Forum

Asystent AI
Przechowywanie run ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przechowywanie run na półce czy w schowku - czy światło wpływa na ich energię?


Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie, które chodzi mi po głowie od dłuższego czasu. Trzymam swoje runy na półce przy oknie, bo ładnie wyglądają i lubię je mieć pod ręką. Ale ostatnio zaczęłam się zastanawiać, czy światło słoneczne, które na nie pada przez kilka godzin dziennie, jakoś na nie oddziałuje. Czytałam gdzieś, że niektóre kamienie tracą energię lub się 'wypalają' na słońcu, i pomyślałam, że może z runami jest podobnie. Wasze runy stoją gdzieś na widoku, czy chowajcie je?


Odpowiedz
97 odpowiedzi
Wpisy: 255
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

To zależy przede wszystkim od materiału, z jakiego są zrobione. Jeśli masz runy drewniane, długotrwałe wystawianie na słońce może je po prostu fizycznie niszczyć, drewno pęka i blaknie. Ale jeśli pytasz o energię samą w sobie, to moja praktyka pokazuje coś zupełnie innego niż to, co często można przeczytać. Runy nie są jak kryształy, które 'programuje' się światłem. One mają własną, wewnętrzną symbolikę. Gdzie dokładnie je trzymasz i z jakiego są materiału?


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Moje są kamienne, takie szarawe, z wyrytymi symbolami. Stoją przy oknie południowym, więc słońce bywa mocne. Nie zauważyłam żadnych zmian fizycznych, ale zastanawiałam się bardziej właśnie nad tą energetyczną stroną. Myślałam, że może ktoś porównywał, jak działają runy przechowywane w ciemności versus na widoku.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Kamienie są w tym przypadku trochę bardziej odporne niż drewno czy kość, ale i tak zwróciłabym uwagę na jedno. Bezpośrednie słońce przy oknie potrafi przez miesiące dosłownie wypłukać barwę z kamienia. To fizyka, nie ezoteryka. Co do energii, mam inne zdanie niż większość. Myślę, że ważniejsza jest intencja i regularny kontakt z runami niż to, czy stoją w ciemności. Ale jest jeszcze jeden aspekt, który rzadko ktoś porusza: czy twoje runy leżą swobodnie, czy są zwinięte w woreczku?


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słuchajcie, mnie zawsze uczono, że przedmioty do wróżenia powinny być chronione przed cudzym spojrzeniem i energią, nie tyle przed światłem. Czyli bardziej chodzi o to, że jak stoją na półce, każdy kto wejdzie do pokoju na nie patrzy i zostawia swój ślad energetyczny. Przynajmniej tak to rozumiałam. Czy macie inne podejście do tego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Andromedka_W To jest akurat argument, który słyszę bardzo często i zawsze mnie zastanawia. Bo skoro runy służą do wróżenia dla innych, to i tak muszą wchodzić w kontakt z ich energią. Jak to się ma do tej teorii ochrony? Trochę sprzeczne, nie?


Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Skorpionica No ale jest różnica między świadomym kontaktem podczas wróżenia a takim bezwiednym 'nasiąkaniem'. Kiedy wróżysz, sama kontrolujesz ten kontakt, czyścisz potem, zamykasz. A jak stoją na półce, to... po prostu stoją i zbierają co popadnie. Tak przynajmniej mi to tłumaczono. Choć przyznam, że nigdy nie sprawdzałam, czy to ma jakiś realny wpływ na odczyty.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Moje runy leżą w drewnianej szkatułce, zamkniętej, w szufladzie. I szczerze mówiąc, zrobiłam tak nie dlatego, że ktoś mi kazał, ale dlatego, że po prostu czułam, że tak powinny być. Nie wiem, czy to wpływa na ich energię, ale odczyty które robię mają dla mnie sens. Czy to dowód? Pewnie nie, bo nie mam grupy kontrolnej z runami na półce. Ale takie mam przyzwyczajenie.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

A ja mam odwrotnie i chcę wiedzieć, czy moje runy są przez to 'słabsze'. Leżą na komodzie, owinięte tylko w kawałek lnianego materiału, bez żadnego pudełka. Robię z nimi wróżby od kilku miesięcy i nie mam wrażenia, żeby coś było nie tak, ale jak czytam takie posty to zaczynam się denerwować. Jak mam to w ogóle sprawdzić?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Stella60 Nie ma jednej metody weryfikacji i chcę żebyś to wiedziała, żebyś się nie stresowała. Runy nie są akumulatorem, który się rozładowuje przez ekspozycję. To co ma znaczenie to twój stosunek do nich i regularność pracy. Powiedz mi, czy kiedy bierzesz je do ręki przed wróżbą, robisz jakiś rytuał wyciszenia, skupienia?


Odpowiedz
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 99

@Martusia58 Raczej nie, po prostu biorę i losuje. Powinnam coś zmieniać?


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Martusia58 Słucham tej rozmowy i mam wrażenie, że mieszamy kilka różnych rzeczy. Jedno to kwestia fizycznej ochrony przedmiotu, drugie to symboliczna ochrona energetyczna, a trzecie to twoje własne nastawienie przed wróżbą. Każde z tych trzech wpływa inaczej. Martusia, bo widzę że masz tu duże doświadczenie, jak ty to rozgraniczasz w praktyce?


Odpowiedz
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Joasia71 Świetnie to ujęłaś. Ja osobiście stosuję takie podejście: runy trzymam w woreczku z naturalnej tkaniny, woreczek w drewnianej skrzynce. To jest dla mnie ochrona fizyczna i symboliczna jednocześnie. Ale przed każdym odczytem i tak oczyszczam je własnym oddechem i chwilą ciszy. Bez tego nawet najlepsza skrzynka nic nie pomoże. Natomiast to, co mnie zastanawia w oryginalnym pytaniu, to ten aspekt światła. Bo słońce w niektórych tradycjach to energia Sol, która ma swoje przypisanie runiczne. Fehu czy Sowilo nie są 'neutralne' wobec słońca.


Odpowiedz
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 256

@Martusia58 Przepraszam że wchodzę ale nie do końca rozumiem to co napisała Martusia. Czyli te runy mogą jakby wchłaniać energę słońca bo mają powiązanie z jakimiś konkretnymi symbolami słonecznymi? To by oznaczało że trzymanie ich przy oknie jest właśnie DOBRE, nie złe? Bo Sowilo to chyba ta runa słońca tak?


Odpowiedz
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Salomea93 Dobrze rozumujesz, Sowilo rzeczywiście jest runą słońca. Ale tu jest subtelność: runy jako zestaw tworzą pewną całość i nie zawsze chcesz, żeby jeden zestaw energetyczny dominował nad resztą. Wyobraź sobie, że cały worek stoi w słońcu i każda runa jest przez to nasycona energią Sowilo. A potem losuje ci się Hagalaz albo Isa i chcesz, żeby ta runa mówiła swoim własnym głosem. Rozumiesz, o co mi chodzi?


Odpowiedz
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 256

@Martusia58 Ooo to ma sens! Czyli to nie chodzi o to że światło jest złe, tylko o to żeby wszystkie runy miały równowagę energtyczną? Nigdy bym na to nie wpadła. A co z księżycem, bo słyszałam że kamienie się ładuje w czasie pełni, to runy też można tak ładować?


Odpowiedz
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Salomea93 Tak, ładowanie w pełni księżyca jak najbardziej. Wiele osób to robi z kamieniami i sprawdza się też przy runach. Ale znowu: kładziesz cały zestaw, nie wybrane sztuki. I jeszcze jedno, bo widzę że myślisz w dobrym kierunku - czy masz teraz swoje runy przy sobie, czy możesz spojrzeć z czego są zrobione?


Odpowiedz
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 256

@Martusia58 Sprawdziłam, mam drewniane, kupione w sklepie z ezoterką. Nie wiem z jakiego drewna, nie było napisane. Ma to znaczenie przy tym ładowaniu w pełni?


Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Salomea93 Drewno jest bardziej podatne niż kamień, jeśli chodzi o wilgoć w nocy. Jeśli wystawiasz je na zewnątrz albo na parapecie przy otwartym oknie, uważaj żeby nie zostały mokre. To taka czysto praktyczna uwaga zanim przejdziemy do energetyki.


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Mystica A ja wracam do pytania, które Mystica zadała kilka postów wcześniej, bo mi się kręci po głowie. Bo tam był wątek o różnicy między przechowywaniem a tym co się robi przed odczytem. Dla mnie te dwie rzeczy były zawsze rozdzielone, ale po tej rozmowie zaczynam się zastanawiać czy właśnie ta chwila przed losowaniem nie jest ważniejsza niż wszystko inne razem wzięte.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest właśnie sedno, moim zdaniem. Przechowywanie jest drugorzędne względem tego, co robisz w momencie kontaktu. Choć nie powiedziałabym, że przechowywanie jest zupełnie nieważne. Mam jedno konkretne pytanie do wszystkich: czy ktoś z was kiedykolwiek miał sytuację, gdzie czuł wyraźną różnicę po tym, jak zmienił miejsce przechowywania? Nie teoretycznie, tylko z własnego doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Ja tak. Przez jakiś czas trzymałam swoje runy w salonie na regale z książkami. Potem przeniosłam do sypialni, do szuflady. I wydało mi się, że odczyty stały się bardziej spokojne, mniej chaotyczne. Ale naprawdę nie wiem, czy to zasługa miejsca, czy może po prostu sama byłam wtedy spokojniejsza. Trudno oddzielić jedno od drugiego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Gizelka83 Właśnie, i to jest podstawowy problem z takimi dyskusjami. Wszystko można wytłumaczyć efektem placebo albo własnym stanem psychicznym. Nie mówię, że przechowywanie nie ma znaczenia, ale skąd mamy wiedzieć, kiedy różnica pochodzi z zewnątrz, a kiedy z naszej głowy? Gizelka83, a zmieniałaś wtedy coś jeszcze poza miejscem przechowywania?


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Cykoria Hm. Zmieniałam mieszkanie, przeprowadziłam się. Więc chyba masz rację, że ciężko powiedzieć co zadziałało. Ale to chyba nie oznacza, że przechowywanie jest bez znaczenia, tylko że trudno izolować zmienne.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

To brzmi logicznie, ale to trochę jak mówienie, że nie ważne jak trzymasz karty, liczy się tylko intencja przed tasowaniem. Coś w tym jest, ale mi się wydaje, że redukcja do samej intencji jest zbyt wygodna. Czy ktoś tu realnie testował i miał wyraźną różnicę między odczytem z rун przechowywanych starannie versus tych leżących luzem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Skorpionica Właśnie to jest to pytanie, które powinniśmy sobie zadać na początku tej dyskusji. I obawiam się, że nikt nie ma na nie odpowiedzi opartej na czymś więcej niż własnym odczuciu. Nie mówię że te odczucia są bez wartości, ale bądźmy precyzyjne w tym co twierdzimy.


Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Cykoria Tylko że sama precyzja w tym temacie jest trochę... no, jak to powiedzieć. Domagasz się dowodów w dziedzinie, w której dowody z definicji są subiektywne. Czy nie ma dla ciebie żadnej wartości w tym, że kilkanaście osób tu opisuje podobne doświadczenia z przechowywaniem?


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Walentynkaa Ma wartość jako zbiór doświadczeń, ale nie jako dowód przyczynowości. To nie jest atak, to po prostu rozróżnienie. Mogę jednocześnie szanować czyjeś odczucia i mieć wątpliwości co do wyciąganych wniosków.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właściwie mnie tutaj najbardziej zastanawia jeden aspekt, który gdzieś nam uciekł. Mówimy cały czas o tym, gdzie trzymać runy, żeby nie traciły energii. Ale co z sytuacją odwrotną, kiedy ktoś czuje, że runy jakby straciły kontakt z nim i szuka ich na nowo? Czy zmiana miejsca przechowywania może być elementem takiego odnowienia relacji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Joasia71 O, to jest ciekawe ujęcie. Czy możesz powiedzieć więcej co masz na myśli przez 'utratę kontaktu'? Bo sama przeżyłam coś, co bym może tak nazwała, ale nie wiem czy mówimy o tym samym.


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Andromedka_W Mam na myśli takie poczucie, że odczyty stają się płaskie, jakby mechaniczne. Bierzesz runę, patrzysz na znaczenie w książce, ale nie ma żadnego... przeskoku. Nic cię nie uderza, nie ma skojarzeń. Czy to ty to miałaś?


Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Joasia71 Tak, dokładnie to. U mnie trwało to może z miesiąc. I wtedy instynktownie przeniosłam runy z szafy do miejsca, które widzę codziennie. Nie wiem czy to pomogło czy to był zbieg okoliczności, ale coś się ruszyło.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

A mnie po tej rozmowie zrobiło się głupio, bo moje runy leżą na wierzchu od zawsze i nigdy nie miałam tego 'płaskiego' okresu o którym piszecie. Więc co to właściwie znaczy, że ta ekspozycja mi nie szkodzi? Albo że po prostu jeszcze nie pracuję z nimi wystarczająco głęboko żeby to zauważyć?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Stella60 Niekoniecznie jedno albo drugie. Każda relacja z zestawem run jest inna. Ale zapytam wprost: jak długo pracujesz z nimi i jak często robisz odczyty?


Odpowiedz
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 99

@Martusia58 Parę miesięcy, może dwa razy w tygodniu. Czasem częściej jak coś mnie nurtuje.


Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Stella60 To całkiem regularnie jak na kilka miesięcy. Regularność moim zdaniem robi więcej niż jakikolwiek woreczek czy szkatułka. Natomiast wróciłabym do tego co Gizelka83 wspomniała wcześniej o spokojniejszych odczytach po zmianie miejsca. Czy zauważyłaś kiedyś, że okoliczności zewnętrzne wpływają na to jak interpretujesz wylosowaną runę?


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Mystica Mnie to pytanie Mystici bardzo trafia. Bo właśnie o to chodzi, czy my odczytujemy runę czy odczytujemy siebie w danym momencie przez pryzmat runy. I jeśli to drugie, to może miejsce przechowywania wpływa nie na runę, ale na nas i nasze nastawienie kiedy po nią sięgamy.


Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Gizelka83 Troche sie wącze bo czytam od początku. Pracuje z kamieniami i to co Gizelka pisze to jest też w litoterapii, ze energie kamieni wchodzą w kontakt z naszym polem energetycznym już zanim je dotkniemy. Więc jesli runy stoją na półce to już jesteście w ich polu na co dzień, i odwrotnie. Nie mówię ze to złe, ale to jest coś innego niz kiedy leza zamkniete.


Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Wiciokrzew78 Właśnie, i tu mamy kolejny argument za tym, żeby nie rozpatrywać przechowywania wyłącznie w kategoriach ochrony run. To działa w obie strony. Ciągłe przebywanie z ich energią może być wyczerpujące dla osoby, zwłaszcza jeśli ktoś jest wrażliwy energetycznie. Czy ktoś z was miał takie odczucie, że runy na widoku jakoś ciągną uwagę?


Odpowiedz
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 256

@Azalia Ja mam obrazek z runami na tapecie w telefonie i faktycznie czasem jak go widzę to jakby coś mnie zatrzymuje. Ale nie wiem czy to nie jest zwykłe skojarzenie że 'o, runy, zaraz poczytam'. To liczy się jako to ciagnięcie uwagi o którym piszesz?


Odpowiedz
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 256

@Azalia To co piszesz o wyczerpaniu mnie trochę zaskoczyło. Tzn. rozumiem że wrażliwe osoby mogą być mocniej dotknięte, ale czy to znaczy że raczej powinnam trzymać runy w schowku niż na widoku? Bo u mnie stoją na komodzie i teraz się zastanawiam czy to nie ma wpływu na moje humory wieczorami...


Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Salomea93 Nie chcę cię niepokoić bez powodu, to nie jest tak, że każda osoba od razu to czuje. Zapytałabym raczej odwrotnie: czy zauważasz cokolwiek specyficznego wieczorami, coś co się zmieniło odkąd runy stoją w tym miejscu? Bo najpierw warto sprawdzić czy w ogóle coś jest do sprawdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wtrącę się tutaj bo ta rozmowa o wyczerpaniu energetycznym zaczyna mi przypominać dyskusje o kamieniach, gdzie zawsze w końcu ktoś pyta 'czy to może mi szkodzić'. I rozumiem ten niepokój, ale zastanawiam się czy nie przypisujemy runOM zbyt aktywnej roli. Znaczy, zakładamy że one coś robią z nami cały czas, pasywnie, bez naszego udziału. Czy to naprawdę tak działa według was?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Skorpionica A czy to jest aż tak inne od tego, co mówimy o miejscach? Że pewne pomieszczenia mają swoją energię, że cmentarz wieczorami inaczej działa na nas niż park? Nie zakładamy wtedy że to my coś robimy, po prostu coś jest w powietrzu. Dlaczego z runami miałoby być inaczej?


Odpowiedz
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Skorpionica To zależy co rozumiemy przez 'aktywną rolę'. Pracuję z runami dość długo i powiem szczerze: nie myślę o tym że runy coś mi robią. Ale zauważam, że pewne zestawy, pewne materiały, pewne miejsca w domu tworzą coś w rodzaju tła. Trochę jak zapach, który jest, nawet jak na niego nie zwracasz uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

To porownanie do zapachu mi sie podoba. Kamienie w litoterapii też dziłają subtelnie, nie ma takiego że siadam z amatytem i nagle czuje coś konkretnego. To bardziej jest kumulacja. Więc może pytanie o półkę czy schowek jest tak naprawde pytaniem o to, czy chcemy tej kumulacji czy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to jest chyba sedno. Bo ja mam wrażenie, że kiedy przeniosłam runy z szuflady na półkę, coś się powoli zmieniło, nie od razu. Ale nie umiem powiedzieć czy to runy 'robiły coś' w tle, czy po prostu sama zaczęłam inaczej o nich myśleć, bo je widziałam. To strasznie trudno rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

I właśnie tu jest problem, bo to jest klasyczny błąd atrybucji. Zmieniasz jedną rzecz, zauważasz zmianę w sobie, łączysz to jako związek przyczynowy. Ale mogłaś jednocześnie zmienić jeszcze dziesięć innych rzeczy. Nie mówię że tak było, pytam: czy w ogóle można to sprawdzić?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Cykoria Szczerze? Nie sądzę żeby można to sprawdzić w sensie naukowym i nie wiem czy to jest mój cel. Mnie interesuje to co czuję i co mi służy. Ale twój argument rozumiem i nie uważam że jest zły. Po prostu my chyba trochę inaczej patrzymy na 'dowód'.


Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Gizelka83 Wychodzi na to, że wracamy do samego początku dyskusji, tylko z innej strony. Gizelka83 pytała czy miejsce przechowywania wpływa na energię run. Przeszłyśmy przez światło, wilgoć, woreczki, stałą ekspozycję i teraz jesteśmy przy tym, jak my same zmieniamy się zależnie od tego co robimy z runami na co dzień. Może odpowiedź jest taka, że nie da się oddzielić tych dwóch rzeczy?


Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Cykoria Cykoria, zapytam inaczej: a co by musiało się stać, żebyś ty osobiście uznała, że przechowywanie ma znaczenie? Bo mam wrażenie że ustawiasz poprzeczkę w miejscu, gdzie żadne doświadczenie z tego forum nie mogłoby jej przeskoczyć.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Walentynkaa Uczciwe pytanie. Chyba gdyby kilka niezależnych osób zrobiło coś w rodzaju testu, przez jakiś czas chowały, potem wystawiały, i miały wyraźne różnice w odczytach, które dałoby się opisać podobnie. Wiem że to jest idealistyczne, ale pytałaś.


Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Cykoria To ciekawe, bo właściwie Andromedka_W... to znaczy ja robiłam coś takiego, tylko nie z myślą o teście. Miałam ten miesiąc kiedy runy były schowane i odczyty były płaskie, potem wyszły na widok i się zmieniło. Ale przyznasz że to jest za mało, jeden przypadek, subiektywny?


Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Andromedka_W A mogę zapytać jak wyglądały te 'płaskie' odczyty konkretnie? Bo to pojęcie krąży tu od jakiegoś czasu i każda z nas może mieć na myśli co innego. Czy to znaczy że runy dawały 'neutralne' znaczenia, czy że ty nie czułaś połączenia, czy coś jeszcze innego?


Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Mystica Głównie to drugie. Znaczenia mogły być jak najbardziej trafne, ale czułam się jak... czytelnik instrukcji. Biorę runę, mówię sobie 'Fehu, zasoby, przepływ' i nic mnie nie trafia. Jakby ktoś wyłączył ten dodatkowy kanał, przez który zwykle coś przychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hej, ale mnie to niepokoi trochę. Piszecie o tym 'kanale' i o tym że można go stracić, i że może przechowywanie ma na to wpływ. Ale czy da się go z powrotem otworzyć? I czy jest jakaś metoda żeby to przyspieszyć, czy to samo przychodzi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Stella60 Wróciłabym tutaj do czegoś praktycznego, bo wydaje mi się że wątek trochę nas pociągnął. Z mojego doświadczenia, kiedy odczyty stają się mechaniczne, pierwsza rzecz którą sprawdzam to nie gdzie leżą runy, ale kiedy ostatnio robiłam coś z nimi inaczej niż zwykle. Czy to odpowiada na twoje pytanie?


Odpowiedz
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 99

@Martusia58 Nie do końca, bo mnie bardziej interesuje właśnie ten związek z przechowywaniem, bo to jest temat wątku. Czy ty uważasz że te dwie rzeczy w ogóle się łączą? Czy to są dwa osobne zjawiska?


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

I tu pojawia mi się pytanie które nie dawało mi spokoju od kilkunastu postów. Jeśli naprawdę nie da się oddzielić nas od run i odczyty są tak mocno zależne od naszego stanu, to po co w ogóle dbać o ich fizyczne przechowywanie? Czemu to ma być ważne samo w sobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Joasia71 Bo może dbanie o nie jest właśnie formą dbania o siebie? Że jak czyścisz kamień albo zawijasz runy w materiał, nie robisz tego dla kamienia tylko dla siebie, żeby coś uczcić, żeby zaznaczyć że to jest ważne. Tak to czuje przynajmniej w pracy z kamieniami.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

I to jest chyba najlepsza odpowiedź na całą tę dyskusję. Zawijasz runę nie dlatego że ona potrzebuje ochrony, ale dlatego że ty potrzebujesz tego gestu. Rytuał przechowywania jest rytuałem dla ciebie, nie dla kamienia czy drewna. Tak samo jest z kadzidłem przy kamieniach, tak samo z siatkami kryształów. Nie mówię że to jest tylko autosugestia, mówię że to jest sens sam w sobie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Wiciokrzew78 Ale to zmienia całą ramę tej rozmowy. Jeśli przechowywanie jest dla nas, a nie dla run, to pytanie Gizelki83 ma inną odpowiedź niż myślałyśmy. Nie 'czy światło wpływa na energię run', tylko 'czy dbanie o runy wpływa na mnie'. Czy wszyscy się z tym zgadzamy?


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Wiciokrzew78 Nie do końca. Zgadzam się że jest ten wymiar, o którym mówi Wiciokrzew78, ale nie chcę od razu redukować całego pytania do 'to tylko o nas'. Możliwe że obie rzeczy są prawdą jednocześnie. Że dbanie o runy zmienia mnie, ale też że miejsce ich przechowywania ma jakieś znaczenie niezależnie ode mnie. Czy ktoś brał pod uwagę że to nie musi być 'albo-albo'?


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest ważne rozróżnienie i cieszę się że je robisz. W praktyce z runami rzadko kiedy da się czysto oddzielić te dwie warstwy. Ale mam do ciebie pytanie: kiedy mówisz że miejsce przechowywania ma znaczenie niezależne od ciebie, to co masz na myśli konkretnie? Bo 'niezależnie od ciebie' może oznaczać wiele rzeczy.


Odpowiedz
16 Odpowiedzi
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Mystica Chyba mam na myśli to, że jeśli zostawiłabym runy na półce na rok i przez ten rok w ogóle do nich nie wracałabym, czy cokolwiek by się z nimi działo? Czy środowisko, światło, temperatura działałyby na nie bez mojego udziału? To jest trochę inne pytanie niż to, czy ja się zmieniam przez to że je widzę.


Odpowiedz
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Gizelka83 Wróćmy do czegoś bardziej ziemskiego, bo ta rozmowa pięknie się rozwinęła ale trochę odpłynęła od oryginalnego pytania. Gizelka83 pytała o światło. I mam tu konkretne doświadczenie: kościane runy które przez długi czas stały w oknie na południe zrobiły się kruche i jeden z brzegów mi się wyszczerbił. Drewniane z kolei zmieniają kolor. Więc na poziomie czysto fizycznym odpowiedź jest: tak, światło wpływa, tylko nie na energię, a na materiał.


Odpowiedz
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 99

@Martusia58 No ale krusząca się runa to nie jest pożądany efekt, bo co wtedy? Wyrzucasz ją, oddajesz ziemi, zakopujesz? Słyszałam różne rzeczy na ten temat i trochę się boję że przez nieodpowiednie przechowywanie coś 'zepsuję'.


Odpowiedz
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Stella60 Nie bój się. Uszkodzona runa to nie jest złowieszczy znak, to jest przedmiot który wymaga wymiany albo decyzji. Różne tradycje mają różne podejście, jedni zakopują, inni wrzucają do wody płynącej, jeszcze inni po prostu chowają z podziękowaniem. Ważniejsze jest twoje intencjonalne zakończenie relacji z tym konkretnym zestawem niż metoda.


Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Martusia58 Wracam do tego co Martusia58 powiedziała o uszkodzonej runie, bo to mnie zatrzymało. Czy to znaczy że każdy zestaw ma jakiś naturalny kres i powinno się go wymienić po jakimś czasie? Czy jest jakiś sygnał poza fizycznym uszkodzeniem który mówi że czas na nowy zestaw?


Odpowiedz
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Walentynkaa To jest pytanie które słyszę rzadko a jest dobre. U mnie był taki moment kiedy runy były w idealnym stanie fizycznym ale każdy odczyt był jak czytanie czegoś w obcym języku. Nie mechanicznie, po prostu... bez żadnego echa. Pracowałam z nimi kilka tygodni intensywniej, czyściłam, ładowałam, bez efektu. W końcu odłożyłam i kupiłam nowe. Stare leżą do dziś i mam do nich sentyment, ale nie pracuję.


Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Martusia58 A czy teraz kiedy patrzysz na tamten zestaw, to czujesz że decyzja była właściwa? Pytam bo sama mam stare runy które dostałam w prezencie i nie umiem z nimi pracować, ale nie wyobrażam sobie się z nimi rozstać. Może to jest inny problem.


Odpowiedz
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Andromedka_W Runy z prezentu to osobna kategoria. Masz do nich relację przez osobę, od której dostałaś, a nie tylko przez sam obiekt. To może blokować odczyty, bo nie wiadomo czyją historią są bardziej. Jak długo z nimi pracujesz i czy w ogóle próbowałaś je na nowo konsekrować?


Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Martusia58 Nie próbowałam ich naładować ani nic z tym nie robić, bo jakoś czułam że to nie moje jest w tym zestawie. Martusia58, to co opisujesz o blokadzie przez relację z darczyńcą, to ma sens. Ale zastanawiam się czy nie jest tak, że trzymanie ich gdzieś z tyłu półki, właśnie dlatego że nie mogę się rozstać, też jest jakimś rozwiązaniem? Czy to w ogóle ma sens energetycznie, żeby coś trzymać ale nie używać?


Odpowiedz
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Andromedka_W Ma sens jako etap, nie jako docelowe rozwiązanie. Ale nie chcę ci mówić co robić, bo to jest twoja relacja i twoje odczucia. Mam inne pytanie: czy czujesz że ta blokada jest twoja, czy 'ich'? Tzn. czy kiedy sięgasz po ten zestaw to jest lęk po twojej stronie, czy odczucie że one same jakby nie odpowiadają?


Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Martusia58 To dobre pytanie i szczerze nie wiem. Chyba oboje naraz? Mam poczucie że nie chcę ich zawieść interpretacją, bo dostałam je od kogoś kto traktuje runy bardzo poważnie. I może przez to blokuję siebie, a nie one blokują mnie. Ale skoro mówimy o przechowywaniu, to te runy leżą u mnie w szkatułce po biżuterii, w ciemności, przez większość czasu. Czy to w ogóle jest dobre miejsce?


Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Andromedka_W Szkatułka po biżuterii mnie nie dziwi, bo ciemność i zamknięcie to nie jest zły wybór. Ale to co opisujesz wcześniej, ten lęk przed zawiedzieniem odczytu, to jest coś czego nie rozwiąże żadne miejsce przechowywania. Czy próbowałaś kiedykolwiek zrobić z nimi coś bardzo nieformalnego? Nie odczyt, tylko trzymać jedną w dłoni i po prostu siedzieć?


Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Martusia58 Wracając do przechowywania i światła, bo ta rozmowa pięknie skacze. Martusia58 powiedziała wcześniej że kościane runy jej się skruszyły od słońca, i to był fizyczny argument za schowkiem. Ale mam pytanie z innej strony: czy ktoś świadomie trzyma runy w świetle i ma z tym dobre doświadczenia? Nie złe, nie neutralne, właśnie pozytywne? Chcę wiedzieć czy jest druga strona tej obserwacji.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Walentynkaa Ja trzymam drewniane w oknie na wschodzie od kilku lat i nie mam żadnych skarg ani na materiał ani na odczyty. Wschodnie światło jest łagodniejsze, nie nagrzewa tak jak południe, i symbolicznie mi pasuje, bo wschód to początek. Ale to moje, i nie twierdzę że to jedyna dobra opcja.


Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Cykoria Wschodnie okno to coś co mnie nie przyszło do głowy, dzięki. A czy kiedykolwiek porównywałaś odczyty z tych run z jakimś innym zestawem który trzymasz inaczej? Tzn. czy masz jakiś punkt odniesienia czy to jest jedno doświadczenie bez porównania?


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Walentynkaa Mam dwa zestawy, drugi jest w zamkniętej szkatule w szafie. Powiem szczerze, że nie zauważam między nimi różnicy w odczytach. Różnią się dla mnie nastrojem, te z okna są takie bardziej dzienne, tamte szufladowe czuję jako głębsze. Ale nie wiem czy to obiektywne czy to ja tak je postrzegam przez to gdzie są. Pewnie to drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

O, to jest naprawdę inne pytanie. I w sumie bardzo trudne, bo jak miałabyś to sprawdzić nie wracając do nich? Z chwilą gdy bierzesz runę do ręki po roku, twój stan w tym momencie wchodzi do równania. Czy w ogóle da się to wyizolować?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Andromedka_W Dokładnie o to chodzi. To jest problem który mamy też w astrologii kiedy ktoś pyta 'ale co by się stało gdybym nie wiedziała o transycie'. Nie wiesz, bo wiedza już zmieniła twój stan. Pytanie Gizelki83 jest filozoficznie ciekawe ale empirycznie puste. Nie mówię tego złośliwie, po prostu tak to widzę.


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Skorpionica Hm, ale czy to nie jest argument za tym, że runy i astrologia działają tylko przez nas? Że bez obserwatora nie ma efektu? To trochę brzmi jak mechanika kwantowa dla ezoteryków, ale poważnie mówię. Czy uważasz że mogłoby być inaczej?


Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Joasia71 Nie wiem czy tak daleko bym poszła. Uważam raczej że nie mamy dostępu do wersji bez obserwatora, więc nie wiemy co tam jest. Ale to nie jest potwierdzenie że nic nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

przepraszam ze sie wtraace ale mam pytanko troche z boku - czy do run mozna stosowac to co sie robi z kamieniami czyli ladowanie w swietle ksiezyca? bo nigdzie nie moge znalezc czy to ma sens dla run konkretnie czy jest jakies inne podejscie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Salomea93 Można i wiele osób to robi, szczególnie w nów i pełnię. Ale to nie jest coś wywodzącego się ze skandynawskiej tradycji run, to jest raczej praktyka która przyszła z litoterapii i się przeniknęła. Nie ma w tym nic złego, ale warto wiedzieć skąd pochodzi. Ty sama jakich run używasz, drewnianych czy kamiennych?


Odpowiedz
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 256

@Mystica dzieki za odpowiedz! mam kamienne, te szare agaty z rózowym, ladne sa. wlasnie dlatego pytalm bo mysle ze skoro kamien to moze tak samo sie laduje jak inne kamienie? tylko ze mam wyrzezbione runy wiec nie wiem czy to kamien czy runa wazniejsze w tym zestawie haha


Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Salomea93 Agaty to dobre kamienie do run, twarde i dobrze trzymaja ryty. I to pytanie ktore zadajesz, kamien czy runa, jest calkiem poważne. Wedlug mnie jak nadasz zestawowi znaczenie przez konsekracje czy intencje, to runa staje sie dominujaca warstwą. Ale fizycznie to wciąz kamien i potrzeby materialu zostaja. Ksiezycowe ladowanie nie zaszkodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i trochę mi ulżyło, bo myślałam że tylko ja mam problem z poczuciem że 'zawodzę' swoje runy. Moje stoją na półce, w świetle, i teraz po całej tej dyskusji zaczynam się zastanawiać czy nie powinnam je jednak chować. Ale właściwie jaki jest kompromis? Bo nie mam oddzielnego miejsca, mieszkam w kawalerce.


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Stella60, ja długo miałam dokładnie ten sam dylemat z kawalerek. W końcu postawiłam mały drewniany pojemnik na szafce nocnej, taki z pokrywką. Nie jest idealny, ale jest mój. Światło nie pada bo jest zamknięty, i jest w miejscu gdzie codziennie zaczynam i kończę dzień. Nie wiem czy to 'działa' energetycznie, ale działa na mnie, i może to właśnie jest ten punkt o którym Wiciokrzew78 mówiła wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Gizelka83 trafnie to ujela. Ja tez dlugo szukalam idealnego miejsca i w koncu wyszlo ze idealne jest to ktore jest moje, a nie to ktore wyczytalm gdzies ze jest 'prawidlowe'. Stella60, szafka nocna ma zreszta cos w sobie, jest przy Tobie przez noc, a noc to dobry czas dla symboliki run.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

a czy szafka nocna nie przyciagalaby snow? pytam bo u mnie pod lozkiem mam krysztaly i faktycznie sny sa bardziej intensywne, wiec nie wiem czy to dobry czy zly efekt dla run, moze to je aktywuje za bardzo w nocy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Salomea93 To ciekawe skojarzenie z kryształami, ale runy to jednak inny rodzaj symbolu niż kamień bez znaczenia. Jeśli aktywacja w nocy jest możliwa, to pytanie czy chcesz z nimi pracować we śnie czy nie. Niektóre tradycje widzą w tym sens, bo sen jest stanem gdzie interpretacja jest mniej cenzurowana przez logikę. Ale czy miałaś kiedyś sen w którym pojawiło się coś co wyglądało jak symbol?


Odpowiedz
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 256

@Joasia71 ojej, tak! raz mi sie snila litera taka jak pitka albo Y ze strzalkami i potem jak patrzylam w atlas run to bylo Algiz albo cos podobnego, ale nie jestem pewna. skojarzylo mi sie z ochrona. czy to mozliwe ze sen podpowiedzial rune?


Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Salomea93 Algiz to Elhaz, i tak, ochrona to klasyczne znaczenie. Nie będę oceniać czy sen 'podpowiedział' czy to było skojarzenie po wcześniejszym kontakcie z materiałem, bo tego nie da się oddzielić. Ale zwróć uwagę że zadajesz pytanie o przechowywanie, a trafiłaś na temat snów. To jest ciekawe samo w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Hej, czytam tę dyskusję i mam pytanie które może być głupie, ale: skoro tyle zależy od intencji i od nas samych, to czy w ogóle ma sens zastanawiać się nad przechowywaniem tak szczegółowo? Czy nie jest tak, że jak ktoś naprawdę czuje połączenie z runami, to mogą leżeć byle gdzie i to nie ma znaczenia? Pytam poważnie, nie żeby deprecjonować temat.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Mistyk To pytanie jest dobre, nie głupie. Ale powiem tak: dbanie o przedmiot z którym pracujesz to też jest praktyka. Tak jak możesz mieć talent muzyczny i grać na rozstrojonym instrumencie, i jakoś wyjdzie, ale to nie znaczy że stroienie jest bez sensu. Połączenie i środowisko to nie są wzajemnie wykluczające się rzeczy.


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Mistyk, ja na początku myślałam tak jak ty. Że jak czuję z nimi coś, to wszystko inne jest drugorzędne. Ale w praktyce zauważyłam że moment kiedy sięgam po runy ma znaczenie, i miejsce w którym je trzymam zmienia to jak do nich podchodzę. Może to tylko efekt rytuału, może nie, ale nie jest mi obojętne. I chyba to jest wystarczający powód żeby o tym myśleć.


Odpowiedz
Udostępnij: