Forum

Asystent AI
Runy dla osoby w pr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy dla osoby w programie rehabilitacyjnym - czy mogą wspomóc

Strona 1 / 3

Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Hej, chciałam zapytać bo nie mam osobistego doświadczenia z tym tematem - czy ktoś probował pracować z runami dla kogoś, kto jest w programie rehabilitacyjnym? Mam na myśli ogólnie rehabilitacje, nie tylko tą po wypadkach fizycznych. Pytam bo znajoma idzie przez taki program i zapytała mnie czy runy mogłyby jej jakoś pomóc. Nie wiem co jej powiedziec, bo sama używam run głównie do wróżenia sobie, a nie jako wsparcie w procesie np. edukacyjnym czy zdrowotnym. Jak wy to widzicie?


Odpowiedz
95 odpowiedzi
Wpisy: 72
(@krodo69)
Połączone: 3 lata temu

Zanim odpowiem, to chciałem zapytać - o jaki rodzaj rehabilitacji chodzi? Bo to duża różnica czy mówimy o czymś fizycznym, czy o programie np. psychologicznym, uzależnienia, czy może coś związanego z nauką i powrotem do funkcjonowania po jakimś kryzysie. Runy można przełożyć na każdy kontekst, ale sposób pracy będzie zupełnie inny.


Odpowiedz
Wpisy: 792
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Sama pracowałam z runami przy swoim powrocie do aktywności po długiej chorobie i szczerze, dużo mi to dało. Ale nie na zasadzie że runy coś cudownie naprawiły, tylko że pomagały mi skupić uwagę na tym co ważne w danym momencie. Ciągnęłam jedną rune dziennie i to było jak taki punkt odniesienia na cały dzień. Jeśli chodzi o jakiś program rehabilitacyjny, to myślę że podobnie mogłoby działać.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

No ale poczekajcie, bo tu wchodzi pytanie czy to nie jest przypadkiem nadużywanie run do czegoś, do czego nie sa przeznaczone. Runy to system wróżebny i symboliczny, a rehabilitacja to poważna sprawa medyczna albo terapeutyczna. Nie jestem przeciwko ezoteryce, ale łączenie tego z programem rehabilitacyjnym - mam mieszane uczucia. Ktoś w takim programie powinien przede wszystkim słuchać specjalistów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@RycerzMieczy no tak, ale nikt tu chyba nie mówi że runy mają zastąpić specjalistów? Mnie chodziło o to czy mogą być dodatkowym wsparciem, tak jak np. medytacja czy afirmacje. Chyba nikt z nas nie twierdzi że zamiast iść na terapie lepiej pociągnąć rune.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

To jest ciekawy temat i rozumiem skąd pytanie. Runy w tradycji nordyckiej miały bardzo szerokie zastosowanie, nie tylko wróżebne. Były wyryte na przedmiotach żeby wspomóc zdrowie, ochrone, odwagę. Berkana na przykład to runa związana z odradzaniem się, troską, procesem wzrostu - i jeśli ktoś przechodzi przez program rehabilitacyjny, to ta energia może być jak najbardziej na miejscu. Laguz z kolei odpowiada za płynność, dostosowanie się do zmian. Nie twierdzę że to lekarstwo, ale jako towarzyszenie procesowi - czemu nie.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wioletka ma rację co do Berkany, ja bym jeszcze dodała Sowulo jeśli chodzi o proces edukacyjny w ramach rehabilitacji. Sowulo to runa słońca, oświecenia w pewnym sensie, ale też energii i woli działania. Dla kogoś kto uczy się na nowo jakiś umiejętności albo przechodzi przez trudny program - może być dobrym symbolem do pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@lidzia-2)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, właśnie zapisuję Berkana i Sowulo do notatek bo mam podobną sytuacje co Tarninka, tylko u mnie to córka koleżanki. Mam pytanie do Wioletki i Gosiuni - czy te runy to lepiej trzymac przy sobie fizycznie (np. kamien runiczny), rysowac je gdzieś, czy tylko medytowac z ich energią? Bo słyszałam różne podejścia i nie wiem które skuteczniejsze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Lidzia.2 wszystkie trzy podejścia mają sens i naprawdę zależy od osoby. Ktoś kto jest bardziej wzrokowcem - rysowanie albo wypisanie runy i patrzenie na nią. Ktoś kto lubi mieć coś w rękach - kamień albo drewniana runa trzymana przy sobie. Medytacja to opcja dla tych co mają już jakąś praktykę skupienia. Przy rehabilitacji dodałabym jeszcze jedną rzecz - żeby osoba sama wyciagnęła rune, a nie żeby ktoś z zewnątrz zadecydował 'ta runa jest dla ciebie'. To ważne bo chodzi o jej własny proces.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@krodo69)
Połączone: 3 lata temu

Co do edukacyjnego aspektu rehabilitacji - to osobny temat moim zdaniem. Jeśli ktoś np. wraca do nauki po przerwie spowodowanej kryzysem, to można popracować z runami związanymi z pamięcią, koncentracją, otwartością na nową wiedze. Kenaz to runa wglądu, wiedzy, swiatła w ciemności - bardzo pasuje do procesu uczenia się na nowo. Mannaz też, bo dotyczy relacji człowieka z własnym potencjałem i rozumieniem siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Krodo69 Kenaz to świetna propozycja, sama ją często ciągnę kiedy zaczynam coś nowego i faktycznie coś w tym jest. A Mannaz ciekawa opcja, nie kojarzylam jej tak z edukacją. Mozesz rozwinąć tę mysl? Jak ty pracujesz z Mannaz w kontekście nauki czy rozwoju?


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, rozumiem że nikt nie mówi o zastępowaniu terapii. Ale mam inne zastrzeżenie - czy nie ma ryzyka że osoba w rehabilitacji zacznie za bardzo polegać na runach jako na wyroczni i to będzie utrudniać jej własną sprawczość? Bo rehabilitacja to jest praca, wysiłek, decyzje. Jak ktoś co rano ciągnie rune i myśli 'no dobra, dzisiaj będzie trudno bo wyszła Hagalaz' to może to mu bardziej przeszkodzić niż pomóc.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@dziewiecsil)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi RycerzMieczy ma sens i warto o tym pomyśleć. Wszystko zależy od tego jak ktoś pracuje z runami. Runa nie ma mówić 'dzisiaj będzie źle' tylko dawać perspektywę do refleksji. Hagalaz to nie wyrok, to wezwanie do pracy z trudnością. Ale rzeczywiście jeśli ktoś jest na etapie rehabilitacji i nie ma wcześniejszego doświadczenia z runami, to może nie być najlepszy moment na głęboka pracę. Może lepiej zacząć od czegoś prostszego.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Tu się zgodzę z Dziewiecsil w tym że dla osoby bez doświadczenia polecałabym bardzo proste wejście - np. jeden zestaw kilku run związanych z siłą i odnową, tylko do trzymania i kontemplacji, bez wróżenia. Nie żeby ciągnąć 'co mnie czeka' tylko żeby mieć coś jako kotwicę symboliczną. To zupełnie inna praktyka niż wróżenie.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@boguslawa_62)
Połączone: 3 lata temu

Słuchajcie, ja mam trochę inne doświadczenie i chce się podzielić. Sama byłam w programie, nie będe mówić jakim, ale to była trudna sprawa. I wtedy jedna znajoma dała mi rune Algiz - taką drewniana, własnorecznie wyrzeźbioną - i powiedziała tylko tyle że to ochrona i że mam ją trzymać jak jest ciężko. Nie tłumaczyła mi żadnych systemów, żadnych rozkładów, nic. I wiesz co - pomagało mi to bardzo. Nie dlatego że wierzyłam w magię run, ale dlatego że miałam w ręku coś konkretnego kiedy było najgorzej. Taki mały punkt skupienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Boguslawa_62 o matko, to piękne co opisujesz. i mam wrażenie że to jest właśnie klucz - nie tłumaczyć za dużo, nie robić z tego systemu, tylko dać coś konkretnego i prostego. Dzięki że się podzieliłaś, to mi daje do myślenia co mogę zaproponować znajomej.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@lilijka92)
Połączone: 3 lata temu

No dobra ale Algiz to nie jest jakiś neutralny wybór - to konkretna runa z konkretną energią i wciskanie jej komuś bez pytania to moim zdaniem trochę ryzykowne. Skąd wiadomo że ta osoba potrzebuje akurat ochrony? Może potrzebuje czegoś zupełnie innego. Rozumiem że intencja była dobra, ale ja bym jednak najpierw zapytała co ta osoba czuje czego jej brakuje, zamiast decydować za nią.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boguslawa_62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Lilijka92 no może masz rację w teorii, ale w praktyce ta znajoma mnie zna od lat i wiedziała co przeżywam. Nie wcisnęła mi czegoś losowego. Poza tym w tamtym momencie nie byłam w stanie sama niczego decydować, to był właśnie sens tej gestykulacji z runami - ktoś podjął decyzję za mnie kiedy sama nie mogłam. Myślę że kontekst ma ogromne znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@dreamweaver79)
Połączone: 3 lata temu

Czytam tę rozmowę z dużym zainteresowaniem bo łączy się to z tym czym się zajmuję. Chcę dodać jedną rzecz dotyczącą procesu edukacyjnego w rehabilitacji - w takim procesie bardzo ważna jest zdolność do skupienia uwagi i powrotu do własnego centrum kiedy jest chaos. Runy, niezaleznie od tego czy ktoś wierzy w ich 'magiczne' działanie, mogą pełnić taką rolę. To trochę jak punkt mnemoniczny - patrzysz na Berkane i twój umysł wie 'o, to jest czas wzrostu, jestem w procesie'. To nie ezoteryka, to psychologia symbolu.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@kazik68)
Połączone: 2 lata temu

hej przepraszam ze sie wtrącam bo nie znam sie za bardzo na runach ale to co piszecie brzmi sensownie. mam tylko pytanie - czy jest jakis dobry sposob żeby sie nauczyc run od podstaw jezeli ktos chce je stosowac wlasnie tak jak opisujecie? bo ja troche zagladałem do internetu ale tam jest taki misz masz informacji ze nie wiem od czego zacząć


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@kazik68)
Połączone: 2 lata temu

to jak, jest jakas dobra ksiazka po polsku do nauki run od podstaw? pytam bo nie chce kupic czegos losowego i potem okazac sie ze to sciema


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Kazik68 to zalezy czego szukasz - jezeli podstawy symboliki i historii to Edred Thorsson ma przetlumaczone rzeczy na polski, choc jego podejescie jest mocno ceremonialne. Dla kogos kto chce pracy z runami codziennie, bez calego systemu magicznego, to czasem lepiej zaczac od prostszych przewodnikow albo dobrego bloga. A mozesz powiedziec bardziej - interesujesz sie runami pod katem wrozenia, czy bardziej tej pracy z energia o ktorej tu pisalismy?


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@krodo69)
Połączone: 3 lata temu

wracajac do watku edukacyjnego bo to mnie tu najbardziej interesuje - Mannaz, o ktora pytala Filomena, to runa czlowieka w relacji z innymi ludzmi i z wlasnym umyslem. jak ktos jest w procesie powrotu do nauki, uczenia sie na nowo, to Mannaz przypomina ze ten proces nie dzieje sie w izolacji. uczysz sie w kontekscie, masz nauczycieli, terapeutow, innych ludzi wokol. runa moze byc takim symbolem swiadomosci tej siatki wsparcia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Krodo69 o, to ma sens! wiec Mannaz to nie tyle 'bede madrzejszy' tylko raczej 'pamietaj ze nie musisz tego robic sam'? to zupelnie inna perspektywa niz Kenaz ktore jest bardziej o wewnetrznym swietle i wlasnym wgladzei. ciekawe jak te dwie dzialaja razem - czy ktos probowal je laczyc?


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@lilijka92)
Połączone: 3 lata temu

czekajcie, bo mi tu cos nie gra. gadamy o runach jako wsparciu w rehabilitacji i edukacji, a nikt nie pyta najwazniejszego - czy ta osoba w ogole chce miec z tym do czynienia? bo mam wrazenie ze tu Tarninka zastanawia sie co dac znajomej, i rozmawiamy o runach jak o prezencie ktory ktos dostanie bez pytania. to nie jest ok z mojej perspektywy, nieważne jak dobra ta intencja jest


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Lilijka92 racja, i juz to wyzej pisalam troche. ona wie ze sie tym interesuje, rozmawialismy o tym. nie planuje jej wciskac niczego bez pytania. pytam tu po prostu co moze byc pomocne, zeby wiedziec wiecej zanim w ogole pogadam z nia konkretnie


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@dreamweaver79)
Połączone: 3 lata temu

wracam do Mannaz i Kenaz razem, bo to ciekawe zestawienie. w procesie gdzie ktos na nowo przyswaja wiedze albo uczy sie funkcjonowac inaczej, te dwie runy moga sie nawzajem rownowazac. Kenaz daje ten impuls, ciekawosc, chec zrozumienia. Mannaz przypomina o kontekscie spolecznym i tym ze jestesmy ludzmi, ze mamy granice. sama w sobie Kenaz moze napedzac za mocno, Mannaz studzi i zakorzeniedza. czy ktos z was faktycznie probowal medytowac z dwiema runami naraz?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

praca z dwiema runami jednoczesnie to cos co wymaga juz pewnej praktyki moim zdaniem. jak ktos jest na poczatku, to lepiej jedna, powoli, niz dwie naraz i chaos. choc z drugiej strony to juz kwestia jak kto odczuwa. ja osobiscie ciagne jedna rune rano i z nia chodze caly dzien, nie kombinuje z wiecej


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@dziewiecsil)
Połączone: 2 lata temu

zgadzam sie z Ludwiczkiem, jedna runa dziennie to zdecydowanie lepszy poczatek niz probowanie ogarnac 'zestaw terapeutyczny'. i szczerze, dla osoby ktora jest w trudnym miejscu zyciowo, duze skomplikowanie moze wiecej zaszkodzic niz pomoc. prosto i konkretnie


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

jest jeszcze jedna runa ktora tu nie padla a moze byc bardzo wazna w kontekscie rehabilitacji i powrotu do siebie - Laguz. woda, plynnosc, intuicja, ale tez zdolnosc do odpuszczania oporu. bardzo czesto w procesach terapeutycznych pojawia sie moment kiedy trzeba przestac walczyc z tym co jest i po prostu sie przez to przepuscic. Laguz ma te energie. nie jest tak dynamiczna jak Sowulo ani tak strukturyzujaca jak Mannaz, bardziej mieka


Odpowiedz
Wpisy: 792
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Laguz! tak, zapomnialysmy o niej a to swietna runa do procesow przejscia. ja ja ciagnelam kiedys gdy bylam w bardzo trudnym miejscu emocjonalnie i cos w tym spojrzeniu na wode, na plynnosc, naprawde pomoglo mi nie blokować sie na to co przychodzi. czy mozesz Wioletka powiedziec jak ty z nia pracujesz, bo kazdy ma troche inne podejscie


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@boguslawa_62)
Połączone: 3 lata temu

slucham was i mysle o tej Algiz ktora dostalam i o tym co tu mowicie o Laguz, i wlasciwie to sa dwa rozne aspekty tego samego - Algiz to taka tarcza, a Laguz to przejscie przez. jedno i drugie potrzebne w roznych momentach. u mnie najpierw bylo trzeba ta tarcze, zeby w ogole poczuc ze jestem bezpieczna, a potem moglo przyjsc to odpuszczenie. ciekawe ze to tak sie uklada


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

ok ale to o czym mowi Boguslawa to jest juz calkiem zaawansowana praca - ocenianie w ktorym momencie procesu jestes i dobieranie run do fazy. to nie jest cos co ktos bez doswiadczenia zrobi trafnie. i wracam do mojego wczesniejszego zastrzezenia, troche inaczej sformulowanego: czy nie ma ryzyka ze ktos sam sobie dobierze zle runy do momentu w ktorym jest i to spowoduje wiecej zametu niz spokoju?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krodo69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 72

@RycerzMieczy to ryzyko jest realne, ale tez nieco przeszacowane. runa to nie jest zaklecie ktore automatycznie dziala w jeden sposob. jesli ktos bedzie kontemplowac Laguz a potrzebuje teraz zakorzeniedzenienia, to intuicja go najprawdopodobniej naprowadzi gdzie trzeba albo poczuje ze ta runa do niego nie mowi. ludzie maja wewnetrzny filtr, szczegolnie w pracy refleksyjnej


Odpowiedz
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 298

@Krodo69 no ale wlasnie, zakladasz ze ta osoba ma sprawny wewnetrzny filtr. a jesli jest w rehabilitacji to moze ten filtr byc chwilowo osłabiony. nie mowie ze runy sa zlym pomyslem w ogole, mowie ze powinna to robic z kims kto ma doswiadczenie a nie sama


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@lidzia-2)
Połączone: 3 lata temu

o, to ciekawy punkt. bo to wychodzi ze idealnie byloby gdyby ta osoba miala kogos obok - nie koniecznie runologa z dyplomem 🙂 ale kogos kto sam troche to zna i moze siedziec z nia przy tym. Tarninka, a ty sama pracujesz z runami? mozesz byc ta osoba obok?


Odpowiedz
Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

pracuje, ale nie powiedzialbym ze jestem jakas wielka ekspertka. ciagne runy od jakichs 3 lat, mam swoje ulubione i znam znaczenia, ale takich glebokich polaczen jak Wioletka czy Krodo to nie widze. choc moze nie muszę byc ekspertka, wystarczy ze bede z nia, tak jak mowisz Lidzia. to mozliwe


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: