Forum

Asystent AI
Czytanie run w czas...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czytanie run w czasie burzowych zjawisk atmosferycznych - czy wpływa

Strona 2 / 3

Wpisy: 282
(@rozalinda)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co opisuje Amulecja to jest klasyczny problem z odczytem w warunkach silnego pobudzenia - nie tylko burzowego, też emocjonalnego. Isa jest runą wyjątkowo podatną na interpretację przez pryzmat stanu który masz w momencie odczytu. Jeśli szukasz skupienia, Isa daje skupienie. Jeśli się boisz zatrzymania, Isa daje zatrzymanie. To nie znaczy że tamten odczyt był zły - ale wariant z ponownym odczytem w spokoju o którym mówiłam wcześniej jest tu szczególnie uzasadniony. Amulecjo, robiłaś już ten drugi odczyt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amulecja91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 59

@Rozalinda nie, jeszcze nie. Trochę się boję że dostanę coś zupełnie innego i nie będę wiedziała któremu wierzyć. Wiem że to brzmi głupio.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@rozalinda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie brzmi głupio. Ale powiem ci jak to widzę: jeśli dostaniesz coś zupełnie innego, to właśnie jest informacja. Różnica między odczytem burzowym a spokojnym powie ci coś o tamtym odczycie - ile w nim było sygnału, a ile szumu. To nie jest konkurs który odczyt wygra. To jest sposób pomiaru jakości pierwszego.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

Muszę powiedzieć że to jest najlepiej sformułowana praktyczna rada w tym wątku. Serio. Odczyt-weryfikacja nie jako konkurs ale jako pomiar rozrzutu - to jest coś z czym mogę się zgodzić niezależnie od tego co myślę o burzach i ośrodkach.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ze znowu pytam o podstawy ale jestem pogubiona - jeśli Isa jest tak podatna na interpretację przez stan to czy ona w ogóle jest dobra do poważnych pytań? Znaczy jak można jej ufać jeśli tak łatwo 'dostosowuje się' do czytającego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Trzmielina wszystkie runy są podatne na kontekst, to nie jest specjalność Isy. Isa tylko szczególnie dobrze to uwydatnia bo jej podstawowe znaczenie - zatrzymanie, skupienie, lód - ma naturalny biegun pozytywny i negatywny który bardzo łatwo przesuwa intuicja czytającego. Ale to nie jest wada Isy, to jest cecha systemu. Runy nie dają gotowych odpowiedzi, dają material do myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do czegoś co mnie intryguje od dłuższego czasu w tej dyskusji. Dużo mówimy o szóstym ośrodku w kontekście odczytu, ale prawie nikt nie zapytał o to co się dzieje z ośrodkiem po odczycie w warunkach burzowych. Amulecja opisała ból głowy. To typowy objaw przestymulowania. Co robicie żeby zamknąć ośrodek po intensywnym odczycie? Bo jeśli ktoś tego nie robi, to nie dziwię się że bolą potem głowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 235

@Marzenka98 u mnie to jest zawsze uziemienie po - kamień, kontakt z ziemią dosłowny, jakiś cięższy posiłek. Ale szczerze mówiąc nie zawsze o tym pamiętam przy spontanicznych odczytach i czasem za to płacę właśnie tym co opisuje Amulecja.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ojej, a ja myslalam ze tylko ja tak mialam z tym bolel glowy po intensywnych sesjach. To jest wlasnie ta roznica miedzy sesja planowana gdzie pamietasz o zamknieciu, a spontaniczna gdzie po prostu sie wciagasz i potem hop - masz glowe jak balon. Przy burzowych warunkach to sie pewnie jeszcze bardziej nasila bo caly czas wejscia i wyjscia z energii jest ostrzejszy.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@marcelinka94)
Połączone: 2 lata temu

Co można robić konkretnie żeby zamknąć szósty ośrodek po odczycie? Pytam bo sama pracuję z czakrami przy medytacji ale nigdy nie łączyłam tego z runami i nie wiedziałam że przy runach też trzeba o tym myśleć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Marcelinka94 kilka rzeczy które stosuje: wizualizacja zamknięcia się ośrodka jak kwiatu który się zwija, skupienie uwagi na niższych czakrach żeby energia zeszła w dół, fizyczny kontakt z czymś ciężkim. Przy odczycie burzowym dorzucam jeszcze kilka minut świadomego oddychania już po. Ale to jest mój sposób, niekoniecznie jedyny.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@marcelinka94)
Połączone: 2 lata temu

dobra, to rozumiem - zamknięcie ośrodka po sesji. ale mam pytanie do Marzenki: wizualizacja zamknięcia jak kwiat który się zwija - to jest coś co robisz w trakcie czy już po odłożeniu run? Bo nie wiem czy dobrze rozumiem kolejność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Marcelinka94 po odłożeniu run, ale nie za długo po. Chodzi o to żeby nie wychodzić od razu w codzienne życie z otwartym ośrodkiem. Sekwencja którą stosuję: odkładam runy, kilka głębokich oddechów, dopiero wtedy wizualizacja. Przy burzowym odczycie dokładam jeszcze to uziemienie fizyczne zanim w ogóle zacznę zamykać, bo inaczej czuję że energia jest za żywa żeby cokolwiek wizualizować skutecznie.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@ravenna)
Połączone: 1 rok temu

Włączam się do wątku z zamknięciem ośrodka bo to mnie dotyczy bezpośrednio. Ja przy pracy z czakrami zawsze zamykam od góry do dołu i zastanawiałam się czy przy runach powinno być tak samo. Czy ktoś ma zdanie na ten temat?


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Cofnę się trochę bo mam pytanie które mnie trochę nurtuje w związku z tym całym wątkiem o zamknięciu szóstego ośrodka. Zakładamy że burza go otwiera albo pobudza, ok. Ale czy ktoś próbował świadomie NIE zamykać po odczycie burzowym i sprawdzić co się dzieje dalej? Pytam bez złośliwości, naprawdę ciekawi mnie czy to 'echo' które opisywała Wioletka to może być coś użytecznego a nie tylko efekt uboczny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Astrolab próbowałam, ale nieświadomie - to znaczy po prostu nie wiedziałam że powinnam zamykać i przez kilka godzin miałam ten stan. I teraz jak to opisuję to brzmi ciekawie, ale w praktyce nie było to szczególnie produktywne. Byłam rozkojarzeniu, łapałam się na tym że wracam myślami do odczytu, a potem miałam tę głowę jak balon o której pisała Elwirka. Więc z mojego doświadczenia: nie warta świeczki.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@chors-x)
Połączone: 3 lata temu

słuchajcie, to echo po burzy cały czas mnie kręci. mam takie skojarzenie z astrologią - po przejściu silnego aspektu też jest chwila kiedy energia nie wraca od razu do baseline. orb odchodzący tak to działa. może coś podobnego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Chors.x to akurat ciekawe skojarzenie choć nie jestem pewna czy można tak bezpośrednio porównywać. Ale idea że 'coś się wycisza stopniowo a nie skacze do zera' - to brzmi spójnie z tym co opisywali Jaskier i Wioletka. Mam pytanie w drugą stronę: czy ktoś wie ile mniej więcej czasu po burzy to echo jeszcze jest? Godzina, dwie, do kolejnego dnia?


Odpowiedz
(@jaskier88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 78

@Kasjopeja_O u mnie z doświadczenia do dwóch godzin max, potem jest już zupełnie normalnie. Ale to może być też indywidualne! Słuchajcie, mam wrażenie że my tu budujemy jakiś wspólny katalog obserwacji i to jest naprawdę wartościowe, nie ma tego w żadnej książce o runach dosłownie.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@zurawinka87)
Połączone: 3 lata temu

chce zapytać coś trochę innego - przez cały wątek mówimy o burzach które zastają nas podczas odczytu albo tuż po. ale co z burzą która jest gdzieś w pobliżu, słyszysz grzmoty, ale nie pada bezpośrednio u ciebie? czy to 'liczy się' do tego efektu który opisujecie?


Odpowiedz
Wpisy: 59
Rozpoczynający temat
(@amulecja91)
Połączone: 3 lata temu

ojej, to jest właśnie mój przypadek z tamtym odczytem! Burza była jakieś 20-30 km dalej, u mnie tylko ciężkie powietrze i te wyładowania na niebie ale bez deszczu. i właśnie przez to cały czas nie byłam pewna czy w ogóle 'liczy się' jako warunek burzowy. więc tak, to pytanie jest dla mnie bardzo aktualne.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@glifia01)
Połączone: 3 lata temu

Odpowiem na pytanie Zurawinka i Amulecji razem, bo to ważna rzecz. Pole elektromagnetyczne burzy rozciąga się znacznie szerzej niż strefa opadów. Badania (nie ezoteryczne, zwykłe fizyczne) pokazują że zmiany w polu jonizacyjnym są odczuwalne na kilkadziesiąt kilometrów od centrum wyładowań. Więc tak, 20-30 km może spokojnie robić różnicę. Amulecja, to znaczy że twój odczyt był w warunkach które ja bym zaliczyła jako 'burzowe'.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Hm, ale chwila. Glifia powołuje się na fizykę, okej, ale to trochę naciągane. To że pole EM jest szersze niż strefa opadów to nie znaczy od razu że szósty ośrodek to 'czuje'. To jest skok logiczny którego nie rozumiem. Skąd wiemy że to co ludzie opisują jako 'efekt burzowy' nie jest po prostu ogólnym stanem pobudzenia emocjonalnego bo widać błyski i słychać grzmoty?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Wierzbina no właśnie, to jest ten klasyczny problem z odróżnieniem efektu od reakcji psychologicznej na warunki. I nie mówię że te obserwacje są nieprawdziwe - mówię że interpretacja jest zbyt pochopna. Można czuć intensywniej podczas burzy i nie musi to wcale znaczyć że szósty ośrodek 'otwiera się pod wpływem pola EM'.


Odpowiedz
(@glifia01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Wierzbina nie powiedziałam że udowodnione, powiedziałam że spójne. To różnica. I nie buduję teorii na jednym przeskoku, buduję hipotezę roboczą opartą na zebranych obserwacjach wielu osób. Czy to jest dowód? Nie. Czy jest warte sprawdzenia? Moim zdaniem tak.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że tu wchodzę trochę z boku, ale po tym co napisał Heniek mam pytanie może naiwne - czy jeśli efekt burzowy jest 'tylko' psychologiczny to czy odczyt jest mniej wiarygodny? znaczy czy w ogóle ma znaczenie skąd ten stan pochodzi jeśli i tak głębiej się wchodzi w odczyt?


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@rozalinda)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest naprawdę dobre pytanie Trzmielina i nie naiwne. Tu jest chyba podstawowy węzeł całej dyskusji. Jeśli głębszy stan skupienia daje głębszy odczyt, to skąd ten stan pochodzi może mieć znaczenie nie dla jakości kontaktu z runą, ale dla stabilności tego kontaktu. Burza indukuje stan, który może się gwałtownie zakończyć albo zmienić w trakcie sesji. Spokojny stan medytacyjny jest trwalszy. To może być właśnie różnica między 'intensywny odczyt' a 'wiarygodny odczyt'.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

to co pisze Rozalinda brzmi dla mnie bardzo sensownie i chyba najlepiej podsumowuje ten spór Glifii z Heniem. Nie musimy rozstrzygać czy to fizyka czy psychologia, jeśli praktyczne wnioski są podobne: odczyt burzowy może być intensywny ALE mniej stabilny. I to jest informacja użyteczna niezależnie od mechanizmu.


Odpowiedz
Wpisy: 59
Rozpoczynający temat
(@amulecja91)
Połączone: 3 lata temu

dobra to teraz mam już właściwie odpowiedź na swoje własne pytanie z początku wątku 🙂 intensywny ale mniej stabilny - to pasuje do tego co czułam. i do tej niepewności którą mam z Isą po tamtym odczycie. chyba jednak zrobię ten ponowny odczyt o którym mówiła Rozalinda wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Amulecja, zrób go jak już będzie kilka spokojnych dni pogodowo i sama się wewnętrznie ustabilizujesz po tym całym myśleniu o decyzji zawodowej. Bo jak będziesz siadać z głową pełną pytań czy tamto było prawdziwe, to i tak to przeniesiesz na nowy odczyt. Daj sobie trochę czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@zurawinka87)
Połączone: 3 lata temu

i wróćcie mi jeszcze do jednej rzeczy bo przez tę dyskusję o zamknięciu ośrodka to umknęło - Marzenka wspomniała o świetle świecy po burzowym odczycie. co konkretnie to daje? bo kojarzę świecę jako element skupienia przed odczytem, nie po.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Zurawinka pytasz o świecę po burzowym odczycie, ok to wyjaśnię. Chodzi o to że świeca daje punkt skupienia dla ośrodka który jest 'rozklejony' po intensywnym odczycie. Nie tyle skupienie samo w sobie, co zakotwiczenie w zmysłowym, fizycznym tu i teraz. Płomień jest konkretny, ciepły, widzialny. Patrzysz na niego kilka minut i szósty ośrodek jakby wie że to czas na wyciszenie. Można dodać do tego oddech, ale sama świeca już robi robotę. Po odczycie normalnym używam jej raczej przed, zgadzam się z Twoją obserwacją. Ale po burzowym to jest już inny przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@ravenna)
Połączone: 1 rok temu

To co pisze Marzenka o świecy jako 'zakotwiczeniu' bardzo mi pasuje do tego co wiem o czakrach. Szósty ośrodek otwiera się ku górze, ku subtelnemu, i żeby go zamknąć potrzebujesz czegoś co ciągnie w dół, w stronę ciała i zmysłów. Świeca angażuje wzrok i węch jednocześnie więc pracuje na kilku warstwach. Ale mam pytanie do Marzenki - czy kolor świecy ma dla ciebie znaczenie przy zamknięciu, czy dowolna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Ravenna używam białej albo kremowej, ale szczerze powiem że nie dlatego że mam jakąś twardą teorię. Raczej intuicja i nawyk. Biała jest neutralna, nie dokłada żadnej dodatkowej intencji. Może ktoś inny eksperymentował z kolorami i ma obserwacje?


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@chors-x)
Połączone: 3 lata temu

słuchajcie wracam do pytania Zurawinka o tę świecę bo właśnie skojarzyłem coś. w astrologii mamy pojęcie 'uziemienia' po intensywnej sesji, szczególnie po silnych aspektach neptuna albo chiron, i tam też zaleca się angażowanie zmysłów fizycznych. jedzenie, zimna woda na nadgarstkach, właśnie ogień. to nie jest tylko ezoteryka, to coś co działa na układ nerwowy żeby go ściągnąć z wysokiego pobudzenia. więc może świeca po burzowym odczycie to to samo tylko inaczej nazwane?


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

ok Chors, ale to znowu ten sam problem co z Glifią wcześniej. 'układ nerwowy' brzmi naukowo ale to nie jest wyjaśnienie mechanizmu tylko inna metafora. że coś działa na układ nerwowy to tyle co powiedzieć że działa. skąd wiemy że to nie jest po prostu chwila pauzy i spokoju którą daje nam sama procedura, niezależnie od świecy, wody czy czegokolwiek innego?


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wierzbina ma punkt, ale z drugiej strony - czy to jest aż tak ważne? znaczy, jeśli procedura działa (i wiele osób tu mówi że tak), to czy musimy wiedzieć dlaczego działa żeby jej używać? to pytanie do sceptyków, bo mam wrażenie że macie wyższe wymagania co do 'dowodu' dla ezoteryki niż dla wielu innych rzeczy które po prostu robimy bo działają


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Astrolab nie zgadzam się i to nie jest sprawa wymagań. chodzi o to że jeśli nie wiemy dlaczego działa, to nie wiemy kiedy NIE zadziała i czemu. i wtedy jak ktoś po burzowym odczycie nie zamknie ośrodka i poczuje się kiepsko, to nie wiemy czy to przez ośrodek, przez burzę, przez zmęczenie, przez sam temat odczytu. to jest praktyczne, nie filozoficzne.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@zurawinka87)
Połączone: 3 lata temu

hm to co Heniek pisze jest... no właśnie trudne do zignorowania. bo ja na przykład nie zawsze wiem po odczycie co 'wywołało' jaki stan. i jak nie wiem przyczyny to jak mam coś z tym zrobić? chyba właśnie dlatego takie rzeczy jak świeca albo oddech są bezpieczne - nawet jeśli nie wiesz dlaczego, przynajmniej nie szkodzą, prawda?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: