Cześć, mam takie pytanie bo nie wiem jak to działa. Jestem w związku i chciałbym zrobić rzut runami dla nas obojga, żeby zobaczyć co nam grozi albo co nas czeka. Ale nie wiem czy to w ogóle możliwe, bo runy to raczej dla jednej osoby czy mogę zapytać o relację jako całość? I czy partner musi wiedzieć że to robię?
Dobre pytanie, bo tu się zdania naprawdę rozchodzą. Technicznie nic nie stoi na przeszkodzie żeby pytać o relację, a nie o jedną osobę. Ale jest jeden problem - jak ciągniesz runy bez wiedzy partnera, to wchodzisz w jego energię bez zgody. Część tradycji mówi, że to bez znaczenia, część że to spory problem etyczny. Nie chcę tu rozstrzygać za ciebie, ale sam bym się zastanowił co to oznacza praktycznie.
Oj no właśnie to jest ten temat ktury zawsze wywołóje dyskusje 😀 Ja robiłam czytania dla par i działało, ale zawsze pytałam się tej drugiej osoby czy sie zgadza. Raz zrobiłam bez zgody i runy mi wyszły dziwnie, jakoś wszystko było nieczytelne, jakby przekaz był zakłucony. Może przypadek ale od tamtej pory zawsze pytam.
No i tu jest pies pogrzebany. Bo runy to nie tarot, gdzie ciągniesz kartę i interpretujesz symbol. Runa to żywy znak, ma swoją energię i może w ogóle nie 'chcieć' mówić o kimś kto nie pytał. Znam przypadki gdzie rzut dla pary wychodził kompletnie chaotycznie, sprzeczne runy obok siebie, nic nie pasowało do niczego i to właśnie dlatego że jeden z partnerów nie był 'zaproszony' do tego czytania.
A czy można w ogóle zrobić takie czytanie tylko z intencją dla relacji, bez skupiania się na konkretnej osobie? Tzn. pytam o związek jako pewną całość, energię między nami, a nie o partnera z imienia i nazwiska? Czy to coś zmienia?
To jest właśnie to co mnie zawsze zastanawiało przy runach - czy relacja to osobny byt energetyczny, który można zapytać niezależnie od osób w niej? Bo przy numerologii mamy liczby dla związku liczone z obu dat urodzenia i to jakby właśnie to robi, patrzy na 'produkt' tej kombinacji, nie na jednostki. Może przy runach można podobnie?
Można i nie wiem czemu od razu wszyscy latają z etyką przy takim prostym pytaniu. Relacja ma swoją energię, to nie jest żadna metafora. Ustawiasz intencję na 'co łączy nas jako parę' i pytasz o to. To jest normalny kierunek pytania dla run. Kwestia zgody dotyczy kiedy chcesz głęboko wejść w cudzą psyche, w motywy, w to co druga osoba czuje i myśli. To już inna sprawa.
No ja się z Seidem zgadzam, relacja to relacja, nie czytasz dla osoby tylko dla czegoś wspólnego. Poza tym jak ta druga osoba ma wiedzieć w ogóle co to znaczy że ją 'pytają' o zgodę na runiczne czytanie? Połowa ludzi by powiedziała coś w stylu 'co ty gadasz' i koniec. Nie ma co komplikować.
a można w ogóle zapytac runy co partner mysli o związku? bo to by bylo przydatne, u mnie sytuacja jest taka ze nie wiem co ona o nas myśli i wolałbym nie pytac wprost haha
Zacznę od tego co napisał autor tematu - tak, można robić czytanie dla relacji, to jest zupełnie osobna intencja od czytania 'o' partnerze. Ale widzę tu ważną kwestię której nikt jeszcze nie ruszył, a mianowicie fluktuacje energii w relacji. Relacja między dwiema osobami to nie jest statyczna rzecz. To co runy powiedzą dziś, może wyglądać zupełnie inaczej za tydzień, bo oboje cały czas wpływacie na tę wspólną przestrzeń. Więc nawet jeśli czytanie jest 'dla relacji', to wynik jest aktualny tylko na ten moment.
nie ma jednej odpowiedzi, ale na pewno nie częściej niż raz na kilka tygodni przy tej samej intencji. Jak pytasz zbyt często to runy zaczynają powtarzać albo dawać bełkot, bo nic nie zdążyło się zmienić. Poczekaj na wyraźną zmianę sytuacji albo po prostu na upływ czasu.
No właśnie te fluktuacje to jest mega ważna rzecz i jakoś mało osób o tym mowi przy runach. Ja mam wrażenie ze ludzie traktują czytanie jak wyrok, a tu nie ma wyroków. Ostatnio robiłam czytanie dla znajomej w związku, wyszła Hagalaz co powaliło nas obie z nóg, ale po dalszej rozmowie stwierdziłyśmy ze to może być ta burzliwa faza przed zmianą na lepsze, a nie katastrofa. I tak było.
Tylko że ta interpretacja Hagalaz jako 'burza przed zmianą' to bardzo optymistyczna wersja. Równie dobrze można powiedzieć że to po prostu destrukcja i tyle. Jak zaczniemy interpretować każdą trudną runę na plus to po co w ogóle wróżyć, skoro zawsze wyjdzie że będzie dobrze?
Właśnie i to wracamy do meritum - przy czytaniu dla relacji układ run działa inaczej niż przy czytaniu dla jednej osoby, bo energia między dwojgiem ludzi jest zmienna z natury. Jedna kłótnia, jedna czuła chwila i cały układ by wyszedł inaczej. To jest właśnie ta fluktuacja o której pisała Szafirek. Nie traktuję tego jako wadę, ale trzeba to rozumieć zanim się siada do rzutu.
Dobra ale w takim razie mam pytanie do tych co mają doświadczenie: jak konkretnie formułujecie intencję kiedy robicie rzut dla relacji? Bo to brzmi prosto ale myślę że diabeł tkwi w szczegółach. Pytacie o 'co nam grozi', 'co nas łączy', 'co teraz blokuje naszą relację'? Czy to jest za każdym razem inne?
Dobra, wchodzę do tej dyskusji bo widzę że wiele wątków naraz. To co Astralka06 pyta na końcu jest kluczowe - jak formułować intencję. Pracuję z runami od lat i zawsze mówię: intencja musi być czysta i konkretna jednocześnie. Nie 'powiedz mi o naszym związku' bo to za szerokie, raczej 'co teraz blokuje przepływ energii między nami' albo 'co jest fundamentem tej relacji'. Im bardziej precyzyjne pytanie, tym czytelniejszy rzut. I tak, fluktuacje o których pisał Szafirek84 są realne - właśnie dlatego pytanie musi być zakorzenione w 'teraz', nie w 'zawsze'.
No właśnie to jest ta pułapka interpretacyjna. Jak wychodzi coś nieoczekiwanego, każdy szuka wytłumaczenia w 'złym pytaniu' albo 'fluktuacji'. A może po prostu wyszło co wyszło i trzeba z tym usiąść? Niekoniecznie wszystko musi pasować do aktualnego obrazu sytuacji który mamy w głowie. Runy czasem mówią o tym czego nie widzimy, nie o tym co już wiemy.
hej, nowy tu jestem, czy ktos mi powie jak wogole zaczać z runami? bo czytam ten watek i w sumie nie wiem czy to jest dla każdego czy trzeba sie jakos specjalnie przygotowac
Wracając do intencji bo to jest naprawdę serce sprawy. Miałem kiedyś sytuację gdzie robiłem rzut dla relacji i zadałem pytanie 'co nas łączy' i wyszła Othala. Mogłem to czytać jako tradycja, rodzina, wspólne wartości. ale mogłem też czytać jako zakorzenienie w przeszłości, czyli coś co trzyma razem ale nie koniecznie pozwala się rozwijać. No i które znaczenie wybrać? To jest właśnie ten problem z relacyjnymi rzutami - masz więcej możliwych odczytów bo dotykasz dwóch energii naraz.
No i to jest mój zarzut do całej tej 'relacyjnej' wróżby. Jak jedno znaczenie może być skrajnie pozytywne a drugie neutralne albo nawet ostrzegawcze, to jak to jest w ogole precyzyjne? Wychodzi że można sobie wybrać interpretację jaką się chce. To jest bardziej projekcja niż wróżba.
to ja mam pytanie do tych co mają doswiadczenie z relacyjnymi rzutami - czy wy zawsze czujecie że wiecie co to oznacza po rzucie czy czasem po prostu siedzicie z tym i nie macie pojecia co powiedziec? bo sie zastanawiam czy ta niepewnosc jest czescia procesu czy blednym rzutem
Niepewność po rzucie to jest informacja sama w sobie. Jak siedzę z układem i czuję że coś mi umyka, to zazwyczaj znaczy że pytanie było za szerokie albo że sytuacja jest faktycznie nierozstrzygnięta - i runy to pokazują właśnie takim brakiem klarowności. Nie każdy rzut musi dać gotową odpowiedź. Czasem mówi 'jeszcze nie czas'.
okej ale tu mam wątpliwość - jak odróżnić 'runy mówią że jeszcze nie czas' od 'zrobiłam zły rzut'? Bo trochę za wygodne jest tłumaczenie każdego nieczytelnego układu jako intencjonalna wiadomość o tym że 'nie czas'. To można tak usprawiedliwić wszystko.
właśnie, mnie to też zastanawia. Czytałam że podobno jak runy 'nie chcą mówić' to część z nich wypada z woreczka albo odkłada sie jakoś dziwnie. Czy to prawda czy to kolejna taka rzecz którą ktoś sobie wymyślił żeby tłumaczyć niepowodzenia?
hej, wróciłem do wątku bo miałem trochę czasu i przeczytałem wszystko od nowa. mam jedno pytanie które mnie trapi - jak zadać pytanie o relację jeśli ona jest w kiepskim momencie? znaczy, boję się że jak zapytam 'co nas łączy' to wyjdą same mroczne runy i jeszcze bardziej się nakręcę. czy to jest realne że czytanie może psychicznie zablokować a nie pomóc?
To jest bardzo dojrzałe pytanie i rzadko ktoś je zadaje. Tak, jeśli jesteś w silnym lęku to lepiej poczekać z rzutem. Runy działają przez ciebie - twoja energia w momencie rzutu wpływa na odczyt. Jak siedzisz ze ściśniętym żołądkiem i katastrofizujesz, to układ może to odzwierciedlać zamiast pokazywać realną sytuację relacji. Poczekaj na spokojniejszy moment. Albo zacznij od pytania o siebie, nie o relację.
o matko, to znaczy że emocje podczas rzutu zmieniają wynik? to jest trochę bez sensu jako system wróżebny. bo jak ktoś pyta o coś ważnego to zawsze jest emocjonalnie zaangażowany. czy są w ogóle ludzie którzy wróżą z totalnym spokojem o swoich własnych sprawach?
