Forum

Asystent AI
Czytanie run z zało...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czytanie run z załogą statku - czy morze wpływa na wynik?

Strona 3 / 4

Wpisy: 244
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

to dobrze że jeden komplet, bo pamiętam że ktoś kiedyś na forum pisał że ma osobne runy do różnych pytań i nie wiedział czemu wyniki się tak rozjezdżają, a potem wyszło że po prostu jeden komplet był nierówno wyrzeźbiony i niektóre runy były cięższe. no i tyle z energii miejsca 😀


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Joasieńka, właśnie takie rzeczy mam na myśli kiedy mówię o fizycznych przyczynach. ciężar, faktura, jak runy leżą w worku, jak ktoś miesza, to wszystko wpływa na to co wyciągnie. i to jest mierzalne, w przeciwieństwie do 'energii morza'.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

Sylka, nikt tu chyba nie twierdzi że fizyczne czynniki nie istnieją. Ale można przyjąć oba poziomy jednocześnie, fizyczny i symboliczny, bez że jeden unieważnia drugi. Ja osobiście ważę runy zanim zacznę pracę z nowym kompletem, żeby wykluczyć nierówności. To nie przeczy pracy energetycznej, to ją uzupełnia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Runiarka70 ważysz runy? to ciekawe, nie słyszałam o tym. fizyczną wagą czy jakoś inaczej?


Odpowiedz
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 147

@Sylka.x zwykłą wagą kuchenną, ta z dokładnością do grama wystarczy. jeśli jeden kamień waży wyraźnie więcej, to trafia na wierzch worka częściej kiedy mieszasz od góry. przy drewnie rzadziej jest problem, ale przy kamieniach bywa.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

o, tego nie wiedziałam i mam kamienne! muszę sprawdzić swoje. choć z drugiej strony, jeśli jakaś runa 'wyskakuje' częściej bo jest cięższa, to może to też jakiś znak, haha. żartuję, żartuję, wiem że to fizyka.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@betelgeza73)
Połączone: 3 lata temu

Czaromira, żart żartem ale jest taka interpretacja że runa która 'sama się pcha' w ręce ma coś ważnego do przekazania. tylko to działa raczej kiedy sama skacze z worka albo wypada, nie kiedy jest po prostu cięższa od reszty. inna kategoria.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@gorzyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

a wracając na chwilę do tematu morza, bo zgubiłam wątek - Petronelka, masz jakieś przeczucie po tych kilku tygodniach dyskusji? tzn. nie dane, ale czysto intuicyjnie, co myślisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 259

@Gorzyslawa55 szczerze? intuicyjnie czuję że coś tam jest, że morze robi coś z moją głową i przez to z odczytem. ale coraz bardziej myślę że to nie jest 'morze magicznie wzmacnia runy', tylko raczej że jestem tam w innym trybie, bardziej skupiona, inaczej oddycham. może to wystarczające wyjaśnienie i nie trzeba szukać dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

to jest chyba najbardziej uczciwa odpowiedź w tym wątku. 'jestem w innym trybie' to realna i wystarczająca przyczyna różnic w odczytach. i dobrze że to rozróżniasz, bo to robi z ciebie lepszego czytelnika bez względu na to gdzie siedzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@zuzanka62)
Połączone: 2 lata temu

a ja mam jeszcze jedno pytanie bo sie nie orientuje - co to znaczy ze runa 'wyskakuje z worka'? to dosłownie wypada?


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@zuzanka62)
Połączone: 2 lata temu

no ale dosłownie? tzn. runa spada na podłogę bo się worek przechyla czy jak?


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@betelgeza73)
Połączone: 3 lata temu

Zuzanka, tak, dosłownie. Kiedy otwierasz worek albo trzymasz go w rękach i runa sama wylatuje, albo po położeniu run na stole jedna się przesuwa albo obraca. To dość rzadkie ale się zdarza. Część ludzi traktuje to jako ważny sygnał, część jako przypadek i kwestię tego jak woreczek trzymasz. Na statku pewnie zdarza się częściej bo sama kołysanina robi robotę, więc no, tu wracamy do tematu Petronelki, bo co wtedy? Runa 'chce coś powiedzieć' czy po prostu fale?


Odpowiedz
Wpisy: 259
Rozpoczynający temat
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Betelgeza właśnie trafiła w sedno. mi się to zdarzyło dwa razy na morzu że runa wypadła zanim zaczęłam ciągnąć i za każdym razem to była Hagalaz. dwa razy. i wiesz, trudno mi to traktować wyłącznie jako fizykę, bo to akurat ta runa a nie losowa. ale rozumiem że ktoś sceptyczny powie że to dlatego że Hagalaz to u mnie jedna z cięższych i kołysanie robi swoje. nie wiem jak to rozróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@izar77)
Połączone: 2 lata temu

Petronelka, to jest właśnie ten problem. Hagalaz jest u ciebie jedną z cięższych, więc statystycznie częściej wypada przy kołysaniu. Ale żeby to sprawdzić naprawdę, musiałabyś zważyć wszystkie runy i sprawdzić czy ta rzeczywiście jest najcięższa, a potem porównać ile razy wypada w spokojnej wodzie a ile przy falowaniu. Bez tego to trochę pętla: spodziewasz się znaku i dostrzegasz ten znak, nawet jeśli wypada trafem. Nie mówię że nic tam nie ma, mówię że nie wiesz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 222

@Izar77 okej ale z drugiej strony, powiem wam historię bo mam podobną z kartami, nie runami, ale podobna zasada. ciągnęłam kiedyś kartę z talii i Śmierć wyleciała dosłownie na podłogę zanim zdążyłam dotknąć talii, to był nowy komplet więc karty były bardziej sklejone i akurat ta jedna się wysunęła. i wiesz, można powiedzieć że to fizyka, ale interpretacja którą wtedy zrobiłam była bardzo trafna. więc nawet jeśli to fizyka, to może fizyka i symbol mogą iść razem? no i to samo mogłoby dotyczyć Hagalaz na kołyszącym statku.


Odpowiedz
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Czaromira96 ale to jest klasyczny błąd konfirmacji. pamiętasz trafną interpretację bo była trafna. nie pamiętasz ile razy coś wypadło i interpretacja nie trafiła w nic. nie mówię złośliwie, po prostu tak działa pamięć.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Sylka ma rację co do pamieci ale jednocześnie czy nie tak samo działa cała wróżba? tzn czy tarot albo runy w ogóle mają sens jeśli nie dopuscimy ze 'przypadek' moze byc znaczacy? bo jak nie, to cała ta dyskusja jest bez sensu od początku i wszyscy tu marnujemy czas 😀


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Druidka dotknęła czegoś ważnego. to jest fundamentalne pytanie i nie ma co go unikać. jeśli wszystko jest fizyczne i przypadkowe, to cała praktyka run jest ćwiczeniem z psychologii projekcji, nic więcej. jeśli dopuszczamy że przypadek może być znaczący, czyli coś w rodzaju synchroniczności, to wypadająca runa na statku ma taki sam status jak ciągnięta celowo. tylko trzeba wtedy przyznać, że morze które kołysze runami jest częścią odczytu, nie zakłóceniem.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie i to jest to co mnie tu od początku kręci w tej rozmowie. bo albo przyjmujemy że warunki fizyczne mogą być znaczące, i wtedy morze jest ok, albo mówimy że nie mają znaczenia, i wtedy po co w ogóle dbać o atmosferę, świece, ciszę, wszystko to co 'pomaga' w odczycie? trochę nie można mieć i tego i tamtego.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

Kastor, to bardzo dobra obserwacja, ale ja bym to rozróżniła inaczej. Warunki które sami tworzymy, świece, cisza, intencja, służą skupieniu praktykującego, to sposób nastawienia umysłu. Warunki które nas zaskakują, kołysanie statku, wypadająca runa, mają inny charakter, są niezamierzone. I chyba o to chodzi, czy niezamierzony czynnik fizyczny może przenosić znaczenie. Szczerze? Nie wiem. Ale rozróżnienie warto zrobić, bo to inne pytanie niż 'czy świeczka pomaga'.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@zuzanka62)
Połączone: 2 lata temu

to trochę jak z wróżbą z fusów? bo chyba nikt nie układa fusów celowo tylko one wychodzą jak wychodzą


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Zuzanka, fusy to dobry przykład! tam właśnie cały punkt jest w tym że wzór powstaje 'sam', nie jest kontrolowany. i jakoś nikomu nie przeszkadza że fizycznie to po prostu herbata. więc może wypadająca runa na statku to to samo? wzór który 'powstał sam' z kołysania?


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@gorzyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

hmm ale fusy to co innego bo tam nie wyciągasz niczego, tylko patrzysz na to co zostało. przy runach jest jednak element intencji kiedy sięgasz do worka. ta wypadająca to przypadek zanim intencja zadziała, więc może nie jest do końca porównywalne?


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

stare tradycje nordyckie nie znały pojęcia 'zakłócenia zewnętrznego'. wiatr, morze, dym, każdy żywioł był traktowany jako uczestnik a nie przeszkoda. wróżbita który rzucał runy na statku nie pytał czy morze mu 'psuje' wynik. pytał co morze mówi razem z runami. to inna filozofia odczytu, gdzie czytający jest pośrednikiem między pytającym a całym kontekstem w którym się znajdują. Petronelka na statku nie 'czyta run mimo morza', czyta runy-i-morze jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 259
Rozpoczynający temat
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Herga, to jest pięknie powiedziane i intuicyjnie do mnie trafia. ale mam jedno ale, bo jestem z tych co lubią marudzić. 🙂 jeśli morze jest uczestnikiem odczytu, to jak rozróżniam kiedy morze mówi a kiedy ja projktuję na morze to co chcę usłyszeć? przy świeczce i ciszy wiem że atmosferę tworzę świadomie. na statku to przychodzi z zewnątrz i nie pytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@izar77)
Połączone: 2 lata temu

to jest najlepsze pytanie w tym wątku. serio. i nie mam na nie dobrej odpowiedzi, co rzadko mi się zdarza. może właśnie po to jest ta systematyczność którą planujesz, żeby chociaż zobaczyć co się powtarza, bo jeśli morze cię 'zagłusza' to powinnaś dostawać chaotyczne odczyty, a jeśli jest uczestnikiem to powinnaś dostawać spójne ale inne niż na lądzie.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@betelgeza73)
Połączone: 3 lata temu

dobra ale ktoś ma jeszcze praktyczne pytanie do Petronelki, bo zaczęłam się zastanawiać, czy na statku masz w ogóle stałe miejsce gdzie robisz odczyty? tzn czy to zawsze ta sama kajuta, ta sama pora, czy gdzieś na pokładzie, różnie? bo to też jest zmienna i to spora.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 259

@Betelgeza73 różnie niestety. czasem kajuta, czasem jak mam chwilę na pokładzie przy dobrej pogodzie. to faktycznie kolejna rzecz do notowania. o matko ten arkusz rośnie w zastraszającym tempie 😀


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

pokład przy dobrej pogodzie brzmi niesamowicie szczerze mówiąc. wiatr, woda, niebo. wyobrażam sobie że to musi robić coś z odczytem już samą atmosferą, bez żadnych dyskusji o fizyce. zazdrość czysto estetyczna z mojej strony 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@dominiczka87)
Połączone: 2 lata temu

a mnie jeszcze zastanawia jedno, czy ktoś z was czytał runy w innych niestandardowych miejscach? nie morze, ale np. w lesie albo blisko rzeki, i czy tam też było coś innego? bo może to nie morze konkretnie tylko po prostu 'nie w domu'?


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@dominiczka87)
Połączone: 2 lata temu

bo mnie właśnie to zastanawia najbardziej, czy to jest efekt 'nie w domu' czy coś specyficznego w żywiołach. bo wiem że ktoś tu pisał kiedyś o czytaniu w lesie i podobno energia była całkiem inna niż w mieszkaniu. ale może to po prostu brak ścian i inne bodźce sensoryczne które wpływają na koncentrację? pytam bo sama próbowałam robić odczyt przy rzece i coś było innego, nie umiem powiedzieć co dokładnie


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@jasnowidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

o, ja czytałam runy w lesie! raz latem, sama, przy ognisku i to było niesamowite przeżycie. nie wiem czy wyniki były trafniejsze ale sama atmosfera powodowała że inaczej słyszałam to co runy mówiły, jakby ciszej ale wyraźniej? trudno to opisać. i przez chwile miałam wrażenie że las odpowiada razem z runami, tak jak Herga pisała o morzu jako uczestniku. może każdy żywioł robi to samo tylko inaczej


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Jasnowidka 'las odpowiadał razem z runami' brzmi ładnie ale co to znaczy w praktyce? dostajesz inne runy niż w domu, czy po prostu inaczej to czujesz? bo to jest spora różnica między 'inaczej interpretuję' a 'wyniki są inne'


Odpowiedz
(@jasnowidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 71

@Sylka.x no dobra, uczciwie: inaczej czuję. nie mam porównania statystycznego. ale wydaje mi się że interpretowałam głębiej, jakby mniej powierzchownie. co oczywiście ty pewnie powiesz że to efekt relaksu i skupienia a nie żadnego lasu 🙂 i może masz rację. ale jednak różnica była


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: