przepraszam ze wchodze z glupim pytaniem ale co to jest ta Aettir Hagalaz, czy to jakas konkretna grupa run? bo nie wiedzialem ze runy sa pogruopwane
nie wiedzialem o tym podziale na Aettir, dzieki Glozeria, naprawde ciekawe. czy to ma znaczenie przy rzucie ze dwie runy z tej samej grupy wypadly razem? jakies wzmocnienie czy po prostu przypadek?
I tu mam pytanie do Celeste i Glozerii, bo mnie to realnie ciekawi: czy istnieje jakas tradycja w ktorej Hagalaz przy pytaniu o zwiazek jest interpretowana pozytywnie albo neutralnie? bo slyszalem ze niektorzy czytaja ja jako "oczyszczenie przed nowym" a nie jako zagrozenie. Zywiena, twoja pozniejsza interpretacja zdaje sie isc wlasnie w ta strone.
Wlasnie, i mysle ze to jest ten klucz do calej dyskusji Zyieni. ona zapytala czy to bedzie zly znak, a "zly znak" to kategoria myslenia zyczeniowego albo lekowego, nie runologicznego. Runy rzadko sa "zle" w sensie ze cos sie na pewno nie uda. One opisuja energie i procesy, a nie wyroki. I to jest chyba co ta rozmowa od poczatku stara sie powiedziec.
to co Boguslawa pisze bardzo mi pomaga zrozumiec o co w ogole chodzi z runami, bo wchodzilam tu i myslalem ze jak wypadnie "zla" runa to koniec. a tu wychodzi ze to bardziej skomplikowane. ale jak jako poczatkujaca mam sie nauczyc rozroznieniu kiedy runa mowi "uwazaj" a kiedy mowi "to sie rozladuje samo"? bo to chyba nie jest oczywiste
dobra to wracam do mojego pytania bo naprawde nie dostalam odpowiedzi - co runy maja czego dziennik nie ma, Glifia powiedziała ze to sie czuje w praktyce ale to nie jest odpowiedz na pytanie. i w kontekscie oswiadczyn Zywieni to tez jest wazne bo jesli efekt jest czysto psychologiczny to czy sama Zywiena nie mogla go osiagnac bez run?
wiesz co Radek, ja tez przez chwile myslalam ze wystarczy otworzyc ksiazke. i robilam to zreszta przez jakis czas. dla mnie osobiscie roznica byla taka ze system symboli ma juz w sobie jakis jezyk, ktory uczy cie czegos przez samo uzywanie. jak uzywasz run przez rok to zmienia to jak myslisz o pewnych kategoriach zycia, chaosu, koniecznosci, ruchu słownik tego nie daje. to moze byc po prostu nauka symbboli a nie magia, ale jest to cos czego rzut moneta nie oferuje
a ja mam pytanie do Zywieni jesli mozna, bo czytam to od poczatku i caly czas mysle o jednym - czy jak sie boisz przed oswiadczynami to w ogole powinnas robic wrozbe? bo niewiem jak to dziala ale moze jak jestes strasznie spanikowana to runa wyjdie tez "spanikowana" jesli to ma jakis sens
to co Zywiena mówi o drżeniu rak jest wazne i nie jest bez znaczenia dla interpretacji. stan ciała w momencie rzutu wplywa na to jak czytasz wynik. nie mowie ze wplywa na to co wypadnie, to inna dyskusja, ale na pewno wplywa na interpretacje. dlatego wielu praktyków zaleca krotka medytacje albo wyciszenie przed rzutem, nie jako rytuał dla rytuału ale po to zeby nie czytac runy przez filtr paniki hehe
powiem cos co moze nie bedzie popularne - w historycznych zastosowaniach run nie ma za bardzo dowodow na to ze je uzywano do wrozenia przed waznym wydarzeniem zeby sprawdzic "czy wyjdzie". to jest raczej wspolczesna praktyka zbudowana na symbolizmie run ale nie na historycznej tradycji. germanscy wojownicy uzywali run w innych celach. wiec dyskusja o tym czy Hagalaz to "zly znak przy oswiadczynach" jest dyskusja o wspolczesnej interpretacji ,nie o starożytnej wiedzy
