Forum

Asystent AI
Czytanie run w nocy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czytanie run w nocy dla jasności umysłu - czy to paradoks?

Strona 2 / 3

Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

no tak ale tez zalezny co chcesz z tej jednej runy wyciagnac, bo jesli to takie 'pokaz mi dzien' to spoko, ale jak chcesz odpowiedzi na konkretne pytanie to juz jedna runa moze za malo dac i wtedy zmeczenie bardziej wplywa na to jak dopowiadasz sobie sens


Odpowiedz
Wpisy: 76
Rozpoczynający temat
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

Celtyk ma rację i to mnie prowadzi z powrotem do sedna tytułu tego wątku. Jasność umysłu nocą to nie jest zero-jedynkowe. Możesz mieć zamgloną analitykę i jednocześnie wyostrzone coś innego - taki tryb skojarzeniowy, asocjacyjny. I może to jest właśnie ten stan, który służy jednej runie, a nie służy rozbudowanemu układowi


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@obsydiankaa)
Połączone: 3 lata temu

to brzmi ładnie ale co to znaczy 'wyostrzone coś innego' w praktyce? bo jak nie masz jasności analitycznej to skąd wiesz że to co dostajesz to sygnał a nie szum? serio pytam, bo to jest ten moment gdzie mi zawsze ta argumentacja się sypie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Obsydiankaa to jest pytanie o epistemologię intuicji i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale możemy powiedzieć tyle: jeśli odczyt nocny i odczyt dzienny prowadzą do spójnych wniosków w czasie, to empirycznie masz jakiś sygnał. Jeśli nocne odczyty są chaotyczne i niespójne z późniejszą rzeczywistością, to masz szum. Problem w tym że taką weryfikację można zrobić tylko długoterminowo


Odpowiedz
(@pochwist96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 14

@Gnostyk i tu wracamy do tego co mówiłem wcześniej o zapisywaniu. długoterminowa weryfikacja jest możliwa tylko jeśli masz dane. Rafalek00 - prowadzisz jakieś notatki z tych nocnych odczytów po pracy? czy to bardziej na jednorazowy użytek i nie ma po tym śladu


Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Pochwist96 prowadzę, ale nieregularnie. Czasem zapiszę w telefonie, czasem nie. Nie mam systemu. Jak masz jakiś prosty sposób na kodowanie tego przy runach to chętnie posłucham, bo problem który opisywała Gienia z tymi znaczeniami i merkstave jest realny


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

ja stosuję taki system że zapisuję runę, pozycję, pierwsze skojarzenie zanim sięgnę po interpretację, potem ewentualną interpretację z klucza i na końcu kontekst pytania. i potem po czasie jak wracam to właśnie to pierwsze skojarzenie jest często celniejsze niż to co potem wydedukowałam. to mnie dużo nauczyło o własnej intuicji


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@wilczomlecz08)
Połączone: 3 lata temu

Gienia masz rację z tym pierwszym skojarzeniem, to jest zresztą podobnie w numerologii, zanim zaczniesz liczyć i kombinować, ta pierwsza reakcja na liczbę czy symbol jest często najczyściejsza. Zmęczenie nocne akurat tę pierwszą reakcję może paradoksalnie oczyszczać, bo nie masz siły na nadmyślenie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konstancja69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Wilczomlecz08 no ale to jest ta sama logika którą można by użyć do uzasadnienia dosłownie wszystkiego. 'jestem zmęczona więc moja intuicja jest czystsza' to równie dobrze może znaczyć że jesteś mniej krytyczna i łatwiej ci wmówić sobie że cokolwiek ma sens. sama doświadczam tego po nieprzespanej nocy i to nie jest stan który polecam do czegokolwiek wymagającego osądu


Odpowiedz
(@wilczomlecz08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Konstancja69 ale nie mówimy o nieprzespanej nocy tylko o zmęczeniu po pracy, to różnica. I nie chodzi o brak krytycyzmu tylko o inne proporcje - mniej głowy, więcej czucia. Nie twierdzę że to dla każdego, ale dla mnie działa


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@klarysa06)
Połączone: 1 rok temu

wcinam się z boku ale mam takie pytanie bo długo czytam ten wątek - czy to przypadkiem nie jest tak, że różne osoby po prostu mają różny rytm dobowy i to tłumaczy wszystko? tzn. nocna marudra będzie lepiej wróżyć nocą nie dlatego że noc jest magiczna ale dlatego że jest po prostu wtedy bardziej sobą?


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Klarysa06 to jest chyba najbardziej sensowna teza w tym całym wątku szczerze mówiąc. Chronotyp. Skowronek i sowa to nie jest metafora, to jest realna różnica w rytmie kortyzolu i innych hormonów. I to by tłumaczyło czemu jedni mówią że nocne odczyty są lepsze a inni że gorsze - bo po prostu są różnymi typami


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Andromedka_W dobrze to ujęłaś. Dodam że w praktyce widzę to wyraźnie: są osoby które przychodzą do mnie rano i są otwarte, żywe, gotowe na odczyt, i są takie które rano ledwo funkcjonują a dopiero po południu czy wieczorem mają ten kontakt z sobą. Próbować robić odczyt wbrew własnemu rytmowi to jak płynąć pod prąd


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

dokładnie. I to się łączy z tym co mówiłam wcześniej o intencji, bo intencja ustawiona przez kogoś kto jest w swoim naturalnym szczycie energii będzie inna jakościowo niż ta sama intencja ustawiana na siłę w złej porze. Sama runa wyciągnięta przez sowę o drugiej w nocy po gastro-zmianie może być bardziej czytelna niż ta sama runa wyciągnięta przez skowronka o tej samej porze


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@cebulka83)
Połączone: 3 lata temu

hm, ale jak w ogóle sprawdzić jaki się jest typem? bo ja nigdy o tym nie myślałam w kontekście wróżenia, bardziej w kontekście tego kiedy mi się chce wstawać 🙂 czy jest jakiś sposób żeby to przenieść na praktykę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Cebulka83 to akurat jest dość proste do sprawdzenia po sobie - kiedy masz naturalnie najwięcej energii i klarowności myślenia w dni gdy nie masz żadnych zobowiązań. Nie kiedy musisz wstać, tylko kiedy możesz. To jest twój naturalny szczyt i to jest prawdopodobnie twoja najlepsza pora na odczyt


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@sugilitka06)
Połączone: 3 lata temu

ja bym jeszcze dodała jedno do tego co Pucharka i Szeptucha mówią - bo to jest ważne żeby patrzyć też na to jak sie czujesz bezposrednio przed odczytem, nie tylko o ktorej jest zegarek. Ja mam epizody kiedy rano jestem kompletnie rozbita mimo że jestem raczej skowronkiem i wtedy lepiej odpuścić niż ciągnąc runy bo nic dobrego z tego nie wyjdzie


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@sugilitka06)
Połączone: 3 lata temu

to co pisała Sugilitka przed chwila jest bardzo ważne i jakoś umknelo w tej dyskusji - stan bezposrednio przed odczytem to nie to samo co pora dnia. Ja mam koleżankę która pracuje w restauracji, zmianowa, i ona dosłownie nie ma 'swojej pory', bo każda zmiana jest inna. I ona mówi że najlepsze odczyty robi nie w konkretnej godzinie tylko w tym oknie zaraz po pracy, jak już zdjęła te swoje buty i siedzi z herbatą. Coś się wtedy rozluźnia u niej


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

właśnie to jest mój przypadek mniej więcej. Pracuję w branży gdzie godziny są wszędzie i nigdzie. I ten moment po pracy który opisujesz, to jest jedyny moment gdzie mogę pociągnąć runę bez poczucia że zaraz muszę coś zrobić. Może to jest ta jasność o której mówił Swietopelk - nie nocna, nie poranna, tylko po prostu stan po zakończeniu


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Rafalek00 ale to co opisujesz to jest de facto stan rozluźnienia po stresie, nie koniecznie 'jasność umysłu'. To ważna różnica. Pytanie czy runa ciągnięta w uldze po zmęczeniu mówi ci coś o tobie teraz, czy o tej uldze właśnie


Odpowiedz
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Pogodnica to jest może najlepsze pytanie w tym wątku i nie wiem czy mam odpowiedź. Chociaż mogę powiedzieć że wielokrotnie moje odczyty po ciężkim dniu dotyczyły tego dnia właśnie, nie jakiejś szerszej sytuacji. Jakby runa łapała to co było aktualne w cieniu. Hagalaz po szczególnie chaotycznej służbie, Nauthiz kiedy byłem zmuszony działać wbrew sobie. Nie wiem czy to jasność czy echo


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@obsydiankaa)
Połączone: 3 lata temu

echo to ciekawe słowo. Ale jak odróżnisz echo od sygnału w tym modelu? serio. Bo jeśli runa zawsze łapie 'to co aktualne' to ona de facto tylko potwierdza co i tak wiesz. Jaki sens wróżebny to ma?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Obsydiankaa to pytanie zakłada że wróżba musi wnosić informację spoza ciebie. Ale część tradycji traktuje ją raczej jako zwierciadło - runa nie mówi czegoś nowego, ona porządkuje to co już jest w polu. I wtedy echo jest wartościowe, bo nazywa coś co było nieuświadomione. Nie musisz wierzyć że runa 'wie' - wystarczy że organizuje percepcję


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@konstancja69)
Połączone: 3 lata temu

no dobra, ale 'organizuje percepcję' to brzmi jak bardzo ładne określenie na to że sobie tłumaczymy cokolwiek wyciągniemy tak żeby pasowało. Hagalaz po chaotycznej służbie jest oczywiste - każdy by to tak sczytał. Gdybyś wyciągnął Sowulo to też byś znalazł interpretację. I nie mówię tego złośliwie, po prostu to jest problem całej tej dyskusji


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Konstancja ma racje ze tym ze mozna dopasowac prawie wszystko, ale to jest problem każdego systemu symbolicznego nie tylko run. Karta tarota, liczba, sen, kofeina z fusów. Pytanie nie jest czy można dopasowac tylko czy ten proces dopasowywania jest dla ciebie uzyteczny czy nie


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@klarysa06)
Połączone: 1 rok temu

dobra ale wróćmy na chwilę do tego co napisał Rafalek00, bo mnie to bardzo zaciekawiło. To że ktoś kto pracuje w gastronomii czy w ogóle w pracy zmianowej ma zupełnie rozmyte pojęcie 'nocy' i 'dnia' to jest chyba fundamentalne dla całego pytania z tytułu. Dla takiej osoby paradoks z tytułu wątku może w ogóle nie istnieć - bo nie ma stałej nocy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Klarysa06 dobra obserwacja. I to też może tłumaczyć czemu w gastronomii czy w ogóle w trybach zmianowych ludzie często szukają jakiegoś zakorzenienia, czegoś stałego. Nie wiem czy runy to jest akurat to, ale widzę logikę


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

to jest ciekawy wątek, ale właśnie mi się nasuwa pytanie odwrotne - czy ktoś kto pracuje np. na nocnej zmianie w kuchni i wraca o 3 w nocy, to dla niego ten powrót do domu jest 'wieczorem' subiektywnie? Bo jeśli tak to cały ten paradoks z tytułu jest kwestią układu odniesienia a nie jakiegoś obiektywnego nocnego stanu


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Andromedka ma rację i mogę potwierdzić z własnego doświadczenia. Jak wracam po nocnej to mam takie poczucie 'końca dnia' mimo że za oknem świt. I wtedy jak robię odczyt to on działa jak wieczorny, nie jak poranny. Moje ciało i głowa są w trybie zamknięcia a nie otwarcia


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

to jest bardzo ważna kwestia i trochę niedostatecznie wybrzmiewa tu energetycznie. Czas subiektywny i czas zegara to dwie różne rzeczy jeśli chodzi o gotowość do odczytu. Ciało ma swój rytm i jeśli twój rytm mówi 'koniec' o 4 rano to ta 4 jest dla ciebie wieczorem. Runy odpowiadają na stan a nie na cyferblat


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@wilczomlecz08)
Połączone: 3 lata temu

to mi przypomina że kiedyś czytałam coś o tym że starożytni w ogóle nie liczyli godzin tak jak my, dzień był dniem i noc nocą ale bez tej precyzji minutowej. I może właśnie ta obsesja na punkcie 'o której' jest czymś zupełnie współczesnym i niekompatybilnym z pracą z runami w ogóle. One powstały długo przed zegarkami 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydiankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Wilczomlecz08 no tak, ale starożytni też nie mieli nocnych zmian w restauracjach ani sztucznego oświetlenia ani kawy o 2 w nocy. Więc ta analogia historyczna jedzie trochę w próżnię. Ich 'nocny stan umysłu' i nasz 'nocny stan umysłu' to nie jest to samo fizjologicznie


Odpowiedz
(@wilczomlecz08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Obsydiankaa ok, to fair. Chociaż myślę że chodzi bardziej o zasadę niż o historyczną rekonstrukcję. Że liczenie godzin zamiast słuchania siebie to jest pomylenie narzędzia z celem. Ale tak, kawa o 2 to osobna sprawa 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@cebulka83)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam że wchodzę z trochę prostszym pytaniem, ale czy ktoś z was kto pracuje nieregularnie albo zmianowo prowadzi jakiś inny rodzaj notatek do run niż standardowy? bo jak czytam o tym co Gienia opisywała z tym systemem to się zastanawiam czy to w ogóle działa jeśli nie masz stałych pór i każdy dzień jest inny. Bo ciężko porównywać 'odczyt wtorkowy' jak jeden wtorek jest po nocy a drugi po normalnym dniu


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Cebulka83 u mnie rozwiązanie jest proste, choć może mało eleganckie - zamiast daty i godziny zapisuję też krótki opis stanu: 'po 8 godzinach kuchni', 'po przespanej nocy', 'środek zmiany, 5 minut przerwy'. To więcej mówi niż wtorek 23:15. I po dłuższym czasie widzę wzorce w stanach, nie w godzinach


Odpowiedz
(@pochwist96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 14

@Gienia98 to jest naprawdę dobry system. Muszę spróbować czegoś podobnego przy tarota. Mam wrażenie że datowanie bez kontekstu stanu to połowa informacji i do tego mniej ważna połowa


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Gienia opisała coś co w praktyce stosuję od lat i co szczerze polecam każdemu kto pracuje z systemami wróżebnymi w nieregularnym trybie. Kontekst stanu jest ważniejszy niż znacznik czasu. Ale dodam jedno, bo to ważne, żebyście nie zgubili sedna, zapisywanie stanu nie zastąpi pytania o to czy w ogóle byliście gotowi do odczytu. Czasem zapis 'po 8 godzinach kuchni' powinien kończyć się zdaniem 'i nie powinnam była wtedy wróżyć'


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@cebulka83)
Połączone: 3 lata temu

okej, to wróćmy może do sedna bo trochę odpłynęliśmy. Szeptucha napisała żeby nie gubić sedna zapisywania stanu, ale właśnie, jakie jest to sedno? bo mi się wydaje że całe pytanie z tytułu o tej 'jasności umysłu' w nocy to trochę fałszywy problem jeśli nie wiemy co jasność umysłu w ogóle znaczy w kontekście run. czy ktoś ma jakąś sensowną definicję roboczą?


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

dobrze że pytasz i faktycznie myślę że to było trochę zapomniane w tym wątku. 'Jasność umysłu' to nie jest stan neutralny, to też jest stan naładowany emocjonalnie, tylko w innym kierunku niż zmęczenie. Wyspany spokojny człowiek rano to nie jest 'pusty kontener' gotowy na odczyt, to jest człowiek z własnym nastawieniem do dnia, planami, lękami przed tym co ma przyjść. Nie wiem czy to lepszy punkt startowy niż zmęczenie po nocnej w kuchni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Pogodnica to jest coś z czym zmagam się od dawna w praktyce. Mam w notatkach kilka odczytów robionych po dobrze przespanej nocy, spokojny ranek, kawa, nic mnie nie ciągnie, i te odczyty są... jakoś takie płaskie? Jakby runa nie miała się od czego odbić. Natomiast po intensywnym dniu coś iskrzy, nawet jeśli nie wiem do końca co. Paradoks tytułu może więc polegać na tym że ta 'jasność' wycisza sygnał zamiast go wzmacniać.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@konstancja69)
Połączone: 3 lata temu

no jasne, bardzo wygodna teoria. 'Jak mi wyszło słabo to znaczy że byłam zbyt wypoczęta.' Serio? to można tłumaczyć wszystko. Odczyt płaski po dobrym śnie, no to jasne, 'sygnał wyciszony'. Odczyt chaotyczny po zmęczeniu, no to 'iskrzy'. Oba wyniki pasują do tej samej teorii i to jest właśnie problem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Konstancja69 ale to nie jest tak że każdy wynik jest równie wartościowy, bo przecież zapisuje się też kontekst stanu jak Gienia opisywała. Jak po kilku miesiącach widzisz że twoje 'płaskie' odczyty po spokojnym poranku konsekwentnie wskazują na Ingwaz albo Berkano, a po zmęczeniu masz Thurisaz albo Hagalaz, to to nie jest dopasowywanie, to jest wzorzec. Chyba.


Odpowiedz
(@obsydiankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Rafalek00 'to jest wzorzec. Chyba.' - to 'chyba' na końcu jest ważniejsze niż cała reszta zdania. Bo żeby mówić o wzorcu to trzeba mieć warunki porównywalne, a stan po zmęczeniu i stan po odpoczynku to nie są dwie odmiany tego samego eksperymentu, to są dwa różne eksperymenty. Nie da się ich porównać tak po prostu.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Gienia to jest naprawdę dobry punkt, bo właśnie o to chodzi, że 'po nocnej' to jest za mało precyzyjne jako kategoria. Tak samo jak 'w nocy' jest za mało precyzyjne. I to chyba odpowiada na paradoks z tytułu, nocny odczyt dla jasności umysłu ma sens tylko jeśli ta noc jest twoim czasem spokoju, a nie dlatego że na zegarze jest określona godzina.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: