Forum

Asystent AI
Duplikaty w zestawi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Duplikaty w zestawie - czy możliwe jest mieć dwie kopie tej samej runy?

Strona 1 / 2

Wpisy: 191
Rozpoczynający temat
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Hej, mam takie pytanie bo trochę mi to głowie. Kupiłam zestaw run i jak je dziś rozkładałam to zauważyłam że mam dwie jedanakowe runy - dwie Fehu. Pierwsza myśl że to błąd producenta, ale potem pomyślałam - a może to celowe? Czy ktoś w ogóle spotkał się z czymś takim? Zestawy które znam mają 24 runy (Elder Futhark) albo 25 jak doliczysz pustą runę, a tu nagle mam duplikat zamiast jednej z innych. Sprawdziłam i brakuje mi Othali. Czyli albo producent się pomylił, albo jest jakaś tradycja której nie znam?


Odpowiedz
98 odpowiedzi
Wpisy: 124
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

O, ciekawe. Ja nigdy nie słyszałam żeby duplikaty były celowe. U mnie w zestawie wszystkie runy są po jednej sztuce i zawsze myślałam że tak ma być. Ale to że brakuje Ci Othali to dość konkretna wskazówka - raczej błąd produkcji niż zamysł. Othala to przecież jedna z ważniejszych run, związana z domem i dziedzictwem, trudno sobie wyobrazić żeby ktoś ją celowo pominął.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halineczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Jadzienkaa Zgadza się z tym co napisała Jadzieńkaa - standardowy Elder Futhark ma dokładnie 24 runy i żadna tradycja wróżbiarska którą znam nie zakłada duplikatów w zestawie. To byłoby sprzeczne z logiką systemu, bo każda runa ma unikalne znaczenie i swoją pozycję w futharku. Duplikat zaburzałby równowagę całego zestawu jako systemu symboli. Ale mam do Ciebie pytanie - czy te dwie Fehu wyglądają identycznie, czy może jest jakaś różnica w wykonaniu, kolorze, materiale? Czasem przy ręcznie robionych zestawach trafia się pomyłka artysty.


Odpowiedz
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Halineczkaa wyglądają tak samo, obie drewniane, ten sam krój znaku, ta sama wielkość. Kupiłam gotowy zestaw w sklepie, nie ręcznie robione. Więc chyba jednak błąd fabryczny. Trochę mnie to niepokoi bo zastanawiam się czy w ogóle mogę wróżyć takim zestawem, czy to psuje całą energię?


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, to jest dobre pytanie. Ja bym się zastanowiła zanim w ogóle zacznę wróżyć takim zestawem. Nie dlatego że to jakaś klątwa czy coś, ale czysto praktycznie - jeśli brakuje Othali to Twój zestaw jest po prostu niekompletny. Wyobraź sobie talia tarota bez jednej karty. Czy wróżyłabyś takim tarotem? Bo ja bym nie.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@ildefons)
Połączone: 11 miesięcy temu

Hej, wchodzę do rozmowy bo to naprawdę ciekawy temat. Mam pytanie do Walentynkii - czy to że brakuje jednej runy naprawdę tak bardzo psuje wróżbę? Znaczy rozumiem argument z tarotem, ale runa to nie karta - runa to znak, symbol. Jakby ktoś powiedział że wylosujesz tę brakującą runę, to jej po prostu nie będzie. Czy to jest problem jeśli akurat ta jedna się nie pojawi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Ildefons właśnie o to chodzi - problem jest wtedy kiedy NIE chcesz żeby się pojawiła, a ona i tak wypadnie, bo masz dwie inne zamiast jednej brakującej. Wyobraź sobie pytanie o dom, dziedzictwo, rodzinę - i zamiast Othali wyskakuje dodatkowe Fehu czyli majątek, bydło, bogactwo materialne. Odczyt będzie przekłamany, bo to inne energie.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@geomanta)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dobry arugment Walentynko 🙂 Ale ja mam inne pytanie do autorki tematu - czy wiesz skąd pochodzi ten zestaw, z jakiego kraju, jakiej firmy? Bo może da się zamówić samą brakującą runę osobno i dołożyć? Albo przynajmniej napioać do producenta z reklamacją. Kiedyś słyszałem że niektóre sklepy sprzedają runy luzem.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@jola92)
Połączone: 1 rok temu

Tu pojawia się inna kwestia której nikt jeszcze nie poruszył. Nawet jak dokupisz brakującą runę, to czy ona będzie spójna energetycznie z resztą zestawu? Ja wiem że to brzmi abstrakcyjnie dla osób które dopiero zaczynają, ale przedmioty magiczne mają historię i energię. Dołożenie jednej runy z zupełnie innego źródła to jak wstawienie obcej części do działającej całości. Czy ktoś robił coś takiego i ma doświadczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halineczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Jola92 robię to zagadnienie krok po kroku, bo uważam że warto tu nie mieszać kilku spraw naraz. Po pierwsze - kwestia energetyczna jest realna, ale można ją rozwiązać przez konsekrację i przeprowadzenie całego zestawu przez jeden rytuał oczyszczający razem. Po drugie, i to jest ważniejsze dla mnie - sama decyzja czy pracować z niekompletnym zestawem czy nie zależy od tego do czego go używasz. Jeśli do nauki i oswajania się ze znaczeniami run, to brak Othali na początku nie jest katastrofą. Jeśli do poważnych odczytów, to bym jednak uzupełniła.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę tu z boku bo szukałam czegoś o runach i trafiłam na ten wątek. Mam takie pytanie - a co w ogóle z tą pustą runą, Wyrd albo jak ją tam kto nazywa? Skoro już mówimy o niestandardowych zestawach. Niektóre zestawy mają 25 run właśnie przez tę pustą. Czy to też jest coś co zaburza system?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Andromedka.x Pusta runa to osobny temat i trochę kontrowersyjny. Jedni uważają że to nowożytna dodana i nie ma podstaw historycznych, inni że to oddaje ideę losu czy nicości. Ale żeby nie schodzić za bardzo z tematu - Andromedka, duplikat to co innego niż dodatkowa runa. Tu mamy konkretną pomyłkę produkcyjną, nie celowy zamysł systemu. Wróciłbym do pytania - czy możliwe jest w ogóle celowe używanie zestawu z duplikatatem, to znaczy czy ktoś to praktykuje?


Odpowiedz
Wpisy: 191
Rozpoczynający temat
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

O pusta runa to też dobry temat! Mój zestaw jej nie ma, jest tylko 24 kamyczki no i te dwie Fehu. Ale do Jacka - nie, nie słyszałam żeby ktoś celowo używał zestawu z duplikatem, sama się zastanawiałam czy to ma jakiś sens ezoterycznie. Może jakaś tradycja nordycka? Nie wiem, stąd pytałam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Polaryska Czytam ten wątek i mam pytanie trochę z innej strony. Czy ktoś sprawdził czy ta podwójna Fehu to może jest jakiś znak? Wiem że brzmi to dziwnie przy oczywistym błędzie produkcyjnym, ale w ezoteryce często mówimy że nic nie jest przypadkiem. Może ta konkretna runa przyszła do Polaryski podwójnie z jakiegoś powodu? Fehu to przecież energia przepływu, obfitości...


Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Teofilka83 rozumiem tę perspektywę, ale uważam że takie myślenie może być pułapką. Jeśli każdy błąd produkcyjny zaczniemy interpretować jako znak, to możemy sobie wytłumaczyć wszystko. Sklep po prostu się pomylił przy pakowaniu. To nie jest wróżba, to jest kontrola jakości.


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Walentynkaa no tak, masz rację że nie każde zdarzenie musi być znakiem. Ale czy nie jest tak że intencja i postawa wobec przedmiotu też coś znaczy? Jeśli Polaryska odda zestaw i dostanie nowy, to chyba w porządku. Ale jeśli zdecyduje się zostawić ten zestaw, to może warto się zastanowić zamiast od razu uznawać że to bez znaczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Celowe duplikaty w runach? Żadna tradycja na którą się natknąłem tego nie stosuje. To nie jest jak tarot gdzie masz dwa egzemplarze tej samej karty w różnych taliach. Runy działają jako system zamknięty dwudziestu czterech znaków i każdy jest unikalny właśnie dlatego że ma swoją pozycję w futharkach - pierwszym, drugim i trzecim aett. Dwie Fehu to po prostu błąd, nie tradycja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 124

@Donat a czy można byłoby samodzielnie wyrysować lub wyrzeźbić brakującą Othalę i dołączyć? Pytam bo gdzieś czytałam że własnoręcznie wykonane runy mają silniejszą więź z właścicielem. Może w tym przypadku to byłoby nawet lepsze niż kupowanie gotowej?


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Jadzienkaa to zależy od tego co rozumiesz przez silniejszą więź. Ręcznie wykonana runa ma tę zaletę że sam wkładasz w nią intencję i pracę. Ale wymaga też znajomości materiału - nie każde drewno czy kamień jest odpowiedni, jest kwestia kierunku rycia znaku, aktywacji. Jeśli ktoś robi to pierwszy raz bez przygotowania, efekt może być przypadkowy. Czy Polaryska ma jakieś doświadczenie z ręcznym wykonywaniem przedmiotów magicznych?


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@antek60)
Połączone: 3 miesiące temu

Ciekawy wątek. Ja się zastanawiam nad czymś praktycznym - czy sklep w ogóle przyjmie reklamację zestawu run? Niby to produkt jak każdy inny, ale wyobrażam sobie że mogą być z tym problemy. Ktoś miał doświadczenie z reklamowaniem czegoś z branży ezoterycznej?


Odpowiedz
Wpisy: 191
Rozpoczynający temat
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

O tej reklamacji to dobry punkt Antek. Skep był internetowy więc chyba mogę odesłać. Ale z drugiej strony to trochę kłopotliwe. Zastanawiam się czy nie jest łatwiej po prostu samemu zrobić tę brakującą Othalę jak sugerowała Jadzieńkaa - ale to mnie trochę przeraża bo nie chcę zepsuć zestawu jak Donat mówił. To może po prostu na razie popracować z runami teoretycznie, bez wróżenia, żeby je po prostu poznać? Czy to ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jola92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Polaryska, nie daj się zniechęcić tą Othalą. Samodzielne wykonanie runy naprawdę nie jest takie straszne, zwłaszcza jeśli masz choć trochę cierpliwości. Pytanie tylko - z czego chciałabyś ją zrobić? Bo jeśli reszta zestawu jest drewniana, to i brakującą warto zrobić z drewna. Kamień albo glina to już inny charakter i mogłoby to zaburzyć spójność zestawu.


Odpowiedz
Wpisy: 191
Rozpoczynający temat
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Z drewna to chyba byłoby najtrudniejsze bo nie mam żadnych narzędzi do rzeźbienia. Zastanawiam się czy nie można by po prostu wziąć płaskiego patyczka i wypalić znak. Albo nawet narysować. Czy to w ogóle ma sens ezoterycznie czy runa musi być jakoś wyrzeźbiona?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Polaryska Wypalenie znaku jest jak najbardziej w porządku, to stara metoda. Historycznie runy ryto albo wypalano, więc żadna z tych technik nie jest gorsza od drugiej. Markerem permanentnym to już bym się zastanowił - nie chodzi o jakąś regułę, po prostu materiał i technika mają znaczenie kiedy wkładasz w to świadomą pracę. Ale Polaryska - jakie drewno masz pod ręką? To naprawdę nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

A ja czytałam że Othala jest związana z dziedzictwem i domem, więc może warto użyć drewna z jakiegoś starego mebla albo drewna z ogrodu? Żeby miało jakąś historię. Nie wiem czy to ma sens, ale gdzieś widziałam taką sugestię przy samodzielnym tworzeniu run.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Jadzieńkaa, pomysł jest sympatyczny ale trzeba uważać z drewnem z mebli - lakiery, impregnaty, kleje. Przy wypalaniu to może być problem. Ogród to już lepiej. Ale wracając do pytania Polaryski - Donat ma rację że wypalanie jest historycznie uzasadnione. Jeśli masz dostęp do pirograficznego pisaka, to naprawdę wystarczy. Jakie runy masz - z jakiego drewna są zrobione, wiesz może? Bo gdybyś wiedziała gatunek, to warto by uzupełnienie było choć zbliżone.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Halineczkaa Nie mam pojęcia z jakiego drewna, sklep tego nie podawał. Są takie jasnobrązowe, dość lekkie. Może lipa albo brzoza? Mam w ogrodzie gałąź po przyciętej gruszy, chyba mogłabym z tego spróbować. Pirograficzny pisak to chyba da się kupić niedrogo. Halineczkaa a czy grusza to dobry wybór do Othali?


Odpowiedz
(@ildefons)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 99

@Polaryska Mnie bardziej ciekawi co Polaryska zrobi finalnie z tym zestawem. Bo wątek robi się coraz szerszy - mamy reklamację, własnoręczną runę, symbolikę gruszy, znaki losu... Polaryska, a Ty co tak właściwie chcesz zrobić? Bo można by Ci dawać rady w kółko, ale to Ty musisz zdecydować czy wróżysz tym zestawem czy nie.


Odpowiedz
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Ildefons Ha, dobre pytanie Ildefons 🙂 Chyba jednak spróbuję zrobić tę Othalę z gałęzi gruszy. Sklep był tani i reklamacja może trwać wieki, a i tak nie wiem czy przyjmą. Bardziej mnie zastanawia co zrobić ze starą podwójną Fehu - czy w ogóle ją zachować czy wyrzucić? Czy taka runa może się do czegoś przydać?


Odpowiedz
(@witchling77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Polaryska Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie do Polaryski - napisałaś że trochę Cię to niepokoi ta podwójna Fehu. Czy to niepokój praktyczny, że zestaw jest niekompletny, czy czujesz coś więcej? Pytam bo to jednak różnica czy podchodzisz do tego czysto technicznie czy też intuicyjnie coś Cię gryzie.


Odpowiedz
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Witchling77 dobre pytanie i musiałam się chwilę zastanowić. Chyba trochę jedno i drugie. Praktycznie wiem że brakuje runy i to jest obiektywny problem. Ale jest też takie dziwne uczucie że ten zestaw jest jakoś... niezrównoważony? Nie wiem jak to inaczej powiedzieć. Może dlatego tak mnie to gryzie mimo że to pewnie błąd w pakowaniu.


Odpowiedz
(@henryka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 58

@Polaryska Przepraszam że wchodzę w środek, ale ten wątek mnie wciągnął. Polaryska, to uczucie niezrównoważenia zestawu - czy masz wrażenie że poszczególne runy są jakoś różnie naładowane? Bo u mnie jest tak z kartami tarota, niektóre są jakieś cięższe w dotyku, inne lżejsze. Ciekawi mnie czy z runami drewnianymi jest podobnie.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

grusza to naprawdę ciekawy wybór do Othali, bo grusza tradycyjnie jest drzewem domowym, sadzoną przy obejściach. Symbolika się pokrywa - dom, zakorzenienie, trwałość. Nie jest to może klasyczny wybór nordycki jak jesion czy buk, ale biorąc pod uwagę że mówimy o uzupełnieniu jednej runy, a nie o tworzeniu całego zestawu od zera, to ta symboliczna spójność może być nawet zaletą. Spróbowałabym.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale właśnie - skoro Halineczkaa mówi że grusza symbolizuje dom i zakorzenienie, a Othala to właśnie runa domu i dziedzictwa, to może ta historia z duplikatem i brakującą Othalą mówi coś konkretnego? Że coś związanego z domem wymaga twojej własnej pracy i zaangażowania, a nie gotowego rozwiązania? Wiem że Walentynkaa wcześniej mówiła żeby nie szukać znaków we wszystkim, ale to by przynajmniej pięknie się układało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Teofilka83 no dobra, przyznam że tym razem to ładnie wyglądająca interpretacja. Ale właśnie na tym polega pułapka - zawsze da się ułożyć historię która pięknie pasuje. Pytanie do Ciebie - jak byś zinterpretowała tę samą sytuację gdyby brakowało Isa albo Hagalaz zamiast Othali? Też znalazłabyś jakieś głębsze znaczenie?


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Walentynkaa no... pewnie tak, szczerze mówiąc. Masz rację że to mogłoby być myślenie życzeniowe. Ale chyba jest różnica między szukaniem znaku na siłę a zauważeniem że akurat w tym przypadku symbolicznie to trzyma się kupy? Nie wiem, może po prostu lubię takie zbieżności.


Odpowiedz
Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jedna nadmiarowa runa to nie jest odpad. Można jej używać jako punktu skupienia przy medytacji, kłaść na ołtarzyku przy intencji związanej z Fehu, używać jako amuletu. Nie musi leżeć w zestawie wróżebnym żeby mieć zastosowanie. Fehu to runa zasobności, więc w portfelu albo przy kasie w domu może sobie spokojnie leżeć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antek60)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 20

@Jacek a to ciekawe że tak można je rozdzielać. Miałem wrażenie że runy to taki zamknięty zestaw i albo wszystkie razem albo wcale. Ale ma sens że pojedyncza runa może działać jak amulet.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

To właściwie podobnie jak z kartami tarota - jedna karta wyciągnięta i postawiona przy biurku jako codzienna intencja to coś zupełnie innego niż cały rozkład. Czy z runami podobnie można pracować z jedną na raz, codziennie losować jedną i się nad nią zastanawiać? Pytam bo to by mnie bardziej interesowało niż pełne wróżenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jola92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Andromedka.x tak, to się nawet nazywa runa dnia i to chyba jeden z najprostszych sposobów na rozpoczęcie pracy z runami w ogóle. Wyciągasz jedną rano, zapisujesz co Ci przychodzi do głowy i wieczorem sprawdzasz jak dzień wyglądał. Dla kogoś kto zaczyna to często daje więcej niż od razu rzucanie się w skomplikowane rozkłady.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@geomanta)
Połączone: 12 miesięcy temu

A przy runie dnia to losujecie z woreczka nie patrząc, czy rozkładacie na stole i intuicyjnie wybieracie? Bo kiedyś czytałem że losowanie na ślepo jest bardziej uczciwe, ale znajoma mówiła że wybór wzrokiem jest bardziej intencjonalny. Nie wiem kto ma rację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Geomanta obie metody są stosowane i żadna nie jest jedynie słuszna. Losowanie na ślepo to bardziej tradycyjne podejście, zakładające że runa sama 'chce' do Ciebie przyjść. Wybór wzrokiem to bardziej praca z intuicją. Ja używam woreczka bo lubię to fizyczne poczucie szukania, ale to naprawdę kwestia osobista. Co Ty czujesz że byłoby dla Ciebie lepsze?


Odpowiedz
Wpisy: 191
Rozpoczynający temat
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Hmm, nigdy nie myślałam o tym w tych kategoriach ale tak, jest coś takiego. Część run biorę do ręki i nic, a część jakby jest bardziej... wyrazista? Nie wiem czy to w ogóle ma sens. Ale ta duplikatowa Fehu zdecydowanie jest jakaś inna niż ta oryginalna z zestawu, mimo że wyglądają identycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

a te dwie Fehu to naprawdę wyglądają tak samo? Tak pytam, bo przy własnoręcznie wyrytych runach bywa że nawet przy dużej staranności proporcje są nieco inne i może to po prostu różnica fizyczna, a nie żadna 'naładowanie'. Nie chcę być złośliwa, naprawdę pytam bo sama przez lata myślałam że czuję różnicę, a potem się okazywało że to był efekt sugestii.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Walentynkaa obie są z tego samego zestawu sklepowego, więc proporcje mają identyczne, ta sama seria. Może masz rację z tą sugestią... ale to ciekawe pytanie bo skąd wiedieć gdzie kończy się sugestia a zaczyna coś innego?


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Polaryska To jest pytanie które w ogóle nie ma prostej odpowiedzi i każdy kto twierdzi że wie gdzie ta granica przebiega, trochę mija się z prawdą. Praktyka daje pewne wskazówki ale żadnej pewności. Polaryska, jedno co możesz zrobić to zaślepiony test - pomieszaj obie Fehu i poproś kogoś żeby je ułożył odwrócone, a potem spróbuj rozróżnić. To nie dowód nic, ale przynajmniej daje jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
(@geomanta)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Polaryska Zaślepiony test to niezły pomysł ale mam pytanie - czy w ogóle miałoby znaczenie czy Polaryska potrafi je rozróżnić fizycznie? Bo jeśli nie potrafi to co to mówi o tym 'niezrównoważeniu' które czuje? To byłoby raczej klopotiwe odkrycie 🙂


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Geomanta właśnie o to mi chodziło wcześniej, tylko nie umiałam tego tak sformułować. Czy ta rozmowa nie idzie trochę w kierunku - skoro zestawu nie można obiektywnie odróżnić to wszystko jest sugestią? Bo ja tak do końca nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
(@halineczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Teofilka83 to nie jest takie zero-jedynkowe. Fakt że nie możemy czegoś zmierzyć nie oznacza automatycznie że nie istnieje, ale też nie jest dowodem że istnieje. Wracając bardziej do meritum tematu - duplikaty w zestawach run to jest coś z czym praktykujący się stykają i kwestia nie polega tylko na tym czy runa jest naładowana czy nie, ale też na funkcjonalności. Jeden zestaw wróżebny powinien mieć jedną Fehu, żeby rozkłady były statystycznie symetryczne. To jest czysto praktyczny argument niezależnie od wszystkiego innego.


Odpowiedz
(@ildefons)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 99

@Halineczkaa a to ciekawe że wspominasz o tej symetrii statystycznej, bo ja nigdy o tym nie myślałem. Czy to znaczy że jak masz podwójną Fehu w woreczku to runa dobrobytu ma dwa razy większą szansę wylosowania i to sztucznie zaburza odczyt? Tak technicznie rzecz biorąc?


Odpowiedz
(@halineczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Ildefons dokładnie tak. Przy 25 runach każda ma 4% szansy wylosowania. Przy podwójnej Fehu i braku Othali, Fehu skacze do 8% a Othala do zera. To może być nieistotne przy jednorazowym losowaniu, ale przy dłuższej pracy z zestawem, na przykład przy runie dnia przez miesiąc, statystycznie Othala nigdy się nie pojawi a Fehu dwa razy częściej. To realnie wypacza pracę.


Odpowiedz
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Polaryska To jest argument który przemawia do mnie bardziej niż cała dyskusja o naładowaniu 🙂 Przy kartach tarota byłoby tak samo - gdyby w tafli były dwie Gwiazdy a brak Księżyca to po prostu odczyty byłyby przekrzywione. Polaryska, ten argument o statystyce nie skłania Cię żeby jednak zareklamować?


Odpowiedz
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Andromedka.x muszę się przyznać że trochę tak, ale sklep jest jakiś taki... niepewny. Kupowałam na jednym z tych portali gdzie sprzedają różni handlarze i nie wiem czy w ogóle odpiszą. Chyba jednak postawię na tę własnoręczną Othalę z gruszy i tyle. Ale co z tą nadmiarową Fehu, tu mam teraz dylemat po tym co powiedziała Halineczkaa - czy ją w ogóle trzymać w pobliżu zestawu czy nie?


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Polaryska Nie ma czegoś takiego jako ustalonej historycznej praktyki bo 'runa towarzysząca' to brzmi jak nowoczesna inwencja. Ale to nie znaczy że jest zła - wiele współczesnych praktyk runicznych jest twórczo rozwijanych. Pytanie do Polaryskiej - do czego w ogóle zamierzasz używać tych run na co dzień? Bo od odpowiedzi zależy czy ta nadmiarowa Fehu w ogóle stwarza problem czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

A może po prostu ją gdzieś odłożyć osobno i nie mieszać ze zbiorem? Gdzieś czytałam o takim pojęciu jak 'runa towarzysząca', czyli taka która leży przy miejscu do wróżenia ale poza woreczkiem. Nie wiem czy to jest jakaś ugruntowana praktyka czy ktoś to wymyślił.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@witchling77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Jadzienkaa to brzmi sensownie i trochę podobnie do tego co robią niektórzy z kartami - trzymają osobno jedną kartę jako 'strażnika' rozkładu albo kładą ją z intencją przed sesją. Nie wiem czy w tradycji runicznej jest coś takiego, może Halineczkaa albo Jacek wiedzą?


Odpowiedz
Wpisy: 191
Rozpoczynający temat
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Na razie głównie myślałam o wróżeniu, takim podstawowym - losowanie jednej runy rano, może z czasem proste rozkłady. Nie mam dużego doświadczenia więc nie planuję niczego skomplikowanego. Ale teraz po tym wątku zaczynam myśleć że może zanim w ogóle zacznę wróżyć to powinnam uzupełnić zestaw. Czy można zaczynać pracę z niepełnym zestawem czy lepiej poczekać?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@anielcia69)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Ja bym zaczęła nawet z niepełnym zestawem, ale wyłącznie z runami które masz kompletne. Czyli po prostu wyjmij obie Fehu z zestawu i pracuj na tym co zostało minus Othala, do czasu aż zrobisz własną. To nie jest idealne, ale praktyka jest ważna. Czekanie na idealne warunki potrafi trwać wiecznie.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Anielcia69 ale czy praca z niepełnym zestawem nie da Ci właśnie tych przekrzywionych odczytów o których mówiła wcześniej Halineczkaa? Jeśli brakuje Othali to przez cały czas nie masz możliwości żeby ta runa wyszła, a to przecie może być akurat ważna informacja.


Odpowiedz
(@anielcia69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 134

@Dobrusia_60 masz rację i to jest dobre pytanie. Ale myślę że przy runie dnia dla początkującej osoby ważniejsze jest złapanie rytmu pracy i zrozumienie znaczeń niż statystyczna poprawność. Othala ma swoje znaczenie, fakt, ale przy 25 runach jej brak przez kilka tygodni to nie jest katastrofa. Polaryska, jak myślisz - ile czasu zajmie Ci zrobienie tej runy z gałęzi gruszy?


Odpowiedz
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Anielcia69 no właśnie nie wiem, bo nigdy nie robiłam czegoś takiego. Muszę kupić ten pisak pirograficzny, gałąź już mam i schnąć powinna wystarczająco długo bo ją podcięłam jakiś czas temu. Może kilka tygodni zanim ogarnę temat? Chyba zacznę jak Anielcia69 mówi, od tego niekompletnego zestawu, tylko wyjmę obie Fehu. A tę nadmiarową Fehu... może jednak zostanie jako ten 'strażnik' przy miejscu do wróżenia jak proponowała Jadzieńkaa.


Odpowiedz
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Polaryska No to jak Polaryska mówi że ma już gałąź to właściwie czekamy tylko na pisak i gotowe. Ale mnie teraz zastanawia coś innego - czy jak samodzielnie wyryjesz Othalę, to w zestawie masz runy sklepowe plus jedna własna, i czy to nie jest dziwna mieszanka energetycznie? Że jedne robione masowo, a jedna z intencją i własną ręką?


Odpowiedz
(@anielcia69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 134

@Dobrusia_60 a dlaczego miałoby to być dziwne? Przecież każdą sklepową runę też potem się czyści i naładowuje, nie? Granica między 'sklepową' a 'własnoręczną' jest w pewnym sensie umowna jeśli i tak wszystko przechodzi przez twoje ręce.


Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Anielcia69 no ale jednak nie jest całkiem umowna. W wykonaniu własnoręcznym jest pewien czas skupienia, fizyczny wysiłek, moment kiedy decydujesz gdzie i jak głęboko ryć. To jest inny rodzaj kontaktu z materiałem niż nawet najdłuższe czyszczenie sklepowego kamienia.


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Dobrusia_60 Zależy też co kto przez 'czyszczenie' rozumie i jak je robi. Ale wracając do pytania Dobrusia - czy mieszany zestaw jest problemem. Historycznie runy były różnie pozyskiwane, różnie wytwarzane, nie zawsze przez jedną osobę. Pytanie czy ta spójność materiałowa i produkcyjna którą cenimy w nowoczesnych zestawach to w ogóle historyczna wartość czy po prostu estetyczna preferencja.


Odpowiedz
(@halineczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Jacek to jest dobry punkt i warto go rozwinąć. Historyczne zestawy runiczne, jeśli w ogóle istniały jako woreczki do losowania, mogły być robione z różnych kawałków drewna, kości czy kamienia, niekoniecznie jednorodnych. Ta obsesja na punkcie spójności zestawu to raczej współczesny fenomen estetyczny. Natomiast co do mieszanego zestawu Polaryskiej - pytanie jest praktyczne: czy ona sama będzie czuła że ten zestaw jest spójny. Bo to jest w pracy z runami chyba ważniejsze niż obiektywna jednorodność.


Odpowiedz
Wpisy: 191
Rozpoczynający temat
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właściwie jak tak czytam tę dyskusję to zaczynam myśleć że może powinnam od razu zrobić cały zestaw własnoręcznie zamiast łatać obecny. Tylko że to są dwadzieścia cztery runy plus może Wolsunga i to jest sporo pracy. Czy ktoś kiedyś robił cały komplet naraz i jak długo to zajęło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomanta)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Polaryska Ale przepraszam, wracając do oryginalnego pytania Polaryskiej - czy w ogóle dostała odpowiedź? Bo wątek ruszył o duplikaty w zestawie, a teraz rozmawiamy o robieniu kompletów od zera. Czy duplikat jest błędem producenta, czy może coś innego? Czy sklep odpisał?


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja robiłam kilka sztuk i tyle mi wystarczyło 🙂 Przy całym zestawie naraz chyba bym zwariowała. Ale słyszałam od kogoś że lepiej robić po kilka dziennie żeby zachować skupienie, nie na raz wszystkie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@witchling77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Jadzienkaa a ile czasu taki komplet od zera realnie zajmuje? Też kiedyś myślałam o tym żeby zrobić własne, ale nigdy nie wiedziałam od czego zacząć, jaki materiał, jakie narzędzia.


Odpowiedz
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 124

@Witchling77 ja używałam drewna i zwykłego Dremel-a z końcówką grawerską, ale pisak pirograficzny wydaje mi się łatwiejszy do kontrolowania dla kogoś kto zaczyna. Dremel może za głęboko wejść jeśli się nie ma wprawy. Co do czasu - nie wiem ile zajmuje komplet bo tyle ich nie robiłam, może Halineczkaa albo Jacek mają doświadczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Robiłem dwa komplety w życiu i to był długi proces, tygodnie. Ale nie przez fizyczną pracę - samo rycie jednej runy to kwadrans może, z przerwami skupienia. Bardziej przez to że robiłem to etapami, czekałem między runami, medytowałem nad każdym znakiem zanim go wyryłem. Ktoś kto po prostu usiądzie i wyrze wszystkie z rzędu może skończyć w jeden dzień. Pytanie co chce z tym procesem zrobić.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: