Lidzia, to co opisujesz jest podobne do tego co w niektórych tradycjach nazywa się zamknięciem kręgu po obserwacji. i ma to sens nie tylko magicznie ale też psychologicznie, bo wymuszasz na sobie bycie świadomym że 'wchodzisz' i 'wychodzisz'. bez tego można podświadomie zostać z tym czytaniem w głowie i katować się interpretacjami przez tydzień 🙂
nie do końca rozumiem jednej rzeczy bo czytam cały ten wątek od początku - czy te techniki zamykania czy formułowania pytania to są rzeczy z jakiejś konkretnej tradycji czy po prostu każdy wypracowuje je sam? bo mam wrażenie że każda osoba tu mówi coś trochę innego i nie wiem na czym się oprzeć jak chce zacząć
Augur, to jest właśnie ta trudność z runiczną praktyką: nie ma jednej instytucji która mówi 'tak się to robi'. część podejść pochodzi z rekonstrukcji historycznych, część z nowoczesnego neopoganizmu, część to osobiste systemy wypracowane przez lata. to nie jest bug, to feature - ale rozumiem że dla kogoś kto zaczyna to może być dezorientujące
Jarzyna, ok to rozumiem że nie ma jednej instytucji. ale czy to nie sprawia że każdy może sobie wymyślić cokolwiek i powiedzieć że to 'tradycja'? jak w takim razie odróżnić rzeczy które mają jakiś fundament od rzeczy które ktoś po prostu sobie wymyślił w zeszłym tygodniu?
Runiarka mówi ważne rzeczy ale ja bym tu dodał że w przypadku Stasia to nie ma aż takiego znaczenia. on nie buduje systemu, on ma konkretną sytuację z konkretną osobą i szuka sposobu żeby to przemyśleć. czy użyje 'rekonstruowanej' techniki czy własnej improwizacji - wynik będzie przede wszystkim zależał od tego jak sam zinterpretuje czytanie. to raczej problem interpretacji niż tradycji.
no właśnie, to co Felicjan mówi. chciałem się zapytać - bo w tym wątku wiele osób mówiło o formułowaniu pytania pod siebie, o tym żeby pytać o własne pole itd. ale jak już zrobię to czytanie, to jak mam interpretować runy? bo jeśli pytam 'co powinienem rozumieć o tej sytuacji' to wylosowane runy dotyczą mojej perspektywy czy mimo wszystko mogą mi powiedzieć coś o tej osobie?
to zależy od tego co wylosuje i jak to poczujesz w momencie czytania. runy nie działają jak testy osobowości gdzie wynik zawsze dotyczy jednego konkretnego obszaru. Eihwaz może ci powiedzieć o twoim stosunku do tej sytuacji albo o czymś fundamentalnym w samej relacji - jedno i drugie jest możliwe. czytasz pole, a pole jest wspólne. pytanie jest twoje, ale przestrzeń w której pytasz jest szeroka.
czyli mówiąc wprost: weryfikacja polega na tym że 'wiesz' bo czujesz że to prawda. hm. to jest dokładnie ten problem który próbowałam opisać wcześniej. self-fulfilling prophecy w czystej postaci.
w tym sporze Tojadek i Martusia obie mają rację w różnych aspektach i chyba nie dojdą do porozumienia bo mówią o różnych poziomach. Tojadek mówi o epistemologii, Martusia o funkcji praktycznej. jedno i drugie jest spójne wewnętrznie.
okej ale wracając do Stasia bo mi chodzi po głowie jedno pytanie - jeśli zrobi to czytanie 'dla siebie o tej sytuacji', to co potem z tym robi? czy powie tej osobie co wylosował? bo wtedy ona się dowie że robił czytanie bez jej wiedzy i... no. to może być niezręczne.
stasio to masz właściwe podejscie moim zdaniem. czytanie dla siebie żeby wiedziec jak dzialac w relacji to jest normalna praktyka. ja tak robie z tartotem kiedy mam trudna rozmowe z kimś w pracy. to jest jak przemyslenie sytuacji tylko z wiekszą strukturą.
a czy ktoś mógłby mi powiedzieć co konkretnie mają znaczyć te runy jeśli chodzi o relacje zawodowe? bo Stasio mówi że ta osoba ma jakąś blokadę. czy są runy które to pokazują? np. Isa albo Nauthiz? pytam bo sama mam podobną sytuację w pracy i też się zastanawiam.
hej, trochę się zgubiłem bo to dłuugi wątek. rozumiem że Stasio chce zrobić czytanie dla siebie o sytuacji z koleżanką/kolegą z pracy. ale te runy które tu wymieniacie, Isa Nauthiz Hagalaz, to jakiś konkretny rozkład czy po prostu przykłady? bo próbuję się uczyć i nie wiem czy to jest jakaś konkretna metoda czy ogólna rozmowa.
słuchajcie, wracam do tego co Stasio napisał wcześniej bo mi to chodzi po głowie. jeśli pytanie formułujesz jako 'co powinienem rozumieć o sobie w tej sytuacji', to runy które wypadną będą działać trochę jak lustro - pokażą twoje własne centrum, nie jej. i tu pojawia się kwestia czakry serca. jeśli ta relacja zawodowa jest dla ciebie emocjonalnie obciążająca, to czakra serca może być de facto centrum energetycznym które tu rządzi, nawet jeśli to nie jest relacja miłosna. blokady w Anahata potrafią maskować się jako konflikty zewnętrzne. pytanie czy Stasio w ogóle brał pod uwagę że to może być bardziej o nim niż o niej?
szczerze? nie brałem. myślałem o tym jako o czytaniu 'o sytuacji' a nie o sobie. ale co masz na myśli z tą czakrą serca, bo pracuję bardziej z czakrami niż z runami i to mi jakoś dotyka.
mam na myśli że Anahata jest centrum które mediuje między tym co 'moje' a tym co 'innych'. kiedy masz trudną relację i czujesz się zablokowany żeby działać albo rozumieć, to często jest tam właśnie. runy mogą to pokazać przez Gebo - runa daru, wymiany, równowagi między dawaniem a braniem. albo przez Kenaz jeśli chodzi o jasność której szukasz. ale zanim zaczniesz losować, zapytałabym cię: jak ty się fizycznie czujesz kiedy myślisz o tej osobie? czy masz jakieś odczucie w klatce piersiowej?
no właściwie tak, coś jakby ucisk. ale myślałem że to po prostu stres z pracy.
ojej, Turmalinka, trochę uważam że wchodzimy teraz w temat który jest mega szeroki i może nas odciągnąć od sedna. ok, czakra serca, Anahata, pięknie. ale Stasio przyszedł tu z pytaniem o to czy czytanie bez zgody osoby jest ok etycznie, i czy jak już to robi, to jak interpretować wynik. odpowiedź 'sprawdź swoje centrum energetyczne' to trochę jakby... zmiana tematu?
Turmalinka ma rację w sensie że intencja i stan czytelnika wpływa na co wypadnie i jak to zobaczy. ale Kolowa też ma rację że to może być za dużo na raz dla kogoś kto dopiero planuje pierwsze świadome czytanie w tej sprawie. Stasio, może zacznij od jednej runy z pytaniem otwartym, nie od razu trzy-cztery w rozkładzie?
hej, ale właśnie mam pytanie bo jestem zaciekawiony - co to znaczy 'czytanie bez zgody' w kontekście run? czytanie tarota też można robić dla kogoś bez pytania tej osoby? czy to jest inaczej traktowane? bo mi się wydawalo ze runy sa dla siebie a tarot dla innych
a czy ktoś tu w ogóle próbował zapytać tę osobę czy by chciała żeby dla niej poczytać? może by powiedziała 'tak, czemu nie'? pytam serio bo Stasio tyle czasu poświęca na to jak to zrobić bez jej wiedzy, a może by się po prostu zgodziła 🙂
haha nie, to nie jest realne w tej sytuacji. ta osoba jest totalnie zamknięta na ten typ rzeczy, myślę że by mnie potraktowała jak dziwaka gdybym zaproponował cokolwiek z tej sfery. znam ją na tyle żeby wiedzieć że to nie przejdzie.
no to masz odpowiedz Stasio, rób dla siebie i nie pytaj. ja tez nigdy nie pytam osob z pracy czy moge im zrobic horoskop bo polowa by mi sie smiala w twarz. a mimo to patrze na ich uklady i to mi pomaga rozumiec skad sa trudnosci. nie mowie im o tym, po prostu wiem dla siebie.
Miroslawa.pl ale między 'patrzę na czyjś horoskop' a 'energetycznie 'wchodzę' w czyjeś pole' jest jednak różnica, nie? horoskop to data urodzenia, liczby, system. a jeśli ktoś mówi o czytaniu energetycznym tej osoby to to jest już coś innego. Turmalinka też mówiła o polach energetycznych. mam wrażenie że tutaj miesza się kilka bardzo różnych rzeczy pod jedną etykietką.
Tojadek słusznie to rozdziela. są trzy różne poziomy: (1) czytanie o sobie z kontekstem drugiej osoby, (2) czytanie 'dla' drugiej osoby bez jej wiedzy z intencją przekazania wyniku, (3) próba energetycznego wpływu na drugą osobę. ten wątek dotyczył pierwotnie pierwszego, ale część dyskusji dryfuje w stronę trzeciego. i to chyba dlatego pojawia się tyle zamieszania.
dobra mam pytanie do Turmalinki bo trochę się zgubiłam. powiedziałaś że czakra serca mediuje między 'moim' a 'innych'. ale jeśli Stasio robi czytanie run i wypadnie mu np. Gebo, to czy ta runa mówi o czakrze serca, czy tylko o relacji w ogóle? czy jest jakieś bezpośrednie przełożenie run na czakry?
muszę tu coś dopowiedzieć bo widzę że rozmowa robi się coraz bardziej eklektyczna i nie chcę żeby Stasio wyszedł z tego wątku z mętlikiem w głowie. runy mają własny system i własną logikę. można je interpretować przez pryzmat czakr jeśli ktoś pracuje w takim paradygmacie, ale nie jest to podejście tradycyjne i nie jest konieczne. jeśli Stasio czuje ucisk w klatce - to ważna informacja, ale niekoniecznie musi ją 'tłumaczyć' przez czakrę serca żeby zrobić porządne czytanie. ciało reaguje na napięcie i tyle. runy pokażą to napięcie na swój sposób jeśli się z nimi szczerze usiądziesz.
