Hej, mam pytanie bo ostatnio wzięłam się poważniej za runy i zaczęłam robić własny zestaw. I teraz siedzę nad tym i zastanawiam się - robiłam runiczny krąg, pomalowane drewniane krążki, i córka mi mówi żebym dodała kolory, każda runa inny kolor. Ale ja zawsze myślałam że tradycyjnie to jest ciemne drewno i czerwona czy brązowa farba do samych znaków. Czy wy używacie kolorów? I czy to w ogóle ma znaczenie dla odczytu czy to tylko kwestia estetyki?
no i ja sie tez nad tym zastanawiam, bo kupilam kiedys taki zestaw gotowy i tam kazda runa miała inny kolor tła, wyglądało jak tęcza prawie. nie wiem czy to wpływa na cokolwiek bo jestem raczej zielony w runach ale wyglądało fajnie
Tradycyjne runy nie miały systemu kolorów, to jest raczej wymysł współczesnych neopogan i nowej ery. Historycznie znak był wycinany w kamieniu, kości, drewnie i ewentualnie pokrywany czerwienią, bo krew miała znaczenie sakralne. To co widzisz w sklepach to estetyka, nie tradycja. Nie mówię że złe, ale trzeba to rozróżniać.
Cecylka, nie do końca. Każda runa wibruje na innej częstotliwości i każda ma swój kolor astralny, to nie jest wymysł sklepów. Fehu to kolor złota i ciepłej czerwieni, Isa to biel i błękit, Kenaz to pomarańcz i ogień. Te powiązania istniały i są opisane u starszych praktyków. Kolorowanie krążków wzmacnia pracę z runą bo wzrok też jest nośnikiem energii.
oj no właśnie, bo ja też coś czytałam że Blum to dość kontrowersyjna postać jeśli chodzi o autentyczność, że dużo rzeczy dodał od siebie. Nie wiem, nie oceniam, pytam - bo chcę żeby mój zestaw działał, nie żeby tylko ładnie wyglądał. i o kolorach u niego też nie wiem czy czytałam
a mozna zapytac jaki kolor ma Ansuz? bo w jednym miejscu widziałem niebieski a w innym fioletowy i nie wiem któremu ufac. przepraszam że może głupie pytanie
Arek, to właśnie pokazuje że te kolory nie są ustandaryzowane, bo każdy autor przypisuje je inaczej. Pracowałam z runami jakieś trzy lata i doszłam do tego że każda osoba może mieć swój własny odbiór kolorystyczny danej runy, bo to jest sprawa intuicji i osobistej relacji ze znakiem. Moje Hagalaz zawsze kojarzy mi się z szarością i zielenią, a nie z tym co piszą w książkach.
ale czytałam że te tradycyjne czerwone runy to ponoć były robione dosłownie krwią, i że to się robi do dziś w niektórych kręgach. to prawda? bo jeśli tak to kolory to chyba jest nasz najmniejszy problem tutaj 🙂
OK to wróćmy do pytania bo zeszliśmy trochę w bok - Gorzyslawa pytała o krąg runiczny, nie o indywidualne kamyki. Krąg to co innego, tu rozmieszczenie i układ mają znaczenie. Czy chodzi ci o krąg jako układ do wróżenia, czy o coś innego? bo znam krąg rok-runy gdzie każdej porze roku i miesiacowi odpowiada inna runa i tam kolory mogłyby mieć sens sezonowy
przepraszam ze wchodzę, czytam ten wątek i mam wrażenie ze w ogole nie rozumiem podstaw. to znaczy, ze runy mają swoje pory roku i miesiące? czy mozna to gdzies poczytac bo to ciekawe bardzo, dziekuje za ten wątek
obie rzeczy chyba, bardziej to pierwsze. bo jeśli mam przy Hagalaz patrzeć na żółty krążek to może mi to mieszać w głowie. z drugiej strony może taki zimowy fiolet albo srebro by pasował, nie musi być tęcza 🙂
ja mam zupełnie inne pytanie i mam nadzieję że tu można, bo gdzieś czytałam że runy mogą pomagać w chorobach, ponoć Uruz odpowiada za zdrowie i siłę fizyczną. moja mama ma problemy z kośćmi, coś z degeneracją i lekarze nie za wiele mogą zrobić, czy runy mogłyby jej pomóc? jak robić taki odczyt?
Felicytka, Uruz to naprawdę silna runa zdrowia i witalności, można ją nieść przy sobie jako amulet albo wygrawirować na kamieniu i trzymać blisko chorego. ja bym też dodała Sowilo, bo ta runa odpowiada za życiową siłę i energię słońca, świetnie współpracuje z Uruz w kontekście regeneracji. ale Cecylka ma rację że to wspomaganie, nie leczenie
to jest inny temat niż kolory kręgu, może lepiej założyć osobny wątek żeby się nie gubiło? bo tu się zbiera dużo pytań naraz
Felicytka nie przepraszaj, rozumiem że to ważna sprawa. tylko dorzucę od siebie że jak moja córka miała problemy z kręgosłupem to robiłam jej Uruz na papierze i kładłam gdzie bolało, nie wiem czy pomogło runa czy odpoczynek ale stopniowo przechodziło. nie jest to żaden dowód na nic, po prostu tak robiłam
to mnie ciekawi, bo piszesz że Uruz na papierze, to znaczy narysowana? i po prostu przyłożona? nigdy nie słyszałam o tej technice, to chyba nie jest coś historycznego tak?
to brzmi jak Galdr albo coś zbliżonego, śpiew run i zapisywanie ich miało w tradycji znaczenie. ale przyłożona kartka do ciała to już dość daleko od tego. nie mówię że nie działa, mówię że nie mam pojęcia skąd pochodzi ta praktyka
a wracając do kręgu, bo Gorzyslawa jeszcze nie ma odpowiedzi na główne pytanie - powiedzieliście że kolory są umowne, więc może po prostu zrób tak jak ci pasuje estetycznie? jeśli kolory nie są historycznie wymagane to może własna intuicja wystarczy
ojej, właśnie trafiłam na ten wątek i muszę powiedzieć że to super dyskusja! ja mam rok-runy od paru lat i moje są bez kolorów, czyste drewno, i szczerze nigdy mi nie przeszkadzało. estetycznie może nie tak efektowne jak te kolorowe co widuję na zdjęciach, ale pracuje mi się z nimi dobrze
a co to jest galdr bo Cecylka wspomniała a nie wiem co to jest, to jakieś śpiewanie? serio?
niesamowite, nie wiedziałem że runy to też dźwięk a nie tylko znak, dziekuje Cecylka za to wytłumaczenie, to otwiera zupełnie nową perspektywę dla mnie 🙂 a czy jest jakaś książka gdzie można o tym poczytac po polsku?
Heksagram, Thorsson pisał o Galdr dość szczegółowo, jest tłumaczony. Edred Thorsson to pseudonim Stephena Flowers, jego 'Futhark' jest dość podstawowy ale wspomina. po polsku nie ma za dużo dobrej literatury runologicznej, większość wartościowych rzeczy jest po angielsku albo po niemiecku
no właśnie ta pusta runa to mnie zawsze irytowała, kupiłam kiedyś zestaw i była tam ta extra kostka a w instrukcji było napisane że to 'runa losu'. i co ja mam z tym zrobić 😀 zostawiłam w pudełku i pracuję z 24
