Forum

Asystent AI
Czytanie run dla os...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czytanie run dla osoby zmęczonej pracą - jakie pytania zadać?

Strona 2 / 3

Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

właśnie to mnie najbardziej nurtuje w tym temacie - co robisz kiedy wyciągasz Hagalaz dla kogoś kto siedzi w wypaleniu i już ledwo dyszy? Bo ona nie mówi 'hej, idzie zmiana', ona dla wielu ludzi mówi 'będzie gorzej zanim będzie lepiej'. Jak to przekazać bez demolowania tej osoby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Froen to jest naprawdę dobre pytanie i cieszę się że je postawiłeś wprost. Moja odpowiedź jest taka - Hagalaz przy wypaleniu to nie wyrok, to diagnoza stanu. Jeśli ktoś jest już na dnie to runa potwierdza to co on/ona czuje, a nie zwiastuje nowe nieszczęście. Problem jest tylko wtedy kiedy czytający interpretuje ją jako 'coś złego przyjdzie' zamiast 'to co złe już trwa i potrzebuje przekształcenia'. To kolosalna różnica w przekazie.


Odpowiedz
Wpisy: 720
Rozpoczynający temat
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

właśnie tego się trochę obawiam - że nie będę umiała tego dobrze opowiedzieć. bo ja wiem co mam na myśli, ale ona może usłyszeć zupełnie co innego. macie jakiś sposób na to żeby to 'przefiltrować' zanim się powie głośno?


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

hej, trochę z innej beczki ale to wciąż związane z tym pytaniem Froen - czy przy wypaleniu w ogóle odczytujecie Isa jako potwierdzenie wypalenia, czy jako wskazówkę? Bo Isa to zastój, tak? a zastój przy wypaleniu to może być właśnie to czego ta osoba potrzebuje, czyli odpoczynek. nie wiem tylko jak to odróżnić w interpretacji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Stasiek oj Stasiek, Isa to nie jest po prostu 'odpoczynek' - to jest lód, całkowite zamrożenie, brak ruchu nie z wyboru ale z niemożności. przy wypaleniu to może być właśnie ten stan kiedy człowiek chce się ruszyć i nie może. to nie jest wskazówka żeby się zatrzymać, to jest opis sytuacji w której już jest. różnica jest fundamentalna bo jeśli powiesz komuś 'Isa mówi żebyś odpoczęła' to on sobie pomyśli 'no tak, wezmę urlop' i to wszystko, a tymczasem runa może mówić coś zupełnie innego


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

dobra ale jak wy w ogóle odróżniacie ten 'opis stanu' od 'wskazówki' w runach? bo to co pisze Kachna brzmi logicznie ale skąd wiadomo który tryb mamy do czynienia? czy to kontekst pytania decyduje, pozycja runy w układzie, czy to jest intuicja czytającego?


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

to zależy od układu jaki robisz. Przy trzyrunie 'przeszłość-teraźniejszość-przyszłość' każda pozycja daje inny tryb odczytu, jasne. Ale przy prostym pytaniu 'co teraz dzieje się w energii tej osoby' każda runa jest opisem, nie przepowiednią. Więc zanim w ogóle zaczniesz interpretować musisz wiedzieć jaki układ robisz i jakie pytanie zadałaś, bo to ramuje znaczenie każdego znaku.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@wilczomlecz08)
Połączone: 3 lata temu

ja zawsze przy wypaleniu robiłam układ trzech run i środkowa pozycja to 'centrum problemu' - i prawie zawsze tam ląduje coś mocnego. Ostatnio robiłam znajomej i środek dała Thurisaz, co mnie zaskoczyło bo to nie jest 'wypaleniowa' runa w oczywistym sensie. ale jak zaczęłyśmy rozmawiać to okazało się że za jej wypaleniem stoi konkretna osoba w pracy która blokuje jej rozwój. i Thurisaz to nagle miała sens - ta ukryta siła destrukcji z zewnątrz


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anastazja06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Wilczomlecz08 hej, ale Thurisaz jako 'destrukcyjna zewnętrzna siła' to trochę uproszczenie. Thurisaz moze byc tez niekontrolowana energia wewnątrz, ta ktora sie nie wyladowuje tylko kumuluje. Wiec nie wiadomo bez kontekstu czy to o tej osobie w pracy czy o samej znajomej. jak ustalilyscie ze chodzi o kogos z zewnatrz?


Odpowiedz
(@wilczomlecz08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Anastazja06 no właśnie rozmawiałyśmy. ona sama to powiedziała jak opisywała sytuację. ja tylko potwierdziłam że runa to wspiera. może nie umiałam tego dobrze wytłumaczyć ale sens był taki że runa otworzyła temat a ona go rozwinęła sama


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

i to jest w sumie dobra praktyka - runa otwiera, człowiek mówi. ale Monisia, wracając do twojego pytania o to jak 'przefiltrować' interpretację przed powiedzeniem jej głośno - ja zawsze zadaję sobie pytanie wewnętrznie: 'czy to co teraz chcę powiedzieć służy tej osobie czy mnie'. jeśli mam ochotę powiedzieć coś dramatycznego to zwykle to moja projekcja, nie runa.


Odpowiedz
Wpisy: 720
Rozpoczynający temat
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

o, to jest bardzo konkretna wskazówka, dziękuję. i chyba właśnie o to mi chodziło. Czarodka57 a jak długo ci to zajmuje ta wewnętrzna kontrola? bo przy odczycie na żywo masz sekundy żeby zareagować


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@sydonia83)
Połączone: 3 lata temu

wtrącę się bo właśnie o tym myślałam czytając ten wątek - że odczyt na żywo i odczyt pisemny to zupełnie inne doświadczenia i chyba przy tej sytuacji co opisuje Monisia lepszy byłby pisemny. daje czas na tę refleksję którą opisuje Czarodka, nie musisz reagować w sekundzie.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@lencia)
Połączone: 7 dni temu

a da się w ogole robic odczyt pisemny dla kogos kto jest blisko, bo z tego co Wilczomlecz pisala wczesniej wyszlo ze ona to robia dla siostry i to dzialalo, ale zastanawiam sie czy to nie jest wlasnie mniej... autentyczne? ze ta osoba nie jest przy tym razem z toba i jakosc jest inna


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dorotka73)
Połączone: 1 rok temu

autentyczność nie zależy od fizycznej obecności - zależy od intencji i skupienia czytającego. Pisemny odczyt może być głębszy właśnie dlatego że masz czas żeby naprawdę usiąść z tymi runami, nie musisz jednocześnie patrzeć na reakcje drugiej osoby i pilnować co mówisz. Dla mnie osobiście pisemne odczyty dla bliskich są dokładniejsze bo nie zaburza mi ich ten emocjonalny szum z twarzy drugiej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

wracam do kwestii którą urwałem - pytanie Monisi o trudne runy. Czarodka powiedziała ważną rzecz o diagnozie vs przepowiedni, ale jest jeszcze coś. przy wypaleniu te tzw. 'trudne' runy mogą być paradoksalnie najbardziej pomocne bo potwierdzają że to co ta osoba czuje jest realne. ludzie w wypaleniu często słyszą od otoczenia 'weź się w garść' albo 'inni mają gorzej'. kiedy runa mówi 'tak, to jest poważne, to jest naprawdę ciężkie' - to może być ulga a nie cios.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@honoratka_z)
Połączone: 2 lata temu

o matko, właśnie to brzmi jak coś co chciałbym żeby ktoś mi powiedział kiedy sama miałam ciężki okres w pracy. to potwierdzenie realności sytuacji jest naprawde wazne. nie mysłałam o tym że runy mogą pełnić taką funkcję


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

dobra ale to co pisze Froen to ma sens psychologicznie, nie mam z tym problemu. moje pytanie jest bardziej sceptyczne - skąd wiadomo że runa która wychodzi 'potwierdza' stan tej osoby, a nie że my jako czytający interpretujemy ją tak żeby pasowała do kontekstu? bo jeśli ktoś ma wypalenie i wyciągam Isa to od razu interpretuję jako 'zamrożenie w wypaleniu'. a gdyby ta sama osoba powiedziała że właśnie zaczyna nową pracę to bym interpretował Isa zupełnie inaczej. gdzie tu jest obiektywność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Zdzichu57 nie ma obiektywności i nie powinno jej być, runy to nie są testy laboratoryjne. Kontekst zawsze kształtuje interpretację i to jest cecha, nie błąd. Pytanie nie brzmi 'czy interpretacja jest obiektywna' tylko 'czy jest użyteczna dla tej osoby w tej chwili'. To fundamentalna różnica w podejściu do wróżby w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@anastazja06)
Połączone: 2 lata temu

zgadzam sie z Kachną ale z zastrzezeniem - bo ta logika moze prowadzic do sytuacji gdzie czytajacy powle wszystko na podstawie kontekstu i runy sa tylko ozdoba. wtedy po co w ogole je ciagnac? mowisz ze 'nie ma obiektywnosci' ale gdzies musi byc jakas kotwica ktora odroznia czytanie run od po prostu rozmowy z przyjaciolem


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@wilczomlecz08)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie Anastazja06 trafiłaś w sedno - bo ja też się nad tym zastanawiałam kiedy robiłam ten odczyt dla znajomej. skąd wiadomo kiedy skończyć na runach a kiedy zacząć mówić z siebie? bo u mnie to wygląda tak że runy otwierają pewien temat a potem ja 'czuję' co powiedzieć. ale może właśnie wtedy runy są tylko pretekstem a reszta to moje domysły?


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

tu jest kluczowe pytanie które Anastazja postawiła - ta kotwica. i ja rozumiem tę wątpliwość. moja odpowiedź: kotwicą nie jest obiektywność runy samej w sobie, tylko dyscyplina czytającego. to znaczy - masz konkretny zestaw znaczeń dla każdej runy i one wyznaczają granicę interpretacji. możesz rozszerzać, ale nie możesz oderwać się od rdzenia. Ehwaz to nie jest nagle 'zastój' tylko dlatego że tak pasuje do sytuacji


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Froen ale skąd ta 'dyscyplina' pochodzi? bo rózne szkoły maja rozne rdzenie dla tych samych run. u jednych Hagalaz to destrukcja, u innych transformacja przez zniszczenie - i oba odczyty sa możliwe i oba pasują do wypalenia zawodowego. wiec ta 'kotwica' jest... dość płynna


Odpowiedz
(@anastazja06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Froen ok, zgadzam sie z tym ze jest rdzen i nie mozna z niego uciec. ale problem jest taki ze rdzen wiekszosci run jest na tyle szeroki ze prawie wszystko mozna tam wcisnac. nie mowie ze to zly system, mowie ze samo odwolanie sie do 'znaczenia runy' nie wystarcza zeby odrozniac trafna interpretacje od projekcji czytajacego


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

no dobra, Zdzichu, Anastazja - oboje macie rację że rdzenie są szerokie i że szkoły się różnią. ale też oba te zarzuty można postawić kartom tarota, snom, odczytom z kryształu - właściwie każdej metodzie wróżebnej. więc albo to dyskwalifikuje całą wróżbiarstwo jako takie, albo trzeba zaakceptować że 'kotwica' to jest coś innego niż matematyczna precyzja. ja ją rozumiem jako: 'czy moja interpretacja jest w ogóle zbieżna z czymkolwiek co ta runa kiedykolwiek znaczyła'


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

hej, przepraszam że się wtrącam bo śledzę tę dyskusję od dłuższego czasu - ale to co pisze Kachna to trochę jakby powiedzieć 'no, musi być jakaś kotwica, bo inaczej wszystko leci'. co mnie ciekawi to czy ktoś z was miał sytuację gdzie wyciągnięta runa kompletnie NIE pasowała do kontekstu wypalenia i co wtedy? bo może właśnie tam jest odpowiedź


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Stasiek to jest całkiem niezłe pytanie. tak, miałam. Berkana przy odczycie dla kogoś w głębokim wypaleniu. Berkana to nowe początki, płodność, wzrost - kompletnie nie to co chciałam zobaczyć jeśli celem było 'gdzie jesteś teraz'. i właśnie ta niepasująca runa dała mi do myślenia - że może ta osoba jest już gdzieś dalej w cyklu niż myślałam. to była ważna informacja


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

o, i to jest piękny przykład tego dlaczego nie powinno się z góry wiedzieć co 'powinno' wyjść. Czarodka, to co opisujesz to jest właśnie moment gdzie odczyt przestaje być projekcją a zaczyna być czymś odrębnym. runa mówi coś czego nie zakładałaś - i to jest sygnał że słuchasz, a nie mówisz


Odpowiedz
Wpisy: 720
Rozpoczynający temat
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

właśnie o to się trochę boję - że będę tak skupiona na 'ona jest zmęczona, na pewno wyjdzie Isa albo Nautiz' że jak wyjdzie coś innego to nie będę umiała tego przyjąć. czy macie jakiś sposób żeby się odblokować przed odczytem i nie mieć oczekiwań? bo to zdaje się trudniejsze niż samo ciągnienie run


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@sydonia83)
Połączone: 3 lata temu

Monisia, to co opisujesz to bardzo normalny problem i myślę że fakt iż to widzisz przed odczytem to dobry znak. jedna rzecz która mi pomaga: zanim zacznę, wyraźnie zadaję sobie pytanie 'co chcę żeby wyszło?' - i jak to wyartykuluję to trochę to rozbraja. jakby wywietrzenie tych oczekiwań zanim wejdę w odczyt


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dorotka73)
Połączone: 1 rok temu

to co pisze Sydonia ma sens ale ja to robię trochę inaczej - raczej zamiast wyobrażać sobie co wyjdzie, skupiam się na pytaniu. jak pytanie jest dobrze sformułowane to ono samo trzyma odczyt w ryzach, nie ja. Monisia - jakie pytanie w ogóle planujesz zadać? bo to może być ważniejsze niż wszystkie te techniki przygotowania


Odpowiedz
Wpisy: 720
Rozpoczynający temat
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

o, dobre pytanie Dorotka. właściwie nie mam jeszcze jednego konkretnego. myślałam o 'co blokuje tę osobę w pracy' albo 'gdzie jest teraz energetycznie' - ale to drugie brzmi dla mnie zbyt ogólnie. a to pierwsze zakłada że jest blokada, i nie wiem czy tak to stawiać


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

przy wypaleniu zawodowym ja bym unikał pytania 'co blokuje' bo to sugeruje że problem jest wewnętrzny, w tej osobie. a wypalenie często bierze się z zewnątrz - z systemu, środowiska, relacji w pracy. lepsze pytanie to 'co odbiera tej osobie energię' - neutralniejsze i otwiera więcej kierunków


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

a może zamiast pytać o blokadę albo energię w ogole zapytac cos bardziej praktycznego - 'co ta osoba potrzebuje teraz żeby poczuć się lepiej' i tyle. bez filozofii. Monisia, wiem że to pewnie za proste jak na ten wątek 🙂 ale czasem najprostsze pytanie jest najuczciwsze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Zdzichu57 oj Zdzichu, ale 'co potrzebuje żeby poczuć się lepiej' to jest pytanie do terapeuty, nie do run. runy odpowiadają na pytania o energie, kierunki, siły - nie przepiszą witamin. poza tym 'poczuć się lepiej' jest strasznie nieokreślone, co to znaczy dla kogoś z wypaleniem? brak bólu głowy? spokój? sens?


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@wilczomlecz08)
Połączone: 3 lata temu

a właśnie - bo przy wypaleniu zawodowym to 'poczuć się lepiej' może znaczyć totalnie różne rzeczy dla różnych osób. jedna chce żeby znowu mieć ochotę wstawać rano, inna żeby przestała ją boleć głowa po pracy, inna żeby w końcu dała sobie zgodę żeby odejść z tej roboty. i to są trzy zupełnie różne odczyty


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: