Forum

Asystent AI
Czytanie run z zało...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czytanie run z załogą statku - czy morze wpływa na wynik?

Strona 4 / 4

Wpisy: 58
(@betelgeza73)
Połączone: 3 lata temu

wracając do pytania Dominiczki, bo to ważna kwestia. różnica 'nie w domu kontra coś specyficznego' jest do sprawdzenia, przynajmniej częściowo. jakby ktoś robił odczyty w różnych warunkach zewnętrznych i notował, to po czasie widać czy las i morze dają podobne efekty do siebie nawzajem, a inne niż dom. albo czy każde miejsce daje coś innego. ale wymaga to dużo cierpliwości i konsekwencji w notowaniu. Petronelka, ty z notatkami, nie miałaś przypadkiem danych z różnych miejsc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 259

@Betelgeza73 niestety nie, bo dopiero zaczynam systematycznie notować, wcześniej robiłam to bardzo chaotycznie. mam kilka zapisków z kajuty i jeden z pokładu ale to za mało żeby cokolwiek porównywać sensownie. i z domu mam trochę więcej ale znowu w różnych warunkach emocjonalnych, więc to też nie jest czyste porównanie. mam wrażenie że dobrze zrobiłam metodologię dopiero teraz, a wcześniej to był jeden wielki bałagan 😀


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@izar77)
Połączone: 2 lata temu

to jest tak naprawdę sedno problemu z całą tą dyskusją. nie mamy danych. mamy anegdoty i wrażenia, które są cenne jako punkt wyjścia ale niczego nie dowodzą. i nie mówię tego złośliwie, sama mam całe stosy anegdot które coś znaczą dla mnie osobiście. tylko że kiedy próbuję z nich wyciągnąć wniosek który miałby działać poza moją własną głową, to się rozsypuje. więc pytanie do wszystkich: czy zależy wam na tym żeby wiedzieć 'jak jest naprawdę', czy żeby czuć że wasza praktyka ma sens? bo to są różne cele


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

Izar, to jest trochę fałszywa dychotomia. można chcieć obu rzeczy jednocześnie. i nie muszą być sprzeczne. to że nie mam twardych danych nie znaczy że mam rezygnować z próby rozumienia co się dzieje. notowanie i szukanie powtórzeń to jest właśnie próba dojścia bliżej 'jak jest naprawdę', nawet jeśli daleko nam do eksperymentu kontrolowanego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izar77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Kastor96 zgadzam się że to nie musi być sprzeczne. ale zauważam że ludzie często zaczynają od szukania danych a kończą na potwierdzaniu tego co już wierzą. i to nie jest złośliwość, to jest mechanizm który dotyka nas wszystkich. dlatego pytam o cel, bo świadomość celu pomaga pilnować się przed tym


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

chcę się odnieść do pytania Dominiczki bo ona postawiła je bardzo konkretnie i trochę nam uciekło. 'nie w domu' kontra 'specyficzne żywioły' to można próbować rozdzielić w jeden prosty sposób. czytaj runy w miejscach neutralnych, czyli nie dom i nie żywioł, na przykład w biurze albo w kawiarni. jeśli tam jest tak samo jak w domu, to efekt jest specyficzny dla żywiołów. jeśli tam jest inaczej niż w domu, to efekt jest po prostu zmiany miejsca. to oczywiście nadal będzie subiektywne, ale przynajmniej jakiś podział


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@dominiczka87)
Połączone: 2 lata temu

o, to jest naprawdę dobry pomysł. kawiarnia jako punkt odniesienia, nie myślałam o tym. i jest w miarę powtarzalna bo mogę chodzić do tej samej. spróbuję to zrobić, mam teraz trochę czasu żeby pobawić się metodą. czy ktoś ma doświadczenie z bardzo hałaśliwymi miejscami? bo kawiarnia to może być głośno i zastanawiam się czy hałas nie będzie kolejną zmienną


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

oj z hałasem to ciekawe pytanie. ja raz czytałam karty na dworcu, długa przerwa między pociągami, i hałas paradoksalnie mi nie przeszkadzał. wpadłam w taki rodzaj skupienia kiedy wszystko zewnętrzne odpływa. ale nie wiem czy to jest moje specyficzne coś czy mogłoby działać u innych. u mnie skupienie bywa zaskakujące, potrafię się wciągnąć w najtrudniejszych warunkach. za to kompletnie mi blokuje kiedy ktoś patrzy, co jest może dziwne


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@porewit)
Połączone: 11 miesięcy temu

przepraszam że się wtrącę bo tu trochę poczytałem i mam pytanie może naiwne. te runy na statku to jak w ogóle fizycznie wyglada? tzn jak je ciągniecie kiedy statek się kołysze? z worka? bo wyobrażam sobie że trudno w ogóle utrzymać wszystko żeby nie pospadało


Odpowiedz
Wpisy: 259
Rozpoczynający temat
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

haha, to bardzo konkretne i praktyczne pytanie które wszyscy pominęli 😀 tak, z worka, i faktycznie trzeba kombinować. zazwyczaj siadam z workiem na kolanach albo na macie antypoślizgowej (takie co się kładzie pod deski na pokładzie) i jak jest spokojniej to kładę runy na tkaninie przed sobą ale blisko żeby nie sfrunęły. jak bardziej kołysze to zostaje przy worku i nie rozkładam niczego na zewnątrz. jedna wypadająca runa to klasyka jak już pisałam wcześniej. a do tego worka przywiązałam sznureczek żeby go zamknąć zanim skończy się odczyt 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@porewit)
Połączone: 11 miesięcy temu

a ta mata antypoślizgowa to nie psuje jakoś całej 'magiczności'? pytam serio, bo wyobrażam sobie że to trochę śmieszne zestawienie, mata z marketu i runy. albo to bez znaczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

narzędzia mają służyć praktyce, nie odwrotnie. dawni wróżbici używali tego co mieli pod ręką. jeśli mata antypoślizgowa nie pozwala runom spaść do morza, to jest ona częścią rytuału tak samo jak tkanina. intencja jest ważniejsza od estetyki opakowania


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@zuzanka62)
Połączone: 2 lata temu

ale co to znaczy że intencja jest ważniejsza? intencja to to co chcę żeby się stało czy to co myślę podczas ciągnięcia? bo nigdy nie rozumiałam tego słowa w takim kontekście


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Zuzanka62 o, dobre pytanie. ja rozumiem intencję jako taki kierunek uwagi, coś między pytaniem a nastawieniem. tzn nie 'chcę żeby wyszło X' tylko 'pytam o Y i jestem otwarta na to co przyjdzie'. przynajmniej tak mi to tłumaczono. ale może ktoś bardziej doświadczony powie to lepiej ode mnie, bo sama nie jestem pewna czy dobrze to rozumiem


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

intencja w kontekście pracy z runami to świadome zaproszenie do odczytu. nie życzenie, nie oczekiwanie wyniku, ale zadanie konkretnego pytania albo otwarcie się na konkretny obszar. i tak, mata antypoślizgowa absolutnie nie wyklucza intencji. to tak jakby powiedzieć że krzesło z Ikei sprawia że medytacja nie liczy się jako medytacja


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

to mnie prowadzi do pytania które mam od jakiegoś czasu w tej dyskusji. jeśli intencja jest kluczowa i wszystko inne jest drugorzędne, to dlaczego w ogóle mówimy o wpływie morza? jeśli intencja działa, to morze nie ma znaczenia. a jeśli morze ma znaczenie, to intencja nie jest jedynym czynnikiem. te dwa założenia są trochę w sprzeczności, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

to mnie prowadzi do pytania które mam od jakiegoś czasu w tej dyskusji. jeśli intencja jest kluczowa i wszystko inne jest drugorzędne, to dlaczego w ogóle mówimy o wpływie morza? jeśli intencja działa, to morze nie ma znaczenia. a jeśli morze ma znaczenie, to intencja nie jest kluczowa - tylko jeden z czynników. nie można mieć obu naraz bez sprzeczności. to jest albo-albo, przynajmniej logicznie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 147

@Sylka.x nie, to nie jest sprzeczność - tylko zależy od tego jak rozumiesz 'kluczowa'. intencja nadaje kierunek odczytowi, ale środowisko może wzmacniać albo osłabiać dostęp do tego co chcemy odczytać. to tak jak z medytacją - intencja skupienia jest kluczowa, ale hałas w tle może ją utrudniać albo cisza wspierać. jedno nie wyklucza drugiego, tylko działają na różnych poziomach. morze jako żywioł może być takim wzmacniaczem - albo przeszkodą, zależnie od osoby


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

ale Runiarka70 to jest trochę zbyt zgrabne tłumaczenie. bo jeśli środowisko 'może wzmacniać albo osłabiać', to jest to zdanie prawdziwe dla dosłownie każdego środowiska, w każdych warunkach. czyli nic z tego nie wynika. po co w ogóle mówić o morzu specyficznie? może po prostu liczy się to czy akurat mamy dobry dzień?


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@betelgeza73)
Połączone: 3 lata temu

dobra, wejdę tu z innej strony bo ta dyskusja o intencji zaczyna kręcić się w kółko. Petronelka na początku pytała czy morze wpływa na WYNIK, nie na poczucie. i myślę że to rozróżnienie cały czas nam się miesza. bo mamy tu dwie osobne kwestie: czy fizyczne warunki wpływają na to jakie runy wyciągasz (losowość mechaniczna, kołysanie, cokolwiek), i czy wpływają na to jak te runy interpretujesz. to są zupełnie różne pytania i chyba nie powinniśmy wrzucać ich do jednego worka


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 259

@Betelgeza73 o to chodziło mi od początku i dobrze że to nazwałaś wprost, bo rzeczywiście dyskusja poszła bardziej w stronę interpretacji i intencji. moją pierwotną obserwacją było to że na statku czułam że runy 'układają się inaczej' - ale sama nie wiem czy to znaczy że wyciągałam inne runy niż w domu, czy że te same runy czytałam przez inny filtr. zapiski mam za chaotyczne żeby to rozstrzygnąć. i to jest chyba moja prawdziwa odpowiedź na własne pytanie - nie wiem 🙂


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: