
to co Hania mówi zgadza się z tym co wiem z psychologii decyzji. Im dłużej analizujemy coś intuicyjnego, tym bardziej zagłuszamy tę intuicję racjonalizacjami. Nie wiem czy to argument za runami, ale na pewno argument za tym żeby nie siedzieć nad odczytem cztery godziny
ale jak ktoś jest na początku to skąd ma wiedzieć co jest 'pierwszą intuicją' a co jest po prostu niewiedzą? Mnie się zdarzało że moja pierwsza myśl była kompletnie chybiona bo po prostu nie znałam znaczeń run dobrze. Więc może to działa tylko jak się już trochę umie?
a jak długo trwa takie uczenie się na pamięć? bo jest ich 24 w Futhark i to jeszcze dla każdej kilka znaczeń, odwrócenia i te różne systemy. trochę się boję że to zajmie wieki zanim będę mogła zrobić odczyt bez ściągania
zgadzam sie z Mocarna, ja sie tez tak uczyłam i działa. Zreszta ciekawe ze numerologia ma podobny problem, tzn. ze ludzie probuja ogarnac wszystko naraz i sie blokuja zamiast zaczac od podstaw. moze to po prostu cecha systemow symbolicznych ze wymagaja czasu
Petronelka ale runy i numerologia to troche inna liga pod wzgledem zlozonosci nie? w numerologii masz 9 liczb głównych a w runach 24 symbole z wariantami. porownanie troche na wyrost imo
Wracam do Weli bo to ona tu jest ważna, nie dyskusja o tym ile czego się uczyć. Wela, jeśli twoja pierwsza intuicja mówiła 'nie teraz' to mam dla ciebie pytanie. Co byś zrobiła z tym odczytem gdyby runy jasno powiedziały 'zmień teraz'? Czy byś posłuchała?
pytam dlatego że czasem 'mylący' odczyt to jest odczyt który mówi coś innego niż chcemy usłyszeć. I wtedy zaczynamy go kombinować żeby go 'poprawić'. Nie mówię że tak było u ciebie, ale warto to sprawdzić u siebie
Weles trafił w coś ważnego. W tarota mam dokładnie ten sam problem z klientami, tzn. nie z klientami tylko ze sobą na początku. Jak karta mówiła coś nieprzyjemnego to szukałam łagodniejszej interpretacji. Teraz wiem że to jest czerwona flaga. Jak bardzo chcesz żeby odczyt miał inne znaczenie, tym bardziej trzymaj się pierwszego
Kabalistka dotknęła czegoś co ja bym nazwała 'pułapką życzeniową'. Siedzisz nad odczytem i nieświadomie szukasz potwierdzenia tego co chcesz, a nie tego co jest. Z runami to działa tak samo jak z tarotem w tym sensie. I nie ma co udawać że jesteśmy od tego wolne, bo każda z nas przez to przechodziła.
ale jak się w ogóle sprawdzić czy to jest pułapka życzeniowa czy po prostu zły odczyt? mam wrażenie że to można zawsze wytłumaczyć w obie strony i nie da się tego obiektywnie ocenić
to brzmi logicznie ale chyba zakłada że wiesz co chcesz usłyszeć zanim zaczniesz odczyt, a co jak sama nie wiesz czego się spodziewasz? mi się zdarzało że nie miałam zdania przed odczytem a i tak potem nie wiedziałam co z nim zrobić
właśnie tak było u mnie szczerze mówiąc. Nie wiedziałam czego oczekuję od tej zmiany, więc nie wiem czy to była pułapka życzeniowa. Byłam bardziej zdezorientowana niż nastawiona na konkretny wynik
to jest właściwie odrębny przypadek, tzn. dezorientacja przed odczytem to inny problem niż projekcja życzeniowa. Jak ktoś nie wie czego chce to runy mogą to odzwierciedlić właśnie jako chaos, i wtedy dostaje np. Hagalaz albo Isa zamiast czegoś 'konkretnego'. Nie mylący odczyt, tylko uczciwy.
a czy to nie jest troche tak ze runy po prostu mowia to co rzucisz i cała interpretacja to juz my sami? znaczy sie pytam serio bo nie za bardzo rozumiem skad wiadomo ze to nie jest przypadek
Arek pyta o coś co ezoteryki dyskutują od lat i żadna strona nie przekona drugiej, więc może nie rozwijajmy tego tu, bo odpłyniemy od tematu Weli. Wracając do pytania z tytułu wątku, bo trochę zapomnielismy: co w praktyce robic kiedy odczyt jest naprawde niezrozumiały? nie kiedy go źle interpretujesz, ale kiedy runy po prostu nic ci nie mówią?
Zaza ma rację że warto wrócić do sedna. Jak mi się zdarza zupełnie 'głuchy' odczyt, to pierwsze co robię to sprawdzam czy pytanie było dobrze postawione. Często problem leży właśnie tam. Zbyt ogólne pytanie daje zbyt ogólny, czyli pozornie bez sensu, odczyt.
a jak powinno wyglądać dobrze postawione pytanie do run? bo ja zazwyczaj pytam tak jak mi to przychodzi do głowy i może właśnie to jest mój błąd. czy jest jakaś zasada?
ale przeciez w niektorych systemach sie robi odczyty tak/nie z run? czytałem ze da sie to zrobic przez pozycje runy czyli prosta albo odwrocona. nie mowie ze tak robie ale ze widzialem takie podejscie
dobra analogia. A wracając do Jadwisi, ja miałem podobny problem z pytaniami i mi pomogło zapisywanie pytania przed odczytem. Jak widzę je na papierze to łatwiej ocenić czy jest konkretne czy nie.
zapisywanie pytania to dobra praktyka niezależnie od metody wróżbiarskiej. Widziałam badania o tym jak samo sformułowanie pytania wpływa na to jak je przetwarzamy. Ale to znowu schodzi w stronę psychologii a nie samych run.
hej, trochę nie w temacie ale chciałam zapytac czy jak sie zupelnie nie rozumie odczytu to mozna po prostu... nie brać go pod uwagę i zrobic jeszcze raz? czy to jest jakies naduzycie run? bo czytałam ze nie powinno sie powt...
okej, czyli nie powtarzać od razu, ale... jak długo czekać? bo to 'odczekaj' jest dla mnie trochę bez sensu jeśli chodzi o konkret. tydzień? miesiąc? czy to w ogóle nie ma znaczenia?
