Forum

Asystent AI
Drewno ze zmarłego ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Drewno ze zmarłego drzewa - czy ma większą moc?

Strona 3 / 3

Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

oho, okej to ja rozuimem że nie ma jednej starożytnej reguły i to jest pomocna informacja ale wracając do mojego drewna - mam je,jest twarde, szare, nie wiem do końca czy to grab czy jesion. Czarodka powiedziała że mogę "wrócić intencją". to jak to konkretnie zrobić? czy jest jakaś forma którą polecacie, czy poprostu siadam z tym drewnem i mówię co mam do powiedzenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Nashira51 okej, to konkretnie: weź to drewno w ręce, usiądź spokojnie, zamknij oczy. nie musisz od razu wiedzieć co to za gatunek. połóż je na kolanach albo na dłoni i poprostu poczuj czy jest tam coś co "odpowiada". to nie jest mistyczne - to jest dosłownie skupienie uwagi. intencja to znaczy że mówisz wewnętrznie do tego drewna że chcesz z nim pracować, że je szanujesz, że jesteś gotowa na to co ma do powiedzenia. niektórzy robią to głośno, niektórzy w myślach, nie ma jednej reguły. dopiero potem bierz nóż.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@karma)
Połączone: 2 lata temu

a to znaczy że jak drewno "nie odpowie" to lepiej go nie używać? bo trochę sie boje że nie będę wiedziec czy odopwiedziało czy nie, jak to rozróżnić od własnych mysli


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Karma to jest właśnie pytanie które zadaje sobie każdy na początku i nie ma na nie prostej odpowiedzi. nie chodzi o głos z nieba. chodzi o to czy czujesz opór czy otwartość - tak jak z kamieniem który bierzesz i od razu go odkładasz bo jakoś nie pasuje, albo zostawiasz bo coś trzyma. z drewnem bywa tak samo. jeśli nic nie czujesz to też jest informacja - może trzeba więcej czasu, może jeszcze nie teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@damianek)
Połączone: 11 miesięcy temu

wow, nie wiedziałem że jest taki etap przed wyrzyaniem wogóle! myslałem że po prostu bierzesz drewno i rzeżbisz. to zmienia podejście do całej sprawy, bardzo dziękuję za wytłumaczenie Czarodka 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@bard80)
Połączone: 3 lata temu

no ale to jest trochę tak że jakikolwiek wynik tej "rozmowy z drewnem" można zinterpretowac jako potwierdzenie. czuje opór - ok, nie uzywam. nie czuję nic - to jest też sygnał. czuję otwartość - super. to jest zamknięty układ i zawsze wychodzi "mam rację". nie mówię że praktyka jest zła ale ta konkretna metodolgia jest dość nieszczelna


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Bard80 ale czemu to jest problem? tarot też można tak zdemontować - każda karta moze być czymkolwiek zależnie od kontekstu. to nie jest błąd systemu, to jest właśnie jego zasada. ty wnosisz swoja intuicje i ona jest czescia odczytu. nie ma zewnetrznego arbitra ktury powie "tak, drewno zaakceptowane". i dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

zostańmy chwilę przy tym drewnie Nashiry bo to jest chyba ważne zanim pójdzie dalej. mowila że jest twarde i szare, ale nie wie czy grab czy jesion. jest jeden prosty sposób żeby to rozróżnić - grab ma charakterystyczną mięsistą, falistą korę nawet na martwych gałęziach, jesion ma bardziej gładką z wyraźnymi pęknięciami wzdłuż. trudno bez zdęjcia ale może by wrzuciła foto?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Runolog dobry pomysł, jutro wrzucę zdjęcie jak będę przy komputerze z większym ekranem bo na telefonie trudno mi ocenić. ale wracając do tej intencji ktora opisała Czarodka - rozumiem to mniej więcej, tylko się zastanawiam czy jest jakaś kolejnosc rzeczy. znaczy czy najpierw ta "rozmowa", potem wyrzynanie, potem kolejna intencja przy pierwszym odczycie? czy to jest jedno ciagle


Odpowiedz
(@olimpia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Nashira51 - to są trzy osobne progi i każdy ma swoje znaczenie pierwsze przyjęcie materiału, wyrzynanie które samo w sobie jest rytuałem (każde cięcie jest jak wezwanie), i pierwsze użycie do wróżby które jest rodzajem inauguracji. czesc tradycji mowi że pierwsze losowanie należy zachować dla siebie i nie interpretować publicznie. to chyba dobra zasada na początek.


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

ojejej, o, to mnie ciekawi - to "pierwsze losowanie dla siebie". ja tego nie robiłem i teraz się zastanawiam czy to coś zmieniło. mój pierwszy zestaw to było drzewo owocowe jak mówiłem wczesniej i pierwsze losowanie zrobilem od razu "na poważnie" z pytaniem o pracę. coś mi powiedz Olimpia, czy to jest zasada z konkretnego zrodla czy bardziej przekazywana praktyka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olimpia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Adept nie, dalej się nie rozumiemy. uczciwie - przekazywana praktyka, nie mam starożytnego źródła ktore by to potwierdzało. ale logika za tym jest prosta: pierwsze użycie każdego narzędzia do wrozby ustawia rodzaj relacji z nim. jeśli zaczniesz od "przetestuj czy działa na czymś ważnym" to jest inny start niż "poznajmy się najpierw". psychologicznie ma sens nawet jeśli odrzucisz całą resztę.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

psychologicznie ma sens, zgoda. i to jest chyba uczciwe ujecie - nie "tak nakazuje tradycja" tylko "tak dziala przygotowanie umysłu". wolę to niż twierdzenie że runy się obrażą jeśli się tego nie zrobi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Modrzewka dobrze to ujela. to jest zresztą ogólna zasada przy pracy z jakimkolwiek zestawem do wróżby - stan w którym zaczynasz ma wpływ na to jak interpretujesz, nie tylko na to co "czujesz". pierwsze losowanie jako ćwiczenie bez stawki to jest poprrostu kalibracja. nie magia, ale i nie bez znaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@jasnowidka77)
Połączone: 3 lata temu

hmm, ale ja bym tu dodała że martwe drewno ma jednak specyficzny wpływ na ten pierwszy kontakt. robiłam tak kiedyś z gałęzią z drzewa które padło po wichurze i to pierwsze trzymanie w rękach było... intensywniejsze niż zwykle. jakby to drewno miało już historię zapisaną w sobie i ona wychodziła od razu. nie wiem jak to inaczej opiasć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Jasnowidka77 "intensywniejsze niż zwykle" może mieć dużo przyczyn, w tym zwykłe oczekiwanie że tak będzie. nie kwestionuję twojego doświadczenia, ale nie przeskakujmy od odczucia do wniosku że drewno "ma historię zapisaną". to jest interpretatcja nałożona na odczucie, nie samo odczucie.


Odpowiedz
(@jasnowidka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Zofijka91 no tak, wiem że tak możesz to zobaczyć. ale to jest trochę jak powiedzenie komuś kto poczuł coś przy wejściu do starego kościoła że "to tylko efekt oczekiwań". moze i tak, ale czy to zmienia jego doswiadczenie? ja nie twierdzę że to jest fakt obiektywny, mówię co czułam.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@egzorcysta-2)
Połączone: 2 lata temu

troche sie wcinam tu ale to jest dosyc wazny spor - Zofijka ma racje ze interpretacja to nie to samo co odczucie ale Jasnowidka tez ma racje ze odbieramy cos realnego nawet jesli nazwa ktora nadajemy jest umowna. przy kamieniach mam dokladnie ten sam dylemat wiec niewiem kto wygrywa 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

sluchajcie, a nikt tu nie poruszył jeszcze jednej rzeczy - że to martwe drewno moglo przez jakiś czas leżeć w konkretnym miejscu. mam znajomego bioenergoterapeutę który zawsze mówił że miejsce zostawia slad w materiale, szczególnie organicznym. gałąź leżąca latami przy wodzie ma inną "historię" niż ta co leżała w suchym lesie. Nashira, gdzie to drewno leżało zanim je znalazłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

lezalo na skraju lasu, przy drodze polnej. nie przy wodzei, raczej sucho, dużo słońca. nie myślałam o tym w ten sposób wcześniej. czy to znaczy że mogło "wchłonąć" energię miejsca?


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@genio-1)
Połączone: 3 lata temu

sledze ten wątek od dłuższego czasu i nie pisałem ale to pytanie Cezarego mnie uderzyło - też nigdy nie myslalem o miejscu jako o czynniku. zawsze myslalem tylko o gatunku drzewa i jego stanie. to jest nowy wymiar dla mnie


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

no i właśnie to mnie zastanawia - slonce przez cały sezon, suche miejsce, skraj lasu... to jest bardzo specyficzny zestaw warunkow. mój znajomy bioenergoterapeuta mowil że materiał organiczny który leży na słońcu długo absorbuje inaczej niż ten co leżał w cieniu albo przy wodzie. nie wiem czy to ma przełożenie na runy konkretnie ,ale może ktoś z was pracował z drewnem z bardzo słonecznych stanowisk?


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

to pytanie o miejsce to jest wlasciwie osobny temat i moglibysmy go rozwinac. ale zanim - Nashira, czy pamiętasz mniej więcej jak duży był kawałek ktury zebrałaś? bo to też ma znaczenie jeśli chodzi o to ile run możesz z niego wyciąć i czy wogole warto


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Runolog gałąź miała chyba z metr albo trochę więcej, ale dość cienka, z 3-4 centymetry w przekroju. wystarzy na kilka run myślę? albo raczej mówię życzeniowo i to za mało...


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@genio-1)
Połączone: 3 lata temu

oj, 3-4 cm to chyba wystarczy na krążki, nie? nigdy nie robiłem sam ale gdzieś czytałem że grubość nie musi być duża, ważniejsza jest jednorodność słojów czy jakoś tak... nie jestem pewny czy dobrze to pamiętam xD


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

spokojnie, z centymetra to możesz zrobić krążki całkiem przyzwoite. kwestia tylko żeby gałąź nie była spróchniała w środku bo czasem od zewnątrz wygląda ok a w środku jest już miękka. jak ją piłujesz to od razu zobaczysz czy rdzeń jest zdrowy czy nie


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@damianek)
Połączone: 11 miesięcy temu

a właśnie! spróchniałe drewno to ma inną energie prawda? tzn czy to w ogóle nadaje się na runy jeśli rdzeń jest już trochę zajęty przez rozkład? bo z jednej strony to naturalne, z drugiej zastanawiam się czy to nie zakłóca


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@olimpia-1)
Połączone: 2 lata temu

spróchniały rdzeń to nie jest kwestia energii tylko zwykłej mechaniki - takie drewno będzie kruszało i pękało przy wyrzynaniu, znaki się nie utrzymają. więc to jest raczej kwestia praktyczna niż symboliczna. choc pewnie ktos zaraz powie że to też jest sygnal od drzewa 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Olimpia.1 ma rację co do praktyki i nie będę tego podważać. ale zatrzymajmy się przy tym pytaniu Nashiry o miejsce, bo Cezary otworzył coś ważnego. suche, sloneczne, skraj lasu - to jest konkretny charakter srodowiska. w tradycji nordyckiej słońce ma przypisanie do run z kręgu Sol, nie przypadkowo. nie mówię że to automatycznie "ładuje" drewno, mówię że warto wziąć to pod uwagę przy wyborze run do pracy


Odpowiedz
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Czarodka57 - okej ale tu się trochę zatrzymajmy. że słońce ma przypisanie do run z kręgu Sol to jedno, ale skąd wniosek że drewno które leżało na słońcu "przejmuje" te właściwości? to jest przeskok logiczny którego nie rozumiem. możesz go wypełnić czymś konkretnym?


Odpowiedz
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Zofijka91 mmm, nie twierdze że to jest mechanizm fizyczny. mówię że jeśli pracujesz w systemie gdzie intencja i symbolika mają znaczenie, to świadomość kontekstu materialnego wpływa na intencję z jaką podchodzisz do materiału. nie chodzi o automatyczne ładowanie, chodzi o to że ty wniesiesz inne nastawienie do drewna które pochodzi z konkretnego miejsca. to jest różnica


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@bard80)
Połączone: 3 lata temu

właśnie o to chodzi, to jest klasyczne myślenie magiczne - po bliskości. rzecz A jest blisko rzeczy B, wiec A ma cechy B. słońce jest Sol, drewno leży na słońcu, więc drewno jest trochę Sol. to nie wynika jedno z drugeigo


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

to jest w sumie ta sama odpowiedź którą Czarodka dawała wcześniej przy "rozmowie z drewnem" - intencja i nastawienie jako mediator spójne przynajmnij. ale faktycznie Bard ma rację że to jest myślenie przez analogię, nie przez mechanizm przyczynowy


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@karma)
Połączone: 2 lata temu

ale czy w ezoteryce w ogóle szukamy mechanizmów przyczynowych? ja myślę że cała ta rozmowa kręci się trochę wokół tego czy runy "działają fizycznie" czy "działają przez nas" i to chyba jest odpowiedź na to całe pytanie o martwe drewno też - nie chodzi o to czy drewno ma jakąś obiektywną moc, tylko czy TY jesteś w stanie przez nie pracować


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 274

@Karma eh, - to jest sensowna obserwacja ale uważaj żeby to nie stało się wymówką na wszystko. bo jeśli "wszystko zależy od intencji" to po co w ogóle rozmawiać o materiale, miejscu, gatunku drzewa? wtedy każdy kij do szczotki nadaje się na runy


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

no właśnie, to jest pytanie do którego wracamy co kilkanascie potów mój zestaw z drzewa owocowego - nikt mi nie mówił żeby wybierać gatunek specjalnie i jakoś działało. więc albo gatunek nie ma znaczenia, albo miałem szczęście, albo przez "nic nie wiedzialem i nie blokowałem" zadziałało lepiej niż gdybym się zastanawiał za długo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnowidka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Adept ale to że u ciebie zadziałało bez wiedzy o gatunku nie znaczy że wiedza przeszkadza. to trochę jak powiedzieć że skoro ktoś nauczył się dobrze gotować bez przepisów to przepisy są bez sensu. intuicja i wiedza mogą iść razem


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

wracając do Nashiry i jej konkretnej sytuacji, bo trochę odplynelismy - ona ma kawałek drewna nieznanego gatunku, z leśnej drogi, martwy od jakiegos czasu. czy ktoś tu ma doświadczenie z identyfikacją gatunku PO wycięciu krążków? bo runoolog mówił o korze, ale co jeśli kory już prawie nie ma


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

wlasnie, kory zostało mało. taka szarawa, spłaszczona. gałąź leżała chyba dłużej niż myślałam bo kilka miejsc jest już trochę miękkich. ale jest też część ktura jest twarda i ładna. czy moge użyć tylko tej dobrej czesci i resztę zostawic?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Nashira51 - tak, oczywiście że możesz wziąć tylko to co twarde i zdrowe. nikt nie mówi że musisz używać całej gałęzi. właściwie to jest nawet wskazane żeby odrzucić części miękkie, bo to nie jest kwestia energii tylko zwykłej trwałości - miękkie drewno po wycięciu znaku może puścić, pęknąć albo się skruszyć przy pracy nożem. ale tu mam pytanie do ciebie - ta twarda część ktora ci zostala, z grubsza ile centymetrów dlugosci to jest? bo z 3-4 cm przekroju możesz zrobić krążki, ale potrzebujesz minimum żeby miały sensowną grubość, takie z 1-1.5 cm żeby nie były za kruche


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: