Forum

Asystent AI
Galdry na głos vs s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Galdry na głos vs szeptem - którą metodą jest bardziej skuteczna?

Strona 2 / 2

Wpisy: 84
(@swietopelk)
Połączone: 3 lata temu

do pytania Kasztanki o "przedawkowanie" - to nie jest glupie pytanie, tylko źle sformulowane. Sowilo nie jest kurkiem z energią slonneczna ktory odkrecasz i się ładujesz to bardziej pytanie o to czy ktoś jest w stanie przyjąć i sensownie spożytkować to co galdr uruchamia. przy bardzo intensywnej pracy z Sowilo głośno, długo, bez przerw - tak, można wyjść z sesji nakręcony do granic możliwości i mieć problem z zejściem. czy to "przedawkowanie"? umownie. czy to niebezpieczne? raczej niewygodne.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@kasztanka)
Połączone: 8 miesięcy temu

okej to rozumiem chyba. czyli to nie jest tak ze zbierzesz za duzo i się przepalisz, tylko raczej ze po prostu nie wiesz potem co z tym zrobić? jak z espresso przed snem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cefeida)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 72

@Kasztanka haha to calkiem dobre porownanie! i chyba dlatego czesc osób po pracy z Sowilo robi jakieś uziemienie na koniec. ja na przykład kończę Fehu albo Jera ,które są bardziej przyziemne energetycznie. nie wiem czy to "konieczne" ale mi pomaga nie chodzić przez resztę dnia na zwiększonych obrotach


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

hej, ale wracając do sedna tematu bo trochę odpłynęliśmy - Cefeiida powiedziała wczesniej cos o śpiewaniu Sowilo głośno i jednoczesnym byciu "do wewnątrz". i że to wymaga wprawy. chętnie bym wiedział jak to konkretnie wyglada w praktyce, bo brzmi sprzecznie samo w sobie


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@cefeida)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 72

@Dominik84 no właśnie to jest trudne do opisania słowami. próbuję. wyobraź sobie że głos jest na zewnątrz, fizycznie idzie w przestrzeń, ale uwaga jest skierowana do środka, jakbyś obserwował co ten dźwięk robi wewnątrz ciała a nie na zewnątrz. trochę jak słuhanie siebie od środka jednocześnie gdy śpiewasz może to brzmi mistycznie ale to raczej kwestia treningu uwagi


Odpowiedz
(@aleksy89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Cefeida ok, to jest ciekawe i chyba nieprzypadkowo brzmi jak opis dissocjacji uwagi, czyli zdolności do jednoczesnego utrzymania dwóch punktów skupienia. to akurat jest zbadane - muzycy to robią, medytujący też. pytanie tylko czy ta konkretna kombinacja z galdrami daje coś ponad sam efekt treningu uwagi, czy to jest po prostu dobra technika medytacyjna ubrana w runiczny kostium


Odpowiedz
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 239

@Aleksy89 zadaje dobre pytanie ale podejrzewam że to jest jedno z tych pytań na które nikt na forum ci nie odpowie w sposób który cię satysfakcjonuje 🙂 bo dla jednych ta "runowa warstwa" jest esencją i bez niej nie ma sensu, dla innych to faktycznie technika medytacyjna i to jest wystarczające. zależy co chcesz z tego wyciągnąć


Odpowiedz
(@aleksy89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Pandora tak, masz rację i nie oczekuję odpowiedzi. raczej myślę na głos. chociaż muszę przyznać że to co Cefeida opisała o "słuchaniu siebie od środka" - próobwałem to dziś rano przy myciu zębów co brzmi absurdalnie, ale serio. coś w tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 720
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

haha Aleksy89 to mi zrobiło dzień 😀 ale serio, właśnie tak to działa - zaczyna się od przypadkowych momentów i nagle łapiesz że to jest jakiś sposób bycia w ciele a nie tylko technika do stosowania przy rytuale. co zresztą trochę odpowiada na pytanie głośno vs szeptem bo to nie jest tylko o głośności, to jest o jakości obecności


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@ziemowit)
Połączone: 8 miesięcy temu

hej, mam może głupie pytanie ale nie kumam jednej rzeczy. jak mówicie o Sowilo i energii słonecznej to chodzi o że galdr tej runy jakos "przyciaga" energie ze slonca, czy po prostu aktywuje jakies wewnetrzne zasoby ktore maja ta same "jakosc"? bo to chyba roznica


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@radzimir51)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Ziemowit to jest na prawdę dobre pytanie i jest sporne nawet wśród osób długo praktykujących. historycznie - runy jako narzędzia magiczne działały na zasadzie sympatie, czyli podobne przyciąga podobne. Sowilo jako runa słońca miała łączyć wykonawcę z jakością słoneczną, niekoniecznie z fizycznym słońcem. współczesne interpretacje idą w różne strony. jedni mówią o energii zewnętrznej, inni o uruchamianiu wewnetrznych stanow. obie interpretacje mają swoich zwolenników i trudno rozstrzygnąć to empirycznie


Odpowiedz
(@ziemowit)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 127

@Radzimir51 dzieki, to trochę rozjaśniło. ale z tego co mówisz wynika ze galdry głośno vs szeptem mogłoby mieć inne znaczenie w zależności od tego którą interpretację przyjmiesz? tzn. jesli chodzi o coś zewnętrznego to głośno morze miec sens jako "nadawanie sygnału", a jesli wewnętrzne to szeptem albo cicho może być lepsze?


Odpowiedz
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Ziemowit to logiczne wnioskowanie. i w sumie mnie to nie przekonuje w 100% bo przy praktyce zewnętrznej - kontakcie z żywiołem czy energią - głośność nie jest jedynym czynnikiem. intencja, czas, miejsce, stan wykonawcy też mają wagę. ale to ciekawy kąt.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

mam pytanko może od innej strony - czy ktos mial tak ze galdr na głos działał całkiem inaczej niz oczekiwał? tzn nie że nie działał, ale że efekt był jakis niespodziwany? bo czytam dyskusje i coraz bardziej chce sprobowac ale troche sie boje ze cos popełne nie tak


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 360

@Helenka51 niespodziewane efekty to normalna część praktyki i nie ma co się bać. powiem ci z doświadczenia, że galdr Algiz po raz pierwszy zrobiłam cicho, niemal szeptem, i skończyłam płaczem, co było zupełnie nie to czego się spodziewałam przy runie ochronnej. nie było to złe, po prostu gwałtowne. głośno z tą samą runą dawało mi zawsze inne, spokojniejsze wejście. więc tak, głośność na prawdę zmienia doświadczenie, nie tylko "siłę"


Odpowiedz
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 255

@Izoldka69 o matko, płakaałś? to chyba wlasnie ten rodzaj rzeczy o ktorym mowila Pandora, ze szept idzie bardziej do środka. ale nie wiedziałam ze można miec az taki efekt przy Algiz. czy to jest czeste?


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

nie powiedzialabym że częste, ale nie jestem wyjątkiem. Algiz ma w sobie coś co otwiera granice, a szept przy pracy wewnętrznej potrafi obejść te zabezpieczenia które mamy na co dzień. w sumie to może temat na osobny watek bo tu mówimy o Sowilo i słońcu a ja zaczynam odbiegać


Odpowiedz
Wpisy: 49
Rozpoczynający temat
(@kartomanta52)
Połączone: 4 lata temu

nie, nie odbbiegasz za bardzo. to jest właśnie to co mnie interesuje od początku - czy głośno vs szeptem to tylko kwestia głębokości wejścia czy też naprawdę aktywuje inne aspekty danej runy. bo z tego co Izoldka mówi to przy tej samej runie można mieć zupełnie różne doświadczenie zależnie od metody. to by oznaczało że to nie jest tylko "głośniej = mocniej", ale na prawdę różny rodzaj kontaktu


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@aether_74)
Połączone: 3 lata temu

a jak długo trwa zanim zacznie coś dziłaać? bo czytam ten watek od jakiegos czasu i wciaz niewiem czy to jest cos co sie czuje od razu czy trzeba tygodniami cwiczc zanim sie w ogole cos poczuje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Aether_74 ojoj, to roznie bywa szczerze. ja przy pierwszym głośnym galdrie poczułam wibrację w mostku prawie od razu, bo to coś fizycznego. ale to co Izoldka albo Cefeida opisują, ta praca z uwagą i warstwą głębszą - to naprawdę wymaga czasu. nie ma co się nastawiać że po jednej sesji będziesz wiedzieć czy działa


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@ziemowit)
Połączone: 8 miesięcy temu

no nie wiem, dobra ale wracajac do tego co Radzimir powiedzial wczesniej o sympatiach i zewnetrznemu vs wewnetrznemu - to chyba tez oznacza ze miejsce w ktorym robisz galdr ma znaczenie? tzn czy na dworze pod sloncem to co innego niz w pokoju?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Ziemowit to logiczne pytanie ale nie do konca. byłam kiedys przeonana ze na dworze przy sloncu to bedzie mega inna jakosc i... nie bylo az takiej roznicy jak sie spodziewalam. myslę ze intencja i skupienie robi wiecej roboty niz fizyczna lokalizacja. choc oczywiście pełne słońce na twarzy przy galdzie Sowilo to jest przyjemne uczucie samo w sobie


Odpowiedz
(@radzimir51)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Serafinka ale tu nie chodzi o przyjemność tylko o kontekst rytuału. historycznie galdry wykonywano w miejscach które miały symboliczne znaczenie - wzgorza, otwarte przestrzenie, miejsca z widokiem na horyzont. nie dlatego że "działa lepiej w sensie mierzalnym" ale dlatego że cały kontekst wspierał właściwy stan. to nie jest magia miejsca, to jest psychologia stanu haha


Odpowiedz
(@aleksy89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Radzimir51 no i masz, okej ale jak powiesz "psychologia stanu" to jestes o krok od powiedzenia że to wszystko jest w glowie. co nie jest złą odpowiedzią ale podejrzewam że nie o to ci chodziło. albo jednak?


Odpowiedz
(@radzimir51)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Aleksy89 ojoj, a co jest złego w tym że coś jest w głowie? mozg to nie jest mala zabawka. jeśli kontekst, dźwięk, miejsce i intencja razem uruchamiają jakiś stan który inaczej byś nie osiągnął - to jest realny efekt niezależnie od tego czy nazwiemy go magicznym czy neurologicznym


Odpowiedz
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 239

@Aleksy89 i Radzimir prowadzą tę dyskusję na marginesie każdego tematu na tym forum od lat i zawsze dochodzą do tego samego miejsca 🙂 co nie znaczy że to złe pytanie, po prostu ta granica celowo jest niewyraźna


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@aether_74)
Połączone: 3 lata temu

ale nikt nie odpowiedział ile czasu to zajmuje 🙁 Monisia napisala ze to rozni sie u ludzi ale to niewiele mi mowi. mam cwiczac codziennie? raz w tygodniu? jak czesto?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Aether_74 nie ma jednej odpowiedzi, serio. ja zaczynałam od codziennie, krtko, nawet 5 minut. nie po to żeby "osiągnąć efekt" tylko żeby w ogóle oswoić dźwięk i brzmienie. efekty jeśli wogóle to przy regularności, nie przy intensywności


Odpowiedz
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Aether_74 według tego co wiem to przy codziennej praktyce pierwsze wyraźniejsze odczucia pojawiają się po 21 dniach, taka magiczna liczba dla utrwalania nowych wzorców. nie mówię że dla każdego, ale tak to zazwyczaj działa


Odpowiedz
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Ksiezycnaa skad ta liczba 21 dni? bo słyszałem to wielokrotnie w różnych kontekstach i zawszę podawane jako pewnik a nigdy z żadnym źródłem


Odpowiedz
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Dominik84 no wiesz, to jest ogólnie znana zasada z psychologii, tworzenie nawyku zajmuje 21 dni. nie pamiętam skąd dokładnie


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@aleksy89)
Połączone: 3 lata temu

to mit. oryginalnie Maxwell Maltz chirurg plastyczny lata 60. zaobserwował że pacjenci potrzebują minimum 21 dni żeby przyzwyczaić się do nowego wyglądu. potem to poszło w obieg jako "tyle trwa tworzenie nawyku" ale nowsze badania mówią że to od 18 do 254 dni i mocno zależy od osoby i rodzaju nawyku. więc 21 to takie okragle uspokajające kłamstwo


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@kasztanka)
Połączone: 8 miesięcy temu

no dobrze, o matko Aleksy to nawet tutaj robisz research 😀 ale poważnie, to ciakwe. a wracając do głośno vs szeptem - ja dalej nie rozumiem jednej rzeczy. jeśli ktos spiewa Sowilo głośno i skupia sie na sloncu zewnetrznie, a ktos inny to samo szepce i idzie do wewnątrz - to oni robią w sumie te samą rune czy dwie różne praktyki?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kartomanta52)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 49

@Kasztanka to jest naprawdę dobre pytanie i właściwie to o to mi chodziło od początku tego wątku bo jak patrzę na tę dyskusję to wychodzi że głośno vs szeptem to nie jest tylko technika, to jest decyzja o tym co w ogóle chcesz robić. zewnętrzne nawiązanie z energią, pracę z własnym ciałem, albo coś pomiędzy. i może odpowiedz na moje pytanie z poczatku jest taka że nie ma jednej skuteczniejszej metody tylko dwie różne praktyki z tym samym alfabetem


Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 360

@Kartomanta52 a to ciekawe, trafił w sedno i chyba bym się pod tym podpisała. to co nazywamy "galdrem" to nie jest jeden protokół. dzwiek jest nośnikiem ale co przenosisz i dokad kierujesz - to jest twój wybór. głośno vs szeptem to jest jeden z tych wyborów a nie jedyny


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: