Sentyment i sens to nie są rzeczy które się wykluczają. Jeśli zdjęcie pomaga ci być obecną w tym czytaniu zamiast być gdzieś myślami, to spełnia funkcję. Nie musisz tego tłumaczyć żadną teorią.
Mam jeszcze jedno pytnaie do Iwetka01 albo Przytulia - co zrobić po czytaniu? Bo dużo mówiliście o tym jak się przygotować, ale czy jest coś co pomaga zamknąć to spotkanie? Czy po prostu chowasz runy i tyle?
Zmycie rąk - to naprawdę brzmi prosto, ale jakoś czuję że to ma sens. Jakby dosłownie zmyć z siebie to co wyszło? Czy to ma jakieś głębsze znaczenie czy po prostu chodzi o ten fizyczny gest?
Słyszę to i zastanawiam się czy ja w ogóle miałam kiedyś rytuał wejścia kiedy próbowałam czegoś duchowego. Chyba nie. Po prostu siadałam i zaczynałam. Może to jest właśnie część tego dlaczego różne rzeczy mi nie wychodziły?
Ale czy rytuał wejścia to jest coś wyuczonego czy coś co się czuje intuicyjnie? Bo jak to wygląda u kogoś kto robi to od lat - to jest jakiś konkretny schemat czy za każdym razem inaczej?
Ja nie miałam żadnego rytuału kiedy robiłam to czytanie o mamie. Usiadłam, wzięłam runy, wyciągnęłam i tyle. I zastanawiam się teraz czy ta nagłość miała coś do powiedzenia o tym jak mocno mnie to uderzyło. Jak za krótką piłkę.
Zgadzam się z Chaber i dodam jedno. Bibianna, cokolwiek wyjdzie w tym czytaniu - to nie jest werdykt. To jest jeden głos w rozmowie którą prowadzisz sama ze sobą o tej stracie. Runa nie powie ci co czuć ani jak długo. Może tylko coś wskazać. Reszta i tak jest twoja.
Czytam ten wątek od jakiegośs czasu i mam pytnaie - czy można zrobić takie czytanie nie dla kogoś kto niedawno odszedł, ale kto umarł dawno temu? Pytam bo mam babcię której nie zdążyłam poznać i jakoś mi ten wątek to przypomniał.
Czytam ten wątek od jakiegośs czasu i mam pytnaie - czy można zrobić takie czytanie nie dla kogoś kto niedawno odszedł, ale kto umarł dawno temu? Pytam bo mam babcię której nie zdążyłam poznać i jakoś mi ten wątek to przypomniał.
Szczerze to nie wiem. Chyba... zrozumienia? Rodzina niewiele mówi o niej i czuję jakąś lukę. Myślałam że runy mogłyby coś wskazać. Ale teraz jak to piszę to brzmi dziwnie nawet dla mnie.
No ale to jak te runy mają odpowiedzieć na coś czego sama nie wiesz co chcesz wiedzieć? Serio pytam, nie złośliwie. Bo to brzmi trochę jak wrzucenie karteczki do skrzynki bez adresu.
Jest jedeno zdjęcie. Małe, czarno-białe. Mam je gdzieś w pudle po rodzicach. Nigdy jakoś nie wiedziałam co z nim zrobić.
Może to właśnie ten wątek dał ci odpowiedź co z nim zrobić. Tak po ludzku mówię, bez ezoteryku.
