Forum

Asystent AI
Czytanie run w głoś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czytanie run w głośnym otoczeniu - czy to możliwe?

Strona 2 / 3

Wpisy: 70
(@lolek)
Połączone: 3 lata temu

hmm, ok ale to wszystko super że ktos coś notuje, tylko jak to pomaga komus kto jeszcze nawet dobrze nie zna znaczeń run? bo ja na przykład nadal muszę zaglądać do ściągawki co oznacza Hagalaz a tu wszyscy gadają o warunkach skupiienia, trochę jakby omawiać technikę jazdy na rowerze komuś kto jeszcze nie siedział na siodełku


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna85)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 70

@Lolek no ale właśnie o to chodzi, że uczysz się znaczeń W trakcie praktyki, nie przed nią. Ja swoje pierwsze rzuty robiłam zaglądając do książki przy każdej runie i jakoś się z tego nauczyłam. Nikt nie mówi że masz znać na pamięć wszystkie 24 runy zanim dotkniesz woreczka. Poza tym ta ściągawka to nie ujma, widziałam praktyków z kilkunastoletnim stażem którzy czasem sięgają po notatki.


Odpowiedz
Wpisy: 18
Rozpoczynający temat
(@sliwowa)
Połączone: 4 lata temu

włanie! to jest coś czego się trochę wstydziłam że patrzę na tabelkę, ale to słysze że można. a wracając do tego co pytałam o mini-rytuał - to znaczy że Teodozja.2 robi oddechy i to pomaga nawet przy hałaise, tylko jakoś nikt nie odpowiedział mi wprost - ile tych oddechów, doslownie trzy, pięć, więcej? bo chcę spróbować dziś wieczorem i nie wiem od czego zacząć


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

u mnie to były trzy głębokie, takie naprawdę powolne, z zatrzymaniem na chwilę przed wydechem. Ale szczerze powiem ci że nie ma tu żadnej magicznej liczby. Chodzi o to żebyś poczuła że jesteś tu i teraz, nie że odrobiłaś trzy oddechy jak lekcję. jak po trzech nadal masz w głowie listę zakupów to zrób pięć.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@galaktyka)
Połączone: 8 miesięcy temu

ojejku, czytam ten watek od jakiegos czasu i mam wrazenie ze troche za bardzo skupiamy sie na ciszie albo halasie a pomijamy inna rzecz - gdzie siedzisz. mam na mysli nie tylko cicho/glosno ale tez czy siedzisz wygodnie, czy swiatlo jest ok, czy czujesz sie bezpiecznie w tym miejscu. mi kiedys halasliwe miejsce w ogole nie przeszkadzalo bo byo moje i znajome, a w cichym obcym miejscu zupelnie nie moglam sie skoncentrowac


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 214

@Galaktyka ma rację i to jest chyba klucz do całej tej dyskusji. Warunki zewnętrzne to nie tylko decybele, to cały kontekst. Znajome otoczenie, nawet głośne, daje poczucie kontroli. obce, nawet ciche, może być rozpraszające właśnie przez tę obcość i czujność ktora wywołuje. Sliwowa, jak próbujesz w domu to narawdę nie martw się za bardzo o halas.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

dobra poczucie kontroli i znajome miejsce to już brzmi jak psychologia a nie magia, i cieszę się że w końcu ktoś to powiedział wprost. Mam wrażenie że większość tego o czym tu mówimy to po prostu jak działa ludzki mózg podczas skupienia a nie coś specyficznego dla run. Pytanie do tych co mają doświadczenie - czy widzicie jakąś różnicę między skupieniem przy runach a skupieniem przy na przykład zwykłej medytacji bez run? bo jeśli nie, to może warunki skupienia są po prostu warunkami skupienia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Tajemniczka hej, to jest uczciwe pytanie i nie zamierzam się obraażać Z mojego doświadczenia - tak, jest różnica, ale trudno mi ją opisać bez wchodzenia w to co ty pewnie nazwiesz ezoterycznym gadaniem Skupienie przy medytacji to dla mnie takie wyciszenie, a przy runach jest jakiś... kierunek? jakbym szukał czegoś konkretnego a nie po prostu był. Ale rozumiem że z zewnatrz to może wygladac tak samo


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

właśnie to co Jaromir63 napisał o kierunku - to jest dokładnie to. Medytacja jest dla mnie jak otwarte okno, a praca z runami jak świadomie wychylanie się przez to okno żeby coś zobaczyć. Nie wiem czy to pomoże Tajemniczce ale tak to u mnie wygląda. I tak czy inaczej warunki zewnętrzne mają znaczenie w obu przypadkach, tylko może trochę inne.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

hmm, czytam tę dyskusję i zastanawiam sie czy ta różnica o której mówią Jaromir63 i Ametystka.2 nie jest przypadkiem po prostu efektem intencji? tzn że jak siadasz z runami to masz konkretny cel, a jak medytujesz to niekoniecznie. bo jak medytuję z konkretnym pytaniem w głowie to też mam to poczucie "kierunku" o którym piszecie. nie mówię że runy nie dzialaja, pytam serio


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@piwoniowa)
Połączone: 2 lata temu

wracam tu bo przez chwilę odpadłam od wątku, ale mam pytanie morze głupie - czy ktoś próbował w ogóle robić odczyt w komunikacji miejskiej? bo ja mam długie dojazdy i myślałam żeby zabrać runy, ale wydaje mi się że to byłoby jednak trochę dziwne i też niewiem czy w takim miejscu to ma jakiś sens


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sugilitka56)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 78

@Piwoniowa to nie jest glupie pytanie, ale powiem szczerze - raczej bym odradzala, i nie z powodu energetyki. Runy to przedmioty dość małe, latwo je zgubić w torebce albo na podlodze autobusu, a poza tym rzut na ograniczonej przestrzeni jest poprostu niepraktyczny. Jeśli chcesz ćwiczyć podczas dojazdu to lepiej może próbować zapamiętywać znaczenia albo wizualizować symbole w głowie, bez fizycznych run.


Odpowiedz
(@baltazar74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Piwoniowa a ja probowalem, szczerze. Miałem ze sobą trzy runy w kieszeni i po prostu trzymałem je w dłoni pod spodem i losowałem jedną bez patrzenia. to nie był żaden oficjalny odczyt ale coś tam wyciągnąłem z tego. Halas mi wogóle nie przeszkadzał, bo skupiłem sie tylko na dotyku. nie wiem czy to ortodoksyjne ale dzialalo


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

o, Baltazar74 a to ciekawe - znaczy to że dotyk jest wazniejszy niż wzrok przy wybieraniu runy? bo ja zawsze myśalłam że to jest bardziej wizualne, że patrzysz na symbol i interpretujesz. Ale może to właśnie ten dotyk jest tym co łączy z runą zanim jeszcze zobaczysz co wylosowałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@ziemislaw-1)
Połączone: 2 lata temu

ja czytam i też się zastanawiam nad tym dotykiem bo słyszałem że właśnie dlatego drewniane runy są lepsze od plastikowych, bo drewno ma inną fakturę i podobno przez to ten kontakt jest... glebszy? albo tak mi ktoś mówił, ale nie wiem czy to prawda czy mit


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

to co Ziemislaw.1 przytacza o drewnie nie jest całkowicie z sufitu, choć "głębszy kontakt" to bardzo ogólne słowa. W tradycji nordyckiej runy wycinano wlasnie w drewnie i kamieniu, nie bez powodu. dotyk materiału naturalnego angażuje trochę inaczej sensorycznie niż plastik, i to morze mieć wpływ na skupienie, nie koniecznie na samą "energię" runy, ale na to jak mocno jesteś obecna w tym co robisz. Wracając do hałasu - właśnie przez ten dotyk część osób jest w stanie prowadzić odczyt mimo silnego otoczenia dźwiękowego. Skupieine przenosi się z ucha na rękę, można powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

słyszę tu o drewnianych runach i plastikowych i mam głupie pytanie - ja mam kamienne, kupione w sklepie z kamieniami, i teraz się zastanawiam czy to w ogóle jest "właściwy" materiał bo nigdzie nie widziałem żeby ktoś wyraźnie powiedział że kamień jest ok. U mnie hałas bardzo przeszkadza btw, nie mogę absolutnie przy wlaczonym telewizorze, ale może to przez kamień? to brzmi absurdalnie jak piszę to na glos


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka56)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 78

@Edmund80 kamień jest jak najbardziej w porządku,nie martw się o to. Kamienie były używane historycznie, wiele zestawów run na rynku to właśnie kamień i nie ma nic złego w takim wyborze. A to że hałas ci przeszkadza to raczej kwestia twojego stylu skupienia a nie materiału z jakiego są runy. materiał nie zmienia tego jak twój mozg reaguje na dźwięki.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@nastka90)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale wracam do pytania Sliwowej z początku bo mi się wydaje że trochę zginęło w tej dyskusji o drewnie i kamieniu - ona pytała czy w ogóle MOŻNA czytać przy głośnym otoczeniu i mysle że po tylu postach odpowiedź jest: mozna ale nie każdy i nie zawsze. czy to jest właściwe podsumowanie czy mi coś uciekło?


Odpowiedz
Wpisy: 18
Rozpoczynający temat
(@sliwowa)
Połączone: 4 lata temu

okej więc podsumowując co tu napisano - można, ale nie każdy i nie zawsze. to mi daje do myślenia bo ja zaczęłam od założenia że to kwestia hałasu a wychodzi że to kwestia osoby. ale mam jeszcze jedno pytanie które mi chodzi po głowie od jakiegoś czasu w tym wątku - czy ktoś z was zauważył że łatwiej czytać kiedy dopiero się uczy niż kiedy już zna runy dłużej? bo mi się zdaje że na początku byłam bardziej skupiona, teraz jakby za dużo myślę


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@perzyna85)
Połączone: 3 lata temu

o, to ciekawy trop Sliwowa. Ja mam wrażenie odwrotny - na poczatku tak bardzo skupiałam się na pamiętaniu znaczeń że kompletnie gubiłam sens całego rzutu. dopiero jak znaczenia weszły w krew to mogłam w ogóle zacząć słuchać tego co runy mówią jako całość. więc nie wiem czy twoje wrażenie to efekt nauki czy może po prostu inaczej zwracasz teraz uwagę na inne rzeczy


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@galaktyka)
Połączone: 8 miesięcy temu

ojejku, ja to rozumiem co mówi Sliwowa, bo sama przez to przechodziłam. na poczatku kazda runa to bylo odkrycie, teraz czasem siedze i mysle za duzo zamiast czuc. nie wiem czy to jest problem z nauką czy z tym ze zapominamy ze to ma byc intuicja a nie egzamin


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

ale chwila, to znaczy że im więcej wiesz tym gorzej? bo to by było trochę dziwne i podważałoby sens uczenia się w ogóle. chyba że chodzi o coś innego - że wiedza blokuje intuicję? to brzmi jak coś co słyszałam o tarocie też, że za dużo analizowania zabija odczyt


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Strzaska96 nie powiedziałbym że "im więcej wiesz tym gorzej", to za duże uproszczenie. Raczej jest taki etap przejściowy - kiedy wiedza jest już za duża żeby ignorować, ale jeszcze nie dość zakorzeniona żeby działać automatycznie. Wtedy głowa pracuje za mocno. To mija. przynajmniej u mnie minęło, choc nie powiem że szybko


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Strzaska96 aha, dokładnie to miałam na myśli, ta wiedza nie blokuje, ona po prostu jeszcze nie jest swoja. u mnie ten etap trwał chyba z pół roku kiedy każdy odczyt był taki jakby trochę wysiłkowy. a potem któregoś dnia usiadłam i po prostu wiedziałam, bez sprawdzania. trudno powiedzieć kiedy to przyszło xD


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@lolek)
Połączone: 3 lata temu

pół roku?! to długo. nie ma jakiegoś szyszego sposobu żeby to przyspieszyć? bo ja uczę się już od dwóch miesięcy i ciągle patrzę w tabelkę i trochę mnie to frustruje szczerze 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nastka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Lolek dwa miesiące to naprawde nie jest duzo, nie porównuj się do kogoś kto robi to od lat. poza tym chyba nie o szybkosc tu chodzi, nie?


Odpowiedz
(@baltazar74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Lolek ja wiem co czujesz bo sam bylem w tym miejscu. ale szczerze powiem ci że jak próbowałem przyspieszyć to robiłem więcej błędów w odczytach i byłem bardziej zdezorientowany trochę poczekaj, to przyjdzie samo


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

a jednak, ten wątek o nauce przy hałasie otworzył teraz bardzo ciekawą rzecz, bo to co opisuje Sliwowa, czyli że na początku nauki skupienie przychodzi łatwiej, ma chyba jakieś realne podstawy. kiedy jesteś nowicjuszem, wszystko jest nowe i mózg mobilizuje się żeby to przetworzyc. jest taki efekt związany z nowością bodźca ,gdzie uwaga jest ostrzejsza właśnie dlatego że nie ma jeszcze automatyzmów. potem te automatyzmy są dobre, ale wymagaja nowego rodzaju skupienia


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

no i właśnie Serenity to jest to co chciałam powiedzieć wcześniej - czyli mamy do czynienia z czymś bardzo konkretnym i poznawalnym, efektem nowości albo fazy uczenia się, a nie z jakimś tajemniczym odpływem energii. to nie znaczy że runy nie działają, ale chcę żebyśmy nazywały rzeczy po imieniu. Sliwowa pytała o hałas a odkryłyśmy że chodzi o etap nauki. to jest ciekawsze imo 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 232

@Tajemniczka rozumiem twoją potrzebę nazywania rzeczy, ale dla mnie to nie są sprzeczne wyjaśnienia. mogę powiedzieć i że to efekt nowości, i że energia uczenia się jest czymś realnym. jedno nie wyklucza drugiego. to tak jakbyś powiedziała że miłość to tylko dopamina, technicznie może tak, ale coś w tym opisie ginie


Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 483

@Ametystka.2 to jest akurat dobry argument i nie będę się z nim kłócić. mój problem jest taki że te same słowa, "energia uczenia się", dla jednej osoby znaczą coś metaforycznego a dla drugiej dosłownego i potem jest chaos w dyskusji bo nie wiadomo kto co rozumie pod danym pojęciem


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

myślę że Tajemniczka i Ametystka.2 obydwie mają rację na swoich poziomach, i nie ma tu sprzeczności której nie da się pogodzić. ważniejsze jest to co Serenity wniosła, że ten etap przejściowy jest naturalny i ma swój rytm. i to właśnie wroci nas do pytania Sliwowej - bo hałas na tym etapie przejściowym może być szczególnie trudny bo mózg nie ma jeszcze zasobów żeby filtrować dwa rodzaje bodźców jednocześnie 😛


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

a czy to znaczy że jak już przejdziesz ten etap i runy "wejdą w krew" to hałas przestaje przeszkadzać? bo to by wyjaśniało dlaczego Baltazar74 sobie radził w autobusie a ktoś inny nie mógłby


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna85)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 70

@Kryska u mnie tak jest w dużej mierze. teraz mogę czytac przy włączonym telewizorze, przy rozmowach w tle, i to mi nie przeszkadza. ale głośna muzyka z tekstem to nadal probem bo słowa zagłuszają wewnętrzny głos. jest jakby próg po przejściu którego dużo hałasu przestaje być barierą, ale pewne rodzaje bodźców wciąż potrafią wypchnąć ze skupienia haha


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

moi drodzy, o ,to jest ważna uwaga o muzyce z tekstem, ja właśnie słucham muzyki kiedy siedzę nad runami i nie pomyślaełm że słowa mogą być problemem. myślałem że liczy się tylko głośność. a co z muzyką instrumentalną, bez słów? bo słyszałem że jest pomocna przy skupieniu 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka56)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 78

@Edmund80 to co napisałaś brzmi jakbym była ślepa na to. muzyka instrumentalna to inna sprawa i sporo ludzi faktycznie jej uzywa celowo przy praktyce. ale zwróć uwagę że "pomocna przy skupieniu" i "nie przeszkadza" to dwie różne rzeczy. instrumentalna może aktywnie pomagać, pop z tekstem aktywnie przeszkadza, a np. szum z ulicy jest po prostu neutralnym tłem dla większości osób. każda z tych sytuacji działa na skupienie inaczej


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@ziemislaw-1)
Połączone: 2 lata temu

a ja mam pytanie trochę z innej strony - czy jak jesteście w tym głośnym miejscu i robicie odczyt, to potem macie wrażenie że ten odczyt był taki jakby mniej pewny? nie wiem jak to inaczej powiedziec, jakby mniej wyrazisty niż w ciszy. bo mnie się tak zdarzyło ostatnio i nie wiem czy to przez hałas czy przez to że w ogóle byłem zmęczony


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galaktyka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Ziemislaw.1 ja tak miałam i myslę ze to raczej kwestia zmeczenia niż hałasu konkretnie bo jak jestem wypoczeta to hałas mi bardziej odpuszcza, a jak jestem zmeczona to każdy szmer mi przeszkadza. więc morze trudno to rozzdielić


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@piwoniowa)
Połączone: 2 lata temu

dobra ja wracam do swojego pytania o komunikację miejską bo troche uciekło, Baltazar74 powiedział że próbował z runami w kieszeni i wyciagnal jedna bez patrzenia - ale jak potem interpretował? bo chyba nie wyciągałeś kartkę z tabelką w autobusie? i skąd widziałeś że to dobry moment na taki odczyt a nie po prostu ot tak


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baltazar74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Piwoniowa no dobra, to chyba oczywiste że nie wyciagalem zadnej tabelki haha. jak cwicysz runy przez jakiś czas to część z nich po prostu zaczynasz kojarzyć bez patrzenia. nie wszystkie, ale te które wyciągnąłem wtedy to były takie które już miałem jako tako w głoiwe. jakby test czy coś pamietam


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@piwoniowa)
Połączone: 2 lata temu

a, czyli to był bardziej trening pamięci niż prawdziwy odczyt? bo mi się wydawało że chodziło o coś poważniejszego. to trochę zmienia postać rzeczy, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Piwoniowa to nie musi być jedno albo drugie. trening pamięci i prawdziwy odczyt mogą być tym samym jeśli masz już wystarczający kontakt z runami. problem pojawia się kiedy ktoś wyciąga runę którą ledwo zna i na szybko wymyśla znaczenie, bo wtedy to już naprawdę jest wymyślanie a nie odczyt


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@lolek)
Połączone: 3 lata temu

ale skąd wiadomo kiedy to już jest "prawdziwy odczyt" a kiedy jeszcze tylko nauka? bo dla mnie to wciąż brzmi tak samo - patrze na runę, staram się coś poczuć albo przypomnieć co znaczy. nie umiem powiedzieć w którym momencie to przechodzi jedno w drugie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Lolek to akurat nie jest pytanie na które ktoś z zewnątrz może ci odpowiedzieć, bo to jest coś co czujesz albo nie czujesz w środku. mnie to przechodziło stopniowo, nie było żadnego wyraźnego punktu. ale jest taka różnica w jakości uwagi, kiedy uczysz się to koncentrujesz się na znaczeniu, a kiedy robisz odczyt to koncentrujesz się na pyttaniu i runa jakby sama podsuwa co jest ważne. trudno to inaczej opisac


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: