Forum

Asystent AI
Runy a depresja sez...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a depresja sezonowa - czy mogą wspomóc leczenie zimowych napadów smutku

Strona 1 / 2

Wpisy: 80
Rozpoczynający temat
(@rena77)
Połączone: 1 rok temu

Hej, chcialam sie zapytac bo od kilku lat mam ten sam problem - jak zaczyna sie pazdziernik to jakby ktos gasil mi swiatlo w glowie. Lekarz mowi ze to depresja sezonowa, brac witamine D i wychodzic na spacery. No ok, ale spacery to nie zawsze moge, bo jak mi sie zaczyna to nawet wstac z lozka jest ciezko. Natknelam sie na jakis artykul o runach i ze niby Sowilo czy tam Kenaz moga pomagac w takich stanach, bo pracuja z energią slonca i swiatla. Czy ktos z was w ogole probował czegos takiego? Nie mowie ze zamiast lekarza, po prostu... moze jakies wsparcie energetyczne? Bardzo bym prosila o podpowiedz bo szczerze mowiac jestem troche zdesperowana juz


Odpowiedz
40 odpowiedzi
Wpisy: 302
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Sowilo to bardzo ciekawa runa jesli chodzi o takie przypadki, bo jej energia faktycznie wiaze sie ze sloncem i zywotnoscia. Sam pracowalem z nia troche przy stanach zmeczenia i to nie jest tak ze cudownie wszystko sie zmienia, ale jest jakis efekt. Kenaz tez ma sens bo to runa swiatla, wiedzy, rozjasniana ciemnosci w metaforycznym sensie. Pytanie jak ty to czujesz, czy jestes bardziej w kierunku nosienia run, medytacji z nimi, czy jakiegos rytualu?


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

Sowilo plus Kenaz to akurat dobry dobor, ale wiecie co, ja bym dorzucil jeszcze Berkane - ona odpowiada za odrodzenie, nowy poczatek, jest tez powiazana z cyklami natury. A depresja sezonowa to wlasnie chodzi o cykl, o to ze organizm sie gubi w tej zmianie. Mozna ulozyc z tych trzech mala kombinacje i nosic jako amulet albo medytowac. Testowalem podobne rzeczy i dziala, serio


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@estragonka)
Połączone: 3 lata temu

Hm, nie chce byc niemila, ale skad wiadomo ze runa 'dziala' na depresje a nie po prostu placebo? Szczerze pytam, bo sama uzywam kart i nigdy bym nie powiedziala ze one lecza. Pomagaja mi popatrzec na sytuacje z innej strony, dac jakis impuls do myslenia, ale zeby kurować stany psychiczne to nie wiem. Co wy przez to rozumiecie ze runa pomaga?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 302

@Estragonka no i to jest dobre pytanie tak naprawde. Ja nie twierdze ze runa leczy w sensie medycznym. Ale praca z symbolem, skupienie na nim, intencja - to moze wplywac na nastroj, na to jak postrzegamy siebie i sytuacje. Troche jak afirmacje. Dla mnie to wsparcie psychiczne i energetyczne, nie zamiennik leczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@chors-x)
Połączone: 3 lata temu

Dodam swoje trzy grosze bo przeszedlem przez podobny etap. Pracowalem z Sowilo przez jedna zime, codziennie rano kilka minut skupienia na tej runie, wyobrazanie sobie ze swieci przez cialo. Nie powiem ze depresja zniknela, bo miałem tez wsparcie terapeutyczne, ale czulem ze to dodaje mi jakiegos impulsu zeby w ogole wstac i cokolwiek robic. Moze to i placebo jak mowi Estragonka, ale jezeli cos pomaga to po co sie zastanawiac nad mechanizmem co nie


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@hematytka)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę swoje - mam pytanie do tematu bo widze ze wspomniany jest gleboki sen w opisie - czy ktos probował run do pracy ze snem zima? bo u mnie depresja sezonowa bardzo sie wiaze z tym ze snie dziwnie, za duzo albo wcale, i czuje sie jak zombie rano. Ciekawi mnie czy jest jakas runa ktora akurat do snu sie nadaje


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Jezeli chodzi o sny i sen to Laguz albo Pertho - obie maja zwiazek z tym co ukryte, podswiadome, z gleba psychiki. Laguz szczegolnie wiaze sie z wodnym, plynnym stanem jakim jest sen, z intuicja, z tym co sie unosi pod powierzchnia. Pertho jest bardziej tajemnicza, niektorzy ja lącza z losem i ukrytymi silami, ale tez z rodzajem glębokiego zanurzenia w siebie. Powiedzialbym ze jezeli masz problem ze snem i czujesz ze cos w nim jest zaburzone na poziomie energetycznym to Laguz to dobry punkt startowy. Ale - i to wazne - jaka jest natura tego zaburzenia? Czy nie sypias za malo, za duzo, czy sny sa niepokojace?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hematytka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Piolunka o za duzo, ale sie nie wyspiam, wstaję jak przez mgłe. I sny sa takie... ciezkie? Jakby ktos przykryl mnie koldra z olowiu. Laguz to ta niebieska runa czy myle?


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Hematytka Laguz nie jest przypisana do jednego koloru, rozne tradycje roznia sie w tym. Ale to mniej wazne niz sposob pracy z nia. Przy tym co opisujesz - to przeciazenie snu, ta mgla - powiedzialbym ze warto sprobowac medytacji z Laguz wieczorem, krotko, bez sily. Nie wywolywac, nie nakazywac, tylko jakby zaprosic do oczyszczenia. I see jak bede pisac to zdaje sie ze Rena ma dokladnie to samo. Przy depresji sezonowej ten objaw jest czesty, cialo chce regeneracji ale mechanizm sie zaciął. Praca z runa moze byc takim delikatnym sygnalerm dla psychiki


Odpowiedz
Wpisy: 80
Rozpoczynający temat
(@rena77)
Połączone: 1 rok temu

No wlasnie o tym snie to tez chcialam powiedziec, ze u mnie podobnie. Sypiam po 10-11 godzin ale rano jestem kompletnie rozbita. I te sny sa takie przygniatajace. Zastanawiam sie czy to jest jaks wez ze stanem energetycznym, moze cos zablokowanego?


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

Ciezki sen zima to moim zdaniem tez Thurisaz, bo ona oczyszcza, usuwa blokady. Wiem ze to brzmi ze to runa agresji i bariery ale ona ma tez ten drugi wymiar, obronny, który usuwa to co przeszkadza. Medytacja z nia moze pomoc uwolnic te ciezkosc. Dziala szybciej niz Laguz chyba


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Bronek Thurisaz przy stanach depresyjnych bym jednak ostronie. Ona jest bardzo silna i jesli osoba jest juz na skraju to moze pojawic sie wiecej niepokoju zanim bedzie lepiej. Nie blokuję pomyslu calkowicie ale zaczelbym od czegos latwiejszego, od Sowilo albo Laguz. Thurisaz na pozniejszym etapie moze tak.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam ze wchodze z innej strony, ale mam pytanie do Reny ktora zaczela temat. Pisala ze to sie zaczyna co roku od pazdziernika, i to dosc intensywnie. Czy ty chodzisz do lekarza z tym, czy radzisz sobie sama? Bo wiesz, ja rozumiem ze runy jako wsparcie, ale jak to jest tak ciezkie to sama energia to moze byc za malo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rena77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 80

@Andromedka.x tak, chodze, mam przepisana witamine D i terapeuta czasem, ale to jest takie... oficjalne wsparcie. A ja szukam czegos co bym mogla robic sama, codziennie, co by mi pomagalo sie jakos stabilizowac miedzy wizytami. Rozumiesz? Nie szukam zamiennika, tylko dopelnienia


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To rozumie, bo sama tak mam ze potrzebuje jakiegos codziennego rytualu ktory by mnie kotwicowal. U mnie to afirmacje, ale w sumie chciałabym wiedziec czy runy maja w sobie ten aspekt rytualu codziennego. Bo jesli medytacja z runa trwa pol godziny to nie dam rady, ale jesli 5 minut to moze bym tez sprobowala. Ile czasu to wymaga realnie?


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Rytualy nie mierzy sie minutami. Ale rozumiem praktyczne pytanie. Piec minut skupionej uwagi z runa moze zrobic wiecej niz godzina mechanicznego patrzenia. Chodzi o obecnosc, o to zeby naprawde byc z tym symbolem, nie tylko go widziec. Sowilo trzymana w dloni przez chwile rano, z intencja ze ta energia wejdzie w dzien - to wystarczy na poczatek. Nie trzeba odrazu budowac oltarzy


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Hej, mozna sie wtrącic? Czytam i mam takie pytanie moze podstawowe, przepraszam jesli glupio brzmi - czy runy trzeba miec fizycznie, jak te kamyki albo drewniane plytki, czy mozna je rysowac na kartce? Bo nie mam zestawu i nie wiem czy to cos zmienia. I w ogole czy ktokolwiek z was ma w ogole fizyczny zestaw, z czego jest zrobiony?


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Fizyczny nosnik ma znaczenie bo daje ci cos namacalnego do skupienia uwagi. Ale na poczatek rysowanie jest ok. Sam zaczynalem od rysowania run na kartkach, pozniej przeszedlem na drewniane. Kamienne sa fajne do trzymania w dloni bo ciezar je czujesz, to pomaga w skupieniu. Jak juz wiesz ktorej runy chcesz uzywac regularnie to polecam kupic kamien lub zrobic wlasnorecznie, ale nie musisz od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

A da sie w ogóle szybko poczuc efekt tych run przy depresji? Bo czytam ze to jest subtelne, ze trzeba czekac, ze to dlugi proces - no to troche smutne bo jak komus jest zle to chce mu byc lepiej od razu nie za miesiac. Nie krytykuje tylko pytam serio czy ktos to poczul szybko


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

no ale serio, ktos mi powie czy to dziala szybko czy nie? bo z tego co czytam to jedni mowia ze po kilku dniach cos poczuli a inni ze miesiącami nic. i jak to jest z ta depresja sezonowa konkretnie, bo to tez jest dosc pilna sprawa jesli ktos ma zle od pazdziernika do marca to nie moze czekac cwierc roku na efekty


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chors-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Henio83 uczciwa odpowiedz: szybkich efektow nie ma, ale mozna poczuc cos subtelnego dosc wczesnie. U mnie pierwsze poczucie ze cos sie zmienia bylo moze po tygodniu, ale to bylo wlasnie subtelne, nie zadne wielkie objawienie. Bardziej ze ranki byly troche latwiejsze. Ale to nie byl efekt samej runy - to bylo polaczenie pracy z runa, terapii i witaminy D. Nie da sie tego rozdzielić i uczciwie powiedziec co co zrobiło


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

zalezy tez jak pracujesz. pasywne patrzenie na rune przez 5 minut = malo. aktywna medytacja z wizualizacja, z oddechem, codziennie o tej samej porze = znacznie wiecej szans ze cos poczujesz wczesniej. rytual ma moc przez regularnosc a nie przez dlugosc


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@estragonka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Bronek ale skąd to wiesz? serio pytam, bo brzmi to jakbys mierzyl cos co nie ma skali. jak mierzysz 'aktywna medytacja' vs 'pasywna'? i skad wiadomo ze to runa a nie samo siedzenie w ciszy przez 5 minut robi robotę


Odpowiedz
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Estragonka no wiem z doswiadczenia wlasnego i innych, nie mam laboratorium. ale to samo mozna powiedziec o afirmacjach albo o modlitwie - nie ma skali a ludzie czuja roznice. jesli chcesz dowodow naukowych to runy nie sa dobrym miejscem do szukania, ale to nie znaczy ze nie dzialaja


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

wracajac do tego co pisala Rena o snie - te 10-11 godzin i budzenie sie rozbitym to jest dosc charakterystyczne dla SAD. tu nie chodzi tylko o ilosc snu tylko o jego jakosc i o to ze rytm dobowy sie rozregulowuje. czy poza runami probowałas cos z oswietleniem? lampy swietlne, poranne wychodzenie na zewnatrz nawet na kwadrans? bo to idzie w parze z praca energetyczna i naprawde robi roznice


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rena77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 80

@Piolunka mam lampe, dostałam od lekarza, siedze przy niej rano przy kawie. ale szczerze mowie ze nie czuje zeby robiła wielką roznice, moze troche. te sny sa ciagle ciezkie. a twoje pytanie o rune na sen - chetnie sprobowalbym tego Laguz wieczorem o czym pisałas, tylko nie wiem jak konkretnie, bo mam tylko rysowane runy na kartkach, czy to ma znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

o ja tez czytam o tym Laguz i sie zastanawiam, bo ja tez mam problem ze snem zima, ale u mnie odwrotnie - sypiam malo i mam takie sny jakby krotkie i urywane. czy ta sama runa bedzie dla nas obu dobra? czy moze to zalezy od czegos innego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Stokrotunia87 to jest dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Laguz to nie jest recepta na konkretny objaw snu, to praca z plynnoscia, z tym co podswiadome. dla jednej osoby moze pomoc 'odblokować' za gleboki sen, dla innej 'wyciszyc' urywane. ale szczerze? przy tym co opisujesz to ja bym najpierw zapytala czy cos konkretnego cię wieczorami niepokoi, bo urywane sny to czesto nie jest problem snu samego w sobie


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@hematytka)
Połączone: 2 lata temu

a ja sie zastanawiam nad tym co Bronek pisal o Thurisaz i o tym ostrzezeniu Piolunki. skoro ona moze pobudzic niepokoj, to przy depresji sezonowej to chyba rzeczywiscie ryzykowne, nie? bo depresja to juz jest duzo emocjonalnego ciazaru i dolewanie czegos agresywnego brzmi jak zly pomysl


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Thurisaz jest blednie interpretowana jako 'agresywna'. ona jest jak piorun - oczyszcza przestrzen. ale Piolunka ma racje ze progu nie przechodzi sie z rozbiegu jesli ktos jest juz osłabiony. wchodzi sie do niej ostroznos i z intencja, nie na sila. i tylko gdy juz masz jaka taka stabilizacje energetyczna


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

hmm, a ja mam pytanie bo sie gubie w tych roznych runach i ich dzialaniu - czy jest jakis dobry porzadek w jakim sie je poznaje? bo czytam ze Sowilo na poczatek, potem Berkana, potem Laguz, ale gdzie w tym wszystkim Thurisaz i kiedy ktokolwiek powinien po nia siegac? czy jest jakas logika czy to sie dobiera intuicyjnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Modest nie ma jednego 'kursu' przez runy ktory kazdy by potwierdzil. jedni ida przez Elder Futhark po kolei, zaczynając od Fehu, inni dobieraja runy do sytuacji. na poczatek najrozsadniej jest sie skupic na kilku i je naprawde poznac zamiast przeskakiwac po wszystkich. do pracy z nastrojem i sezonowoscia nie potrzebujesz calego zestawu, naprawde


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

dobra ale wracajac do tego rytualnego aspektu ktory mnie interesuje - czy ktos tu naprawde robi to CODZIENNIE? bo powiem szczerze ze ja zaczynalam afirmacje codziennie, trwalo to tydzien, potem sie rozlazlo. jak sie to utrzymuje ze runami? jest jakis trik


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chors-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Albitka u mnie zadzialalo przywiazanie do konkretnej czynnosci, nie do godziny. nie 'medytuje o siodmej rano' tylko 'medytuje przy pierwszej kawie'. kawa i tak sie dzieje wiec runa idzie razem. mozna przypiąc do mycia zebow wieczorem, do chwili przed zasnieciem. cos co juz masz w rytmie dnia to dobra kotwica


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@jaska)
Połączone: 2 lata temu

o to jest super pomysl z ta kawa! dzieki ze napisales, ja bym sama na to nie wpadla. to tak jakby te dwie rzeczy sie ze soba laczyly i jedna przypomina o drugiej? ale czy to nie oslabia jakos, ze to przy kawie, przy takich zwyklych czynnosciach? myslalem ze rytualy musza byc bardziej... oderwane od codziennosci


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

rytualy nie musza byc oderwane od zycia. w wielu tradycjach to wlasnie codzienne czynnosci sa najbardziej sakralne - pieczenie chleba, rozpalanie ognia, poranek. wydzielenie specjalnego czasu jest ok ale nie jest jedyną drogą. ważniejsza jest jakość uwagi niz sceneria


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

wiecie co, mnie sie podoba ten watek o codziennosci bo tez o tym myslalam. Rena pisala ze szuka czegos miedzy wizytami u terapeuty i to mi sie wydaje bardzo zdrowe podejscie - uzupelnienie a nie zastapienie. zastanawiam sie tylko czy jest jakis moment kiedy taka praca energetyczna moze wejsc w kolizje z terapia, tzn czy terapeuta moze miec cos przeciwko?


Odpowiedz
Wpisy: 80
Rozpoczynający temat
(@rena77)
Połączone: 1 rok temu

moj terapeuta wie ze interesuje sie takimi rzeczami i nie ma nic przeciwko, mowil ze liczy sie to czy mi pomaga sie stabilizowac a nie co konkretnie. choc tez powiedzial zeby nie zamieniać sesji na medytacje - co rozumiem. myslalam tez czy nie powiedziec mu ze probuje run, ale troche sie krępuje, nie wiem jak to przyjmie


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: