Forum

Asystent AI
Czytanie run w nocy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czytanie run w nocy dla jasności umysłu - czy to paradoks?

Strona 1 / 3

Wpisy: 76
Rozpoczynający temat
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad czymś, co mnie trochę niepokoi w kontekście pracy z runami. Mianowicie - wiele źródeł mówi, że runy najlepiej czytać przy jasnym umyśle, skupieniu, zero rozproszeń. Ale jednocześnie spotkałem się z tradycją, że noc sprzyja głębszemu wglądowi, bo cisza i ciemność otwierają jakieś inne kanały percepcji. No i mam tu kolizję. Czy to nie jest przypadkiem wzajemnie sprzeczne? Bo albo chcemy jasności i kontroli, albo chcemy głębokiego, trochę transowego stanu nocnego. Obie rzeczy naraz chyba się nie trzymają. Prowadzę notatki z ostatnich kilku tygodni i widzę, że moje odczyty nocne są bardziej... symboliczne, trudniejsze do zrozumienia, a dzienne bardziej konkretne. Ktoś to u siebie obserwował?


Odpowiedz
109 odpowiedzi
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

To nie jest paradoks, tylko nieporozumienie wynikające z mylenia dwóch różnych pojęć. Jasność umysłu w pracy z runami to nie to samo co jasność w sensie intelektualnym, racjonalnym. Chodzi o brak wewnętrznego szumu, czyli tłoczących się myśli, lęków, pragnień co do wyniku. W nocy ten szum często cichnie, bo znikają bodźce zewnętrzne. Więc noc może właśnie sprzyjać tej 'jasności' o którą chodzi. Inna sprawa że zmęczenie późną nocą robi swoje i potrafi kompletnie rozwalić spójność odczytu. Masz swoje notatki - napisz może, o jakiej porze konkretnie robisz te nocne sesje?


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

no wlasnie zgadzam sie z Pogodnica, ten wewnetrzny szum to klucz. ja sam cwiczylem kiedys z kartami tez po nocy i to sie rozni totalnie od dnia. ale z runami mam mniej doswiadczenia wiec sie nie wypowiem za bardzo. natomiast co do tej kolizji o ktorej piszesz - wydaje mi sie ze chodzi o ro rozroznienie miedzy skupieniem a transem. bo trans to nie to samo co chaos w glowie co?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Celtyk dobry punkt. Trans rozumiany jako poszerzenie percepcji a nie dezorientacja - to chyba rozróznienie, którego mi brakowało żeby to ułożyć. Muszę to przemyśleć. A skoro i ty pracujesz raczej w nocy - to jak długo po zaśnięciu środowiska (cisza w domu, koniec hałasów) zaczynasz faktycznie czuć tę zmianę? Bo u mnie to bywa różnie.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@obsydiankaa)
Połączone: 3 lata temu

Hmm, nie wiem czy to nie jest trochę nadmierne komplikowanie czegoś prostego. Każdy człowiek ma inny rytm dobowy i tyle. Jedna osoba myśli lepiej rano, inna w nocy - i to przekłada się wprost na jakość pracy z runami. Nie widziałabym tu żadnej głębszej sprzeczności ani paradoksu, to po prostu kwestia indywidualna. Choć ciekawi mnie ta uwaga o notatkach - po czym właściwie oceniasz, że odczyt dzienny jest 'bardziej konkretny'? Masz jakieś kryterium?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Obsydiankaa kryterium jest dość proste - sprawdzam po jakimś czasie, co z odczytu się potwierdziło albo przynajmniej dało się odnieść do sytuacji. Odczyty dzienne mają zazwyczaj wyraźniejsze, jednoznaczne przesłanie. Nocne są wielowarstwowe, czasem w ogóle nie wiem co z nimi zrobić przez kilka dni. I dopiero potem coś kliknie. Więc nie twierdzę że są gorsze, ale są inne.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@klarysa06)
Połączone: 1 rok temu

Hej, a nie jest tak że praca w nocy to po prostu silniejszy kontakt z nieświadomością? bo to by wyjaśniało dlaczego te nocne odczyty są takie 'symboliczne' jak piszesz. W dzień jesteśmy bardziej w trybie zadaniowym, a nocą granica między świadomym a nieświadomym się rozmywa. To by właśnie tłumaczyło 'paradoks' - nocna jasność to jasność nieświadomości, nie rozumu.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@konstancja69)
Połączone: 3 lata temu

No tak, tylko że runy to nie jest terapia jungowska i wchodzenie w psychoanalizę to trochę obok tematu. Runy to konkretne znaki z konkretnym znaczeniem i ja bym tu uważała z tym 'nieświadomością' bo można sobie wmówić dosłownie wszystko jeśli zacznie się tak interpretować. Miałam koleżankę która robiła odczyty w takim trochę półśnie i każdą runę tłumaczyła przez własne projekcje zamiast przez tradycyjny sens. Efekty były... powiedzmy, kiepskie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Konstancja69 no ale to jest argument przeciwko konkretnemu błędowi a nie przeciwko pracy w nocy w ogóle. Można robić kiepskie odczyty o dowolnej porze jeśli się nie zna znaczeń albo się projektuje. Pora dnia nie zmienia tego problemu.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Ja powiem wam z innej strony bo pracuję w branży gastronomicznej i mój grafik jest kompletnie porozrzucany. Albo wstaję o czwartej rano albo wracam po północy z roboty. I co - mam nie pracować z runami bo nie mam idealnej godziny? Stosuję zasadę że zaraz po pracy, kiedy jestem zmęczony ale jeszcze nie senny, to jest całkiem dobry moment. Umysł jest opróżniony po wysiłku, nie kręcą się myśli o planach. Taki reset. I naprawdę mam wtedy spokojne, czyste odczyty.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@berberys)
Połączone: 4 lata temu

ojej to ciekawe! nie pomyślałabym ze zmęczenie może pomagać a nie przeszkadzać. ale jak to działa jeśli jesteś bardzo śpiący? czy nie robisz błędów bo już nie rozróżniasz run?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Berberys jest granica - jak ledwo trzymam oczy otwarte to odpuszczam, nie ma sensu. Ale takie 'wyciszenie po robocie' to inna jakość zmęczenia. Bardziej fizyczne niż mentalne. Zresztą w kuchni cały dzień hałas, ciągłe decyzje, stres - po tym cisza i kilka run to wręcz higiena psychiczna 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Ten wątek z gastro mnie trochę zastanawia bo mam znajomego który pracuje na zmiany i mówił mi, że nauczył się robić krótkie odczyty - jedna, dwie runy maksymalnie - zamiast rozbudowanych układów. I że to mu wystarczy, żeby złapać 'temat' dnia albo nocy. Może dla osób z nieregularnym grafikiem warto w ogóle zmienić format pracy z runami zamiast szukać idealnej pory?


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

w sumie to ma sens. te duze uklady runiczne wymagaja skupienia i czasu, ale pojedyncza runa ciagnieta intuicyjnie to inna historia. ja tez czasem robie tak wlasnie - jedna runa rano jako 'pytanie dnia' i nie analizuje dlugo, po prostu sie to gdzies tam pracuje przez caly dzien w glowie. moze dla zapracowanych to lepsze niz proby robienia pelnych odczytow o polnocy


Odpowiedz
Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wrócę do pytania z pierwszego posta, bo myślę że jest w nim coś ważnego. To co nazywacie 'jasnością' i 'głębią' wcale nie musi być sprzeczne, ale żeby to połączyć, potrzeba pewnego doświadczenia. Niedoświadczona osoba w nocnym, półtransowym stanie będzie miała bałagan w odczycie. Doświadczona potrafi wejść głębiej i zachować przy tym spójność interpretacji. Więc zanim ktoś zacznie testować nocne rytuały jako metodę, niech najpierw porządnie opanuje dzienne odczyty przy pełnej świadomości. To nie jest zakaz, tylko kolejność.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale skąd wiadomo kiedy jest się 'wystarczająco doświadczonym'? To trochę rozmyte kryterium. Czy chodzi o ilość zrobionych odczytów, lata praktyki, coś innego? Bo jak ktoś uczy się sam z książek to może przez rok robić błędy w kółko i nie wiedzieć że je robi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Andromedka_W Dobre pytanie. Powiedziałbym że jednym z wyraźnych sygnałów jest to, kiedy odczyty zaczynają się weryfikować - czyli kiedy po czasie widzisz, że interpretacja miała sens w kontekście sytuacji. Drugi sygnał to spokój z niepewnością - doświadczona osoba nie panikuje kiedy runa jest wieloznaczna, tylko potrafi z tą wieloznacznością pracować. Samodzielna nauka z książek jest możliwa, ale slow i z prowadzeniem notatek jak kolega wyżej wspomina.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę tu dorzucić jedno zastrzeżenie, bo czytam ten wątek i trochę mi tu umknęła jedna rzecz. Mówicie sporo o porze i stanie umysłu, ale mało o intencji. Tymczasem z mojego doświadczenia wynika, że intencja z jaką siadasz do run jest ważniejsza niż czy jest dzień czy noc. Można zrobić znakomity odczyt o ósmej rano będąc rozkojarzonym, jeśli intencja jest czysta i konkretna. I można zrobić katastrofę nocą z pełnym skupieniem, jeśli człowiek tak naprawdę szuka potwierdzenia a nie odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@mandragorka_92)
Połączone: 3 lata temu

A co to znaczy 'czysta intencja' w kontekście run? Szczerze pytam bo spotkałam się z tym sformułowaniem wielokrotnie i zawsze zostawało bez konkretnego wyjaśnienia. Chodzi o to żeby nie mieć oczekiwanego wyniku?


Odpowiedz
Wpisy: 76
Rozpoczynający temat
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

no wlasnie ciekawa dyskusja sie rozwinela, dziekuje wszystkim. wracajac do mojego pierwotnego pytania - chyba zaczynam rozumiec ze ten 'paradoks' byl troche sztucznie skonstruowany przeze mnie. ale nadal uwazam ze warto go bylo zadac bo wyszlo pare rzeczy do przemyslenia. zostawiam watki otwarte bo mam wrazenie ze temat nie jest zamkniety ani troche.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

Mandragorka_92 pytasz o czystą intencję i to jest naprawdę dobre pytanie, bo faktycznie rzuca się tym terminem bez wyjaśnienia. Z mojego rozumienia: czysta intencja to nie tyle brak oczekiwanego wyniku, co brak przymusu. Czyli siadasz z runami i jesteś gotowa przyjąć odpowiedź jaka przyjdzie, nawet jeśli ci się nie spodoba. To różni się od sytuacji kiedy pytasz 'czy dostanę tę pracę' i czytasz każdą runę pod kątem potwierdzenia. Wtedy intencja jest już zabarwiona, rozumiesz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mandragorka_92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 95

@Pucharka57 aha, czyli chodzi bardziej o postawę odbiorczą niż o jakąś techniczną czystość rytuału? To ma dla mnie sens! A co jeśli ktoś fizycznie NIE jest w stanie odpuścić oczekiwania - bo sytuacja jest np. bardzo emocjonalna, coś ważnego sie dzieje w życiu? Czy wtedy lepiej w ogóle nie ciągnąć run?


Odpowiedz
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 236

@Mandragorka_92 właśnie wtedy wiele osób ciągnie runy i to jest błąd, który potem owocuje złymi interpretacjami. Ale nie powiedziałabym że to zakaz, raczej ostrzeżenie. Jeśli wiesz że jesteś emocjonalnie zaangażowana, to przynajmniej zapisz to sobie przed odczytem. 'Chcę żeby było tak'. A potem sprawdź co dostałaś. Ten dystans zapisku pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

no własnie o to mi chodziło wcześniej z tą intencją. Pucharka dobrze to ujęła. I wracając do nocnej pracy z runami, bo trochę odpłynęliśmy - ta emocjonalna zaangażowanie jest nocą mocniejsza, to jest oczywiste. Więc ryzyko projekcji jest większe. To jest ten paradoks który Swietopelk opisał na początku, tylko od innej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@pochwist96)
Połączone: 3 lata temu

czytam ten wątek od rana i mam takie pytanie do ogółu - czy ktoś z was w ogóle próbował zapisywać godzinę odczytu i potem sprawdzać korelacje? bo to by było coś konkretnego do analizy zamiast samego wrażenia. ja przy kartach zaczynam to robić od jakiegoś czasu i widzę że moje popołudniowe odczyty wychodzą mi generalnie lepiej ale to może być czysty przypadek i za mało danych


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydiankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Pochwist96 to jest akurat sensowne podejście, chwała za to. Chociaż 'korelacja' to mocne słowo jak się robi to na próbie własnych odczytów bez żadnej kontroli zmiennych. ale przynajmniej jest jakiś punkt odniesienia zamiast czystego 'czuję że wieczorem lepiej mi idzie'.


Odpowiedz
(@pochwist96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 14

@Obsydiankaa no zgoda, nie nazwę tego badaniem naukowym 🙂 ale masz rację że to lepsze niż nic. Tylko przy runach nie wiem jak by to zapisywać żeby było porównywalne - przy kartach mam konkretne znaczenia i sprawdzam trafność interpretacji, a przy runach znaczenia są chyba jeszcze bardziej otwarte na interpretację?


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

przy runach jest jeszcze jeden problem z porównywaniem - ta sama runa w różnych układach znaczy inaczej, a jeszcze merkstave odwraca sens, więc jak chcesz to kodować do jakiejś tabelki to masz ból głowy. ja probuję prowadzić dziennik odczytów od roku mniej więcej i wiem że to pomaga, ale analiza porównawcza pora dnia to już zupełnie inny poziom skomplikowania


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

a nie myslaliscie o tym ze sama pora roku tez moze miec znaczenie? bo u mnie latem te nocne odczyty sa inne niz zimowe noce i zastanawiam sie czy to nie jest po prostu dlugosc nocy i jakosc ciszy w srodowisku, bo w lecie nawet o drugiej sa jeszcze jacys sasiezi czy ptaki czy cos, a zima jest ta absolutna ciemnosc i cisza


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@wilczomlecz08)
Połączone: 3 lata temu

Celtyk trafił w coś ważnego. W numerologii zresztą pory roku mają swoje wibracje i to sie przekłada na pracę z każdym systemem wróżebnym, nie tylko runami. Zimowe przesilenie to czas szczególnie mocny dla wszelkich odczytów, bo energia jest zagęszczona. Więc nocą zimą jesteś podwójnie w tej gęstości, co może być i błogosławieństwem i przekleństwem zależy od tego jak doświadczona jesteś.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@konstancja69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Wilczomlecz08 a to skąd? że zimowe przesilenie zagęszcza energie do odczytów runicznych? Runy mają swoje korzenie nordyckie, owszem, ale nie kojarzę żeby tam był jakiś specjalny protokół przesilenia dla wróżenia. Nie mieszajmy wszystkiego razem, bo wyjdzie nam sałatka pojęciowa.


Odpowiedz
(@wilczomlecz08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Konstancja69 no to może nie przesilenie dosłownie jako termin runiczny, ale energia środowiska wpływa na każdą praktykę. Tego chyba nie musisz mi tłumaczyć. Skandynawowie żyli w rytmie roku i to się wbudowało w tradycję.


Odpowiedz
(@konstancja69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Wilczomlecz08 'wbudowało się w tradycję' to bardzo ogólne. Masz jakieś konkretne źródło albo piszesz z intuicji? Bo ja wolę wiedzieć co jest poświadczone historycznie a co jest współczesną interpretacją. Nie mówię że to złe, tylko żeby to rozróżniać.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

wtrącę się bo temat historyczny jest ciekawy. rzeczywiście jeśli chodzi o źródła - sagi nordyckie i eddyckie teksty nie dają nam precyzyjnych wskazówek co do pory roku ani pory dnia dla seiðu czy runicznych praktyk wróżebnych. Völuspá opisuje wizje ale nie harmonogram kiedy je mieć. Większość współczesnych zaleceń co do pory to rekonstrukcja albo analogia z innymi tradycjami, warto to mieć z tyłu głowy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Gnostyk ok ale skoro źródła historyczne milczą na ten temat, to skąd w ogóle wziął się ten pomysł że noc jest 'lepsza' do wróżenia? to naprawdę ciekawi mnie skąd to się wzięło, czy to jest po prostu przeniesienie z innych tradycji magicznych czy coś innego


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Andromedka_W właśnie - to jest głównie analogia z ogólną magiczną symboliką nocy jako czasu między-stanów, przekraczania granic. Podobnie jest w tradycji celtyciej, w hermetyzmie, w słowiańskim rozumieniu czasu. Noc jako czas gdy 'zasłona jest cieńsza'. To jest kulturowy wzorzec, nie konkretna runiczna zasada.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

i to właśnie warto wiedzieć zanim ktoś zacznie twierdzić że 'runy działają tylko nocą' albo coś w tym stylu. bo to nie jest żadna runiczna zasada, to jest ogólna ezoteryczna konwencja którą ktoś po prostu przykłada do run. sama technicznie pracuję i w dzień i w nocy i nie zauważam żeby pora robiła fundamentalną różnicę jeśli jesteś skupiona. stan umysłu tak, pora nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Pogodnica to właściwie pointuje ten wątek dyskusji. Ale mam jedno 'ale' - stan umysłu i pora są ze sobą empirycznie powiązane u wielu osób, skoro tylu ludzi tutaj mówi że inaczej im idzie w różnych porach. Więc nawet jeśli pora nie działa sama z siebie, to pośrednio wpływa przez stan umysłu. Więc może pytanie nie powinno brzmieć 'czy noc jest magiczna' tylko 'co w nocy zmienia mój stan i czy to pomaga czy przeszkadza'.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

no i to jest sedno jeśli mnie pytacie. wracając do tego gastro wątku który zapoczątkowałem - u mnie pora jest wymuszona, nie wybieram jej żeby była 'bardziej magiczna', tylko po prostu tyle mam wolnego. i wtedy stan umysłu mam specyficzny: wyczerpany fizycznie ale z głową wciąż kręcącą się po tym co było na zmianie. i te runy pomagają mi wyciszyć tę krecią pracę głowy, nie żebym szukał magicznych odpowiedzi


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@berberys)
Połączone: 4 lata temu

Rafalek00 a czytasz je dla siebie tylko czy też dla kogoś innego po tej robocie? bo wyobraź sobie że robisz odczyt dla kogoś kiedy jesteś wyczerpany, to chyba zły pomysł nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Berberys tylko dla siebie, na razie przynajmniej. dla kogoś innego to inna odpowiedzialność i masz rację że w takim stanie bym nie siadał. jedna runa dla siebie to inna historia niż rozbudowany odczyt dla drugiej osoby


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@berberys)
Połączone: 4 lata temu

Rafalek00 ale to ciekawe co mówisz, że jedna runa dla siebie to inna historia. Tzn. jak wyciągasz jedną runę po pracy to po prostu patrzysz na nią i już wiesz co czujesz, czy jakoś ją aktywnie interpretujesz? bo ja jak jestem zmęczona to w ogóle nie potrafię się skupić na niczym i zastanawiam się czy to w ogóle ma sens


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Berberys bardziej patrzę i pozwalam żeby coś samo się przyszło. Nie siedzę z książką i nie sprawdzam znaczeń. Po tylu latach mam je w głowie, więc to jest bardziej takie... automatyczne. Nie wiem czy to dobra metoda dla kogoś kto zaczyna


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

właśnie ta kwestia jednej runy kontra cały odczyt jest ważna i chyba niedostatecznie wybrzmiała w tym wątku. jedna runa ciągnięta intuicyjnie, szczególnie jeśli ktoś zna system na pamięć, to zupełnie inny poziom zaangażowania niż budowanie układu. Przy jednej runie możesz sobie pozwolić na większe zmęczenie, bo ryzyko błędu interpretacyjnego jest mniejsze - mniej zmiennych


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: