Hej, mam takie pytanie bo trochę mnie to nurtuje od jakiegoś czasu. Czy ktoś z was używał run żeby jakoś... no, żeby lepiej przyjmować krytykę? Mam na myśli konkretne sytuacje, np. w pracy dostałam uwagi od szefowej i wiedziałam że ma rację, ale jakoś tak mnie to blokowało od środka, nie mogłam tego po prostu wziąć i iść dalej. Pomyślałam że może runy mogłyby coś tu powiedzieć, np. czy da się nimi wyczuć jak będzie wyglądać jutrzejsza rozmowa albo jak się przygotować na to co usłyszysz. Czy macie jakieś doświadczenia z tym?
To ciekawy wątek bo rzadko kto myśli o runach od tej strony. Zazwyczaj ludzie pytają o miłość albo pieniądze, a tu mamy coś bardziej... wewnętrznego. Powiem tak: jest kilka run które bezpośrednio dotykają tej sfery. Sowulo mówi o jasności widzenia siebie, o tym żeby nie uciekać od prawdy. Kenaz to runa wiedzy i oświecenia, ale też ból który przynosi zrozumienie. Jeśli chcesz się przygotować przed trudną rozmową, można te dwie wyciągnąć i pomedytować z nimi wieczorem. Nie chodzi o przepowiednię, bardziej o nastawienie. Co do wyczuwania jutra, to jest oddzielna kwestia i zależy co masz na myśli.
Najlepsza runa do przyjmowania krytyki to Teiwaz, bo jest o sprawiedliwości i honorowym przyjęciu konsekwencji. Jak ją masz w kładzie to znak że masz zaakceptować to co słyszysz i pójść dalej. Przynajmniej tak to interpretuję.
a mozna w ogole zapytac runy o to co sie stanie jutro? bo zawsze mysłałam ze to bardziej o energiach chodzi a nie ze konkretna przepowiednia. moze sie myle
Szczerze? Jestem sceptyczna wobec całego tego 'wyczuwania jutra'. Rozumiem że runy mogą pomóc poukładać myśli przed trudną rozmową, to ma jakiś sens psychologicznie. Ale jak ktoś liczy że runa powie mu co usłyszy, to chyba trochę mija się z celem. Zresztą nawet jeśli wyciągniesz Hagalaz i się nastawisz na najgorsze, to nie znaczy że tak będzie. Nie denerwuje kogoś jeszcze ta niejednoznaczność?
mnie tam denerwuje haha. znaczy nie denerwuje, ale... troche frustrujace kiedy probujesz sie czegos dowiedziec a wyjdzie ci ze 'to zalezy od kontekstu'. no i co z tym zrobic. jakby ktos mogl powiedziec bardziej konkretnie jak to zastosowac do takich codziennych sytuacji, np wlasnie krytyka w pracy albo od rodzicow, to bym sie staral probowac
Rozumiem tę frustrację, naprawdę. Ale wiesz, w tarocie mam dokładnie ten sam problem z uczniami, każdy chce żeby karta powiedziała konkretnie 'zrób A lub B'. A karty, podobnie jak runy, raczej zadają pytanie niż dają odpowiedź. Może zacznij od prostego rytuału: wieczór przed trudną rozmową, wyciągasz jedną runę i siedzisz z nią przez chwilę. Nie analizujesz. Po prostu patrzysz. Co ci się kręci po głowie? To jest twoja odpowiedź, nie sama runa. Runa jest jak lustro.
o to lustro to mi sie bardzo podoba, gdzies czytałam ze afirmacje działają podobnie, ze nie chodzi o magiczne slowa ale o to zeby sie skupic i uswiadomic sobie co juz wiesz. moze runy to taki bardziej wizualny odpowiednik?
Mam notatki z kilku kladow ktore robilem przed wazniejszymi rozmowami. Nie zawsze trafilem w punkt ale jedna rzecz zauwazam konsekwentnie: jesli wyciagam Isa (blokada, zatrzymanie) przed rozmowa w ktorej mam przyjac jakies uwagi, to zazwyczaj faktycznie sie blokuje i nie slucham tylko czekam az druga osoba skonczy mowic. Nie wiem czy to przepowiednia czy autosugestia, ale korelacja jest. Ktoś jeszcze tak prowadzi jakieś notatki?
Dokładnie o to mi chodziło. I właśnie dlatego prowadzę te notatki, żeby zobaczyć czy to jest wzorzec czy przypadek. Na razie po kilkudziesięciu kladach widzę że korelacja istnieje ale nie jest stuprocentowa. Isa wypadła mi też przed rozmową która poszła świetnie. Więc może chodzi o coś innego niż proste przewidywanie.
mozna zapytac jakie runy sa w ogole do początku dla kogos kto nic nie wie? bo czytam ten watek i brzmi ciekawie ale nie wiem od czad zaczac, mam na mysli ze czy sa jakies zestawy czy cos
Jeśli chodzi o kwestię którą poruszył Zygmunt, to ja to widzę tak: runa nie przewiduje, ona ujawnia. To jest fundamentalna różnica. Kiedy wyciągasz Isę i widzisz blokadę, to ona być może mówi o blokadzie która już w tobie jest, nie o tej która będzie. I dlatego się blokujesz podczas rozmowy, nie dlatego że runa to zdeterminowała, ale dlatego że zobaczyłeś to co i tak byś zrobił. Wróżenie runami przed trudną rozmową to trochę rozmowa z samym sobą przez medium symboliczne.
No ale Nocnica, to trochę tak jakbyś mówiła że runy to tylko psychologia a nie magia. Czy tak naprawdę twierdzisz że nie ma w nich żadnej przepowiedni sensu stricto?
ojej to skomplikowane, myślałam ze sie wyciagnie rune i ona po prostu cos powie. a tu wychodzi ze to bardziej medytacja nad samym sobą? to trochę inne niz sobie wyobrażałam ale chyba ma sens
Wracając do pytania które zadała Wróżka_71 na początku, bo trochę odpłynęliśmy. Czy runy mogą pomóc przyjąć krytykę? Moim zdaniem tak, i to na kilku poziomach. Jeden to przygotowanie przed rozmową jak tu pisali. Drugi to interpretacja już po fakcie, żeby zrozumieć co ta krytyka ci mówi. Np. jeśli ktoś ci ciągle wytyka ten sam błąd i ty ciągle się bronisz, warto wyciągnąć runę i zapytać 'co we mnie blokuje przyjęcie tego'. Ansuz, runa komunikacji, często tu wychodzi i to nie jest przypadek.
słuchajcie a da sie to zrobic szybko? bo ja mam jutro spotkanie z pracodawca i on raczej bedzie mial uwagi i szczerze to juz teraz sie denerwuje. chciałabym sprobowac z tymi runami ale nie mam zestawu, mozna na karteczkach narysowac? czy to tak nie dziala?
ojej to szybko odpisujesz, dzieki! a skąd wiem co te runy znaczą? bo nie znam ich na pamięć, muszę każdą sprawdzać w internecie i nie wiem czy to nie psuje tego całego efektu, czy można patrzeć do tabelki podczas kładu?
no właśnie, trochę to upraszczacie. dla kogoś kto nigdy not dotykał run, jedna noc przed spotkaniem z szefem to trochę mało żeby to miało sens. Bibianna, może lepiej spróbuj czegoś prostszego jak afirmacje albo po prostu wypisz sobie co chcesz powiedzieć na kartce?
Bibianna ma rację w jednym sensie - runy wymuszają zatrzymanie, bo musisz chwilę siedzieć i patrzeć na symbol. To samo robi dobry rytuał parzenia herbaty czy cokolwiek innego z intencją. Nie przesadzałbym z tym że karteczki nie zadziałają. Zadziałają.
a jak mam zapytac to czy po prostu mowie pytanie na glos? czy w myslach? pytam bo nie wiem jak to sie robi i czuje sie troche glupio mowiac do karteczek sam w pokoju, jakby ktos slyszal haha
Wracajac do meritum bo troche odpłynęliśmy od tematu Wrozki_71. Tu chodzi o to czy runy pomagaja przyjac krytyke a nie o techniczne jak trzymac runy. Mam pytanie do Nocnicy i Sauwaka: czy ktoś z was probowal kladzie robic nie przed rozmowa ale po? Znaczy zeby zrozumiec co ta krytyka wlasciwie znaczyla?
o, to ciekawe z tym po fakcie. bo ja po takich rozmowach zazwyczaj wracam do domu i odtwarzam w kółko co kto powiedział i szukam dziur w argumentach. może zamiast tego spróbować właśnie z runą, żeby nie siedzieć z tym samym kółkiem myśli przez pół nocy
słuchajcie, nie żeby być złośliwa, ale trochę mnie śmieszy kiedy piszemy o runach jako o remedium na myślenie w kółko. to co opisuje Leszczynka to ruminacje i tu naprawdę żadna runa nie pomoże lepiej niż kartka i długopis gdzie wypisujesz myśli ręcznie. serio. ale rozumiem że każdy ma swoje metody.
przy okazji tego wątku o kładzie po fakcie - czy ktoś próbował łączyć runę z czakrą gardła? bo krytyka i jej przyjmowanie to de facto kwestia komunikacji, a czakra gardła odpowiada za to jak odbieramy i wysyłamy słowa. jeśli ta czakra jest zablokowana to żadna runa nie pomoże dopóki nie przepracujesz blokady energetycznej.
a mozna zapytac, bo sie zgubiłam trochę w tej dyskusji - to ostatecznie czy te runy mowia co bedzie jutro czy nie? bo wyzej Nocnica pisała że nie, ale potem pisała o Hagalaz po rozmowie i to brzmi jakby jednak coś mówiły?
dobra ale jak rozroznic ze runa mowi 'badz otawrta' od tego ze my sami chcemy byc otwarci i po prostu to sobie przypisujemy? bo jakby to brzmi ze kazda rune mozna zinterpretowac jak sie chce zeby pasowala do tego co i tak juz myslisz
Wrozka_71 zadała to pytanie na początku i myślę że to jest sedno całej tej dyskusji. jak wyjść poza echo własnych przekonań przy interpretacji. i szczerze? nie ma na to prostej odpowiedzi. ale jest jedna rzecz która mi pomaga - jak ciągnę runę i od razu wiem co ona 'powinna' znaczyć w tej sytuacji, to jest znak żeby się zatrzymać. ten odruch 'aa, Tiwaz, no tak, muszę być sprawiedliwy wobec krytyki' - to JUŻ jest twoja interpretacja, nie runy.
