Forum

Asystent AI
Czytanie run na życ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czytanie run na życzenie kogoś innego - etyka wróżenia

Strona 1 / 3

Wpisy: 75
Rozpoczynający temat
(@cesarzowna-1)
Połączone: 1 rok temu

Hej, mam takie pytanie które mnie ostatnio bardzo nurtuje i nie mogłam znaleźć jednoznacznej odpowiedzi. Chodzi o czytanie run dla kogoś bez jego wiedzy. Mój brat ma teraz ciężki czas, jakiś kryzys zawodowy, i pomyślałam że mogłabym zrobić mu rzut run żeby zobaczyć co się wokół niego dzieje. Ale czy to w ogóle jest ok etycznie? On nie jest za bardzo otwarty na takie rzeczy więc raczej nie zapytam go o zgodę, bo powie że to głupoty. Ktoś ma doświadczenie z czytaniem dla kogoś bez pytania go o pozwolenie? Jak wy do tego podchodzicie?


Odpowiedz
99 odpowiedzi
Wpisy: 509
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest temat rzeka i sama się z nim zmagałam lata temu. Wszystko zależy od intencji i od tego co rozumiesz pod pojęciem czytania run. Jeśli chodzi ci o odczyt energii wokół tej osoby, jej sytuacji, to jedno. Ale jeśli zamierzasz cokolwiek wysyłać, wzmacniać, to zupełnie inna kwestia etyczna. Samo patrzenie nie ingeruje w wolę osoby. Ale i tak polecam zadać sobie pytanie: czemu chcę to wiedzieć i co z tą wiedzą zrobię?


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@cynobryt06)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, ja się zastanawiałam nad tym samym! Cieszę się że ktoś to poruszył bo szukałam wczensiej podobnego wątku i nie znalazłam. Ale mam pytanko do Glozka56, bo nie do końca rozumiem, jak samo patrznenie może nie ingerować? Skoro runa mówi coś o tej osobie, to czy to nie jest wchodzenie w jej przestrzeń energetyczną czy jakoś tak?


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Cynobryt06, tu jest właśnie sedno sprawy. Czytanie informacji o czyjejś sytuacji a ingerowanie w tę sytuację to dwie różne rzeczy. Jak lekarz patrzy na wyniki krwi pacjenta, nie zmienia przez to składu jego krwi. Oczywiście analogia nie jest idealna, bo w runach pracujesz z energią, ale sam akt obserwacji i interpretacji nie jest tym samym co rytuał wpływu. Problemem jest natomiast co dalej, czyli że jeśli czytasz w tym celu żeby podjąć jakieś działanie wobec tej osoby, to już wchodzisz na inny poziom odpowiedzialności.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@elzbietka)
Połączone: 2 lata temu

No ale chwila. Skąd ta pewność, że samo czytanie nie ingeruje? Nie wiem, mam z tym problem. Jeśli wierzysz że runy naprawdę coś pokazują, to znaczy że nawiązujesz kontakt z jakimś polem energetycznym tej osoby. A skoro nawiązujesz kontakt, to już jest ingerencja, nie? Nie kupuję tego rozróżnienia na obserwację i działanie jako czegoś tak ostrego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Elzbietka masz rację że to nie jest ostre jak nożem cięte. Ale myślę że stopień ingerencji ma znaczenie. Możesz popatrzeć na kogoś z okna i to jest co innego niż wejść do jego domu. Kontakt energetyczny istnieje, owszem, ale intencja i głębokość zaangażowania mają różną wagę. Nie mówię że jest to w stu procentach neutralne, mówię że jest różnica między rzutem obserwacyjnym a rytuałem.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to wszystko i mam wrażenie że trochę mieszamy pojęcia. Bo te argumenty o ingerencji to byłyby argumentem przeciw w ogóle wróżeniu dla kogoś innego, nawet za jego zgodą. Jak ktoś prosi cię o tarota czy runy, to też nawiązujesz z nim kontakt energetyczny. Zgoda chyba nie zmienia fizyki tego kontaktu, zmienia tylko etykę relacji, to jest kwestia szacunku i granic, nie mechaniki działania.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Arkana93 trafia w sedno. Zgoda to jest kwestia relacji i szacunku, a nie tego czy runa zadziała czy nie. I tu jest właśnie ta trudna strona etyczna dla mnie, że działasz w czyimś imieniu bez jego wiedzy. Nawet jeśli z miłością. Dobrymi intencjami jest wybrukowana pewna droga jak mówią, hm.


Odpowiedz
Wpisy: 75
Rozpoczynający temat
(@cesarzowna-1)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie o to mi chodziło, o tę etykę relacji jak to Arkana93 ładnie ujęła. Brat nie wierzy w to i na pewno by się nie zgodził, ale to nie znaczy chyba że nie mogę dla siebie samej popatrzeć na jego sytuację żeby mu jakoś pomóc? Nie zamierzam robić żadnego rytuału, dosłownie chodzi mi o odczyt dla własnej wiedzy.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Cesarzowna.1, powiem ci szczerze, bo mam z tym doświadczenie. Robiłam kiedyś takie odczyty dla bliskich bez ich wiedzy i to co uderzyło mnie najbardziej to nie tyle kwestia zgody, co to co zrobisz z tą informacją. Bo nagle wiesz coś o kimś bliskim, co on sam może jeszcze nie wie lub nie chce wiedzieć. I jak się zachowasz przy najbliższej okazji? Czy będziesz działać na podstawie informacji, którą on ci nie dał? To może zaciemnić relację bardziej niż pomóc.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@mantra)
Połączone: 1 rok temu

O matko to naprawdę ciekawy problem! Nie myślałam o tym pod kątem co zrobisz z wiedzy, myslałam bardziej o tym czy to wypada. Ale Zdzislawa ma rację że to może skomplikować relację. Sama kiedyś ciagnęłam karty dla koleżanki i potem miałam dziwne poczucie że wiem o niej za dużo i jakos mi to przeszkadzało w kontakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@wahadelka71)
Połączone: 3 lata temu

Mam inne pytanko, bo troche nie rozumiem czemu to jest takie wielkie filozofowanie. Runy to jest sposób do popatrzenia na situacje, nie laser operacyjny, nie zrobimy nikomu krzywdy samym patrzeniem. Robiłam odczyty dla rodziny nie raz i wszyscy żyją. Imo te etyczne dylematy są troche przesadzone dla kogoś kto chce pomóc bratu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Wahadelka71 to nie jest tak, że filozofujemy dla zabawy. Te pytania mają praktyczne znaczenie. Jeśli ktoś zaczyna od czytania run bez zgody bo to niewinne, za tydzień może uznać że rytuał wysłany z dobrymi intencjami też jest ok. Granice w praktyce ezoterycznej mają sens właśnie dlatego że same narzędzia nie są neutralne, używa ich człowiek z konkretną intencją i psychiką.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@cynobryt06)
Połączone: 3 lata temu

Hmm ale właśnie jestem ciekawa, czy ktoś z was miał sytuację gdzie zrobiłaś odczyt dla kogoś i ta osoba jakoś to poczuła albo coś się zmieniło w relacji? Bo to by odpowiadało na pytanie czy to ingeruje czy nie. Ja jeszcze za krótko ćwiczę żeby mieć takie doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@petronelka62)
Połączone: 2 lata temu

Cynobryt06, o tak, miałam! Robiłam kiedyś odczyt dla mamy, ona kompletnie nie wiedziała, i w ciągu paru dni zadzwoniła do mnie bez powodu i zaczęłyśmy rozmawiać o dokładnie tej kwestii którą widziałam w runach. Może zbieżność, może nie, ale zanotowałam to sobie. Choć Elzbietka pewnie powie że to potwierdzenie selektywne, haha.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elzbietka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 87

@Petronelka62 no właśnie bym powiedziała, haha, ale nie po to żeby być przykra, tylko dlatego że to ważne żeby odróżniać zdarzenia które zapamiętujemy bo pasują do narracji od tych które ignorujemy bo nie pasują. Ile razy robiłaś odczyt i nic się takiego nie stało? Tego nie liczymy zwykle.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@modrzewnica92)
Połączone: 3 lata temu

może to głupie pytanie, ale jak w ogóle wygląda taki odczyt dla kogoś innego? tzn czy potrzebujesz czegoś od tej osoby czy tylko myślisz o niej i rzucasz runy? zastanawiam się jak to działa technicznie bo nigdy nie próbowałam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Modrzewnica92 różnie bywa. Część praktyków skupia się na osobie, myśli o niej intencyjnie i rzuca runy z pytaniem dotyczącym jej sytuacji. Inni wolą mieć coś fizycznego, imię napisane, zdjęcie, cokolwiek co pomaga zbudować połączenie. Jeszcze inni proszą o datę urodzenia. Nie ma jednego standardu, każdy wypracowuje swoją metodę. Ale wróćmy do meritum, bo Modrzewnica pyta o technikę a myślę że pierwotne pytanie o etykę jest ważniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 75
Rozpoczynający temat
(@cesarzowna-1)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, jestem ciekawa co wy robicie konkretnie gdy ktoś prosi was o odczyt, ale ta osoba nie jest przy was i np. jest nieobecna. Pytam bo widziałam że Glozka56 i Agatowa dużo o tym wiedzą. Czy ta osoba musi wyrazić chęć, czy wystarczy że ktoś bliski o nią prosi?


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@radzio70)
Połączone: 3 lata temu

Tu jest głębsza kwestia którą rzadko się porusza. Czytanie energii kogoś bliskiego bez jego wiedzy to jedno, ale jest jeszcze inna sytuacja - gdy ktoś przychodzi i prosi cię żebyś poczytał dla jego partnera, kolegi, kogoś kto o tym nie wie. I tu już jest wyraźna granica bo ta osoba trzecia nie tylko nie wyraziła zgody ale nawet nie ma pojęcia że ktoś tego chce. Intencja pytającego może być różna, może naprawdę chcieć pomóc, ale może też szukać informacji przeciwko tej osobie. Jak to rozpoznać?


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@mantra)
Połączone: 1 rok temu

To co Radzio70 napisał na końcu to jest dla mnie kluczowe i chciałam się do tego odnieść. Bo tu już nie chodzi o kogoś bliskiego kogo kochasz i martwiasz się o niego, tu ktoś obcy prosi cię żebyś weszła w energię jeszcze innej osoby obcej. To jest zupełnie inna sytuacja! Jakby pośrednik pomiędzy dwiema nieznanymi energiami. Czy wy w ogóle przyjmujecie takie zlecenia?


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co opisał Radzio70 to jest właśnie ten moment kiedy trzeba powiedzieć stanowcze nie. Dla mnie granica jest tam gdzie kończy się troska a zaczyna ciekawość albo coś gorszego. Ktoś kto prosi cię żebyś poczytała o jego partnerze bez jego wiedzy... po co? Żeby sprawdzić czy go zdradza? Żeby wiedzieć co myśli? To już jest inna jakość intencji i tu runy nie powinny być używane.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cynobryt06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 18

@Glozka56 a co jeśli ta osoba naprawdę się martwi, np. że partner ma depresję i nie chce mówić? Bo to mogłaby być troska a nie ciekawość. Jak to rozróżnisz? Sama intencja osoby pytającej jakoś wpływa na to co runy pokażą?


Odpowiedz
(@elzbietka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 87

@Glozka56 ale chwila, bo to co mówisz o intencji brzmi ładnie, tylko jak sprawdzisz czyjąś intencję jeśli ktoś do ciebie przychodzi? Możesz wierzyć na słowo. I co z tego wynika praktycznie? Że odmawiasz bo nie wiesz czy mówi prawdę? Trochę to naiwne myślenie ze intencja chroni.


Odpowiedz
(@radzio70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Elzbietka właśnie dlatego mówię nie, i to nie jest naiwność. Nie dlatego że sprawdzam intencję tylko dlatego że nie chcę brać odpowiedzialności za coś czego nie mogę ocenić. Łatwiej jest powiedzieć nie niż potem żałować.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie ze w tej dyskusji trochę miesza sie dwie rzeczy - etyka samego czytania i etyka tego kto i po co pyta. Bo Cesarzowna.1 pyta dla siebie i chce pomóc bratu, co jest inna sytuacją niz ktoś kto przychodzi do wróżki z pytaniem o cudzą osobę. W tym pierwszym przypadku to jest wgl inny rodzaj odczytu, bardziej osobisty.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co Mantra zapytała - ja osobiście nie biorę odczytów dla nieznajomych o nieznajomych. Dla siebie, dla bliskich z ich wiedzą, ok. Ale ta sytuacja pośrednika jest dla mnie za duża odpowiedzialność. Nie tyle etyczna co czysto energetyczna - nie wiem z czym się łączę i nie mam żadnego gruntu pod nogami.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@modrzewnica92)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam ze znowu wchodzę ale nie rozumiem dlaczego to mialoby byc jakies energetyczne ryzyko? tzn czy runa moze skrzywdzic tego o kim czytasz? albo cie jako czytajaca? serio pytam bo nie ogarnam tego mechanizmu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Modrzewnica92 nie chodzi o to że runa kogoś skrzywdzi w dosłownym sensie. Bardziej o to że nawiązujesz kontakt z czymś o czym nic nie wiesz - energią, sytuacją, wzorcami. Jak idziesz do obcego domu w ciemności, możesz nic nie zrobić źle, ale możesz coś potknąć. Świadome działanie wymaga minimum orientacji w terenie.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@wahadelka71)
Połączone: 3 lata temu

Dziewczyny ja tu slucham i mam pytanko. Wy mówicie o ryzyku i energii i ok, ale czy ktoś ma konkretny przyklad że cos poszlo nie tak przez taki odczyt bez zgody? bo ja robiłam dla rodziny nie raz i jak mowilam wczesniej - wszyscy zyja i nic złego sie nie stało. Moze to po prostu jest mniej dramatyczne niz to opisujecie?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Wahadelka71, to że nic złego się nie stało nie znaczy że nie mogło. I też nie znaczy że etycznie to jest ok, nawet jeśli bezpieczne. Możesz przejść przez czerwone światło dwadzieścia razy i nic się nie stanie, ale to nie robi tego właściwym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadelka71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 39

@Nemezis94 no ale to jest argument ktory mozna zastosowac do wszystkiego. nie wiem, mnie to troche za bardzo filozoficzne. ja wolę patrzeć na to co realne.


Odpowiedz
Wpisy: 75
Rozpoczynający temat
(@cesarzowna-1)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do mojego konkretnego przypadku, bo trochę zeszliśmy w ogóle. Brat ma teraz bardzo ciężki czas, przeszedł niedawno coś trudnego i jest zamknięty, nie chce rozmawiać. Ja nie chcę wróżyć mu przyszłości, chcę po prostu zobaczyć co jest w tej sytuacji, żeby wiedzieć jak się do niego zbliżyć. Czy to jest aż tak kontrowersyjne?


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Cesarzowna.1, to jest zrozumiałe i widzę że chodzi ci o dobre rzeczy. Ale mam do ciebie pytanie - co zrobisz jeśli runy pokażą ci coś czego nie chcesz wiedzieć? Coś co zmieni to jak na niego patrzysz? Bo to jest realne ryzyko, i nie mówię tu o żadnej magii, mówię o tobie i o was.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Myslę że to czego szuka Cesarzowna.1 to tak naprawdę nie jest wróżba tylko próba wejścia w kontakt intuicyjny z sytuacją bliskiej osoby. I to jest inne niż klasyczne czytanie run. Runy mogą tu być bardziej medytacyjnym punktem skupienia niż wyrocznia. Chociaż to i tak jest kwestia jak pracujesz z tym sposóbm.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cesarzowna-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Liliana63 tak, chyba to masz rację, to jest bardziej po to żeby coś poczuć i wiedzieć jak działać, nie żeby wiedzieć co będzie. Może źle to na początku opisałam.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@petronelka62)
Połączone: 2 lata temu

Hm a ja mam wrażenie że ta dyskusja cały czas kręci się wokół pytania co wolno a czego nie, a nikt nie zapytał Cesarzowna.1 co konkretnie chciała pociągnąć runą. Bo jeśli pyta o to jak sama może wspierać brata, to jest odczyt o sobie, nie o nim. I to jest zupełnie inna sprawa!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Petronelka62 to jest naprawdę dobra obserwacja. Odczyt o tym 'jak mogę pomóc' jest de facto odczytem o własnych zasobach i możliwościach. Osoba trzecia jest kontekstem, nie podmiotem. To zmienia całą etyczną ramę.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: