a co jeśli sytuacja sie nie zmienia i to jest właśnie ten problem, tzn. stagnacja, i właśnie o to pytasz runy? czy wtedy masz czekać w nieskonczonosc na zmiane zeby zapytac jeszcze raz? bo to troche paradoks
dobrze powiedziane przez Zazę. Ja też miałem kiedyś odczyt który wydawał mi się 'bez sensu' a jak popatrzyłem na niego po jakimś czasie to był bardzo trafny, tylko nie dla momentu w którym pytałem, ale dla czegoś co się zdarzyło później. Może runy patrzą szerzej niż my chcemy?
albo po prostu retrospektywnie dopasowujemy odczyt do tego co się wydarzyło, bo mózg uwielbia znajdować wzorce. nie mówię że tak jest, tylko że tego nie możemy odróżnić.
Hania, ale czy to w ogóle ma znaczenie jeśli efekt praktyczny jest ten sam? znaczy: czy odczyt był 'naprawdę' trafny czy tylko tak go zinterpretowałam post factum, w obu przypadkach pomógł mi się jakoś zorientować. Pytam szczerze, nie polemicznie
to jest szczere pytanie i fair point. Jeśli coś pomaga w rozumieniu sytuacji to jest użyteczne, nawet jeśli mechanizm jest psychologiczny a nie magiczny. Ja tylko zaznaczam że to dwie różne rzeczy i warto wiedzieć co się robi. Ale rozumiem twój punkt.
wracając do pytania z tematu bo trochę uciekliśmy, bo to jest ważna kwestia praktyczna: co kiedy odczyt jest naprawdę całkowicie nieprzystający? Ja mam jedną metodę której tu jeszcze nikt nie wymienił. Jak wylosowana runa kompletnie nie klei sie z pytaniem, to odkładam ją na bok i patrzę co czuję przez chwilę w ciszy. Intuicja czasem daje odpowiedź którą runa miała pośredniczyć, ale nie umiałam odczytać.
