Forum

Asystent AI
Czytanie run w samo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czytanie run w samolocie - czy wysokość wpływa na wynik

Strona 2 / 3

Wpisy: 68
(@grimoire_98)
Połączone: 2 lata temu

czytam ten wątek od początku i zastanawiam się - to co opisuje Sybiliaa z tym fehu, mogło po prostu wyjść bo runy 'wyczuły' że jest w podróży? Znaczy nie high czy low altitude, tylko sam fakt bycia w ruchu? Bo wtedy nie chodzi o wysokość tylko o kontekst. Przepraszam jeśli to naiwne pytanie, dopiero zaczyna mi sie podobać temat run.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Grimoire_98 to nie jest naiwne, to jest chyba najbardziej logiczne wytłumaczenie z całego wątku, serio. Runy odpowiadają na kontekst, a kontekstem był lot, ruch, podróż. Fehu jako runa ruchu i przepływu pojawia się dwa razy - to może być po prostu odzwierciedlenie sytuacji. I to by działało niezależnie od wysokości, na każdym locie.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słuchajcie, wchodzę tu z nieco innej strony bo mam wrażenie że pomieszały się dwa różne pytania. Jedno to czy fizyczne warunki w samolocie (cisnienie, wysokosc, zmęczenie, obcy ludzie dookoła) wpływają na zdolność skupienia i odczytu. Na to odpowiedź brzmi: oczywiście że tak, tak samo jak zły sen, głod czy głośne otoczenie wpływa na wszystko. Drugie pytanie to czy SAMA WYSOKOSC ma jakieś energetyczne znaczenie niezależne od tych fizycznych rzeczy. I tu już wchodzimy w spekulacje. Nie mówię że nie, mówię że to są dwa różne pytania i dobrze je rozdzielić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 224

@Edzio.ka oooo to jest swietne rozdzielenie!! Serio, tak sie nie pomyslałam o tym. To znaczy ze mozna przyjac oba: ze fizycznie cos wpływa na odczyt (to pewne) I jednoczesnie spekulowac czy jest cos wiecej. Nie trzeba wybierać jednego.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Edzio ma racje ale ja powiem wam cos z wlasnej praktyki. Robilm kiedys odczyt dla kogos w bardzoo stresujacych warunkach, na dworcu, cisnienie czasu, halas. I sam poczułem ze moje rozumienie tych run jest inne, plytsze. Nie wiem czy to fizyka czy energia ale cos bylo inne. A samolot to jeszcze bardziej intensywne srodowisko niz dworzec wg mnie


Odpowiedz
Wpisy: 17
Rozpoczynający temat
(@sybiliaa)
Połączone: 2 lata temu

dobra to ja wam powiemco do mnie trafiło z tych interpretacji. to z tym że fehu odzwierciedlało kontekst podrozy - to brzmi najbardziej sensownie. nie musialam miec intencji, sama sytuacja byala intencja. czy tak to mozna rozumiec?


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie o to mi chodziło! Sytuacja jako intencja, to jest świetnie ujęte. Wiesz, ja jak kiedyś robiłam odczyt zaraz po wypadku samochodowym, nawet bez pytania, i wyszło mi raido i sowilo. Raido to podróż, droga, ruch. I siedziałam z tym i myślałam - no dobra, to może nie było przepowiednia, może runy po prostu opisały co się właśnie stało. Czy to jest wróżenie? Nie wiem. Ale coś tam było.


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest właśnie ten moment gdzie muszę się wtrącić. 'Sytuacja jako intencja' to piękna formuła, ale co tak naprawdę mówi? Że cokolwiek wyciągniesz, zawsze można to dopasować do kontekstu. Jedziesz samolotem, wychodzi fehu - podróż. Jedziesz samolotem, wychodzi isa - zatrzymanie w ruchu, napięcie. Wychodzi tiwaz - walka z czymś, stres przed lotem. Każda runa da się przykleić do każdej sytuacji jeśli chcesz żeby pasowała. To nie jest zarzut pod adresem Sybilii, to jest problem z metodą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 230

@Aurelek71 no tak, ale to dotyczy każdego systemu wróżebnego nie? Tarot, astrologia, numerologia, wszędzie możesz powiedzieć to samo. Pytanie czy dyskwalifikuje to całą praktykę czy tylko zmienia to jak ją traktujesz. Mnie tam bardziej interesuje czy Sybiliaa coś z tego wyniosła dla siebie, bo jeśli tak to w porządku.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@wieszczka65)
Połączone: 3 lata temu

Aurelek ma rację w tym sensie że elastyczność interpretacji to realne ryzyko w każdym odczycie, nie tylko w niestandardowych warunkach. Ale to nie jest argument przeciw robieniu run w samolocie, to jest argument za tym żeby zawsze stawiać pytanie przed losowaniem. Wtedy przynajmniej masz jakiś punkt odniesienia i nie dopasowujesz post factum.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@grimoire_98)
Połączone: 2 lata temu

to jest chyba moje główne pytanie do was wszystkich - czy jest w ogóle jakis rzut ktory jest neutralny? Znaczy taki gdzie nie masz żadnego kontekstu, żadnego nastroju, nic? Bo jeśli nie, to argument Aurelka rozbija się o to że zawsze coś jest i zawsze można dopasować. Nie tylko w samolocie.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

To jest bardzo dobre pytanie i chyba nie ma odpowiedzi tak/nie. Stara tradycja mówi że rzut nigdy nie jest przypadkowy i zawsze coś wyraża, czy chcesz czy nie. W tym sensie rzut 'neutralny' nie istnieje. Ale to nie znaczy że wszystkie rzuty są równie czytelne. Stan skupienia i intencja zwiększają sygnał, jeśli użyję takiego uproszczenia. W hałasie na lotnisku ten sygnał może być słabszy albo zakłócony.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

okej ale my nadal krążymy wokół pytania Sybilii i nie daliśmy jej konkretnej odpowiedzi!! Czy wysokosc jako taka, a nie halas czy meżczyzna za plecami co sie wierci, ALE sama wysokosc - czy cos zmienia? Ismer, Wieszczka, ktos kto praktykuje dlugo - macie tu jakies zdanie??


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@wieszczka65)
Połączone: 3 lata temu

Już raz to napisałam ale powiem jeszcze raz, bo Zywilka słusznie wraca do tematu. Sama wysokość, rozumiana fizycznie, nie ma żadnego uzasadnienia w tradycji runowej. Nie ma tekstów, nie ma praktyki nordyckiej która by to potwierdzała. Natomiast jeśli ktoś działa z energią i czakrami, to wysokość nad poziomem ziemi może mieć znaczenie w tamtym systemie. Ale to już nie jest pytanie o runy, to jest pytanie o coś innego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zephyra86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Wieszczka65 to ciekawe że to rozdzielasz, bo ja łączę te praktyki i nigdy mi to nie przeszkadzało. Jak robię cokolwiek, czy to runy, czy medytację, czy pracę z kamieniami, to mam jedno podejście do energii. Czy uważasz że runy to osobny system który nie łączy się z pracą z czakrami? Pytam bo nigdy o tym nie myślałam w ten sposób.


Odpowiedz
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Zephyra86 powiem ci jak to rozumiem. Runy jako alfabet magiczny mają swoją własną logikę i ona nie zakłada systemu czakrowego, który jest zupełnie innego pochodzenia. Można je łączyć, to jest w porządku jako praktyka osobista, ale jak zaczynasz tłumaczyć jednym drugim, to wchodzisz na niezbadany teren i nie możesz wtedy powoływać się na tradycję bo tradycja tego nie przewidywała. Rozróżnienie Wieszczki jest ważne właśnie dlatego.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

ja tu wchodzę bo to ciekawy temat. Z moich doświadczeń z kamieniami i przedmiotami energetycznymi, wrażliwość zmienia się bardzo w zależności od miejsca i stanu. Nie twierdzę że wiem co robi wysokość, ale wiem że robiłam kiedyś oczyszczanie kamieni na zewnątrz na wzgórzu i czułam wyraźną różnicę w porównaniu do domu. Czy to wysokość, otwarta przestrzeń, brak ścian - nie wiem. Ale coś było.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

To rozróżnienie jest sensowne ale mnie interesuje co z tego wynika praktycznie. Jeśli ktoś robi runy I pracuje z czakrami, to jak ma to rozdzielać przy rzucie? Przed każdym rzutem deklaruje który system stosuje? To trochę abstrakcyjne.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Bernadka trafia w sedno! Dla mnie to zawsze było jedno, czuję jak czuję i interpretuję jak interpretuję. Ale teraz po przeczytaniu całego wątku zastanawiam się, czy może przez to moje odczyty są mniej spójne? Czy nie mieszam przypadkiem dwóch różnych języków i dlatego czasem interpretacja mi nie gra? To jest naprawdę dobre pytanie do przemyślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 253
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to i mam takie wrażenie że doszliście do miejsca gdzie dyskusja o samolocie zamieniła się w dyskusję o tym czym w ogóle są runy i jak je traktować. Co jest ciekawsze moim zdaniem, ale Sybiliaa pewnie chciała po prostu wiedzieć czy jej fehu z samolotu jest wiarygodne. I chyba nikt jej tego nie powiedział wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 17
Rozpoczynający temat
(@sybiliaa)
Połączone: 2 lata temu

haha Liki ma racje, chcialam tyle wiedziec. okej to rozumiem ze nie ma tradycji ktora by mowila ze wysokosc ma znaczenie. rozumiem tez ze moj rzut mogl byc zaklocony albo nie - nie wiem. Ale to zestawienie fehu-isa-fehu bylo dla mnie jakos ciekawe i zostalo ze mna. wiec chyba tyle ile moglam z tego wyciagnac - wyciaglam.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

I to jest chyba najlepsza konkluzja jaką można mieć. Nie wszystko musi być zweryfikowane metodologicznie żeby mieć wartość dla osoby która to przeżyła. Zostało z tobą, coś ci dało, do tego wracasz. To jest wystarczające.


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zgodzę się z tym że wartość osobista jest wartością. Ale zaznaczam na marginesie, bo chyba powinienem, że to co zostaje z Sybillą nie jest powodem do wyciągania wniosków o tym czy samolot wpływa na runy. Te dwie rzeczy są różne. Miłego lotu następnym razem 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

a ja i tak uważam że warto spróbować kilka razy i zobaczyć czy wzorzec się powtarza. Nie jako dowód, tylko jako obserwacja. Sybiliaa, jak będziesz gdzieś lecieć następny raz, zapisz co wyciągnęłaś, co czułaś, jakie pytanie miałaś w głowie. Chociażby dla siebie. To ciekawsze niż gdybanie tutaj na forum.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

czytam ten watek od poczatku i mam pytanko bo moze glupie - czy w ogole mozna chronic runy w samolocie, te fizyczne kamyki albo drewienka? Myslalam ze trzeba je owiajac w materiał i nie dawac na przeswiete bagazu. czy to mit czy jest cos w tym?


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

no i sie okazalo ze mam to pytanie od poczatku i nadal nie wiem 😀 czy kamyki runiczne trzeba jakos szczegolnie pakowac do samolotu? pytam bo slyszalam ze przez te przeswitywanie bagazu cos sie moze rozladowac albo cos, ale nie wiem czy to prawda czy mit


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

Fela, to mit raczej. Prześwietlanie bagażu to promienie rentgenowskie i one nie mają żadnego udokumentowanego wpływu na kamienie czy drewno jako materiały. Chyba że ktoś uważa że energia jest czymś mierzalnym w sensie fizycznym, ale to już osobna dyskusja. Ja latałam ze swoją saszetką z kamieniami kilka razy i nic złego się nie stało.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

ale witchling to ty robilaz run w samolocie czy tylko miałas je w bagazu? bo to chyba roznica jednak? jedno to transport, drugie to aktywna praca z nimi podczas lotu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Zywilka miałam je przy sobie, w torbie podręcznej, nie rzucałam w czasie lotu. Ale rozumiem co mówisz, transport a praca to dwie różne kwestie. Fela pytała o transport, więc odpowiedziałam na to.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

co do owijania w materiał, to jest taka tradycja żeby runy trzymać w woreczku z naturalnego materiału, lnianym albo bawełnianym, i to ma sens niezależnie od samolotu. Chodzi o to żeby je trochę odizolować od przypadkowych energii w otoczeniu. Czy to działa w samolocie tak samo jak w domu, szczerze nie wiem, ale sama zawsze tak robię i nie wyobrażam sobie inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@kokoryczka)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam że sie wtrącam bo właściwie to nie za bardzo znam się na runach ale skoro mówicie o owijaniu i woreczku, to to jest coś obowiązkowego? znaczy czy runy bez woreczka są mniej skuteczne? pytam bo dopiero zaczynam i trochę się gubię w tych wszystkich zasadach


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Kokoryczka nie obowiązkowe, ale dobre 🙂 woreczek to raczej ochrona fizyczna i symboliczna, nie warunek konieczny żeby runy działały. Jak ktoś ma je w pudełku albo luzem w szufladzie i jego odczyty są dla niego wartościowe, to żaden woreczek tego nie zmieni. To bardziej kwestia podejścia do przedmiotu z którym pracujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

wracając na chwilę do meritum, bo widzę że pytanie Feli trochę nas wyprowadziło - myślę że wątek o ochronie run w podróży jest jednak powiązany z pytaniem Sybilii. Jeśli ktoś uważa że transport może coś zaburzyć, to siłą rzeczy rzut zrobiony zaraz po lądowaniu też jest objęty tym pytaniem. Czy ktoś próbował robić odczyt tuż po wylądowaniu, żeby sprawdzić czy jest jakiś wyraźny kontrast z odczytem z lotu?


Odpowiedz
Wpisy: 17
Rozpoczynający temat
(@sybiliaa)
Połączone: 2 lata temu

ismer, ja nie robiłam odczytu po lądowaniu, nie przyszło mi do głowy szczerze. ale to ciekawy pomysl zeby porownac. pentagrama tez pisala wczesniej coby zapisywac kolejne rzuty - moze tak zrobie jak znowu bede leciec i zrobie jeden w locie i jeden po


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: