no i wlasnie to co mowi Czarownica74 jest kluczowe - nie wiemy czy to my robimy fluktuacje czy cos zewnetrznego. ale zastanawiam sie czy w kontekscie rzutu dla dwojga osob ta niepewnosc nie jest jeszcze wieksza? bo jak rzucasz solo pytajac o siebie, no to przynajmniej jeden czlowiek jest w calej tej rownaniu. jak pytasz o relacje to juz masz dwie osoby, dwa zestawy emocji, dwa stany skupienia - i tylko jeden z nich jest przy rzucie. ta fluktuacja chyba sie podwaja nie?
to zalezaloby od modelu ktory przyjmujemy. jesli rzut to projekcja stanu pytajacego - to drugi czlowiek nie zwielokrotnia fluktuacji, tylko pytajacy i tak jest jedynym zrodlem szumu. jesli rzut 'siega' do jakiegos pola wspolnego relacji - no to wtedy tak, mamy dwa zrodla. problem polega na tym ze nie mozemy sprawdzic ktory model jest prawdziwy i w efekcie nie wiemy rowniez czy fluktuacja jest podwojna czy nie. Genio - mam pytanie do ciebie: jak czesto robiles rzuty o tej relacji do tej pory?
no wlasnie tu jest chyba powod dla ktorego rozne tradycje odradzaja pytanie o to samo kilka razy. to nie jest tylko kwestia 'nie zasmiecaj rzutu', ale chyba tez czysto praktyczna: jak masz cztery wyniki to i tak wybierasz ten ktory chcesz uslyszec. i wtedy po co w ogole rzucac 🙂
przepraszam ze sie znow wtrece ale to co powiedzial Modest mnie zastanawia - czy jest jakas regula ile razy mozna pytac o jedno i to samo? bo nie wiedzialam ze jest jakis limit albo ze cos z tego wynika. myslialam ze mozna pytac ile razy sie chce...
