Hej, napisze tu bo nie wiedziałam gdzie indziej wrzucić tego tematu. Mam pewien problem, może ktoś mi pomoze. Chodzi o moją mamę, ma degeneracje kości, lekarze rozkładają ręce, mówią że to postępuje i nie ma za wiele opcji. Próbowałam różnych rzeczy - kamienie, czakry, medytacja przy niej - nic jakos specjalnie nie ruszyło. I teraz zastanawiam się nad runami. Nigdy tego nie robiłam ale słyszałam że mogą pokazac cos czego inne metody nie pokażą. Czy ktoś miał coś takiego? Że inne wróżby nic nie mówią a runy jakos dały odpowiedź? Nie wiem czy to w ogóle ma sens żeby próbować.
Aha, runy mogą byc inaczej "skrojone" niż tarot czy kamienie, to prawda. Ale zanim cokolwiek powiem - co dokładnie chcesz od tego odczytu? Bo to spora różnica czy pytasz o to co powoduje chorobę na poziomie energetycznym, czy o to jak jej pomóc, czy może po prostu szukasz jakiegoś kierunku. Runy nie leczą, żeby było jasne, jakoś tak ale mogą wskazać blokady albo coś co umknęło w całej tej sytuacji.
no wlasnie, to co Mistralka napisala jest wazne. Cel odczytu to podstawa. Ja kiedys ciagnalem runy bez konkretnego pytania i dostalem Hagalaz, Nauthiz i Isa pod rzad i bylem kompletnie zgubiony co z tym zrobic. Dopiero jak usiadlem i naprawde sformulowalem pytanie to odczyt nabral sensu. z choroba bliskiej osoby to jeszcze trudniej bo emocje mieszaja interpretacje.
Moge sie wtracic? degeneracja kosci to specyficzny temat dla run bo mamy tu kilka mozliwych sciezek interpretacyjnych. Uruz to runa zdrowia i sily fizycznej ciala, jej odwrocenie albo pojawienie sie obok Isa (zastoj, zamrozenie) moze wskazywac na kierunek energetyczny tej choroby. ale to tylko przyklad. Zanim bedziesz cokolwiek ciagnac - czy robilas kiedykolwiek odczyt runiczny, nawet prosta jedna rune? ^^ Bo to ma znaczenie dla tego jak podejsc do tematu.
Czyli zakładasz że ta choroba ma podłoże energetyczne? Bo to chyba nie jest takie oczywiste, nie? Sama nie wiem jak to działa z runami i chorobami ale zastanawiam się czy to nie jest tak że szukamy energetycznych przyczyn czegoś co może być poprostu... ojejku, biologiczne. Nie chcę być nieżyczliwa, naprawdę, ale czy ktoś może mi wyjaśnić jak runy "widzą" chorobę fizyczną?
Ok ale jak odróżnić że runa "pokazała" coś realnego od tego że po prostu dopasuję interpretację do tego co i tak już wiem i czego sie boję? Szczerze pyttam, sama zastanawiam się nad tarotem i mam ten sam dylemat. Jakiś sposób żeby to weryfikować?
Dobra ale wracajac do Cesarzownej - jak zupełnie nie mialas do czynienia z runami to moze zacznij od czegoś prostszego zanim weźmiesz tak poważny temat? Jedna runa dziennie przez jakis czas i czytanie znaczeń, zeby poczuc jak to działa? Bo rzucić sie od razu na odczyt dla chorej mamy to może być za duże wyzwanie i za duzo emocji.
Zgadzam się z Florkiem, emocje przy odczycie dla kogoś bliskiego potrafią całkowicie przekrzywić interpretację. Sama miałam tak że robiłam odczyt tarota dla siostry w trudnej sytuacji i widziałam tylko to co chciałam zobaczyć, nie to co karty mówiły. z runami jest pewnie podobnie, a może nawet trudniej bo symbolika jest mniej obrazowa niż w tarocie.
Ok, rozumiem o co hodzi z emocjami i szczerze to sam zdrowy rozsądek mi mówi że macie rację. Ale co jeśli ćwiczę najpierw na prostszych pytaniach a potem dopiero spróbuję? Jest jakiś konkretny układ run który polecacie do pytań o zdrowie lub sytuacje życiowe? Widziałam że jest np. trójka run, ale nie wiem czy to dobry pomysł dla kogoś bez doświadczenia.
Trojka to dobry start, klasyczny układ: sytuacja-wyzwanie-rada albo przeszlosc-terazniejszosc-przyszłość. Dla kogos bez doświadczenia powiedziałbym zeby zacząć od jednej runy z konkretnym pytaniem, poczytac znaczenie, posiedziec z tym przez chwilę i zapisać co poczulas zanim przeczytasz z ksiazki. To uczy wlasnej interpretacji a nie ślepego podazania za slownikiem. Przy trzech runach polaczenie ich w sensowną całość to juz wyzszy poziom. 😉
hej, przepraszam ze wchodzę ale mam pytanie troche z boku - te runy to mozna kupic w sklepie takim zwykłym, znaki zodiaku czy tam ezoterycznym czy lepiej zrobic samemu? Bo slyszalem ze wlasnorecznie zroobione mają wieksze dzialanie ale niewiem czy to prawda
oj ja mam drewniane runy kupione na targach i mam wrażenie ze "rozumiemy sie" calkiem dobrze haha, serio nie wiem jak to wytlumaczyc ale jest jakas nić miedzy mna a nimi. Wracajac do tematu - Cesarzowna, wiesz w ogóle ktura runa odpowiada za zdrowie? Bo może zacznij od zapytania konkretnie tej jednej?
Marcysia ma rację i dodam że przy chorobach degeneracyjnych Isa i jej kontekst jest szczególnie ważna w odczycie - to runa zamrożenia, zastoju, zatrzymania procesu. Jak wypadnie w pozycji blokady to mówi coś innego niż jak wypadnie w pozycji rady. Ale to wraca do pytania Siemargla: jaki układ, jakie pytanie. Bez tego to wróżenie z fusów
Słuchajcie a czy ktoś tu w ogóle robił odczyt runiczny dla kogoś chorego i widzział jakiś efekt? Nie mówię że runy wyleczą ale że odczyt pomógł zrozumieć sytuację albo wskazał coś co sie potem okazało trafne? bo czytam Was od dłuższego czasu i sie przyglądam i troche mam wrażenie że mówimy o teorii a chciałabym usłyszeć jakieś konkretne doświadczenie.
No proszę,ja miałam odczyt runy dla siebie przy przewlekłym problemie ze stawami, nie degeneracja ale ból i ograniczenie. 🙁 Wypadła mi Nauthiz w centrum i Hagalaz w otoczeniu. Długo siedziałam z tym i zaczęłam rozumieć że mój opór przed zmianą pracy, którą bardzo nie lubiłam, fizycznie manifestował sie jako napięcie i ból. To brzmi dziwnie napisane tak wprost ale dla mnie to była odpowiedź. czy to "działa"?? Nie wiem. Ale uruchomiło myślenie w nowym kierunku.
i co zmieniłaś tą pracę? I pomogło na stawy? Bo jesli tak to jest konkret a nie tylko teooria
no właśnie, ja hyba szukam czegoś w tym stylu co Cyprysik opisała. Nie cudu, ale jakiegoś... impulsu? Bo mam wrażenie że moja mama utknęła, lekarze mówią jedno, ona robi coś innego, cały czas jest jakiś opór i nie wiadomo skąd. I zastanawiam się czy odczyt mógłby coś powiedzieć o tym oporze. nie o kościach samych w sobie.
o!! to zupełnie inne pytanie niz mi sie wydawalo ze zadajesz! mozesz wiecej powiedziec o tym oporze, tzn jak to wygląda? bo np czy mama sama chce wrocic do zdrowia czy jakos nie wierzy ze moze?
to co opisujesz to jest bardzo konkretna rzecz do odczytu. Pytanie o opór, o to co blokuje wolę walki - to jest dokładnie to co runy potrafią pokazać. Isa, Nauthiz, Hagalaz w takim kontekście mówią zupełnie inne rzeczy niż w kontekście pytania o zdrowie fizyczne. Czy rozmawiałaś z mamą o tym co czuje, nie o logistyce leczenia?
ale chwila, czy to jest tak że wy robicie odczyt dla kogoś kto o tym nie wie? :/ bo to mi trochę przeszkadza, nie jestem pewna czy to ok energetycznie albo wogóle etycznie. mama Cesarzownej chyba nie prosi o odczyt.
Larimar pyta o coś istotnego. Myślę ze rozroznienie lezy w intencji pytania - "co moge zrozumieć o tej sytuacji?" to inne pytanie niz "co zrobic żeby mama zaczela brać leki". pierwsze zostawia wolnosc drugiej osobie, drugie próbuje ją kierować. Runy lepiej odpowiadają na to pierwsze.
No i tak, zgadzam się z Siemarglem i dodam tylko że sama miałam podobny dylemat przy tarota dla siostry. 🙂 Ostatecznie zapytałam wprost czego szukam - i okazało się że chciałam się uspokoić, nie dowiedzieć. To zmieniło całe pytanie. @Cesarzowna62 Może warto sobie powiedzieć głośno po co to robisz?
dobra, ale wróćmy na chwilę do meritum bo dyskusja o etyce jest ważna ale chyba nie o to tu chodzi. Cesarzowna pytała o runy przy zmaganiach z degeneracją kości i czy mogą dać odpowiedź gdy "nic nie działa" - i to jest temat. Mam wrażenie że co drugi post odpływamy w filozofię a ona wciąż nie wie od czego zacząć.
tak, jedna runa to najlepszy start. Ale najpierw pytanie musi byc Twoje - cos w stylu "co blokuje mnie w tej sytuacji" albo "czego nie widze". Nie pytaj o mame, zapytaj o siebie w tej sytuacji. Wyciagnij jedna rune, zapisz co na nia reagujesz zanim zagladniesz do ksiazki.
a ja mam jeszcze to pytanie z wczesniej bo nie odpowiedzieliście - jak runy sa zrobione z różnych materialow to czy maja inne dzialanie? bo widzialem glinianie i z kamienia i z drewna i niewiem co lepsze na poczatek
No dobra, legenda o jesionie i Yggdrasilu jest jak najbardziej prawdziwa w tradycji nordyckiej, ale czy to znaczy że runy z jesionu "działają lepiej" to już inna sprawa. Drzewo ma symboliczne znaczenie, ale myślę że ważniejsza jest twoja relacja z zestawem który masz niż czy jest z właściwego drewna. Wierzbinka chyba to samo powiedziała o swoich kupnych runach.
przeglądam ten wątek z boku i zastanawiam się czy nie jest tak że runy po prostu zmuszają do zadania sobie pytania na głos - i to jest wlasnie ta "odpowiedź"? tzn nie runa mówi co zrobić, tylko sam fakt że siedzisz i myślisz nad pytaniem?
