Forum

Asystent AI
Czytanie run dla by...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czytanie run dla byłego kolegi - czy może wpłynąć na pracę?

Strona 2 / 3

Wpisy: 251
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

okej to ja sie spytam głupio ale, a co jakby Guslarz97 po prostu obrócil te czytanie bardziej pozytywnie? jak zmienilby troche interpretacje zeby sie kolega nie obrazil? czy to jest w ogole ok tak robic czy to juz manipulacja runami czy cos?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Heniek No i to jest pytanie które sobie sam zadawałem po fakcie. Ale serio, nie wiem czy dałbym radę uczciwie 'obrócić' Hagalaz i Nauthiz w coś co brzmi jak 'wszystko będzie super'. To byłoby zwykłe kłamstwo. Mógłbym zaakcentować bardziej wyjście z kryzysu i nowe początki, co jest w Hagalaz, ale to i tak wymagałoby przyznania że najpierw jest ta burza.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze że tego nie zrobiłeś. Lukrowanie interpretacji pod gust pytającego to jest droga donikąd, bo wtedy po co w ogóle czytanie. To samo co powiedzieć mu 'wszystko będzie git' bez żadnych run. Przynajmniej byłoby uczciwe.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

No i do tego mnie to doprowadza. Skoro nie mozna lukrowac, a powiedziec prawde tez bywa problemem, to może dla takich osób czytanie po prostu nie jest. I nie jest to krytyka ich tylko stwierdzenie faktu. Nie kazdy jest gotowy na kontakt z czymś co nie mówi tego co chcemy usłyszeć. I to jest ok, tylko trzeba wiedzieć kogo zapraszamy do takiego czytania.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@franciszkaa)
Połączone: 3 lata temu

No i to jest właśnie sedno. Mamunaa ma rację że nie każdy jest gotowy, ale to rodzi kolejne pytanie - skąd masz wiedzieć z góry że ktoś nie jest gotowy? Bo Guslarz97 nie wiedział, kolega sam poprosił, wszystko wyglądało okej. Nie możesz przecież odpytać kogoś przed czytaniem czy jest 'wystarczająco dojrzały emocjonalnie' bo to brzmi absurdalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@martusia-pl)
Połączone: 3 lata temu

Dokładnie to samo myślę. I wiesz co, miałam kiedyś podobną sytuację, nie w pracy, ale ze znajomą ze studiów. Prosiła, prosiła, w końcu usiadłyśmy, wypadły jej ciężkie karty, nie runy wtedy, ale efekt podobny. Cisza, napięcie, potem przez tydzień zero kontaktu. A jak się w końcu odezwała to powiedziała że 'nie o to jej chodziło'. No i co ty na to? Serio pytam, bo do dziś nie wiem czy cokolwiek mogłam zrobić inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Martusia.pl No właśnie! I to jest chyba to czego szukam w tym wątku, bo zdanie 'nie o to mi chodziło' to jest jakieś zamknięcie rozmowy bez wyjaśnienia. Jakbyś mogła zapytać co miała na myśli? U mnie kolega w ogóle nie skomentował więcej, po prostu temat umarł. I nie wiem czy to dobrze czy źle, szczerze.


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

To 'nie o to mi chodziło' jest bardzo ciekawe samo w sobie. Bo co im chodziło? To jest pytanie które zawsze zostawiam z ludźmi po czytaniu, dosłownie pytam - co chciałeś usłyszeć? Nie żeby dopasować przekaz, tylko żeby wiedzieć jak bardzo rozjechały się oczekiwania z tym co wyszło. Czasem ludzie sami nie wiedzą co chcieli usłyszeć, dopóki tego nie usłyszą.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

hej ale wracajac do tego co Guslarz97 mówil wczesniej o pracy, czy to znaczy ze teraz jest jakis chlod miedzy wami w biurze? bo jedno to ze kolega sie psychicznie zamknal po czytaniu, ale drugie to jak to wplywa na codzienne dogadywanie sie w pracy, to chyba bardziej palace pytanie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Heniek Nie ma chłodu tak żeby to było widać. Normalnie gadamy o robocie, wszystko sprawnie. Ale takie... nie wiem jak to nazwać. Jakby temat run był teraz zamkniętą szufladą i żadne z nas jej nie otwiera. Co mnie trochę uwiera, bo czuję że on może mieć w głowie jakieś myśli o tym czytaniu których nie powiedział.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

A może po prostu nie ma żadnych myśli i to ty za bardzo kombinujesz? Ludzie często nie procesują takich rzeczy tak intensywnie jak ci którzy to przeprowadzają. Dla niego to mogło być po prostu nieudane piątkowe popołudnie i tyle. Naprawdę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arkana_74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 59

@Tojadek81 Możliwe, ale z opisu wynika że on jednak powiedział coś w stylu 'to ja zdecyduję co dla mnie dobre' - a to nie jest reakcja kogoś kto ma to gdzieś. To jest reakcja kogoś kto coś poczuł i postanowił to zablokować. Małe zdanie, ale sporo mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie. I to zdanie zdradza że coś dotknął, nawet jeśli nie chce tego przyznać. Ale z drugiej strony - i tu się trochę zgadzam z Tojadek81 - to nie jest twoja odpowiedzialność żeby to rozgrzebywać. On ma wybór czy przepracuje to we własnym tempie czy nie. Twoja rola jako osoby robiącej czytanie skończyła się kiedy wyjaśniłeś znaczenie run.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@perunika_80)
Połączone: 2 lata temu

Ale właśnie, czy na pewno skończyła? Bo teraz mi się przypomniało że gdzieś czytałam - chyba na jakimś blogu o runach - że dobra praktyka to jest zaoferowanie rozmowy po fakcie, po kilku dniach, jak emocje opadną. Nie narzucać się, ale dać sygnał że jest przestrzeń. Guslarz97, czy coś takiego próbowałeś zrobić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Perunika_80 Nie, nie próbowałem. Teraz jak piszesz to myślę że może właśnie to było brakujące ogniwo. Ale z drugiej strony boję się że takie 'hej, chciałem pogadać o tym czytaniu' skończyłoby się kolejnym murem. No i jesteśmy w pracy, nie chcę stawiać go w niezręcznej sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

no i tu jest prawdziwy problem, bo praca komplikuje wszystko. gdyby to byl zwykly znajomy to mozna by powiedziec, dobra porozmawiajmy albo nie i odpuscic. ale w pracy musisz z nim siedziec i sie dogadywac niezaleznie od tego co sie stalo. to jest dodatkowy ciazar ktorego nie ma w przypadku czytania dla kogoś obcego


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobrze że to widzisz. Szczerze, moim zdaniem błąd nie leży w samym czytaniu ani interpretacji, tylko w tym że nie było wyraźnej granicy zanim zaczęłeś - czyli umowy między wami co to jest i czym nie jest. Bez tego każda cięższa runa staje się potencjalnie problemem relacyjnym a nie informacją energetyczną. I to nie jest specyfika run, to jest zasada przy każdym czytaniu dla bliskich.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franciszkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Azalia To prawda, ale mam wrażenie że taką 'umowę' łatwo zaproponować w teorii a trudno przeprowadzić w praktyce. Szczególnie z kimś kto nie jest w temacie. Bo jak tłumaczysz komuś sceptykowi czym NIE jest czytanie to automatycznie budujesz w nim jeszcze większy sceptycyzm. Trochę pułapka.


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Pułapka tak, ale z niej da się wyjść. Nie trzeba tłumaczyć filozofii. Wystarczy jedno krótkie zdanie przed - na przykład: 'runy nie dają wyroków, pokazują energię sytuacji, możemy o tym porozmawiać po albo nie, jak chcesz'. Proste, nie ezoteryczne, nie przeładowane. To zdanie usuwa 90% problemów z oczekiwaniami.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

ej a ja mam inne pytanie, bo teraz mi przyszło do głowy - czy Hagalaz i Nauthiz razem to faktycznie tak ciężki układ? bo czytałem różne interpretacje i część źródeł mówi że Hagalaz to raczej oczyszczenie, transformacja, nie katastrofa. czy to nie jest tak że interpretacja zależy mocno od tego kto czyta i jaki ma system?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Mistyk No tak, Hagalaz jest wieloznaczna i masz rację że w wielu podejściach to transformacja przez kryzys a nie sam kryzys. Ale połączona z Nauthiz, która mówi o ograniczeniu i konieczności, układ robi się dosyć jednoznaczny. To nie jest 'zmiana na lepsze za rogiem', to raczej 'coś się musi zepsuć żebyś mógł odbudować'. Różnica jest subtelna ale dla kogoś kto słucha o swojej pracy - bardzo odczuwalna.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

I to jest mega ważne co Elzbietkaa napisała! Bo właśnie to jest clue, ze te same runy powiedziane innymi słowami mogą być odebrane zupełnie inaczej. Guslarz97, jak konkretnie to sformułowałeś kiedy je opisywałeś? Bo to naprawdę ma znaczenie, może nie zrobiłeś nic złego merytorycznie ale słowa mogły być po prostu za bardzo dosłowne jak na kogoś nieoswojonego z runami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Julisia.1 Mówiłem mniej więcej że Hagalaz oznacza że coś się aktualnie kruszy lub będzie się kruszyć w tej sytuacji, i że Nauthiz sugeruje że jest jakaś potrzeba której nie widzi albo która jest zablokowana. Nie użyłem słów 'katastrofa' ani 'koniec'. Ale teraz jak patrzę na to co napisałaś, to może 'kruszy' było zbyt plastyczne. Nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@arkana_74)
Połączone: 3 lata temu

Szczerze? 'Kruszy się' to jest dosyć wyrazisty obraz i dla kogoś kto pierwszy raz słyszy czytanie w kontekście jego własnej sytuacji zawodowej, to mogło zabrzmieć jak twierdzenie że jego praca się sypie. Nie mówię że źle zrobiłeś, mówię że przy sceptykach warto chyba używać bardziej otwartych sformułowań, pytań zamiast twierdzeń. 'Co w tej sytuacji możesz czuć jako niestabilne?' zamiast 'to się kruszy'.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

no i właśnie! 'kruszy się' brzmi jak coś nieuchronnego, a w runach chodzi raczej o energię która MOŻE się zmaterializować, nie że na pewno się zmaterializuje. Guslarz97, czy mówiłeś mu że to jest tylko obraz sytuacji a nie wyrok? bo to jest kolosalna różnica i nie wiem czy to padło


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@franciszkaa)
Połączone: 3 lata temu

szczerze to sama mam z tym problem przy czytaniach, bo jak już wejdziesz w energię interpretacji to łatwo zapomniec powiedzieć tego meta-zdania na początku albo w środku. a dla osoby po drugiej stronie to jest właśnie to zdanie które wszystko zmienia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Franciszkaa no tak, właśnie sobie teraz odtwarzam tę rozmowę i... chyba nie powiedziałem tego wprost. mówiłem o 'energii sytuacji' ale nie powiedziałem literalnie że to nie jest przepowiednia. myślę że dla niego te słowa mogły się zlać w jedno


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

i tu jest clou sprawy moim zdaniem. bo 'energia sytuacji' to jest nasz wewnętrzny język, my wiemy co to znaczy. ale ktoś z zewnątrz słyszy 'kruszy się' i 'energia' i jego mózg składa z tego: 'ta osoba mi mówi że moja praca się posypie'. to nie jest jego wina że tak to odbiera


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

a może po prostu czytanie dla kogoś ze swojej pracy to generalnie zły pomysł niezaleznie od tego jak jest przeprowadzone? bo relacja zawodowa zakłada pewną neutralność i nagle jeden z was ma wgląd - albo myśli że ma - w sytuację drugiego. to zmienia dynamikę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arkana_74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 59

@Tojadek81 to jest bardzo dobra obserwacja i myślę że tu jest sedno. nie w samych runach, nie w sformułowaniu, tylko w tym że kontekst zawodowy i kontekst czytania są po prostu trudne do pogodzenia. jeden z nich musi ustąpić


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

ale zaraz, czy to nie jest trochę przesada? ludzie robią czytania dla znajomych, dla rodziny, czemu kolega z pracy miałby być inaczej traktowany? chyba zależy od relacji nie od kontekstu zawodowego jako takiego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Mistyk bo rodzina i znajomi mają z tobą relację w której już jest dużo osobistych informacji wymienionyx. a z kolega z pracy ta relacja jest zdefiniowana przez zadania, projekty, hierarchię. czytanie wyłamuje się z tej definicji i nikt nie wie jak się potem zachować


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

dokładnie to. i do tego dochodzi coś o czym rzadko się mówi - po czytaniu dla bliskiej osoby można się 'schować' na jakiś czas jeśli coś zaiskrzyło. z kolegą z pracy nie możesz, bo jutro siedzisz z nim na spotkaniu o 9 rano. to jest presja której nie da się zignorować


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

ej ale czekajcie, bo mam pytanie - czy guslarz w ogóle probowal mu wytlumaczyc PRZED czytaniem co to jest i jak dziala? bo jak ktos nie wie nic o runach to moze sie przestraszyc nawet lagodnej interpretacji, co dopiero hagalaz z nauthiz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Heniek tłumaczyłem, ale teraz jak myślę to raczej powierzchownie. powiedziałem że runy to stary system wróżebny i że każda ma znaczenie. nie tłumaczyłem że są wieloznaczne, że kontekst robi robotę, że nie ma jednej poprawnej interpretacji. założyłem że to oczywiste, a to oczywiście nie jest oczywiste dla kogoś z zewnątrz


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@perunika_80)
Połączone: 2 lata temu

o matko, właśnie sobie to uświadomiłam - ja też tak robię! daję jakieś ogólne intro a potem skaczę w detale. a dla osoby po drugiej stronie to jest jak gdyby nagle ktoś zaczął mówić po chińsku po jednym słowniku wyrażeń


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@franciszkaa)
Połączone: 3 lata temu

i to jest problem z entuzjazmem przy czytaniu - tak bardzo chcesz już wejść w interpretację, że te wstępne ustalenia lecą z automatu albo wcale. a to jest właśnie ta warstwa która chroni i ciebie i osobę czytaną


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

swoją drogą mam pytanie do Guslarz97 - jak długo znacie się z tym kolegą? bo to też trochę zmienia obraz. inaczej jest kiedy robisz czytanie komuś z którym gadasz od lat, a inaczej kiedy to jest znajomy z biura z którym rozmawiasz głównie o projektach


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Elzbietkaa jakieś dwa lata. nie jesteśmy przyjaciółmi, ale wychodzimy na kawę, gadamy o czymś więcej niż praca. myślałem że to wystarczający poziom zaufania. może się myliłem co do tego


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

dwa lata to nie jest mało, ale tez nie jest tak ze juz wszystko wiesz o czlowieku. moze on ma jakies wrazliwosci ktorych nie pokazuje w pracy a te runy trafily dokladnie w to. i dlatego tak zareagowal - nie dlatego ze czytanie bylo zle, ale dlatego ze dotknelo czegos co on chowai


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: